Mam pytnako wybieram sie na weekend nad zalew mietkowski był może ktos w ostatnim czasie tam jak tak to mogli byscie polecic jakies fajne miejscówki nie musza byc konkretnie podane gdzie tylko z której strony tak mniej więcej aha no i jakie przynety najleprze int.mnie karp,amurek itp. z gory dziekuje za pomoc pozdrawiam:):)
Byłem w sobotę i w niedzielę ze szfagrem- szału nie było ale parę ładnych brań było, co prawda nic nie wyciągneliśmy, ale jedna dosyć spora sie zerwała. Inni wędkarze cos tam połapali bo siatki były w wodzie, ale co i jak to nie wiem.
Byłem w sobotę i w niedzielę ze szfagrem- szału nie było ale parę ładnych brań było, co prawda nic nie wyciągneliśmy, ale jedna dosyć spora sie zerwała. Inni wędkarze cos tam połapali bo siatki były w wodzie, ale co i jak to nie wiem.
W ubiegłą niedzielę, zrobiłem mały rekonesans zbiornika. Wędkarzy mało (wiadomo, Święta). Za to ci najbardziej zagorzali nie odpuścili sobie. Od strony Borzygniewa, pełna kicha. Rozmawiałem z trzema kolegami. Z samego rana nieśmiałe brania na kukurydzę. Od ósmej, zupełnie nic. Za to przy ujściu rzeki do zbiornika (Domanice), więcej kolegów po kiju. Przeważnie leszcz, płoć w siatkach. Za to się nasłuchałem, ile to bolenia trzy tygodnie temu wytłukli miejscowi w rzece, gdy płynął na tarło.Jeśli to prawda, to tylko wołać o pomstę do nieba.Bo na służby zobligowane do ochrony tych wód, raczej nie ma co liczyć.
Byłem już dwa razy w majowy weekend i powiem tak ryba piekna na brania nie można narzekac ale naj gorsze jest to że tam gdzie jest ryba to wędkarz przy wędkarzu masakra.Ale ogulnie to super pozdro i dzięki :):)
Witam kolegów i koleżanki.
Mam pytnako wybieram sie na weekend nad zalew mietkowski był może ktos w ostatnim czasie tam jak tak to mogli byscie polecic jakies fajne miejscówki nie musza byc konkretnie podane gdzie tylko z której strony tak mniej więcej aha no i jakie przynety najleprze int.mnie karp,amurek itp. z gory dziekuje za pomoc pozdrawiam:):)
Byłem w sobotę i w niedzielę ze szfagrem- szału nie było ale parę ładnych brań było, co prawda nic nie wyciągneliśmy, ale jedna dosyć spora sie zerwała. Inni wędkarze cos tam połapali bo siatki były w wodzie, ale co i jak to nie wiem.
Byłem w sobotę i w niedzielę ze szfagrem- szału nie było ale parę ładnych brań było, co prawda nic nie wyciągneliśmy, ale jedna dosyć spora sie zerwała. Inni wędkarze cos tam połapali bo siatki były w wodzie, ale co i jak to nie wiem.
Aha i byliśmy od strony Domanic
dziękuje no to sie wybiore co prawda jestem z wrocławia ale warto nawet dla tych kilku ładnych brań pojechać pozdrawiam:):)
W ubiegłą niedzielę, zrobiłem mały rekonesans zbiornika. Wędkarzy mało (wiadomo, Święta). Za to ci najbardziej zagorzali nie odpuścili sobie. Od strony Borzygniewa, pełna kicha. Rozmawiałem z trzema kolegami. Z samego rana nieśmiałe brania na kukurydzę. Od ósmej, zupełnie nic. Za to przy ujściu rzeki do zbiornika (Domanice), więcej kolegów po kiju. Przeważnie leszcz, płoć w siatkach. Za to się nasłuchałem, ile to bolenia trzy tygodnie temu wytłukli miejscowi w rzece, gdy płynął na tarło.Jeśli to prawda, to tylko wołać o pomstę do nieba.Bo na służby zobligowane do ochrony tych wód, raczej nie ma co liczyć.
dziękuje no to sie wybiore co prawda jestem z wrocławia ale warto nawet dla tych kilku ładnych brań pojechać pozdrawiam:):)
to i tak masz bliżej bo ja z bielawy muszę tam dojechać:), no i na majówkę też się tam wybieram.
Sopko dzieki ale mam jeszcze jedno pytnako czy wierzdzajac od strony Ibrachimowic podjade pod samą wode bo mam troche niski samochód :):)??
ja jak wjeżdżam od Domanic to podjeżdżam pod samą wodę, tak że można radia z auta słuchać (bliżej się nie da:) )
dzięki :-) połamania kija
Byłem już dwa razy w majowy weekend i powiem tak ryba piekna na brania nie można narzekac ale naj gorsze jest to że tam gdzie jest ryba to wędkarz przy wędkarzu masakra.Ale ogulnie to super pozdro i dzięki :):)