jak slysze dzierzno duze to lza mi sie w oku kreci a jednoczesnie wlos na plecach mi sie jezy ,niewiem jak mozna bylo dopuscic do takiej degeneracii zbiornika ktory kipial od ryby i to nie bylejakiej wielkich sukcesow z karpiem tam nie mialem ale kilkanascie moze wiecej razy bylo mi dane kibicowac karpiazom ktozy holowali sztuki powyzej 10 kg regularnie najwiekszego ktorego tam widzialem wazyl 18 kg ,widzialem radosc w oczach lowcy gratulowalem mu polowu kazdy z tych karpiazy robil tylko fotki i wypuszczal z szacunkiem te ryby do wody (piekny widok odplywajacego duzego karpia) ,ja osobiscie tylko okonie lowilem cury moje wzdregi latem lapaly i to spore moja zona zarazila sie tam wedkarstwem na amen .Zawsze kiedy pytalem jedziecie zemna na nocke odpowiedz byla jedna taaaaaaaaaaaak ale na dzierzno duze piszac to lzy stoja mi w oczach bo w tym moim gupim pale sie to nie miesci jak mozna zrobic z tak pieknego i urokliwego zbiornika kaluze bez ryb, wode spuscili plaze zrobili i ryby wybili a kto to juz sami wiecie (Popladrujemy Zbiorniki Wasze)inacze nazwac tego nie moge
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie spierdolić taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
ale kto tu mówi o jakiejś konsumpcji ,ale zdjęcia były przednie no i to łapanie gdzie nie musiałeś 5 nocek poświęcać aby się doczekać jednego brania tak jak to ma miejsce w 98 procentach łowisk na śląsku ,ot tu tylko chodzi i tak wolę kiełbaski wiepszowe
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
Janie tak ciekawości wszedłem na Twój profil zeby kuknąć czy czasem nie jesteś emerytem i sie nie myliłem-żadnych podtekstów w twoja lub inną strone--po prostu ja mam takie swoje spostrzeżenia .Fajne pytanie zadałeś :co robiliście z rybą, jak nie nadawała sie do jedzenia. Możesz mi nie wierzyć ,ale ja złapałem i wypuściłem --bez sportowego łowienia --tylko rekreacyjnie .Powaga...Janie a jak tam rybki ze zbiorników gdzie ryba nadaje sie do jedzenia?
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie xxxxxxxx taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Tak też myślałem,a co do rybek które nadają się do jedzenia,to wg. nowego regulaminu zgodnie z normą tzn. ilość złowionych sztuk czy kg.A polecam żwirownie Buków 008, Nieboczowy 601, Brzezie 642,Emil 714,Bezchlebie 715,a ostatnio nawet Słupsko 712 i Dzierżno 006.Jednak Buków to łowisko z którego nie wróciłem o kiju.
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie xxxxxxxx taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Troszkę hamuj ze słownictwem kolego.
no troszkę mnie poniosło ale ale to co oni zrobili to każdemu by się krew zagotowała
Też mam duży sentyment do tego zbiornika - tam zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem parę lat temu, nie zapomnę tych wdzięcznych okonków na tzw murku od strony Rzeczyc ale to już stare czasy, w tym roku niestety okonki się gdzieś wyprowadziły a przynajmniej taką mam nadzieję... Czy macie sposób na odbudowę tego zbiornika, wymiar ochronny karpia powyżej 60 cm już jest ale czy to wystarczy ?
Też mam duży sentyment do tego zbiornika - tam zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem parę lat temu, nie zapomnę tych wdzięcznych okonków na tzw murku od strony Rzeczyc ale to już stare czasy, w tym roku niestety okonki się gdzieś wyprowadziły a przynajmniej taką mam nadzieję... Czy macie sposób na odbudowę tego zbiornika, wymiar ochronny karpia powyżej 60 cm już jest ale czy to wystarczy ?
Tak wymiar ochronny tylko trzeba sobie zadać pytanie czy ta ryba tam w ogule jest.Kiedyś jak podeszły kroczki karpia takie 15-20 to opędzić się nie szło a teraz.Byłem tam w tym roku 3 razy brań 0.Koledzy którzy jeździli tam latami już tam nie jadą.Zmarnowali wodę odłowili co się dało i tyle.Z tego co wiem ryba trafiła na Słupsko a reszta gdzie to wielka niewiadoma
Witam czy ktos z kolegów byl moze na Dzierznie Duzym wasze relacje z tego lowiska
Ten zbiornik wędkarsko nie istnieje już .
Ten zbiornik wędkarsko nie istnieje już .
potwierdzam to samo a stało to się krótko po przejęciu przez PZW teraz to normalna agonia nawet narybku nie ma na zbiorniku o pow ok 600 ha
jak slysze dzierzno duze to lza mi sie w oku kreci a jednoczesnie wlos na plecach mi sie jezy ,niewiem jak mozna bylo dopuscic do takiej degeneracii zbiornika ktory kipial od ryby i to nie bylejakiej wielkich sukcesow z karpiem tam nie mialem ale kilkanascie moze wiecej razy bylo mi dane kibicowac karpiazom ktozy holowali sztuki powyzej 10 kg regularnie najwiekszego ktorego tam widzialem wazyl 18 kg ,widzialem radosc w oczach lowcy gratulowalem mu polowu kazdy z tych karpiazy robil tylko fotki i wypuszczal z szacunkiem te ryby do wody (piekny widok odplywajacego duzego karpia) ,ja osobiscie tylko okonie lowilem cury moje wzdregi latem lapaly i to spore moja zona zarazila sie tam wedkarstwem na amen .Zawsze kiedy pytalem jedziecie zemna na nocke odpowiedz byla jedna taaaaaaaaaaaak ale na dzierzno duze piszac to lzy stoja mi w oczach bo w tym moim gupim pale sie to nie miesci jak mozna zrobic z tak pieknego i urokliwego zbiornika kaluze bez ryb, wode spuscili plaze zrobili i ryby wybili a kto to juz sami wiecie (Popladrujemy Zbiorniki Wasze)inacze nazwac tego nie moge
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie spierdolić taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Szkoda wody eeeeeeehhhhhhhhh co tu gadać
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
ale kto tu mówi o jakiejś konsumpcji ,ale zdjęcia były przednie no i to łapanie gdzie nie musiałeś 5 nocek poświęcać aby się doczekać jednego brania tak jak to ma miejsce w 98 procentach łowisk na śląsku ,ot tu tylko chodzi i tak wolę kiełbaski wiepszowe
Jak ryby było pod dostatkiem to co robiliscie ze złowioną rybą, bo do jedzenia to ona się nie nadawała.naszpikowana była gównami i ściekamii z całych Gliwic.Chyba że sportowy połów. Ta sama ryba jest na kanale gliwickim,złapać i wypuścić. Potem człowiek nie wie skąd ma raka.
Janie tak ciekawości wszedłem na Twój profil zeby kuknąć czy czasem nie jesteś emerytem i sie nie myliłem-żadnych podtekstów w twoja lub inną strone--po prostu ja mam takie swoje spostrzeżenia .Fajne pytanie zadałeś :co robiliście z rybą, jak nie nadawała sie do jedzenia.
Możesz mi nie wierzyć ,ale ja złapałem i wypuściłem --bez sportowego łowienia --tylko rekreacyjnie .Powaga...Janie a jak tam rybki ze zbiorników gdzie ryba nadaje sie do jedzenia?
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie xxxxxxxx taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Troszkę hamuj ze słownictwem kolego.
Tak też myślałem,a co do rybek które nadają się do jedzenia,to wg. nowego regulaminu zgodnie z normą tzn. ilość złowionych sztuk czy kg.A polecam żwirownie Buków 008, Nieboczowy 601, Brzezie 642,Emil 714,Bezchlebie 715,a ostatnio nawet Słupsko 712 i Dzierżno 006.Jednak Buków to łowisko z którego nie wróciłem o kiju.
ja nie mogłem do końca zrozumieć że tak idzie xxxxxxxx taki zbiornik ale przez ostatnie dwie niedziele mój syn z kolegą objechali kilkakrotnie cały zbiornik z echosondą od wypływu aż do wpływu kłodnicy po brzegach i środkiem i na echosondzie zero dosłownie zero ryby a pamiętam czasy jak to jeszcze nie należało do PZW to karpie po szczytówkach skakały a karasie po 55 cm się wyciągało okonie to normą były takie od 35 do 45 cm i w zasadzie co rzut to okoń kapie jak dobrze szło to za nockę i po 6 sztuk się wyciągało ale jakie najmniejsze to 4 a przeważnie 10 ,12 a i nierzadko 18-ki ,a teraz to agonia nawet te paskudne kormorany się wyniosły bo by z głodu pozdychały
Troszkę hamuj ze słownictwem kolego.
no troszkę mnie poniosło ale ale to co oni zrobili to każdemu by się krew zagotowała
Też mam duży sentyment do tego zbiornika - tam zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem parę lat temu, nie zapomnę tych wdzięcznych okonków na tzw murku od strony Rzeczyc ale to już stare czasy, w tym roku niestety okonki się gdzieś wyprowadziły a przynajmniej taką mam nadzieję... Czy macie sposób na odbudowę tego zbiornika, wymiar ochronny karpia powyżej 60 cm już jest ale czy to wystarczy ?
Też mam duży sentyment do tego zbiornika - tam zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem parę lat temu, nie zapomnę tych wdzięcznych okonków na tzw murku od strony Rzeczyc ale to już stare czasy, w tym roku niestety okonki się gdzieś wyprowadziły a przynajmniej taką mam nadzieję... Czy macie sposób na odbudowę tego zbiornika, wymiar ochronny karpia powyżej 60 cm już jest ale czy to wystarczy ?
Tak wymiar ochronny tylko trzeba sobie zadać pytanie czy ta ryba tam w ogule jest.Kiedyś jak podeszły kroczki karpia takie 15-20 to opędzić się nie szło a teraz.Byłem tam w tym roku 3 razy brań 0.Koledzy którzy jeździli tam latami już tam nie jadą.Zmarnowali wodę odłowili co się dało i tyle.Z tego co wiem ryba trafiła na Słupsko a reszta gdzie to wielka niewiadoma