7 sierpnia doszło do niespotykanej w historii Okręgu Jeleniogórskiego tragedii. W wyniku intensywnych (określanych przez meteorologów jako tysiącletnie) opadów atmosferycznych (140 l/m2) doszło do przelania tamy zbiornika Witka w Niedowie(woj.dolnośląskie). Konsekwencją tego było przerwanie tamy...Cała zawartość zbiornika, wraz z rybostanem została bezpowrotnie utracona.Dopełnieniem tej tragedii było zalanie położonych niżej miejscowości...
Cóż powiedzieć-tragedia!Oglądałem relacje w telewizji to koszmar.Cały ten rok jest fatalny jeśli chodzi o anomalie pogodowe,klimatyczne czy jak ich tam zwał.A podobno to wina wulkanu z Islandii,więc jest wytłumaczenie i kozioł ofiarny.Wiem,że brzmi to trywialnie ale mogę tylko współczuć ludziom którzy stracili cały dorobek swojego życia(nie wiem jak ja bym się zachował w takiej sytuacji)a nie mają żadnych perspektyw na przyszłość.Pozdrawiam.
przy tej tamie zabraklo awaryjnego przelewu ktory uniemozliwia przelanie sie wody przez gore walu - jesli i to nie wystarcza wtedy sie go niszczy i wal przetrwa kazda wode - tragedia i jeszcze raz tragedia
no nie jest za ciekawie u Was.Pozdrawiam wszystkich dotkniętych powodziom bądźcie silni i wytrwali w odbudowie tego co utracone..Sam jestem dotknięty tą tragedią tą z czerwca!jeszcze z nią walczę w duszy.
7 sierpnia doszło do niespotykanej w historii Okręgu Jeleniogórskiego tragedii. W wyniku intensywnych (określanych przez meteorologów jako tysiącletnie) opadów atmosferycznych (140 l/m2) doszło do przelania tamy zbiornika Witka w Niedowie(woj.dolnośląskie). Konsekwencją tego było przerwanie tamy...Cała zawartość zbiornika, wraz z rybostanem została bezpowrotnie utracona.Dopełnieniem tej tragedii było zalanie położonych niżej miejscowości...
Pozostałości po tamie...
Przepraszam, ale mam problemy z netem.
Cóż powiedzieć-tragedia!Oglądałem relacje w telewizji to koszmar.Cały ten rok jest fatalny jeśli chodzi o anomalie pogodowe,klimatyczne czy jak ich tam zwał.A podobno to wina wulkanu z Islandii,więc jest wytłumaczenie i kozioł ofiarny.Wiem,że brzmi to trywialnie ale mogę tylko współczuć ludziom którzy stracili cały dorobek swojego życia(nie wiem jak ja bym się zachował w takiej sytuacji)a nie mają żadnych perspektyw na przyszłość.Pozdrawiam.
przy tej tamie zabraklo awaryjnego przelewu ktory uniemozliwia przelanie sie wody przez gore walu - jesli i to nie wystarcza wtedy sie go niszczy i wal przetrwa kazda wode - tragedia i jeszcze raz tragedia
tragedia dla wędkarzy i tych ludzi których zalała woda.
no nie jest za ciekawie u Was.Pozdrawiam wszystkich dotkniętych powodziom bądźcie silni i wytrwali w odbudowie tego co utracone..Sam jestem dotknięty tą tragedią tą z czerwca!jeszcze z nią walczę w duszy.