Na rzece Odra, w pobliżu zakładów chemicznych PCC „Rokita” (Brzeg Dolny) wędkarze znaleźli martwe ryby. Wśród płoci i kleni było około 40 sumów o wadze od 40 kg do 60 kg.
tylko nie mylcie pojęcia rokita nie ma z tym nic spólnego ten syf jest spuszczony z kos indziej a dopływ ma tylko oczyszczalnia a to też nie wierze ze to z tego spustu morze dorwą winowajce za to zjawisko bo otej pory nasza odra i cały ekosystem jest zniszczony na kupę lat
łowie kilkanaście kilometrów poniżej Brzegu Dolnego i tam jeszcze ryba delikatnie mówiąc śmierdzi. Czy w porządku jest pozbywanie się chemii do rzeki? Z opowiadań wiem że "Rokita" już raz zrobiła czystkę w Odrze.
tylko na oczyszczalni badają prupki wody co godzinę a z opowiadań to bzdura bo nigdy nie było padniętej ryby a to ze śmierdzi nieraz ryba to jest efekt neutralizacji ścieku i pH jest na poziomie dopuszczlnosci
Nie raz czytałem o martwej rybie w roku 1956. Podobno przez "Rokite". Myślicie że przez to że ktoś indywidualny wlał do rzeki wiaderko ścieku i przez to padło tyle ryby?
ja powiem tylko tyle rokita jest tak wielka i śmierdząca ze jestem pewien ze to sprawa pcc rokita tylko ze im po raz kolejny nic nie zrobią i tyle tak zawsze było nawet zieloni robili manifestacje i co dalej nic szkoda gadać muszę przenieść się w gore rzeki bo poniżej brzegu dolnego nie ma po co jechać masakra...
Na rzece Odra, w pobliżu zakładów chemicznych PCC „Rokita” (Brzeg Dolny) wędkarze znaleźli martwe ryby. Wśród płoci i kleni było około 40 sumów o wadze od 40 kg do 60 kg.
http://www.kuriergmin.pl/
Totalny brak poczucia odpowiedzialności. Pewnie władowali jakiś syf do rzeki. Szkoda ryb:(
Ciekawe czy w ogóle ktoś za to beknie?!
tylko nie mylcie pojęcia rokita nie ma z tym nic spólnego ten syf jest spuszczony z kos indziej a dopływ ma tylko oczyszczalnia a to też nie wierze ze to z tego spustu morze dorwą winowajce za to zjawisko bo otej pory nasza odra i cały ekosystem jest zniszczony na kupę lat
łowie kilkanaście kilometrów poniżej Brzegu Dolnego i tam jeszcze ryba delikatnie mówiąc śmierdzi. Czy w porządku jest pozbywanie się chemii do rzeki? Z opowiadań wiem że "Rokita" już raz zrobiła czystkę w Odrze.
tylko na oczyszczalni badają prupki wody co godzinę a z opowiadań to bzdura bo nigdy nie było padniętej ryby a to ze śmierdzi nieraz ryba to jest efekt neutralizacji ścieku i pH jest na poziomie dopuszczlnosci
Nie raz czytałem o martwej rybie w roku 1956. Podobno przez "Rokite". Myślicie że przez to że ktoś indywidualny wlał do rzeki wiaderko ścieku i przez to padło tyle ryby?
ja powiem tylko tyle rokita jest tak wielka i śmierdząca ze jestem pewien ze to sprawa pcc rokita tylko ze im po raz kolejny nic nie zrobią i tyle tak zawsze było nawet zieloni robili manifestacje i co dalej nic szkoda gadać muszę przenieść się w gore rzeki bo poniżej brzegu dolnego nie ma po co jechać masakra...
no niestety w woda w kierunku Ścinawy może być zatruta
no niestety w woda w kierunku Ścinawy może być zatruta
A nam wędkarzom pozostaje usiąść i płakać. No i oczywiście marzyc o pięknych czystych rzekach