Reklama
  • Forum wedkuje.pl2010-07-10 16:43:05

    Jeśli ktoś ma chęć powędkować na zb. sulejowskim od strony Zarzęcina to czeka go nie lada przygoda,a mianowicie nie wolno dojechać nawet do wody i 20m.Samochód trzeba zostawić pół kilometra od linii brzegowej na drodze głównej zwanej duktem między Zarzęcinem,a Karolinowem.Straż leśna wygania wszystkich którzy podjechali samochodem,a przecież każdy z wędkarzy ma co nosić,ale co to kogo obchodzi-takie prawo.Nadleśnictwo jest konsekwentne i mówi,że nie wolno wjechać samochodem do lasu-normalnie szlag człowieka może trafić.Płacimy podatki opłacamy składki wędkarskie za które dzierżawimy wody i jeszcze nie wolno nam nad nie podjechać,czyli nic społeczeństwu nie wolno,wolno siedzieć w domu w czterech ścianach,a nie wypoczywać na świeżym powietrzu.Komu się chce tachać pół kilometra toboły.Wszędzie zakazy na Miedznej zakazy,na Drzewicy powbijane krawężniki,na Sulejowskim nie wolno pod wodę dojechać,ale wolno rzeki regulować wyrzynać wszystkie drzewa które są nad tymi właśnie rzekami,ale do zbiorników nie wolno!!!!!!bo coś się stanie,a gówno się stanie-to co wolno społeczeństwu!!!!!wiem,wiem wolno nam i trzeba płacić podatki.Na razie skończe bo mnie kurwica bierze.

  • kazik 2010-07-10 18:46:10

    Ta moda to nie tylko u was zaczyna się . Na zbiornik w Nieliszu (około 900 h) również na wszystkich drogach dojazdowych  zakazy postawili i tylko dwa parkingi i to na łące udostępnili . Teraz aby powędkować  z brzegu to i dwa kilometry trzeba wędrować na miejscówkę z tobołami , bo woda podniesiona , trawy i krzaki zatopione , a że porządku z tym nie chce się robić to lepiej zakazać dojazdu zrobić i jest spokój . Zbiornik bez infrastruktury drogowej i odpowiedniego zagospodarowania , bo się nie chce , a zakaz zawsze łatwiej wprowadzić .

    Co tam wędkarze i turyści jak chcą łowić czy odwiedzać zbiornik niech się męczą . Chcieli natury 2000 to niech nie narzekają , ale jak wykosić brzegi czy wyregulować rzekę to natury 2000 już nie ma . Takie dzisiaj Polaków myślenie . Niedaleko tego zbiornika bo w Szczebrzeszynie chcą drugi zbiornik budować aby turystów przyciągnąć , a tym nie ma komu się zająć , choć jest niedaleko . Tak właśnie wygląda komercjalizacja w Polsce . Opłaty pobierać i nic w zamian .

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-10 20:04:53

    Brawo Kaziu masz rację,nie chcę się powtarzać,ale zobaczcie sami do jakich paradoksów dochodzi,między innymi z barbarzyńską wycinką lasów!!!!rżną drzewo aż wióry lecą,ścinają hektary  i co i nic,ale do wędkarzy czy turystów którzy chcą nad wodą odpocząć się czepiają i od razu mandaty.Wszystko zaraz leśniczym przeszkadza,bo śmieci,bo jakimś duktem samochód przejedzie,a przejedzie i kierowca go postawi w cieniu i niech sobie stoi,a zobaczcie jak jest wycinka to co robią te samochody co to drewno wożą,rozpier........lą całą drogę w lesie i co i nic,ale przecież im wolno.To co mamy do cholery w domach siedzieć,jest lato,ciepło to każdy chce nad wodą posiedzieć.A czy nie można się dogadać i jakieś parkingi porobić,nieeeee najlepiej powstawiać zakazy.To ja się pytam po jaką cholerę okręgi z naszych składek płacą dzierżawę państwu jak nie możemy do wody dojechać.To może jak już wybudują te drogi i autostrady to zrobią też zakaz wjazdu na te piękne drogi bo przecież ich kierowcy samochodów rozpieprzą.Doprowadzili nas to niewoli!!!!!!!!!Nigdzie nie wjedź,nigdzie nie stań,na grzyby nie!!! na ryby nie!!!!!AAAAA W PIZDU!!!!!!

  • kazik 2010-07-10 20:21:59

    Kolego ,, Kylon” nie denerwuj się bo to nic nie pomoże . Chcieliśmy prywaty i samowoli gospodarczej to ja mamy . Jeden panem i może wszystko a drugi kaganiec na głowę (nie powiem inaczej bo źle brzmi) i niech się cieszy że oddycha . Taka dzisiaj jest Polska .

    Aha i jeszcze gębę na kłódkę bo pracy nie znajdziesz . To jest nasza demokracja i jak widzę to niektórym się podoba . Wrócę jednak do tematu . To się zaczyna dziać prawie wszędzie bo każdy tylko patrzy ile zarobi na tym , a jeżeli nie to po co się trudzić i lepiej zakaz wprowadzić niech nie przynosi zysku , to łatwiej będzie od państwa lub samorządu  lokalnego w przetargu wykupić .

     

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-10 20:29:02

    Sory,ale można się wkurzyć,mamy związane ręce,nie raz już mówiłem w okręgu żeby jakieś parkingi porobić,nawet za jakąś drobną opłatą i co!! i nic cisza!!!Głową muru nie przebijesz.nie wiem dlaczego społeczeństwu tak się życie utrudnia.Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za słowa.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-11 14:59:52

    Koledzy o tym, że na sulejowskim można postawić samochód tylko przy głównym dukcie to od dawna wiadomo i że leśni ganiają również. Pomagają im w tym również funkcjonariusze policji wodnej, którzy podpływają do brzegu i lepią mandaty. Ale moim zdaniem to również wina nas wędkarzy jak może i większa pseudo turystów. Bo na jednym ze szkoleń z PSR na której był również komendant Straży Leśnej ze Smardzewic powiedział, że na dowiezienie sprzętu nie będą zwracać uwagi. Ale jeśli jeden panisko (wędkarz czy turysta) z drugim wjadą i koło d... mają leśnych to takie efekty teraz są. Co śmieszne z piątku na sobotę byłem na nocnej zasiadce właśnie na Zarzęcinie i afera... Związek Harcerstwa Polskiego wydzierżawił od nadleśnictwa Smardzewice potężny teren na całowakacyjny obóz harcerski. Pogrodzili drogi dojazdowe, powpinali tablice "Zakaz Wstępu teren wydzierżawiony" i co. Czy okręg piotrkowski coś wie na ten temat. Przecież jest dzierżawcą tej wody. Koledzy wędkarze z Końskich mieli spięcie z harcerzami i leśniczym i ci drudzy powiedzieli, że teren pod obóz zajmuje doś dużą powierzchnię i wędkarze i turyści nie mają wstępu. Rozumiem wszystko ale wydaje mi się że prawo wodne nakazuje zostawić wolne dojście do wody. Drugie będąc wędkarzem z piotrkowskiego to dla mnie pikuś ale koledzy z innych okręgów np. kieleckiego wnoszą dodatkową opłatę na nasze wody i co mogą się obliznąć smakiem wędkowania np na Zarzęcinie.
    Dobrze powiedział jeden z polityków "Polska to dziki kraj".

  • Gruzinek 2010-07-11 15:07:53

    A gdzie są ORŁY z Waszego Okręgu PZW...? Przecież wystarczy się dogadać z leśnikami. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Leśnicy chcą zarobić i zawsze będą karać ale jak Okręg PZW "dogada" (opłaci, wykupi coś w rodzaju pozwolenia) się z leśnikami, to chociaż członkowie danego Okręgu nie będą karani.
    Wystarczy tylko chcieć.

  • zegar 2010-07-12 10:00:16

    Sęk w tym że już od ponad 10 lat chcemy tą sprawę uregulować z zarządem lasów państwowych. Jednak oni nie godzą się na żadne ustępstwa. Dzięki pomocy burmistrza miasta Sulejowa dostaliśmy małą działkę nad wodą i możemy dojechać nad sam zalew zwodować łódkę, lub połowić. I można na nią wjechać i zostawić samochód bez żadnych kar ze strony straży leśnej. Tylko że ona jest na samym początku zalewu, ale dobre i to.

  • Reklama
  • pawelz 2010-07-12 10:44:24

    Nie znam nazw lesnych drog wokol zalewu. Ale wczoraj bylem z rodzina w karolinowie ale nie na parkingu tylko jakas droga w lewo przed samym parkingiem. Przez las do zalewu mialem nie wiecej jak 100 m. Czy tam mozna bylo wjechac. ? Bo jak nie to stalo tam mase aut (w tym i moje) a policji ani nikog ani sladu. A jak mozna, to nie ma znowu tak daleko do wody. Bez przesady. To pieszo niecala minuta.

  • Sniper64 2010-07-12 10:59:39

    A gdzie są ORŁY z Waszego Okręgu PZW...? Przecież wystarczy się dogadać z leśnikami. A jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Leśnicy chcą zarobić i zawsze będą karać ale jak Okręg PZW "dogada" (opłaci, wykupi coś w rodzaju pozwolenia) się z leśnikami, to chociaż członkowie danego Okręgu nie będą karani.
    Wystarczy tylko chcieć.

    Orły odleciały...:) jak zawsze!

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 11:14:11

    Wiadomo,że nie w każdych miejscach jest 100m do wody w niektórych jest 400m,ale jak wszyscy wiemy dzieją sie rózne rzeczy,malują samochody to ukradną koła,albo spuszczą paliwo,takie cyrki sie dzieją i każdy chce mieć przy sobie samochód,ale beż przesady co by się stało jak by można podjechać pod brzeg zbiornika,no tak jakieś 20,30m.A przecież lasy państwowe,a państwo to my-ale......

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 12:19:51

    Szanowny Kylonie. Ten temat to naprawdę kawał szkła w oku. Możemy się jednoczyć i próbować coś z takimi obrazkami zrobić. Jednak by cokolwiek zdziałać, muszą nas popierać nasze władze.

    Nasze władze natomiast mają inne problemy - takie dla mydlenia oczu.

    Pamiętasz nasze kłótnie o uczestnictwo w zebraniach kół, zjazdach, działalności władz związkowych.... Pamiętasz? 

    Sam widzisz, jesteśmy tylko zwykłymi głupkami których wszyscy dookoła rżną w d*. Mamy posłów, radnych, urzędy gminne, wiejskie, miejskie, starostwa, wojewodów, i nikt z nich nie widzi problemu. Wszyscy nas olewają. A niektórzy z możnowładców sami wędkują! Tylko ze oni wjadą wszędzie, bo mają upoważnienia.

    Ja się cieszę z faktu ze moja zona wyrobiła sobie kartę parkingową dla niepełnosprawnych. 

    Z jej choroby sie nie cieszę oczywiście, ale z tej karty tak. Bo teraz ja mam w d* wszystkich cwaniaczków od wałów p.pow. dróg dojazdowych do wód, dostępu do łowisk.... ta karta pozwala mi łamać zakaz wjazdu wszędzie gdzie tylko chcę i pozwala mi parkować prawie wszędzie, pod warunkiem ze żona jest ze mną. A że kobieta też lubi powędkować, to teraz ja rżnę w d* wszelkie zakazy.

    Tylko ze to nie jest metoda! Powinniśmy jednak na władzach wymóc respektowanie naszych praw które nam zapisano, czyli 

    SWOBODNEGO DOSTĘPU DO WÓD!

    pozdrawiam serdecznie.

  • Reklama
  • pawelz 2010-07-12 13:49:57

    Wiadomo,że nie w każdych miejscach jest 100m do wody w niektórych jest 400m,ale jak wszyscy wiemy dzieją sie rózne rzeczy,malują samochody to ukradną koła,albo spuszczą paliwo,takie cyrki sie dzieją i każdy chce mieć przy sobie samochód,ale beż przesady co by się stało jak by można podjechać pod brzeg zbiornika,no tak jakieś 20,30m.A przecież lasy państwowe,a państwo to my-ale......

    A co by sie stalo gdyby wczoraj (niedziela) wszyscy ktorzy przyjechali wypoczac probowalo dojechac do wody ?. Nie wyobrazam sobie tego. Samochodow byly setki. Gdyby to wszystko podjechalo pod woda, przyjemnosc z siedzenia tam bylaby watpliwa. Pomijajac ruch jak na Marszalkowskiej. Panowie, jestem wedkarzem, ale nie kazdy jest i niektorzy chcieliby w spokoju z dala od smierdzacych silnikow posiedziec nad woda.
    PS. Miedzy innymi dlatego nie jezdze juz na Treste. Tam auta moglyby wjechac do wody. strach dziecka sposcic z oka. Corka ma 1.5 roku i nie chcialbym zeby kolo niej przejezdzal co chwile jakis samochod.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:02:58

    Znów skrajność. Ręce opadają.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:06:06

    ....... :-).........

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:10:25

    Kol.pawelz wczasowicze i osoby odpoczywające nad wodą mają takie same prawa co wędkujący i nie ma w tym nic dziwnego że wszyscy ciągną nad wodę, dojedzie tyle ile sie zmieści, a to nie trwa cały rok lecz kilka słonecznych tygodni a reszta jest dla wędkarzy.

    Przez około dziesięć miesięcy woda należy do wędkarzy i o co jeszcze są pretensje ???..............

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:23:56

    Tu się nie zgodzę, bo mogę łowić wedle prawa, ale obok wisi tablica "ZAKAZ KĄPIELI".

    Czyli jeśli ktoś na wodzie PZW naruszy spokój mojego wędkowania, to zgodnie z treścią tej tablicy mam prawo temu komuś zrobić kuku. Tylko ode mnie wtedy zależy, czy pozwolę naruszać spokój mojego łowiska.

    Zazwyczaj odpuszczam, bo rozumiem ludzi pragnących spędzić letni dzień nad wodą kiedy leje się z nieba ukrop. Ale jest to tylko moja dobra wola.


  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:25:21

    Tak samo ja nie mam prawa wyjąć wędki i iść sobie pośmigać spinningiem na kąpielisku publicznym. Tam nie ma zakazu kąpieli.....

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:38:37

    Zgodzę się z Mirkiem są to wkurzające sytuacje, biorąc pod uwagę że każdy członek PZW płaci za pobyt nad tą wodą  czego już nie wymaga się od odpoczywających osób którzy przy wielkiej okazji pozostawiają po sobie niezły bajzel.
    Jednak też sobie odpuszczam bo wiem że ci ludzie chcą pochlapać się odrobinę w chłodnej wodzie. Unikam połowów blisko kąpielisk, lecz jak ktoś pływa sobie dalej niż to możliwe wtedy mam ochotę takiemu pacnąć ciężarkiem w głowę, nie robię jednak tego ponieważ zarówno ten fakt i jak zrobienie komuś ghostmirowskiego kuku może zakończyć się pobytem w bardzo chłodnym miejscu na bardzo długo.....


  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 15:43:58

    No tak o ile takowe są tablice to się zgadzam, tyle że paweltz nie wspominał o tablicach.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 16:49:28

    Bo Pawelz popada w skrajności. On chyba by chciał, żeby wszystkie wody były otoczone zakazami wjazdu i żebym na kilkudniowe zasiadki dybał z dwukółką  zaprzężony jak koń. 

    Zresztą jeszcze kilka poglądów ma ciekawych, ale każdy ma prawo je mieć. Więc niech ma. 

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-12 16:54:58

    Bo Pawelz popada w skrajności. On chyba by chciał, żeby wszystkie wody były otoczone zakazami wjazdu i żebym na kilkudniowe zasiadki dybał z dwukółką  zaprzężony jak koń. 

    Zresztą jeszcze kilka poglądów ma ciekawych, ale każdy ma prawo je mieć. Więc niech ma. 



    Zgadza się a cos już na temat jego poglądów wiem, a pytań nie ma końca zawsze ostatecznie jest ta skrajność.......

  • pisaq 2010-07-12 22:21:46

    A ja chciałbym, aby Koledzy spojrzeli na to z innej strony.
    Wiadomo, jesteśmy wędkarzami, nikt się z nami nie liczy, mamy płacić i siedzieć cicho, ale...
    Zbiornik Kozłowa Góra, ładna zaporówka. Z jednej strony wybetonowany wał, z drugiej przepiękne lasy. Nie będę mówił, którą stronę sobie upatrzyłem bo wiecie ;)
    Z obu stron obowiązuje zakaz wjazdu, są dwa parkingi (niestrzeżone, jeden specjalnie oświetlony i ogrodzony, drugi w sąsiedztwie przystanku KZK GOP...).
    Dojście do pierwszej-lepszej miejscówki w lesie to jakieś 100-150m marszu przez las, dalsze stanowiska znajdują się nawet 2-2,5km od parkingu (w linii mniej więcej prostej).
    Wiadomo, jak ktoś ma dużo gratów to będzie miał problem. Duży problem.
    Ale w trakcie sezonu ludzie nie robią sobie z tych zakazów absolutnie nic i brzeg wygląda jak parking pod centrum handlowym. Nic to, że istnieje strefa ochrony sanitarnej. Nic to, że pobliskie bagna są siedliskiem wielu rodzajów ptaków. Skuterów, motorowerów i motocykli nikt nie kontroluje, właściciel zawsze może powiedzieć, że pchał pojazd od samego parkingu.
    Powiem szczerze, nie podoba mi się to. Bardzo.

    Dobrym rozwiązaniem byłaby możliwość wjazdu (czyt: odstąpienie od nałożenia mandatu) przy okazaniu ważnej legitymacji PZW.

  • pawelz 2010-07-13 08:40:34

    Bo Pawelz popada w skrajności. On chyba by chciał, żeby wszystkie wody były otoczone zakazami wjazdu i żebym na kilkudniowe zasiadki dybał z dwukółką  zaprzężony jak koń. 

    Zresztą jeszcze kilka poglądów ma ciekawych, ale każdy ma prawo je mieć. Więc niech ma. 


    A gdzie ja napisalem ze jestem za calkowitym brakiem dojazdu. Dwa razy napisalem ze powinny byc zrobione parkingi wokol zalewu. Podjezdzasz na parking, zabierasz graty i idziesz nad wode. Parkingi oczywiscie 100 m od wody a nie 2 km. Nad rzekami tez wszedzie sie nie dojedzie i jakos nikt nie protestuje. Na pomorzu tez maja nie lekko. To co wzdluz rzeczek pobudowac drogi zeby wedkarze nie musieli dymac np 4 km przez chaszcze do najlepszych odcinkow rzek ?
    To nie ja popadam w skrajnosc. Ale odnosze wrazenie ze jako grupa (wedkarze) mamy jakies dziwne roszczenia nie bardzo wiadomo do kogo. Lasy Panstwowe, Skarb Panstwa czy kto ma wam wybudowac te drogi ?.
    A moze jeszczse tak jak kina zrobic lowiska dla zmotoryzowanych. Nawet nie trzeba bedzie wylazic z auta.
    To ze tachamy cale kilogramy sprzetu to czyja to wina ?. Do kogo pretensje ze tak ciezko. Przeciez nikt nikomu nie kaze nosic tony zanet, krzeselka, kilku wedek i bog wie jeszcze czego. Pamietam, jak bedac dzieckiem, jezdzilem z ojcem nad Zalew Sulejowski autobusem. Z przystanku trzeba bylo dymac kawal np. na pierwsza zatoke o pojsciu na treste nie wspomne. Ale jakos bylo OK. Nikt nie plakal nie skarzyl sie ze autobus nie podjezdza do wody.
    I wiecie co. Dopoki nie zaczeto stosowac sprezyn, lowic na kilka wedek na grunt ryba byla. Era sprezyny odciagnela ryby od brzegu, splawikowcy nie mieli za bardzo do gadania, tony zanety zaczeto walic do wody i wedkarze maja to co maja. Od wielu lat wielkie g..o.
    No ale kiedys wedkarz nad zalewem to gosc lowiacy na jedna wedke na splawik siedzacy rano na krzeselku. Teraz wedkarz na zalewie to gosc rozwalony na lezaku, wokol kilka wedek ze sprezynami, wiadra z zanetami i masa innego rupiecia. To nie dziwota ze takim nie chce sie przejsc przez las 100 - 200 m do lowiska. Ciekawe co by taki powiedzial jak mialby przejsc z Plytnicy do Ptuszy tylko po to zeby polowic ryby na Gwdzie wracajac do schroniska (obecnie motel).A ja tak robilem bo w poludnie nie bylo zadnego autobusu. Wiec z buta lecialo sie 6 km o 14 w upal zeby o 16 zaczac lowic wracajac rzeka.

    Na szczescie nie lowie juz na zalewie i tak naprawde sprawa dojazdow dotyczy mnie tylko jak jade na grilla czy pomoczyc sie w wodzie. I jakos dzwiganie tobolow calej rodziny nie sprawilo mi jakiegos strasznego wysilku. Nie zaczalem marudzic czemu nie moge wypakowac tego calego badziewia nad woda.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-13 15:36:22

    Hmmm. Przyznam, że kilka argumentów do mnie trafiło. Nie o to jednak chodzi. Pojawiła sie bowiem tendencja, żeby za wszelką cenę uniemożliwiać wędkarzom dostęp do wody. Ja wiem jaki jest powód, a Wy?

    W moich okolicach są zbiorniki nad które od lat można było dojechać bez problemów. Jakoś nie zauważyłem specjalnego tłoku nad wodą, samochodów nie było aż tak wiele. Każdy sobie podjechał, rozbił namiot, był spokojny o auto.

    Teraz siedząc koło auta drżysz ze strachu, że ktoś ci mordę obije i auto zdemoluje. Ale nasze władze postanowiły nas udupić i powymyślali miliony powodów by zagrodzić drogi dojazdowe do łowisk, które były niegdyś dostępne.

    Najlepiej i najłatwiej - spowodować żeby w sztuczny sposób spadła presja wędkarska.

    I TO MI SIĘ NIE PODOBA !!!! W takim przypadku można dany zbiornik olać, nie zarybiać, nie kontrolować... choć z brakiem kontroli bym polemizował, bo wraz z brakiem dostępu dla prawdziwych wędkarzy rośnie pole do procederu kłusowniczego.

    No i nie to wędkarstwo co kiedyś. Teraz jesteśmy trochę bogatsi w sprzęt!

  • adam-urbanczyk 2015-11-18 07:15:07

    Panowie można wjechać od strony zarzęcina Bar Bacówka Wsciekły pies Fregata Harcerze Jest możliwość Np. Przy barze bacówka jest parking trawiasty dla wędkarzy



Reklama
Reklama