Witam zeszłym tygodniu 12 kg leszcz ,płoć ,krąp i pare okazałych ukleji ,ale to na Wisłe przed zbiornikiem .Zabawa niezła tym bardziej widok opadających szczęk mięsiarzy po zakonczeniu zabawy ryby wróciły do wody .Jutro próba federa na zbiorniku.
czy jak opłace składke caloroczną za 170zł czy jeszcze coś musze opłacać u siebie w kole??? i czy wtedy moge łowić na żywca??? czy coś jeszcze sie opłaca na żywca osobno i czy sa tam miejsca gdzie można autem dojechać do samej wody? i dalej ta zasada im dalej się rzuci tym większa ryba?
Zbiornik Goczałkowice nie podlega PZW , opłacasz składkę całoroczną jak było w tym roku 170 zł i łowisz na zbiorniku i odcinkach Wisły należących do zbiornika czyli w górę od zbiornika do mostu w miejscowości Strumień i w dół ( czli poniżej zapory ) do betonowego Jazu na Wiśle , mijsca nieudostępnione do wędkowania na zbiorniku Goczałkowice masz zaznaczone na mapce którą otrzymujesz wraz z wykupionym zezwoleniem , są także oznakowane tablicami w terenie, opłata podstawowa roczna upoważnie do połowu na dwie wedki lub spining z wyłączeniem połowu na żywca i przynęty rybne , za połów na przynęty rybne i żywca trzeba dopłacić dodatkowo 100 zł , aby móc wykupić zezwolenie musisz posiadać kartę wędkarską ( białą) wydawaną przez urząd miasta węc legitymacja PZW nie jest potrzebna ( to łowisko komercyjne) , dojazd do zbiornika jest ograniczony i obowiązuje 100 m od linji brzegowej i to tylko w miejscach gdzie wogule taki dojazd jest możliwy bo bywa i dalej w wielu miejscach, do samej wody nie podjedziesz ( to zbiornik wody pitnej) zasada o którą pytasz im dalej tym większa ryba sprawdza się w niektórych miejscach , są także miejsca gdzie z powodzeniem połowisz rzucając z brzegu ( trzeba poznać łowisko) pozdrawiam.
No mi chodziłą o tą roczną za 170zł na goczałkowice a nie pzw to nie opłacalne bo ja jeżdże pół roku to bym musiał opłacić 270zł, to lepiej opłacić narmalnie legitymacje pzw za te 220zł i moge na porębie łowić normalnie na wszystko czy buków z dojazdem do samej wody, a takie pytanie czy pzw moge na pół roku opłacić od maja do pazdziernika za 110zł??? Dzięki za info
No mi chodziłą o tą roczną za 170zł na goczałkowice a nie pzw to nie opłacalne bo ja jeżdże pół roku to bym musiał opłacić 270zł, to lepiej opłacić narmalnie legitymacje pzw za te 220zł i moge na porębie łowić normalnie na wszystko czy buków z dojazdem do samej wody, a takie pytanie czy pzw moge na pół roku opłacić od maja do pazdziernika za 110zł??? Dzięki za info
Oczywiście znam to , ja od 35 lat łowiłem na PZW a Poręba to było moje ulubione łowisko , jednak od kilku lat brzegi zbiornika Łąka są niedostępne dla wędkujacych okazjonalnie, siedzą tam z namiotami i przyczepami od marca do końca października stale ci sami i zapomnij żebyś się dopchał, miejsca wolne są opatrzone znakami zakazu ruchu więc nie podjedziesz i tak będzie cię czekał spacer z tobołami conajmniej kilkaset metrów , tak jest nie tylko na Łące ale także innych większych zbiornikach okręgu katowickiego, na Goczałkach przynajmniej wiem że znajdę miejsce na zasiadkę i ryby są , ograniczenia np co do ilości zanęty na wędkarza jak i zakaz wędkowania w nocy sprawiają że każdy ma szansę połowić, oczywiście w okresie od czerwca do października na Goczałkowicach są dopuszczone połowy nocne ale tylko w weekend , wolę dać parę złotych więcej , ale wiem przynajmniej za co płace, pozdro.
Witam .
Łowi ktoś coś w tym rok w zbiorniku Goczałłkowice?
jak efekty??
Witam zeszłym tygodniu 12 kg leszcz ,płoć ,krąp i pare okazałych ukleji ,ale to na Wisłe przed zbiornikiem .Zabawa niezła tym bardziej widok opadających szczęk mięsiarzy po zakonczeniu zabawy ryby wróciły do wody .Jutro próba federa na zbiorniku.
I co kolego? byłeś na zbiorniku??
bo nie wiem czy warto wykupić karte na Goczały czy na pzw.
czy jak opłace składke caloroczną za 170zł czy jeszcze coś musze opłacać u siebie w kole??? i czy wtedy moge łowić na żywca??? czy coś jeszcze sie opłaca na żywca osobno i czy sa tam miejsca gdzie można autem dojechać do samej wody? i dalej ta zasada im dalej się rzuci tym większa ryba?
Zbiornik Goczałkowice nie podlega PZW , opłacasz składkę całoroczną jak było w tym roku 170 zł i łowisz na zbiorniku i odcinkach Wisły należących do zbiornika czyli w górę od zbiornika do mostu w miejscowości Strumień i w dół ( czli poniżej zapory ) do betonowego Jazu na Wiśle , mijsca nieudostępnione do wędkowania na zbiorniku Goczałkowice masz zaznaczone na mapce którą otrzymujesz wraz z wykupionym zezwoleniem , są także oznakowane tablicami w terenie, opłata podstawowa roczna upoważnie do połowu na dwie wedki lub spining z wyłączeniem połowu na żywca i przynęty rybne , za połów na przynęty rybne i żywca trzeba dopłacić dodatkowo 100 zł , aby móc wykupić zezwolenie musisz posiadać kartę wędkarską ( białą) wydawaną przez urząd miasta węc legitymacja PZW nie jest potrzebna ( to łowisko komercyjne) , dojazd do zbiornika jest ograniczony i obowiązuje 100 m od linji brzegowej i to tylko w miejscach gdzie wogule taki dojazd jest możliwy bo bywa i dalej w wielu miejscach, do samej wody nie podjedziesz ( to zbiornik wody pitnej) zasada o którą pytasz im dalej tym większa ryba sprawdza się w niektórych miejscach , są także miejsca gdzie z powodzeniem połowisz rzucając z brzegu ( trzeba poznać łowisko) pozdrawiam.
No mi chodziłą o tą roczną za 170zł na goczałkowice a nie pzw to nie opłacalne bo ja jeżdże pół roku to bym musiał opłacić 270zł, to lepiej opłacić narmalnie legitymacje pzw za te 220zł i moge na porębie łowić normalnie na wszystko czy buków z dojazdem do samej wody, a takie pytanie czy pzw moge na pół roku opłacić od maja do pazdziernika za 110zł??? Dzięki za info
No mi chodziłą o tą roczną za 170zł na goczałkowice a nie pzw to nie opłacalne bo ja jeżdże pół roku to bym musiał opłacić 270zł, to lepiej opłacić narmalnie legitymacje pzw za te 220zł i moge na porębie łowić normalnie na wszystko czy buków z dojazdem do samej wody, a takie pytanie czy pzw moge na pół roku opłacić od maja do pazdziernika za 110zł??? Dzięki za info
Oczywiście znam to , ja od 35 lat łowiłem na PZW a Poręba to było moje ulubione łowisko , jednak od kilku lat brzegi zbiornika Łąka są niedostępne dla wędkujacych okazjonalnie, siedzą tam z namiotami i przyczepami od marca do końca października stale ci sami i zapomnij żebyś się dopchał, miejsca wolne są opatrzone znakami zakazu ruchu więc nie podjedziesz i tak będzie cię czekał spacer z tobołami conajmniej kilkaset metrów , tak jest nie tylko na Łące ale także innych większych zbiornikach okręgu katowickiego, na Goczałkach przynajmniej wiem że znajdę miejsce na zasiadkę i ryby są , ograniczenia np co do ilości zanęty na wędkarza jak i zakaz wędkowania w nocy sprawiają że każdy ma szansę połowić, oczywiście w okresie od czerwca do października na Goczałkowicach są dopuszczone połowy nocne ale tylko w weekend , wolę dać parę złotych więcej , ale wiem przynajmniej za co płace, pozdro.