Zbyt długa rękojeść w spiningu przeszkadza. Bo w niektórych momentach hacząc o ubranie nie pozwala na swobodne wykonanie niektórych ruchów wędziskiem z nadgarstka.
Obrabiamy i montujemy wszystko do kupy. I wędka gotowa. Nie widać śladów ingerencji, oprócz tego że rękojeść już nam nie czepia o ciuch podczas podbić z nadgarstka czy też zmiany ułożenia kija.
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu... Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe. Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija.
także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem ale ja postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca i teraz kijem lowi sie bardzo dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki.
także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem ale ja postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca i teraz kijem lowi sie bardzo dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki.
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu... Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe. Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija.
Oj Arturze widać że nie do końca wiesz o co biega z wyważeniem wędki. Tu chodzi o znalezienie środka ciężkości przy danym młynku. I wierz mi, nie ma go w miejscu mocowania młynka tylko zawsze powyżej-przynajmniej przy kijach produkcyjnych bo można zbudować wędkę o środku ciężkości w centrum stopki. A jakie to ma znaczenie w porównaniu do tego "swobodnego operowania wędką"? Dużo większe gdyż ręka a dokładniej nadgarstek się tak nie męczy. A przy niektórych technikach spinningowych jest to największy problem, vide mój ulubiony agresywny opad. Spróbuj połowić ciężkim kogutem lub mocno dociążoną gumą 5-6 godzin patykiem lecącym "na pysk". Tragedia... Natomiast z dłuższym dolnikiem można sobie spokojnie poradzić.
Poza tym piszesz że ubyło Ci z wędki tylko kilka gramów. Owszem ale widzę również że nie wiesz jakie to ma znaczenie dla wyważenia. Wystarczy że skrócisz dolnik o dosłownie kilka cm, środek ciężkości przesunie Ci się od orginalnego o głupie 2-3 cm w kierunku szczytu a takie przesunięcie wpływa niesamowicie na komfort łowienia. I wędka może zacząć lecieć "na pysk". Przyznasz że nie jest to miłe i komfortowe.
Za to lekkość kija nie jest już taka istotna. Czy będzie to 120 czy 160g, przy dobrze wyważonym patyku nie będzie grało w ogóle roli.
No na koniec. Wędki nie trzeba trzymać koniecznie "...w miejscu mocownia kołowrotka..." Możesz też powyżej, na foregripe. Ja tak robię i wielu, bardzo wielu wędkarzy też. Dzięki temu odciążam sobie nadgarstki bo trzymam wędkę idealnie na środku ciężkości wędki który w moich kijach wypada ok 4 cm od środkia stopki wędki ku szczytowi. Dzięki temu mogę dużo dłużej łowić na agresywny opad.
Dlatego Paweł zadał Ci pytanie o dodatkowe doważenie.
Nic dodac nic ujac Tomek wyjasnil juz chyba wszystko:) Dodam ze lepiej czasami wkleic nawet 30g olowiu do dolnika zeby tylko kij byl wywazony i mimo ze bedzie wazyl wiecej to w rece bedzie wydawal sie lzejszy wlasnie przez to ze bedzie wywazony. Przy takim skracaniu kija tzeby bardziej uwazac przy jego transporcie bo delikatniejsza szczytowka bedzie wystawac poza dolna czesc wedki i mozna latwo uszkodzic, no chyba ze wedke wozi sie w tubie na lowisko:)
Automatycznie po takim zabiegu jakie kolego wykonałeś,wędka traci wyważenie.Wg.mnie to coś zbędnego,już wolę aby dolnik czepiał o ubranie,niż ma wędka lecieś na pysk.Nic ciekawego nie pokazałeś wręcz przeciwnie.
Czasem wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki.
Czasem wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki. Ja by co to ta zbyt długa rękojeść. Bardziej mnie irytowała niż jakieś pseudo lecenie wędziska na pysk. Używam wędziska dynamicznego, nie po to by było sztywne, a bym szybko zareagował na pobicie (branie ryby). zaciąć z nadgarstka (krótkim i dynamicznym ruchem), a nie machać im jak chorągiewką na pochodzie. Zbyt długa rękojeść przeszkadza w prawidłowym operowaniu kijem. to znaczy zmiany lewej na prawa stronę (by zmienić kierunek prowadzenia przynęty by ominąć przeszkodę na drodze przynęty), przy podcięciu z nadgarstka, podbiciu przynęty z nadgarstka. Lub też zmusza wędkarza do operowania wędziskiem na wyciągniętych rękach, co bardziej męczy rękę i inne części ciała. (spróbuj utrzymać krzesło blisko ciała, a na wyciągnietych rekach. Ciekawe co cie bardziej zmeczy?) Owszem, nie mówię że może wyważenie wędziska jest bardzo istotne. Ale napewno mniej wkuża niż nie udane zacięcie ryby bo rękojeść wędziska zahaczyła o ubranie. Ze przynęta nie ominąłeś zawady bo rękojeść znów zahaczyła o ubranie i uniemożliwiła wykonanie prawidłowego ruch w celu ominięcia przeszkody. Bądź uwalniając przynętę z zaczepu nie spłoszyłeś ryby która mogła akurat zaatakować twój wabik, jak byś go poprowadził bezbłędnie, lub powtórzył byś rzut i poprowadził ją ciut inaczej względem tej zawady, potencjalnej kryjówki ryby...
Co do samego wyważenia wędziska to będę mógł coś powiedzieć jak powędkuje na nie te 5-8 godzin. Wtedy bedę wiedział czy coś sie w nim zmieniło. Bo jak na razie lepiej się im mi operuje.
Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :)
Pewnie kolega ma rację. Dlatego liczę na to że tu ktoś zamieści jakieś fajne propozycje. Jak to zrobić. Bo może i będzie trzeba coś poprawić... Witam:-).Na pytanie czy trzeba będzie coś poprawić musisz Arturze odpowiedzieć sobie sam,sam wiesz najlepiej jak Tobie się teraz łowi po wykonaniu ww.zabiegu.Aczkolwiek ja nie łowiłem Twoją wędką, więc raczej nic na ten temat nie powiem.Wszyscy raczej dodają kilka-kilkanaście gram ołowiu w dolnik,w celu wyważenia jakiegoś.Więc jak możesz to zdaj relacje jak teraz owa wędka sprawuje się.Pozdrawiam
Przy nowej wedce ktora bede robil (bo nie powiem ze robie bo ciagle czekam na pare pierdol) bede koncowke dolnika dociazal takia zatyczka 11g, ewentualnie wloze do srodka blanku jakies dodatkowe obciazenie, cos pomiedzy 10-15g. zobaczy.
Takie dodatkowe obciazenie moze byc np z paleczki tyrolskiej ;) Mozna tez zastosowac korek burnt ktory jest ciezszy niz zwykly. Opcji jest calkiem sporo :)
W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten""niby""rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi.
W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten""niby""rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi.
Ja tam nie wierze w rezonans ;) Nie mam patyka z rezonansem i nie planuje miec. Jak juz sie cos buduje to lepiej kase przeznaczona na rezonans, przeznaczyc na lepszy blank :)
Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)
Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:)
Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)
Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:)
I wiedza i doswiadczenie :) Jakby nie bylo te MHXy projektuje gosc, ktory projektowal patyki dla Lamiglasa przez 20 czy 30 lat :) I pozniej wychodzi ze taki 47mln PSI jest czulszy niz HM80 (wedlug reklamy Dragona ponad 80mln PSI)
Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:)
Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:)
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :)
Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)
Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona.
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :)
Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)
Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona.
Paweł tu mamy podobne zdanie ,tylko dragon wszystkie blanki ma z Toraya także czy to made in ""Czajna"" czy coś innego to nie wiem.Wytłumacz mi jedno skąd inni polscy producenci biorą blanki?Skoro do Dragona dzieli ich przepaść cenowa jak i jakościowa?
No i jakoś nie widzę żadnej prawdziwiej porady dotyczącej wyważenia kija. A tak tu każdy dywaguje jakie jest to istotne, jak by wiedział co to jest, i na czym dokładnie polega.
Może kto ma zdjęcie tych pierścieni rezonansowych? I może coś więcej o nich powiedzieć.
Bo ja słyszałem o tubach rezonansowych. Jak też czytałem o blankach/rękojeściach wykonanych tak że przenoszą rezonans. Ale nie miałem w ręku takiego kija. Co fakt, ten (na zdjęciu) przenosi dokładnie wszystkie sygnały (drgania ze szczytówki w rękojeść). A jak ktos sie dokładnie przyjrzy pierścieniowi na łączeniu rękojeści z blankiem. To jest tak fajnie wyprofilowany pod kciuka. I idealnie przenosi sygnały pochodzące ze szczytówki
No i zamieszczam schemat rezonansu w rękojeści. Z niego wynika że te pierścienie maja za zadanie przenieść drgania z blanku na rękojeść, a dokładniej uchwyt kołowrotka.
No i jakoś nie widzę żadnej prawdziwiej porady dotyczącej wyważenia kija. A tak tu każdy dywaguje jakie jest to istotne, jak by wiedział co to jest, i na czym dokładnie polega.
Może kto ma zdjęcie tych pierścieni rezonansowych? I może coś więcej o nich powiedzieć.
Bo ja słyszałem o tubach rezonansowych. Jak też czytałem o blankach/rękojeściach wykonanych tak że przenoszą rezonans. Ale nie miałem w ręku takiego kija. Co fakt, ten (na zdjęciu) przenosi dokładnie wszystkie sygnały (drgania ze szczytówki w rękojeść). A jak ktos sie dokładnie przyjrzy pierścieniowi na łączeniu rękojeści z blankiem. To jest tak fajnie wyprofilowany pod kciuka. I idealnie przenosi sygnały pochodzące ze szczytówki
No i zamieszczam schemat rezonansu w rękojeści. Z niego wynika że te pierścienie maja za zadanie przenieść drgania z blanku na rękojeść, a dokładniej uchwyt kołowrotka.
Nie wiem kolego jak te pierścienie wyglądają,i jak są zrobione,ponieważ swoich patyków nie rozbierałem.Jeśli o wyważenie chodzi to sam powinieneś wiedzieć jak ta wędka po skróceniu dolnika zachowuje się nad wodą.Rezonans lub pierścienie rezonansowe były tylko dodatkiem do Twego postu.
Paweł tu mamy podobne zdanie ,tylko dragon wszystkie blanki ma z Toraya także czy to made in ""Czajna"" czy coś innego to nie wiem.Wytłumacz mi jedno skąd inni polscy producenci biorą blanki?Skoro do Dragona dzieli ich przepaść cenowa jak i jakościowa?
Co do polskich firm to sie zdecydowania zgodze ze Dragon mam najlepsze kijki. Toray jako firma nie robi blankow tylko maty weglowe, takze jaka pozniej jest technologia produkcji to nie wiem. Pewnie Dragon tez do konca nie wie, bo swojej fabryki w Chinach nie ma, tylko sklada zamowienie zeby mu takie wedki czy blanki jakas chinska fabryka wyprodukowala.
Od razu podkresle ze nie chodzi mi o to ze Dragon ma zle wedki czy cos podobnego, bo nie ma. Raczej chodzi mi o to ze w porownaniu Dragona za 1000 czy 1300zl do podobnego cenowo patyka na blanku Lamiego czy St.Croix to nie ma startu.
Podam przyklad:
Mam bardzo fajna Daiwe R"nessa za gdzies 600zl, lubie ta wedke i generalnie wedka bardzo fajna. Ale mam tez MHX tez gdzies za 600zl, a to ani Lami ani Loomis itd. MHX cw do 5g, Daiwa CW do 15g, co wyprawialem tym MHX to Daiwa bym sie nigdy tego nie odwazyl zrobic :D I tu lezy cala tajemnica :)
Co do pytania Artura to wywazyc kijek mozesz przez wklejenie kawalka olowiu zanim przyklei sie zaslepke na dolniku. Tylko najpierw powinno sie zamocowac kolowrotek i zrobic probe ile tego trzebawkleic zeby nie przesadzic:)
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Zeby zakladac tube to trzeba caly dolnik przerabiac a to juz jest troche zabawy i kosztow:)
To wędzisko teleskopowe. tak wiec otwór ma spory. Ja lubię się bawić, tak wiec czekam na instruktaż. Sprawdziłem obecne wyważenie jest o 5 cm przesunięte w stronę szczytówki, od końca rękojeści. Tak wiec nie jest to takie straszne, i prawie nie odczuwalne. Ale z chęcią bym coś takiego zamontował jeśli ma to coś poprawić. Tulei nie muszę bo uchwyt przylega do blanka i dobrze przenosi drgania. Tylko ta tuba co niby to wzmacnia. (jak ona wygląda, gdzie takowe coś dorwać?)
Na tym zdieciu co wstawilem to srodek ciezkosci jest okolo 5cm od srodka stopki kolowrotka i tym juz da sie lowic:) Co do tuby to raczej tu na forum bedzie ciezko o dokladna odpowiedz. Mocowanie kolowrotka powinno byc osadzone na pierscieniach rezonansowych a nie wklejone bezposrednio na blank. Na jb. znajdziesz wiecej na temat rezonansu. Nie jest to takie proste kiedys sporo czytalem na ten temat i jedni pisza ze cos to daje a inni ze to bajka?
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Jak nawet bedziesz mial ten srodek ciezkosci przesuniedy jeszcze z 5cm dalej to tez nie powinna ci sie reka meczyc. Moj patyk wywazelem optymalnie pod dany kolowroetek bez zadnego olowiu w dolniku, tylko sama dlugoscia rekojesci. Ale takiego krociaka bardzo latwo wywazyc :) Takich spinow po 3m to juz tak nie zrobisz :) A ten MHX 57g wagi w calosci, piorko ;)
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Jak nawet bedziesz mial ten srodek ciezkosci przesuniedy jeszcze z 5cm dalej to tez nie powinna ci sie reka meczyc. Moj patyk wywazelem optymalnie pod dany kolowroetek bez zadnego olowiu w dolniku, tylko sama dlugoscia rekojesci. Ale takiego krociaka bardzo latwo wywazyc :) Takich spinow po 3m to juz tak nie zrobisz :) A ten MHX 57g wagi w calosci, piorko ;)
Paweł ale z tego co wiem to operujesz raczej krótkimi patykami prawda?Ja jestem brzegowcem czyli operuje kijkami w przedziale od 2,4 do 2,75,a jak każdy kompetentny wie ,że dłuższe kilki cięzej wyważyć,już nie wspomne o profesjonalne budowanie patyków jak to robisz Paweł także odpowidź znasz sam.Co nie?
Paweł-Deltoro,Powiedz mi jak osiągnąć środek ciężkości w przypadku serii Guide Select Dragona?Nawet krótkie serie posiadają w żargonie wędkarskim te lecenie na pysk.Oczywiście nie będę się bawił w ucinanie rękojeści,ponieważ szkoda kasy bo wędka kilka zł. nie kosztowała,a mam 3 serie z guide select.Jak to zrobić powiedz mi bez jak to powiem psucia i szpecenia kijka?
a w Zeby zakladac tube to trzeba caly dolnik przerabiac a to juz jest troche zabawy i kosztow:)
Kolego ja wysłałem 2 wędki ,ponieważ chciałem ujżeć czy rezonans naprawdę działa?Otóż po tym zabiegu mogę powiedzieć jedno:Rezonans nic jest nie warty.Wystarczy dobry blank i odpowiednie czucie w dłoni.A w szczególności refleks
Paweł-Deltoro,Powiedz mi jak osiągnąć środek ciężkości w przypadku serii Guide Select Dragona?Nawet krótkie serie posiadają w żargonie wędkarskim te lecenie na pysk.Oczywiście nie będę się bawił w ucinanie rękojeści,ponieważ szkoda kasy bo wędka kilka zł. nie kosztowała,a mam 3 serie z guide select.Jak to zrobić powiedz mi bez jak to powiem psucia i szpecenia kijka?
Jakbys to chcial zrobic prawidlowo to tak szczerze sie nie oplaca... Za duze koszta. Bys musial przebudowac cala rekojesc. Inne wyjscie zdjac butt cup i dolozyc tam olowiu, ale to takie srednie rozwiazanie, jakbys dolozyl do 20g to OK, ale jakbys musial wiecej to wedka zyskalaby sporo na masie. Czasami ciezko poprawic takie wedki bez duzej ingerencji.
Dodam jeszcze ze dokladanie olowiu w dolnik zmiekczy Ci wedke, a tego napewno nie chcesz przy sandaczowce. Przy Guide Select trudna sprawa, rekojesci w nich tez bym nie rozpierdzielal bo nawet mi sie podoba ;)
Dodam jeszcze ze dokladanie olowiu w dolnik zmiekczy Ci wedke, a tego napewno nie chcesz przy sandaczowce. Przy Guide Select trudna sprawa, rekojesci w nich tez bym nie rozpierdzielal bo nawet mi sie podoba ;)
Tu Pawle powiedziałeś raczej to co trzeba przeczytać.Dokładnie również nie mam serca skracać i jednocześnie dociążać dolnika GS-a,bo dla mnie jest to jak lać wodę do dziurawego wiadra.
Dziś je wypróbowałem, i powiem oprócz tego że wędka ani razu nie zaczepiła, nawet nie zawadziła o jaką kolwiek część ubrania. To nic się w niej nie zmieniło. Tak więc, zabieg przyniósł same pozytywy, bo dziś mogłem poprowadzić przynętę jak chciałem i nic mi nie przeszkodziło. Rewelacja.
Powiem że dalej jestem zainteresowany tą tubą rezonansową. Kto ma schemat lub zdjęcie?
Zbyt długa rękojeść w spiningu przeszkadza. Bo w niektórych momentach hacząc o ubranie nie pozwala na swobodne wykonanie niektórych ruchów wędziskiem z nadgarstka.
To robimy przymiarkę ustalamy końcową długość rękojeści, i ją skracamy...
Obrabiamy i montujemy wszystko do kupy. I wędka gotowa. Nie widać śladów ingerencji, oprócz tego że rękojeść już nam nie czepia o ciuch podczas podbić z nadgarstka czy też zmiany ułożenia kija.
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu...
Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe.
Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija.
także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem ale ja postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca i teraz kijem lowi sie bardzo dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki.
także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem ale ja postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca i teraz kijem lowi sie bardzo dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki.
to ile żeś skrócił?
A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na "pysk"? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.
Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu...
Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe.
Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija.
Oj Arturze widać że nie do końca wiesz o co biega z wyważeniem wędki. Tu chodzi o znalezienie środka ciężkości przy danym młynku. I wierz mi, nie ma go w miejscu mocowania młynka tylko zawsze powyżej-przynajmniej przy kijach produkcyjnych bo można zbudować wędkę o środku ciężkości w centrum stopki. A jakie to ma znaczenie w porównaniu do tego "swobodnego operowania wędką"? Dużo większe gdyż ręka a dokładniej nadgarstek się tak nie męczy. A przy niektórych technikach spinningowych jest to największy problem, vide mój ulubiony agresywny opad. Spróbuj połowić ciężkim kogutem lub mocno dociążoną gumą 5-6 godzin patykiem lecącym "na pysk". Tragedia... Natomiast z dłuższym dolnikiem można sobie spokojnie poradzić.
Poza tym piszesz że ubyło Ci z wędki tylko kilka gramów. Owszem ale widzę również że nie wiesz jakie to ma znaczenie dla wyważenia. Wystarczy że skrócisz dolnik o dosłownie kilka cm, środek ciężkości przesunie Ci się od orginalnego o głupie 2-3 cm w kierunku szczytu a takie przesunięcie wpływa niesamowicie na komfort łowienia. I wędka może zacząć lecieć "na pysk". Przyznasz że nie jest to miłe i komfortowe.
Za to lekkość kija nie jest już taka istotna. Czy będzie to 120 czy 160g, przy dobrze wyważonym patyku nie będzie grało w ogóle roli.
No na koniec. Wędki nie trzeba trzymać koniecznie "...w miejscu mocownia kołowrotka..." Możesz też powyżej, na foregripe. Ja tak robię i wielu, bardzo wielu wędkarzy też. Dzięki temu odciążam sobie nadgarstki bo trzymam wędkę idealnie na środku ciężkości wędki który w moich kijach wypada ok 4 cm od środkia stopki wędki ku szczytowi. Dzięki temu mogę dużo dłużej łowić na agresywny opad.
Dlatego Paweł zadał Ci pytanie o dodatkowe doważenie.
Nic dodac nic ujac Tomek wyjasnil juz chyba wszystko:) Dodam ze lepiej czasami wkleic nawet 30g olowiu do dolnika zeby tylko kij byl wywazony i mimo ze bedzie wazyl wiecej to w rece bedzie wydawal sie lzejszy wlasnie przez to ze bedzie wywazony. Przy takim skracaniu kija tzeby bardziej uwazac przy jego transporcie bo delikatniejsza szczytowka bedzie wystawac poza dolna czesc wedki i mozna latwo uszkodzic, no chyba ze wedke wozi sie w tubie na lowisko:)
Automatycznie po takim zabiegu jakie kolego wykonałeś,wędka traci wyważenie.Wg.mnie to coś zbędnego,już wolę aby dolnik czepiał o ubranie,niż ma wędka lecieś na pysk.Nic ciekawego nie pokazałeś wręcz przeciwnie.
Czasem wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki.
Wlasciwie Tomek napisales wszystko :)
Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :)
Czasem wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki.
Ja by co to ta zbyt długa rękojeść. Bardziej mnie irytowała niż jakieś pseudo lecenie wędziska na pysk. Używam wędziska dynamicznego, nie po to by było sztywne, a bym szybko zareagował na pobicie (branie ryby). zaciąć z nadgarstka (krótkim i dynamicznym ruchem), a nie machać im jak chorągiewką na pochodzie.
Zbyt długa rękojeść przeszkadza w prawidłowym operowaniu kijem. to znaczy zmiany lewej na prawa stronę (by zmienić kierunek prowadzenia przynęty by ominąć przeszkodę na drodze przynęty), przy podcięciu z nadgarstka, podbiciu przynęty z nadgarstka.
Lub też zmusza wędkarza do operowania wędziskiem na wyciągniętych rękach, co bardziej męczy rękę i inne części ciała. (spróbuj utrzymać krzesło blisko ciała, a na wyciągnietych rekach. Ciekawe co cie bardziej zmeczy?)
Owszem, nie mówię że może wyważenie wędziska jest bardzo istotne. Ale napewno mniej wkuża niż nie udane zacięcie ryby bo rękojeść wędziska zahaczyła o ubranie. Ze przynęta nie ominąłeś zawady bo rękojeść znów zahaczyła o ubranie i uniemożliwiła wykonanie prawidłowego ruch w celu ominięcia przeszkody. Bądź uwalniając przynętę z zaczepu nie spłoszyłeś ryby która mogła akurat zaatakować twój wabik, jak byś go poprowadził bezbłędnie, lub powtórzył byś rzut i poprowadził ją ciut inaczej względem tej zawady, potencjalnej kryjówki ryby...
Co do samego wyważenia wędziska to będę mógł coś powiedzieć jak powędkuje na nie te 5-8 godzin. Wtedy bedę wiedział czy coś sie w nim zmieniło. Bo jak na razie lepiej się im mi operuje.
Wlasciwie Tomek napisales wszystko :)
Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :)
Pewnie kolega ma rację. Dlatego liczę na to że tu ktoś zamieści jakieś fajne propozycje. Jak to zrobić. Bo może i będzie trzeba coś poprawić...
Wlasciwie Tomek napisales wszystko :)
Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :)
Pewnie kolega ma rację. Dlatego liczę na to że tu ktoś zamieści jakieś fajne propozycje. Jak to zrobić. Bo może i będzie trzeba coś poprawić...
Witam:-).Na pytanie czy trzeba będzie coś poprawić musisz Arturze odpowiedzieć sobie sam,sam wiesz najlepiej jak Tobie się teraz łowi po wykonaniu ww.zabiegu.Aczkolwiek ja nie łowiłem Twoją wędką, więc raczej nic na ten temat nie powiem.Wszyscy raczej dodają kilka-kilkanaście gram ołowiu w dolnik,w celu wyważenia jakiegoś.Więc jak możesz to zdaj relacje jak teraz owa wędka sprawuje się.Pozdrawiam
Przy nowej wedce ktora bede robil (bo nie powiem ze robie bo ciagle czekam na pare pierdol) bede koncowke dolnika dociazal takia zatyczka 11g, ewentualnie wloze do srodka blanku jakies dodatkowe obciazenie, cos pomiedzy 10-15g. zobaczy.
Takie dodatkowe obciazenie moze byc np z paleczki tyrolskiej ;) Mozna tez zastosowac korek burnt ktory jest ciezszy niz zwykly. Opcji jest calkiem sporo :)
W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten""niby""rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi.
Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)
W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten""niby""rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi.
Ja tam nie wierze w rezonans ;) Nie mam patyka z rezonansem i nie planuje miec. Jak juz sie cos buduje to lepiej kase przeznaczona na rezonans, przeznaczyc na lepszy blank :)
No to mnie Piotr ubiegl ;) Wole miec odkryty blank na ktorym moge polucha polozyc, lepsze to niz kazdy rezonans .
Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)
Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:)
Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)
Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:)
I wiedza i doswiadczenie :) Jakby nie bylo te MHXy projektuje gosc, ktory projektowal patyki dla Lamiglasa przez 20 czy 30 lat :) I pozniej wychodzi ze taki 47mln PSI jest czulszy niz HM80 (wedlug reklamy Dragona ponad 80mln PSI)
Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:)
Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:)
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :)
Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)
Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona.
Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ""mln. Psi""Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.
Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :)
Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)
Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona.
Paweł tu mamy podobne zdanie ,tylko dragon wszystkie blanki ma z Toraya także czy to made in ""Czajna"" czy coś innego to nie wiem.Wytłumacz mi jedno skąd inni polscy producenci biorą blanki?Skoro do Dragona dzieli ich przepaść cenowa jak i jakościowa?
Tu tez sie zgadzam calkowicie ze taki Jaxon czy Mikado nie ma startu do Dragona ale pisaniem o tych 80mln PSI to sie osmieszaja:)
Reklama dzwignia handlu :D
Tu tez sie zgadzam calkowicie ze taki Jaxon czy Mikado nie ma startu do Dragona ale pisaniem o tych 80mln PSI to sie osmieszaja:)
Ok a np.69 MLN PSI ?
No i jakoś nie widzę żadnej prawdziwiej porady dotyczącej wyważenia kija. A tak tu każdy dywaguje jakie jest to istotne, jak by wiedział co to jest, i na czym dokładnie polega.
Może kto ma zdjęcie tych pierścieni rezonansowych? I może coś więcej o nich powiedzieć.
Bo ja słyszałem o tubach rezonansowych. Jak też czytałem o blankach/rękojeściach wykonanych tak że przenoszą rezonans. Ale nie miałem w ręku takiego kija. Co fakt, ten (na zdjęciu) przenosi dokładnie wszystkie sygnały (drgania ze szczytówki w rękojeść). A jak ktos sie dokładnie przyjrzy pierścieniowi na łączeniu rękojeści z blankiem. To jest tak fajnie wyprofilowany pod kciuka. I idealnie przenosi sygnały pochodzące ze szczytówki
No i zamieszczam schemat rezonansu w rękojeści. Z niego wynika że te pierścienie maja za zadanie przenieść drgania z blanku na rękojeść, a dokładniej uchwyt kołowrotka.
Tu tez sie zgadzam calkowicie ze taki Jaxon czy Mikado nie ma startu do Dragona ale pisaniem o tych 80mln PSI to sie osmieszaja:)
Ok a np.69 MLN PSI ?
Dziwnie brniemy w ślepą uliczkę,ponieważ post dotyczy wyważenia kijka ,a doszliśmy do Bóg wie ile MLN PSI.Pzdr.
No i jakoś nie widzę żadnej prawdziwiej porady dotyczącej wyważenia kija. A tak tu każdy dywaguje jakie jest to istotne, jak by wiedział co to jest, i na czym dokładnie polega.
Może kto ma zdjęcie tych pierścieni rezonansowych? I może coś więcej o nich powiedzieć.
Bo ja słyszałem o tubach rezonansowych. Jak też czytałem o blankach/rękojeściach wykonanych tak że przenoszą rezonans. Ale nie miałem w ręku takiego kija. Co fakt, ten (na zdjęciu) przenosi dokładnie wszystkie sygnały (drgania ze szczytówki w rękojeść). A jak ktos sie dokładnie przyjrzy pierścieniowi na łączeniu rękojeści z blankiem. To jest tak fajnie wyprofilowany pod kciuka. I idealnie przenosi sygnały pochodzące ze szczytówki
No i zamieszczam schemat rezonansu w rękojeści. Z niego wynika że te pierścienie maja za zadanie przenieść drgania z blanku na rękojeść, a dokładniej uchwyt kołowrotka.
Nie wiem kolego jak te pierścienie wyglądają,i jak są zrobione,ponieważ swoich patyków nie rozbierałem.Jeśli o wyważenie chodzi to sam powinieneś wiedzieć jak ta wędka po skróceniu dolnika zachowuje się nad wodą.Rezonans lub pierścienie rezonansowe były tylko dodatkiem do Twego postu.
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd
Paweł tu mamy podobne zdanie ,tylko dragon wszystkie blanki ma z Toraya także czy to made in ""Czajna"" czy coś innego to nie wiem.Wytłumacz mi jedno skąd inni polscy producenci biorą blanki?Skoro do Dragona dzieli ich przepaść cenowa jak i jakościowa?
Co do polskich firm to sie zdecydowania zgodze ze Dragon mam najlepsze kijki. Toray jako firma nie robi blankow tylko maty weglowe, takze jaka pozniej jest technologia produkcji to nie wiem. Pewnie Dragon tez do konca nie wie, bo swojej fabryki w Chinach nie ma, tylko sklada zamowienie zeby mu takie wedki czy blanki jakas chinska fabryka wyprodukowala.
Od razu podkresle ze nie chodzi mi o to ze Dragon ma zle wedki czy cos podobnego, bo nie ma. Raczej chodzi mi o to ze w porownaniu Dragona za 1000 czy 1300zl do podobnego cenowo patyka na blanku Lamiego czy St.Croix to nie ma startu.
Podam przyklad:
Mam bardzo fajna Daiwe R"nessa za gdzies 600zl, lubie ta wedke i generalnie wedka bardzo fajna. Ale mam tez MHX tez gdzies za 600zl, a to ani Lami ani Loomis itd. MHX cw do 5g, Daiwa CW do 15g, co wyprawialem tym MHX to Daiwa bym sie nigdy tego nie odwazyl zrobic :D I tu lezy cala tajemnica :)
Dobra wracamy do tematu :) Tomek mozemy kontynuowac w watku o rodbuilingu bo temat i dyskusja naprawde ciekawa :)
A tu wywazenie mojego MHX
Co do pytania Artura to wywazyc kijek mozesz przez wklejenie kawalka olowiu zanim przyklei sie zaslepke na dolniku. Tylko najpierw powinno sie zamocowac kolowrotek i zrobic probe ile tego trzebawkleic zeby nie przesadzic:)
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd
Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Zeby zakladac tube to trzeba caly dolnik przerabiac a to juz jest troche zabawy i kosztow:)
Zeby zakladac tube to trzeba caly dolnik przerabiac a to juz jest troche zabawy i kosztow:)
To wędzisko teleskopowe. tak wiec otwór ma spory. Ja lubię się bawić, tak wiec czekam na instruktaż. Sprawdziłem obecne wyważenie jest o 5 cm przesunięte w stronę szczytówki, od końca rękojeści. Tak wiec nie jest to takie straszne, i prawie nie odczuwalne. Ale z chęcią bym coś takiego zamontował jeśli ma to coś poprawić. Tulei nie muszę bo uchwyt przylega do blanka i dobrze przenosi drgania. Tylko ta tuba co niby to wzmacnia. (jak ona wygląda, gdzie takowe coś dorwać?)
Na tym zdieciu co wstawilem to srodek ciezkosci jest okolo 5cm od srodka stopki kolowrotka i tym juz da sie lowic:) Co do tuby to raczej tu na forum bedzie ciezko o dokladna odpowiedz. Mocowanie kolowrotka powinno byc osadzone na pierscieniach rezonansowych a nie wklejone bezposrednio na blank. Na jb. znajdziesz wiecej na temat rezonansu. Nie jest to takie proste kiedys sporo czytalem na ten temat i jedni pisza ze cos to daje a inni ze to bajka?
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd
Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Jak nawet bedziesz mial ten srodek ciezkosci przesuniedy jeszcze z 5cm dalej to tez nie powinna ci sie reka meczyc. Moj patyk wywazelem optymalnie pod dany kolowroetek bez zadnego olowiu w dolniku, tylko sama dlugoscia rekojesci. Ale takiego krociaka bardzo latwo wywazyc :) Takich spinow po 3m to juz tak nie zrobisz :) A ten MHX 57g wagi w calosci, piorko ;)
Sorry nie powinienem dodawać postu o pracowni i pierścieniach rezonansowych.Mój błąd
Nie sory. Bo może to super rozwiązanie, ja może juto nad wodą sprawdzę kij. I może będzie to super rozwiązanie ta tuba. Bo z tego rysunku wynika że wstawia się ją w miejsce korka. I napewno może więcej ważyć od tego korka. Tak wiec może będzie dobrze rozwiązanie. On tak się nie zachowywał jak ten kij uiszczony przez DelTor0 , środek ciężkości miał ciur dalej. Tak wiec może być to super sprawa.
Jak nawet bedziesz mial ten srodek ciezkosci przesuniedy jeszcze z 5cm dalej to tez nie powinna ci sie reka meczyc. Moj patyk wywazelem optymalnie pod dany kolowroetek bez zadnego olowiu w dolniku, tylko sama dlugoscia rekojesci. Ale takiego krociaka bardzo latwo wywazyc :) Takich spinow po 3m to juz tak nie zrobisz :) A ten MHX 57g wagi w calosci, piorko ;)
Paweł ale z tego co wiem to operujesz raczej krótkimi patykami prawda?Ja jestem brzegowcem czyli operuje kijkami w przedziale od 2,4 do 2,75,a jak każdy kompetentny wie ,że dłuższe kilki cięzej wyważyć,już nie wspomne o profesjonalne budowanie patyków jak to robisz Paweł także odpowidź znasz sam.Co nie?
Paweł-Deltoro,Powiedz mi jak osiągnąć środek ciężkości w przypadku serii Guide Select Dragona?Nawet krótkie serie posiadają w żargonie wędkarskim te lecenie na pysk.Oczywiście nie będę się bawił w ucinanie rękojeści,ponieważ szkoda kasy bo wędka kilka zł. nie kosztowała,a mam 3 serie z guide select.Jak to zrobić powiedz mi bez jak to powiem psucia i szpecenia kijka?
Dodam iż,żaden młunek raczej nie wyważy tych kijków.Nawet sumowy , karpiowy
a w Zeby zakladac tube to trzeba caly dolnik przerabiac a to juz jest troche zabawy i kosztow:)
Kolego ja wysłałem 2 wędki ,ponieważ chciałem ujżeć czy rezonans naprawdę działa?Otóż po tym zabiegu mogę powiedzieć jedno:Rezonans nic jest nie warty.Wystarczy dobry blank i odpowiednie czucie w dłoni.A w szczególności refleks
Paweł-Deltoro,Powiedz mi jak osiągnąć środek ciężkości w przypadku serii Guide Select Dragona?Nawet krótkie serie posiadają w żargonie wędkarskim te lecenie na pysk.Oczywiście nie będę się bawił w ucinanie rękojeści,ponieważ szkoda kasy bo wędka kilka zł. nie kosztowała,a mam 3 serie z guide select.Jak to zrobić powiedz mi bez jak to powiem psucia i szpecenia kijka?
Jakbys to chcial zrobic prawidlowo to tak szczerze sie nie oplaca... Za duze koszta. Bys musial przebudowac cala rekojesc. Inne wyjscie zdjac butt cup i dolozyc tam olowiu, ale to takie srednie rozwiazanie, jakbys dolozyl do 20g to OK, ale jakbys musial wiecej to wedka zyskalaby sporo na masie. Czasami ciezko poprawic takie wedki bez duzej ingerencji.
Dodam jeszcze ze dokladanie olowiu w dolnik zmiekczy Ci wedke, a tego napewno nie chcesz przy sandaczowce. Przy Guide Select trudna sprawa, rekojesci w nich tez bym nie rozpierdzielal bo nawet mi sie podoba ;)
Dodam jeszcze ze dokladanie olowiu w dolnik zmiekczy Ci wedke, a tego napewno nie chcesz przy sandaczowce. Przy Guide Select trudna sprawa, rekojesci w nich tez bym nie rozpierdzielal bo nawet mi sie podoba ;)
Tu Pawle powiedziałeś raczej to co trzeba przeczytać.Dokładnie również nie mam serca skracać i jednocześnie dociążać dolnika GS-a,bo dla mnie jest to jak lać wodę do dziurawego wiadra.No to jak, koniec porad?
Dziś je wypróbowałem, i powiem oprócz tego że wędka ani razu nie zaczepiła, nawet nie zawadziła o jaką kolwiek część ubrania. To nic się w niej nie zmieniło.
Tak więc, zabieg przyniósł same pozytywy, bo dziś mogłem poprowadzić przynętę jak chciałem i nic mi nie przeszkodziło. Rewelacja.
Powiem że dalej jestem zainteresowany tą tubą rezonansową. Kto ma schemat lub zdjęcie?