Reklama
  • Forum wedkuje.pl2010-05-04 21:37:25

    Dzisiaj rano z kolegą na naszych miejscach przy ukochanej Odrze zebraliśmy dziewięć 100 litrowych worków śmieci ! Mało kto odwiedza te miejscówki ale widać jak już wpadnie to daje z siebie ile może ! Czy tak musi być , dlaczego wędkarze nie nie mają szacunku do natury , do samych siebie i innych ??? DLACZEGO ??????

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-04 21:40:53

    Rozumiem Cię kolego. Poruszyłem podobny problem w społeczności w wątku pod tytułem "Weekend majowy - drżyj mała płotko". Ty zbierałeś śmieci po przypadkowych wędkarzynach albo i zwykłych brudasach. Ja widziałem bród pozostawiony po uczestnikach zawodów wędkarskich różnej kategorii.

  • Crea 2010-05-04 21:56:08

    Nic na to nie poradzimy... Sezon się dopiero rozkręca, turystów przybywa, rozkładają kempingi, namioty, biwaki, że aż kolorowo... od śmieci po nich pozostawionych najbardziej...

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-04 22:06:31

    Dlatego my musimy to wszystko sprzątać , kolego , my wędkarze !!!wiesz jaka jest sytuacja u nas , wszyscy śmiecą a sprząta garstka !!!sam upycham co znajdę wokół zalewu i rzeki , dobrze że mamy rozstawione worki w kilkunastu miejscach !!!!pozdrawiam Piotrze , i częściej bywaj na portalu !!!!!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-05-04 22:53:45

    Grzegorz to smutne, u mnie nad wodą na całe szczęście jeszcze czysto po wiosennych porządkach i worki jeszcze nie są pełne.

     

    Niestety nie uda nam się wszystkich uświadomić, zwłaszcza tych których na portalu nie uraczysz bo wolą nabrudzić niz trochę wiedzy od innych otrzymać, a że o dzieleniu się własną zapomnijmy bo cóż mógłby nam taki człek żec: jak w krzaki torebkę po zanęcie żucić, czy puszkę po kukurydzy kto dalej do wody wrzuci?

     

    Trochę to nasze pisanie Syzyfem zalatuje.

     

    Pozdrawiam Cię i życzę czystych łowisk.

  • pisaq 2010-05-05 10:02:35

    Kurcze, jakiś czas temu byłem nad jednym z wielu zalewów, pogoda była super - było ciepło, praktycznie bezwietrznie, słoneczko świeciło, no cud-miód. Siedziałem na fotelu i popijałem piwko, poczułem chęć chwilowego oddalenia się i wejścia za linię drzew. Gdy to uczyniłem spostrzegłem, że wcale nie stoję na ziemi, ale na workach ze śmieciami przysypanych liśćmi.
    Ze śmieci "luzem" uzbierał się cały worek 35l, za drugim razem to samo.
    Co najgorsze, śmieci można znaleźć nawet 5m od kosza :/
    Dzięki temu wiem jakie zanęty są stosowane najczęściej (Lorenc i Stil), jakie przynęty cieszą się uznaniem, jakie trunki preferują wędkarze (wódka Starogardzka i piwo Tyskie bądź Żubr) i znam ulubione przegryzki ich pociech i osób spacerujących wokół zbiornika :/

    Tragedia. Zawsze zabieram ze sobą worek na śmieci i coś tam pozbieram, wiadomo, że sam nie zabiorę wszystkich śmieci, bo nie mam stara, ale najbardziej wkurza to rzucanie śmieci na ziemię, mimo, że kilka kroków dalej jest kosz na śmieci!
    Jeżeli targa nad wodę 3kg paczkę zanęty, dwie 0,5kg puszki piwa to ma siłę je nosić, ale 10g paczkę PO zanęcie i 50g puszki PO piwie unieść już nie może, dziwne!
    A to wszystko można wrzucić do wiaderka PO zanęcie i opróżnić w najbliższym śmietniku, albo i u siebie pod blokiem/na placu, ale po co? :/

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-05 11:01:59

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-05 21:19:53

     

    Tomikan1129 wzorowa fotaka , chyba pójdę za ciosem i zrobię coś takiego na naszych miejscach. A wracając do tematu to przypominam sobie jak kilka lat temu siedziałem nad Odrą z feederem , ryba brała wyśmienicie , brały spore leszcze , brzany a do tego walczyłem ze sporym karpiem jednak przypon skapitulował ! Dziwiło mnie bardzo to , że tak dobrze bierze ryba gdyż kilka wypraw wcześniej miałem mizerne wyniki !? Po około godzinie przyszedł na miejsce starszy mężczyzna , miał rower i przytroczone do niego teleskopy z dość ciekawie miękkimi szczytówkami , zrobione ala feeder hehe ciekawy pomysł . Wracając jednak do rzeczy , człowiek ten się dziwnie kręcił za moimi plecami i wreszcie zapytał czy może usiąść obok mnie . Oczywiście skinąłem głową i zaprosiłem go na moje stanowisko ! Rozwinęła się między nami rozmowa , dowiedziałem się , że ma on 90 lat , ryby łapie już od 83 ( hehe niezły wynik prawda ? ) i co najważniejsze karmi w tym miejscu od dwóch tygodni kukurydzą zaprawioną cukrem, waniliowym ! Wtedy do mnie doszło , że to ani szczęście ani moja zanęta tak przyciąga rybki na to stanowisko . Rozmawialiśmy dalej a ryba brała jak szalona , Pan Piotr opowiadał o drugiej wojnie , jak łapał wtedy na leszczynowy kij , korek z wina i haczyk z igły albo szpilki ! Wspominał również czasy komuny , mówił jak w krótkim czasie z Odry zrobiono ściek i jak go to boleśnie dotknęło , mówił , że "" teraz to rzeka jest piękna i czysta nieeeee tak jak kiedyś "" ! Widziałem w oczach tego człowieka wielki szacunek do przyrody , natury i szczególnie ryb bo po zakończeniu wędkowania wypuścił kilka leszczy i karpia , zostawił sobie tylko trzy duże płocie a wrzucając ryby do reklamówki sięgnął jeszcze po jedną mówiąc "" płyń po morzach i oceanach "" i darował jej wolność ! Gdy zbieraliśmy manatki zauważyłem , że Pan Piotr złapał się za serce i usiadł na ziemie , przestraszyłem się ale on mnie uspokoił mówiąc , że w tym wieku tak bywa . Po chwili wstał , napił się wody i zaczął zbierać śmieci . Przyłączyłem się natychmiast i razem w około pół godziny uzbieraliśmy dwie reklamówki odpadków . Zaproponowałem mu , że odwiozę go do domu bo widziałem jak zmęczyła go ta praca jednak odmawiał kilka razy ale ja nalegałem i się zgodził . Śmieci wrzuciliśmy do bagażnika , rower przypiąłem do relingów i zawiozłem go do domu . Jego dom znajdował się około pięciu kilometrów od rzeki na drugim końcu wsi ! Na miejscu powitała nas starsza pani która głośno krzyczała na Pana Piotra coś w stylu "" pieronie stary zaś żeś boł na tych pierońskich rybach , wiysz , że ci nie wolno na kole tela lotać , umrzesz tam kiedy"" . Trochę się zestresowałem , że mi też się oberwie ale pani Maria mi podziękowała , że "" jejch chłopa żech do chałupy przykludził "" i podał rękę na do widzenia . Już zawracałem kiedy Pan Piotr wyleciał z domu z kartka , ołówkiem i poprosił mnie o numer telefonu , twierdził , że jak będę go brał po drodze na ryby to żona mu pozwoli jechać ! Wracając do domu sporo myślałem o tym człowieku , jego historii , o tym jakim jest wspaniałym wędkarzem ! Po kilku dniach będąc w pracy zadzwonił telefon , to był Pan Piotr , zaproponował rybki w sobotę , ucieszyłem się bardzo i obiecałem , że wpadnę po niego około siódmej rano . Na miejscu byłem zgodnie z umową , jednak nikt do mnie nie wychodził . Zapukałem , drzwi otworzyła jakaś kobieta , zapytałem o Pana Piotra a ta zaczęła płakać , w pierwszej chwili nie rozumiałem co się dzieje ale zaraz potem wyszła Pani Maria i powiedziała , że Piotr nie żyje , umarł wczoraj wieczorem , miał raka płuc ! Stałem tam chwilę jak wryty , nie wiedziałem co mam zrobić , wsiadłem do auta i wstyd się przyznać ale płakałem jak dziecko.

    Już miałem odjeżdżać gdy podbiegła Pani Maria , dała mi reklamówkę z kukurydzą i powiedziała , że Piotr przed śmiercią prosił żebym zakarmił miejsce za niego ten ostatni raz. Siedziałem na Naszym miejscu kilka godzin , wrzucałem ziarnko po ziarnku ,nie byłem w stanie łowić ! Szkoda , że nie poznaliśmy się wcześniej !!!!!!!!!

  • Reklama
  • szymon94 2010-05-05 21:27:38

    Prawdziwy wędkarz to taki który szanuje naturę i robi wszystko i nie pozwoli by nad wodą był wielki syf. Nie wystarczy tylko gadać i pouczać innych , lecz trzeba działać w tym kierunku i pokazywać innym że można :-)
    Naszym wzorem jest Franz

  • tomo25 2010-05-13 20:55:06

    Hej

    Koledzy szanowni, niestety myślę że szkoda czasu i nerwów na opisywanie takich procederów.
    Niestety bydła nie nauczy się kultury i szacunku do przyrody. Najgorsze jest to, że bardzo dużo śmieci zostawianych jest przez tzw. niedzielnych wędkarzy, którzy robią wypad na ryby z żoną i dziećmi a po sobie zostawiają parę kilo śmieci.
      Zostają po nich min. szpule po żyłkach, opakowania po woblerach co już samo za siebie mówi że taki specjalista "nakupił sobie sprzętu" w piątek i w niedziele z rodzinką "testował" nowe gadżety przekazując część swojej "kultury" swoim dzieciom. Tyle, że na koniec jełopowi ciężko było ruszyć d... i zapakować wszystko do samochodu bo przecież spędził pół soboty na picowaniu swojego rodzinnego samochodu, żeby wyglądać jak biznesmen nad wodą i nie będzie przecież zaśmiecał go odpadkami. Zresztą "i tak wszystko spłynie z wysoką wodą lub zarośnie trawą"
          Inny przypadek to całonocne zasiadki "na 5 wędek i kilka flaszek plus piwko na zapojkę"
    Po takiej ekipie zostaje pół monopola i sklepu spożywczego plus czasem jeszcze nawet siatki z rybami w wodzie bo "zapomnieli"
       Kilka takich grupek i subkultur wędkarskich by się znalazło jeszcze na pewno.
    Niestety minie kilka pokoleń nim uświadomimy sobie czym dla nas jest przyroda. Być może pewne nasze zachowania są pozostałością po dawnym ustroju. Kiedy to wszystko było "państwowe" i szczytem sprytu było zawłaszczyć sobie coś z tego dobrobytu, a to kilka drzewek wyciąć, a to kilka kilo rybek ukraść a to wykopać na "państwowym" lesie dołeczek i wmeldować w niego kilka kilo śmieci plus sprzęt agd/rtv .
    Myślę, że takie myślenie pozostało w nas i jeszcze długo zostanie. Myślenie typu - nie moje, nie sąsiada to niczyje więc nikomu nie będzie przeszkadzało jak wywalę w pole trochę śmieci, a i cwaniak będę bo trochę oszczędzę grosza na tym.
        I myślę że nic nie da tu przekonywanie , że przecież łatwo zabrać śmieci do plecaka a tym bardziej do samochodu i zostawić je w miejskim śmietniku. Zachowania nabytego przez dziesiątki lat i pokoleń nie zmieni się tak łatwo dopóki przykład będzie szedł "z góry".
      Bo niestety cały czas przeważa myślenie "przecież politycy nie takie sumy kradną to co ja nie mogę dwóch drzewek z państwowego zabrać?, przecież przetwórnie nie takie śmieci i syf do rzeki wpuszczają, to co się stanie jak ja zostawię butelczynę?"
     Szkoda niestety, że takie podejście rzeczywiście nie bierze się z kosmosu lecz wynika z prostej ludzkiej obserwacji otaczającego nas świata"....

    Pozdro

  • Forum wedkuje.pl 2010-05-13 21:05:44

     

    Tomikan1129 wzorowa fotaka , chyba pójdę za ciosem i zrobię coś takiego na naszych miejscach. A wracając do tematu to przypominam sobie jak kilka lat temu siedziałem nad Odrą z feederem , ryba brała wyśmienicie , brały spore leszcze , brzany a do tego walczyłem ze sporym karpiem jednak przypon skapitulował ! Dziwiło mnie bardzo to , że tak dobrze bierze ryba gdyż kilka wypraw wcześniej miałem mizerne wyniki !? Po około godzinie przyszedł na miejsce starszy mężczyzna , miał rower i przytroczone do niego teleskopy z dość ciekawie miękkimi szczytówkami , zrobione ala feeder hehe ciekawy pomysł . Wracając jednak do rzeczy , człowiek ten się dziwnie kręcił za moimi plecami i wreszcie zapytał czy może usiąść obok mnie . Oczywiście skinąłem głową i zaprosiłem go na moje stanowisko ! Rozwinęła się między nami rozmowa , dowiedziałem się , że ma on 90 lat , ryby łapie już od 83 ( hehe niezły wynik prawda ? ) i co najważniejsze karmi w tym miejscu od dwóch tygodni kukurydzą zaprawioną cukrem, waniliowym ! Wtedy do mnie doszło , że to ani szczęście ani moja zanęta tak przyciąga rybki na to stanowisko . Rozmawialiśmy dalej a ryba brała jak szalona , Pan Piotr opowiadał o drugiej wojnie , jak łapał wtedy na leszczynowy kij , korek z wina i haczyk z igły albo szpilki ! Wspominał również czasy komuny , mówił jak w krótkim czasie z Odry zrobiono ściek i jak go to boleśnie dotknęło , mówił , że "" teraz to rzeka jest piękna i czysta nieeeee tak jak kiedyś "" ! Widziałem w oczach tego człowieka wielki szacunek do przyrody , natury i szczególnie ryb bo po zakończeniu wędkowania wypuścił kilka leszczy i karpia , zostawił sobie tylko trzy duże płocie a wrzucając ryby do reklamówki sięgnął jeszcze po jedną mówiąc "" płyń po morzach i oceanach "" i darował jej wolność ! Gdy zbieraliśmy manatki zauważyłem , że Pan Piotr złapał się za serce i usiadł na ziemie , przestraszyłem się ale on mnie uspokoił mówiąc , że w tym wieku tak bywa . Po chwili wstał , napił się wody i zaczął zbierać śmieci . Przyłączyłem się natychmiast i razem w około pół godziny uzbieraliśmy dwie reklamówki odpadków . Zaproponowałem mu , że odwiozę go do domu bo widziałem jak zmęczyła go ta praca jednak odmawiał kilka razy ale ja nalegałem i się zgodził . Śmieci wrzuciliśmy do bagażnika , rower przypiąłem do relingów i zawiozłem go do domu . Jego dom znajdował się około pięciu kilometrów od rzeki na drugim końcu wsi ! Na miejscu powitała nas starsza pani która głośno krzyczała na Pana Piotra coś w stylu "" pieronie stary zaś żeś boł na tych pierońskich rybach , wiysz , że ci nie wolno na kole tela lotać , umrzesz tam kiedy"" . Trochę się zestresowałem , że mi też się oberwie ale pani Maria mi podziękowała , że "" jejch chłopa żech do chałupy przykludził "" i podał rękę na do widzenia . Już zawracałem kiedy Pan Piotr wyleciał z domu z kartka , ołówkiem i poprosił mnie o numer telefonu , twierdził , że jak będę go brał po drodze na ryby to żona mu pozwoli jechać ! Wracając do domu sporo myślałem o tym człowieku , jego historii , o tym jakim jest wspaniałym wędkarzem ! Po kilku dniach będąc w pracy zadzwonił telefon , to był Pan Piotr , zaproponował rybki w sobotę , ucieszyłem się bardzo i obiecałem , że wpadnę po niego około siódmej rano . Na miejscu byłem zgodnie z umową , jednak nikt do mnie nie wychodził . Zapukałem , drzwi otworzyła jakaś kobieta , zapytałem o Pana Piotra a ta zaczęła płakać , w pierwszej chwili nie rozumiałem co się dzieje ale zaraz potem wyszła Pani Maria i powiedziała , że Piotr nie żyje , umarł wczoraj wieczorem , miał raka płuc ! Stałem tam chwilę jak wryty , nie wiedziałem co mam zrobić , wsiadłem do auta i wstyd się przyznać ale płakałem jak dziecko.

    Już miałem odjeżdżać gdy podbiegła Pani Maria , dała mi reklamówkę z kukurydzą i powiedziała , że Piotr przed śmiercią prosił żebym zakarmił miejsce za niego ten ostatni raz. Siedziałem na Naszym miejscu kilka godzin , wrzucałem ziarnko po ziarnku ,nie byłem w stanie łowić ! Szkoda , że nie poznaliśmy się wcześniej !!!!!!!!!





    Smutem zaleciało ale pouczającym.

    Artykuł jak murowany trzeba  było na bloga rzucić.

    Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-27 21:49:54

    Jeszcze 14 dni temu "szła" tam wysoka woda a ja JUŻ wczoraj nazbierałem trzy 60-cio litrowe wory smieci ??? No czy to jest cholera normalne ??? Dodam jeszcze , że to nie turyści śmiecą tylko " wedkarze ""  bo turystów poprostu tam nie ma !  No jak mozna być takim głupcem ? Znalazłem 42 puszki po kuku , wory po różnej maści zanetach , paczki po fajkach , reklamówki , pudełek po białych to chyba 1,5 kg , plastikowe butelki...........! No ludzie jak można ?????????????

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-29 13:29:10

    Koledzy jak sami widzicie to jest plaga. Śmieciarzami są przede wszystkim nasi koledzy wędkarze ale wczasowicze czy letnicy nie są lepsi. Jak pisałem w artykule II Nocny Maraton Wędkarski, który odbyła się tydzień temu z soboty na niedzielę nad Zalewem Sulejowskim zebraliśmy kilkanaście "worów" śmieci prawie pół przyczepki bagażowej i co? Byłem w minioną sobotę w tym samym miejscu na rybkach i "nasi koledzy" znów działają i robią swoje. Ręce opadają.

    APEL:

    "KOLEDZY WĘDKARZE USZANUJCIE NASZE ŁOWISKA I PRACĘ INNYCH KOLEGÓW, NIECH NASZE WODY I LASY BĘDĄ CZYSTE A NIE JAK CHLEW"

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-29 20:49:03

    franz historia z panem Piotrem powinna być dla nas wędkarzy wzorem do naśladowania pan Piotr pomimo sędziwego wieku potrafił jak mało kto deptać rowerem prawie 5 kilometrów na ryby i mało tego po zakończeniu łowienia zbierał cudze śmieci śmieci tych którzy mają czelność nazywać się wędkarzami a w rzeczywistości to pie......ni śmieciarze

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-29 21:25:26

  • witiakwicol1 2010-06-29 22:54:02

    Drodzy koledzy po kiju ten problem dotyczy nas wszystkich.Ja i paru kolegów sprzątaliśmy miejsce gdzie cumujemy łodzie ,wywiozłem chyba ze 30 worków śmieci ale to nic nie daje bowiem wędkarze którzy łowią obok nas mają to w nosie.Nie pomaga zwracanie uwagi ,upominanie a niektórzy są wręcz ordynarni i co z takimi zrobić.Zaciskam zęby i znowu worek pełny zabiera do domu by następnego dnia jadąc do pracy zawieść go na śmietnik gdyż mam tam znajomego który mi zawsze go przyjmie bez zapłaty tylko od czasu do czasu daję mu jakąś rybkę.Moim zdaniem normalni wędkarze nie śmiecą tylko tacy którzy przychodzą nad wodę po ryby a jak nie złapie to ze złości zostawia syf.Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-30 08:46:55

    Drodzy koledzy po kiju ten problem dotyczy nas wszystkich.Ja i paru kolegów sprzątaliśmy miejsce gdzie cumujemy łodzie ,wywiozłem chyba ze 30 worków śmieci ale to nic nie daje bowiem wędkarze którzy łowią obok nas mają to w nosie.Nie pomaga zwracanie uwagi ,upominanie a niektórzy są wręcz ordynarni i co z takimi zrobić.Zaciskam zęby i znowu worek pełny zabiera do domu by następnego dnia jadąc do pracy zawieść go na śmietnik gdyż mam tam znajomego który mi zawsze go przyjmie bez zapłaty tylko od czasu do czasu daję mu jakąś rybkę.Moim zdaniem normalni wędkarze nie śmiecą tylko tacy którzy przychodzą nad wodę po ryby a jak nie złapie to ze złości zostawia syf.Pozdrawiam.

     

     

     

     

     

     Witaiakwicol 1 , piszesz kolego , że nic to nie daję bo wywozisz a tu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki za tydzień , znowu odpadki się piętrzą dokładnie tam , gdzie je poprzednio pozbierałaś ! Coś w tym jest stary bo wygląda na to , że jesteśmy swoistymi Don Kichot-ami dzisiejszych czasów , jest nas niewielu i do tego walczymy z wiatrakami ! Ja jednak nie odpuszczę , będę zbierał śmieci bo jak nie ja to kto ? A tak nawiasem mówiąc , jak nie pozbieram śmieci to nie będę za chwilę miał gdzie rozłożyć kijaszków , zresztą widzę , że jak ty nie pozbierasz to też łodzi za kilka tygodni nie będziesz miał do czego przywiązać !? Mam sposób na takich śmieciarzy którzy nie sprzątają po sobie a mianowicie podchodzę z worem do gościa i pytam grzecznie

    "" czy Pan chce coś wyrzucić bo akurat zbieram śmieci ""

    , zagadam jak widzę , że kolo jest tego wart , spróbuje delikatnie przekonać do czystości i powiem , że w czterech przypadkach się udało a z jednym z tych BYŁYM - śmieciarzy ( heheheh) jeżdżę czasem na ryby , on sam mówi , że potrzebował oświecenia i JAM GO OŚWIECIŁ hehehehe ! Więc koledzy jak widzicie problem jestdość skomplikowany i wymaga odpowiedniego podejścia , jednak to wszystko za mało bo ilu My grzeszników możemy nawrócić ??? Trzeba robić swoje jak Syzyf i pchać ten wielki głaz na tą wielką górę śmieci !




  • Reklama
  • erykom 2010-06-30 23:08:04

    najgorsze co moze byc to smierc dobrego wedkarza...moje grono znajomych wedkarzy ostatnio opuscily juz dwie osoby:(ale coz,takie zycie...ale wracajac do smieci to mieszkam nad pieknym zalewem ktory bylby jeszcze piekniejszy gdyby nie smieci...przez weekend wedkarze i osoby wypoczywajace nad woda zostawiaja tyle smieci ze masakra.i to nie miejscowi a przyjezdni robia taki syf!zauwazylem kiedys ze juz nawet smieci przywoza ze soba na lowisko tak jakby to bylo wysypisko smieci a nie zalew...

  • witiakwicol1 2010-07-01 21:48:40

    Właśnie w ten prosty sposób kilku gości zrozumiało sens wędkarstwa bo dali się namówić na porządki na łowiskach.Ale co zrobić gdy podjeżdżam autem w owe miejsce a za moimi plecami zjawiają się czarne wdowy ze straży miejskiej i chcą mnie ukarać mandatem za to że robię coś za darmola dla środowiska ale gdy wyskoczyłem z propozycją pomocy z ich strony żeby choć jednego śmiecia wrzucił do wora ,a to co usłyszałem od nich przerosło moje oczekiwania.I wtedy dowiedziałem się że im płacą za pilnowanie a nie porządkowanie.Chciałbym kiedyś spotkać takich delikwentów nad wodą z całą rodziną to wtedy by się okazało czy wiedzą coś o ochronie środowiska.Ja też za każdym razem gdy wracam z ryb to zabieram jakiś worek więc zawsze jest o jeden worek mniej i może kiedyś doczekam się jakiejś satysfakcji.Pozdrawiam i połamania kija.

  • erykom 2010-07-01 23:17:22

    ta cała straż miejska to o byle gówno się czepia.też miałem z nimi kiedyś przeżycie ale szkoda poprostu mówić ...

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-09 13:24:36

    Jutro wyprawa na rybki , po pogodzie widzę , że będę musiał sobie dobrać więcej worków na śmieci !

  • ZAMOSCIANIN 2010-07-09 16:13:14

    Wczoraj wróciłem z ryb no i oczywiście przywiozłem swój wór śmieci, no i czyjś szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia. Szkoda słów!  

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-10 17:33:57

    Dzisiaj 4 worki śmieci a do tego znalazłem stary akumulator , następnym razem może znajdę skrzynie biegów do Tatry ?



Reklama
Reklama