Witam wszystkich. Tak się składa że wędkuję od 6 roku życia...i po dość długiej przerwie wróciłem do swojego koła i do wędkowania. Nie jestem mięsiarzem a jeżdżę po prostu na ryby a nie po ryby :) W ostatnich dniach bywałem kilkakrotnie na zbiorniku w Miedznej Murowanej. Jak sobie wspomnę lata kiedy jeszcze jako dziecko z ojcem jeździłem nad ten zbiornik to brak słów. Gdybym na prawdę nie umiał się cieszyć przyrodą i otoczeniem nad wodą to krew by mnie zalała. W ostatnich dniach miałem ochotę upolować coś z drapieżnika. I używając wszystkiego co tylko miałem : Algi, Gnomy,Morsy, kolorowe blachy, woblery, kopytka, gumki, duże wahadłówki, małe obrotówki różnych kolorów...i nic...wielkie nic :( Oprócz bolącej ręki hihihi :) Dlatego nie raz w przerwach łowienia robię zdjęcia otaczającej mnie przyrody. Wschody, zachody, ptaki itp. I mam z tego nie lada frajdę. Zrobiłem także zdjęcie złowionego raka który uparł się na białego robaka kiedy jeszcze łowiłem na spławik...i nie chciał oddać haczyka. Ostatnio łowiąc na spining ( 11 listopada - 7 godzin od harcówki i od wiklinek ) Wynik : od harcówki 3 raki i dwie małże < od wiklinek NIC :( Przed wczoraj łowiąc od harcówki od 8.00 do 13.00 gdyby nie dwóch wędkarzy obok łowiących z gruntu na koszyczki z zanętą na leszcza, a na haczyku pinka łowiących krąpie i mających dwa ładniejsze leszcze...i gdy już odchodziłem to wyciągnęli po pięknym braniu karpia ponad kilo...to nie wiedział bym czy jest jeszcze ryba na Miedznej :) Pozdrawiam i jeśli wątek o wszystkim i niczym się przyda to będzie fajnie.
Widzę że został kolega blogerem .Taki post zamiast na forum lepiej opublikować na blogu i dodać pod artykuł te wszystkie fotki z wędkowania .Ryby na Miedznie jeszcze są ,proponuje odwiedzić galerie naszej społeczności
Witam wszystkich. Tak się składa że wędkuję od 6 roku życia...i po dość długiej przerwie wróciłem do swojego koła i do wędkowania. Nie jestem mięsiarzem a jeżdżę po prostu na ryby a nie po ryby :) W ostatnich dniach bywałem kilkakrotnie na zbiorniku w Miedznej Murowanej. Jak sobie wspomnę lata kiedy jeszcze jako dziecko z ojcem jeździłem nad ten zbiornik to brak słów. Gdybym na prawdę nie umiał się cieszyć przyrodą i otoczeniem nad wodą to krew by mnie zalała. W ostatnich dniach miałem ochotę upolować coś z drapieżnika. I używając wszystkiego co tylko miałem : Algi, Gnomy,Morsy, kolorowe blachy, woblery, kopytka, gumki, duże wahadłówki, małe obrotówki różnych kolorów...i nic...wielkie nic :( Oprócz bolącej ręki hihihi :)
Dlatego nie raz w przerwach łowienia robię zdjęcia otaczającej mnie przyrody. Wschody, zachody, ptaki itp. I mam z tego nie lada frajdę. Zrobiłem także zdjęcie złowionego raka który uparł się na białego robaka kiedy jeszcze łowiłem na spławik...i nie chciał oddać haczyka.
Ostatnio łowiąc na spining ( 11 listopada - 7 godzin od harcówki i od wiklinek ) Wynik : od harcówki 3 raki i dwie małże < od wiklinek NIC :(
Przed wczoraj łowiąc od harcówki od 8.00 do 13.00 gdyby nie dwóch wędkarzy obok łowiących z gruntu na koszyczki z zanętą na leszcza, a na haczyku pinka łowiących krąpie i mających dwa ładniejsze leszcze...i gdy już odchodziłem to wyciągnęli po pięknym braniu karpia ponad kilo...to nie wiedział bym czy jest jeszcze ryba na Miedznej :)
Pozdrawiam i jeśli wątek o wszystkim i niczym się przyda to będzie fajnie.
Widzę że został kolega blogerem .Taki post zamiast na forum lepiej opublikować na blogu i dodać pod artykuł te wszystkie fotki z wędkowania .Ryby na Miedznie jeszcze są ,proponuje odwiedzić galerie naszej społeczności
Tak założyłem bloga ale jakoś nie mogę jeszcze tego wszystkiego ogarnąć :( I jak z niektórych funkcji korzystać ...
Byłem w miedznej i nałowiłem ładnych krąpikóf od strony wysepek.Na koniec urwałem małego karpia więc ryba jeszcze jest w miedznej