Mam małe pytanko dotyczące pewnego zbiornika wodnego. Jest to sporawy zbiornik(ok. 150x100m) głębokość 0,5-1,7m.Jest on w lesie.Woda czyściutka, dużo trzciny itd. Kiedyś było tutaj dużo szczupaków, karasi(teraz też uchowały się ładne okazy, widziałem rybki po około 1kg lub większe), płoci i innych rybek, ale przyszła zima po bardzo suchym lecie(chyba jakos z 4-5 lat temu) i wszystko się wydusiło. ;P Moje pytanie brzmi "czy warto jest zarybiać taki zbionik, czy wgl można(pewnie jest to zbiornik państwowy ale ja tam się nie znam jak to jest)"?
Jest to z pewnością zbiornik przeciwpożarowy na wodę, własność Lasów Państwowych /ewentualnie właściciela lasu/. Zapytaj w swoim Kole czy też Nadleśnictwie. Co do zarybiania takiego zbiornika, w czasie pobierania wody ze zbiornika pompy wyposażane są filtry, więc ryb nie wciągną do środka i nie utrudnią one pobierania wody. Zbiornik piszesz że jest zarośnięty, więc zapewne o nim "zapomniano". Masz szansę z grupką zapaleńców /po uzyskaniu zgody właściciela/ na "opiekę nad nim, zapewne pozwolą Ci go zarybić, użytkować, w zamian za drobne prace porządkowe przy nim.
Napewno było by warto zarybić taki stawik .Tylko tak jak kolega wyrzej napisał musisz się starać o pozwolenie.Jak ci się uda załatwić już pozwolenie i zarybisz go to musisz pamiętać , że w związku z tym , że jest tam tak płytko będziesz zobowiązany do robienia przerębli zimą inaczej rybki znowu padną
aż tak to nie myślałem, żeby go tak bardzo zarybiać, ponieważ z tego co widziałem nad wodą to wędkarze czasami tam zaglądają, można tam dojechać tylko rowerem. A tak to ten zbiornik nie jest raczej zapomniany, po prostu już nie użytkowany ;). Kiedyś tam połowa miasta się kąpała ;DJak coś myślałem tylko o wpuszczeniu kilku rybek przy okazji jak będę wyławiał z stawiku swojego ;P(karpiki i inne)
tak tylko się pytam ;P, Fajnie czasami pojechać gdzieś w takie "dzikie" miejsce, posiedzieć gdzieś w ciszy i dobrze połapać. Takie zbiorniczki są nie przenęcone nigdy, ryba żeruje, sama przyjemność, a nie na zalewach i innych zbiornikach zaporowych gdzie w okresie letnim codziennie wrzucana jest ogromna ilość zanęt i ryba jest przepłoszona ;D
Mam małe pytanko dotyczące pewnego zbiornika wodnego. Jest to sporawy zbiornik(ok. 150x100m) głębokość 0,5-1,7m.Jest on w lesie.Woda czyściutka, dużo trzciny itd. Kiedyś było tutaj dużo szczupaków, karasi(teraz też uchowały się ładne okazy, widziałem rybki po około 1kg lub większe), płoci i innych rybek, ale przyszła zima po bardzo suchym lecie(chyba jakos z 4-5 lat temu) i wszystko się wydusiło. ;P Moje pytanie brzmi "czy warto jest zarybiać taki zbionik, czy wgl można(pewnie jest to zbiornik państwowy ale ja tam się nie znam jak to jest)"?
Jest to z pewnością zbiornik przeciwpożarowy na wodę, własność Lasów Państwowych /ewentualnie właściciela lasu/. Zapytaj w swoim Kole czy też Nadleśnictwie. Co do zarybiania takiego zbiornika, w czasie pobierania wody ze zbiornika pompy wyposażane są filtry, więc ryb nie wciągną do środka i nie utrudnią one pobierania wody. Zbiornik piszesz że jest zarośnięty, więc zapewne o nim "zapomniano". Masz szansę z grupką zapaleńców /po uzyskaniu zgody właściciela/ na "opiekę nad nim, zapewne pozwolą Ci go zarybić, użytkować, w zamian za drobne prace porządkowe przy nim.
Witam
Napewno było by warto zarybić taki stawik .Tylko tak jak kolega wyrzej napisał musisz się starać o pozwolenie.Jak ci się uda załatwić już pozwolenie i zarybisz go to musisz pamiętać , że w związku z tym , że jest tam tak płytko będziesz zobowiązany do robienia przerębli zimą inaczej rybki znowu padną
aż tak to nie myślałem, żeby go tak bardzo zarybiać, ponieważ z tego co widziałem nad wodą to wędkarze czasami tam zaglądają, można tam dojechać tylko rowerem. A tak to ten zbiornik nie jest raczej zapomniany, po prostu już nie użytkowany ;). Kiedyś tam połowa miasta się kąpała ;DJak coś myślałem tylko o wpuszczeniu kilku rybek przy okazji jak będę wyławiał z stawiku swojego ;P(karpiki i inne)
NIe rozumiem po co chcesz sie z tym bajorkiem bawić skoro posiadasz własny staw
tak tylko się pytam ;P, Fajnie czasami pojechać gdzieś w takie "dzikie" miejsce, posiedzieć gdzieś w ciszy i dobrze połapać. Takie zbiorniczki są nie przenęcone nigdy, ryba żeruje, sama przyjemność, a nie na zalewach i innych zbiornikach zaporowych gdzie w okresie letnim codziennie wrzucana jest ogromna ilość zanęt i ryba jest przepłoszona ;D