Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych . Zgadzam się , że lepiej taką rybkę fotografować na tle natury bo lepiej to wygląda , ale nie rozumiem określenia "pseudo wędkarz" może lepiej "pseudo fotograf " bo to , że facet nie ma poczucia estetyki nie znaczy , że postępuje niezgodnie z regulaminem .
No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych . Zgadzam się , że lepiej taką rybkę fotografować na tle natury bo lepiej to wygląda , ale nie rozumiem określenia "pseudo wędkarz" może lepiej "pseudo fotograf " bo to , że facet nie ma poczucia estetyki nie znaczy , że postępuje niezgodnie z regulaminem .
Ten zwrot pseudo-wedkarze moze byl i niezbyt szczesliwy.
Ale co do fotografii "No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych ."
Miejsce usmazonej ryby to talez. I zdjecie fileta, ladnie podanego w ladnym otoczeniu jest OK. Ale miejsce ryby - jako naszego trofeum - bo o to glownie wedkarzom chodzi, to srodowisko w miare naturalne. Pisze w miare, bo zdaje sobie sprawe, ze nie zawsze istnieje mozliwosc zrobienia zdjecia nad woda. Ale jesli juz ktos chce miec koniecznie pamiatke, to mozna wyjsc przed dom, do parku, w otoczenie jakiejs zieleni i tam pstryknac zdjecie. Kuchnia lazienka czy kibel to ostatnie miejsce gdzie chcialbym ogladac rybe. W takim otoczeniu cale piekno naszego trofeum gdzies znika. A na pierwszys plan wybijaja sie kafelki czy kolor lazienki. A ryba. Wyglada co najwyzej jak kawalek miesa.
A mi to wcale nie przeszkadza ponieważ skupiam się na samej zdobyczy i jej łowcy a nie otoczeniu. Owszym lepiej to wygląda na tle natury ale najczęściej nie bardzo jest możliwość zrobienia zdjęcia wędkarza ze swoją ryba nad wodą. Zreszta sam mam ten problem bo uwielbiam sam chodzić na ryby wiec nie ma mi kto zrobić zdjęcia? A tekst pt."pseudowędkarze" kolego "andy" możesz lepiej wsadzić sobie głęboko w d. a nie pisać bzdury na forum i obrażać innych wędkarzy. A skoro takie zdjęcie się Tobie nie podobają to mam dla Ciebie idealne i wręcz banalne rozwiązanie: NIE OGLĄDAJ ICH!!!
Bez emocji Panowie, bez niepotrzebnych emocji...... Każdy ma prawo do swojego zdania na każdy temat, ale bez obrażania, bez inwektyw, bez obustronnych nerwów.
to teraz juz ci co nie robia zdjec nad woda to pseudo wedkarze no nie zle nie zle nie długo dojdzie do innych ZŁYCH RZECZY aby nazwac kogos pseudo wedkarzem
kazdy robi gdzie mu pasuje i jak uwaza. myślicie ze każdy wozi aparat na ryby? mi to nie przeszkadza troche wyrozumiało sci panowie
moje zdanie jest takie że absolutnie mnie nie drażnią sam mam parę fotek na tle kuchni czy domek może z prostego względu że nie miałem aparatu nad wodą i już a że i tak miałem zamiar zjeść tą rybę to nie widzę żadnego problemu a jeżeli nie chcę czegoś oglądać to nie oglądam i już ale ilu wędkarzy tyle opinii
Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
a moze dodac jeszcze do RAPR zakaz robienia fotek w kuchni? normalny Ty jestes czy masz moze jakas paranoje? nie potrafisz robic zdjec i masz obsesje ? zastanow sie troche co piszesz ^^
Z usmażoną rybką na talerzu to taka demagogia chodzi o to że jesli komuś przeszkadza widok ryby na tle kuchni to może i znajdzie się ktoś komu przeszkadzać będzie fotka z usmażoną rybką , popadamy w paranoje . Nie sądzę aby był to powód do piętnowania bo jest to tylko kwestia gustu , tło na jakim znajduje się ryba .
ja bym dodał na tym zdjęciu jakieś szkło i by był git :)
Ludziska wiadomo że fajniej,lepiej,ciekawiej,itp. wygląda zdjęcie z rybką nad wodą, w szuwaach,itp, ale nie każdy ma aparat nad wodą z różnych powodów, a chce się pochwalić okazem no i nikt tego nie zabroni...
Żyjemy w wolnym kraju. Każdy może robić zdjęcia gdzie chce. Ja uważam za nieestetyczne zdjęcia okazów na tle odpadającej tapety w łazience. Nie tędy droga. Troszke szacunku dle naszych przeciwników.
Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
Wypraszam sobie maleńki takie zwroty,wpierw pomyśl-potem drukuj.Mam w galerii kilka fotek na tle jakiś zasranych kafelek i to czyni mnie pseudowędkarzem? Mastiff słusznie podniósł fakt że każdy ma prawo do swego zdania ale to??? Dobieraj na przyszłość właściwiej słowa .Przyczyn takiego stanu rzeczy może być z milion-brak aparatu na łowisku,brak kogoś do pomocy przy fotografii,niemożność jego zrobienia ze względu na warunki czy przypadkowość samej fotki którą robi np.podniecony rybą szwagier....Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora,życie układa różne scenariusze i nie wszystkie muszą ci pasować.Taka fotografia nie stoi w sprzeczności z RAPR-em czy etyką wędkarską,może ewentualnie godzić w czyjeś poczucie smaku czy swoistej estetyki lecz cóż-czasami tak bywa,tego nie da się uniknąć.Co innego wiszące gdzieś na płocie zakrwawione rybie truchła czy łosoś zawinięty w Głos Wybrzeża-to przegięcie moim zdaniem.
Kolego jeśli ktoś złowił rybę i zabrał ją do konsumpcji to ma koniecznie udawać na zdjęciu że ją wypuścił? Czasami robiąc okazowi zdjęcie w domu a nie na łowisku to w ten sposób chronimy inne ryby przed; oblężeniem przez tych prawdziwych pseudo wędkarzy, a co gorsza jeśli kłusol dowiaduje się że na tym akwenie są jeszcze jakieś fajne sztuki to za wszelką cenę będzie chciał się do niej dobrać. Do tego mentalność rybaków, jak się dowiadują że tam populacja się troszkę odrodziła to już zaraz są i pseudo kontrolowany odłów organizują! Teraz zastanów się co jest lepsze dla tych ryb czy to że zdjęcie zostało z w łazience (i nikt nie wie gdzie i kiedy zastała złowiona), czy robienie zdjęcia nad danym akwenem i alarmowanie że tu jest ryba i narażać łowisko na ekspansję? A może; kolega złowił ekstra sztukę i chce się pochwalić fotką bez zdradzania gdzie i kiedy, oraz na co ją złowił. To ma szybko po kryjomu chować ją do bagażnika, po czym jadąc do domu, rozglądać się na boki gdzie tu zrobić fotkę ryby na łonie matury, no i czy go ktoś nie śledzi by zobaczyć co tam ciekawego ukrywa. Narażać się na jakąś stłuczkę, lub marnować cenny czas bądź paliwo bo kolega nie trawi zdjęć złowionej ryby na tle czyjejś łazienki?
Zresztą ten temat był już poruszany na naszym forum, i jak chcesz znać zdanie innych to go poszukaj. Dodam iż wasze obużenia z powodu takich zdjęć jak też zabierania ryb do domu, odbiły się nawet u osób nagrywających filmy wędkarskie. Co spowodowało to iż sami zaczęli się przyznawać że część złowionych sami zabierają, i nie są temu przeciwni byle by to robić z głową "umiarem". O tym też już było pisane.
Wiesz co mnie na tym forum drażni? Nie takie tam fotki, tylko to że ktoś stara być tak anonimowy że nawet swego awatara nie ma (oczywiście prawdziwego a nie jakiejś animacji lub fotki z internetu), ciekawe czego on się obawia? Może tego że ktoś go zdemaskuje i okaże się że nie jest taki święty jakiego gra?
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali. A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej) Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać... Pozdrawiam
Kolego jeśli ktoś złowił rybę i zabrał ją do konsumpcji to ma koniecznie udawać na zdjęciu że ją wypuścił? Czasami robiąc okazowi zdjęcie w domu a nie na łowisku to w ten sposób chronimy inne ryby przed; oblężeniem przez tych prawdziwych pseudo wędkarzy, a co gorsza jeśli kłusol dowiaduje się że na tym akwenie są jeszcze jakieś fajne sztuki to za wszelką cenę będzie chciał się do niej dobrać. Do tego mentalność rybaków, jak się dowiadują że tam populacja się troszkę odrodziła to już zaraz są i pseudo kontrolowany odłów organizują! Teraz zastanów się co jest lepsze dla tych ryb czy to że zdjęcie zostało z w łazience (i nikt nie wie gdzie i kiedy zastała złowiona), czy robienie zdjęcia nad danym akwenem i alarmowanie że tu jest ryba i narażać łowisko na ekspansję? A może; kolega złowił ekstra sztukę i chce się pochwalić fotką bez zdradzania gdzie i kiedy, oraz na co ją złowił. To ma szybko po kryjomu chować ją do bagażnika, po czym jadąc do domu, rozglądać się na boki gdzie tu zrobić fotkę ryby na łonie matury, no i czy go ktoś nie śledzi by zobaczyć co tam ciekawego ukrywa. Narażać się na jakąś stłuczkę, lub marnować cenny czas bądź paliwo bo kolega nie trawi zdjęć złowionej ryby na tle czyjejś łazienki?
Zresztą ten temat był już poruszany na naszym forum, i jak chcesz znać zdanie innych to go poszukaj. Dodam iż wasze obużenia z powodu takich zdjęć jak też zabierania ryb do domu, odbiły się nawet u osób nagrywających filmy wędkarskie. Co spowodowało to iż sami zaczęli się przyznawać że część złowionych sami zabierają, i nie są temu przeciwni byle by to robić z głową "umiarem". O tym też już było pisane.
Troche damagogii nie zaszkodzi :). 1) Mozna zrobic zdjecie nad woda tak ze nikt nie rozpozna miejsca. Kamuflowac sie nie koniecznie trzeba w lazience. 2) Wiekszosc zdjec i tak jest opisana gdzie i kiedy. Nawet tych domowych. 3) jak napisalem wyzej. Jesli ktos nie ma aparatu, moze zrobic zdjecie w parku, kolo domu na tle jakiegos drzewa itp. W domu w otoczeniu talerzy czy kafelkow nasze trofeum zawsze wyjdzie blado i bedzie wygladalo co najwyzej jak kawalek miesa. 4) Zdjecia nad woda wcale nie musza przekonywac, ze ryba zostala wypuszczona. Nie o to tu chodzi i nikt o tym nie pisal, wiec nie wiem skad to pierwsze zdanie.
Zdjecia kazdy moze robic gdzie chce i jakie chce. Ale upublicznianie tego wymaga przynajmniej odrobiny dobrego smaku. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Czasami warto spojrzec obiektywnie na to co chcemy swiatu zaprezentowac i czy to warte jest tego. Mam mase zdjec z czasow kiedy nikt nie myslal o cyfrowkach. Kolegom czasami je pokazuje. Ale upublicznic bym sie nie odwazyl. Mimo ze zadne nie jest zrobine w domu.
Troche damagogii nie zaszkodzi :). 1) Mozna zrobic zdjecie nad woda tak ze nikt nie rozpozna miejsca. Kamuflowac sie nie koniecznie trzeba w lazience. 2) Wiekszosc zdjec i tak jest opisana gdzie i kiedy. Nawet tych domowych. 3) jak napisalem wyzej. Jesli ktos nie ma aparatu, moze zrobic zdjecie w parku, kolo domu na tle jakiegos drzewa itp. W domu w otoczeniu talerzy czy kafelkow nasze trofeum zawsze wyjdzie blado i bedzie wygladalo co najwyzej jak kawalek miesa. 4) Zdjecia nad woda wcale nie musza przekonywac, ze ryba zostala wypuszczona. Nie o to tu chodzi i nikt o tym nie pisal, wiec nie wiem skad to pierwsze zdanie.
Zdjecia kazdy moze robic gdzie chce i jakie chce. Ale upublicznianie tego wymaga przynajmniej odrobiny dobrego smaku. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Czasami warto spojrzec obiektywnie na to co chcemy swiatu zaprezentowac i czy to warte jest tego. Mam mase zdjec z czasow kiedy nikt nie myslal o cyfrowkach. Kolegom czasami je pokazuje. Ale upublicznic bym sie nie odwazyl. Mimo ze zadne nie jest zrobine w domu.
adn. 1. robiąc danej ładnej rybce nad wodą pokazuje że tam rybka jest i zaraz szarańcza wszelkiej maści się rzuca na łowisko. adn 2. nie zawsze piszę prawdę w którym łowisku to złowiłem. adn. 3. Robię zdjęcie w parku i sąsiad już wie że rybka bierze i wie gdzie bo wie gdzie mam łódkę. I powtórka z pierwszego. adn. 4. mnie nie przekonują, dlatego nie wiem czemu się oburzać na zdjęcie łowcy z rybką w pełnej krasie. Ale ten trend powstał gdy co niektórzy zwolennicy złap i wypuść podnieśli rwetest na widok takich zdjęć dodawanych do parady rekordów. I organizatorzy tych konkursów zrobili taki wymóg, mówiąc że właśnie takie zdjęcia mają sugerować że ta ryba wróciła do wody.
Nikt nie wkleja na forum zdjęcia jak patroszy rybki, takie może nie mieć smaku. Ale z rybką w pełnej krasie i wędkarzem na tle ślicznie wyremontowanej kuchni czy łazienki może nie jest tak naturalne jak na łonie natury i tym samym ładne, ale nie ma nic w nim odrażającego. Najważniejszy jest łowca i jego zdobycz, reszta to tylko tło. Czasami zdarzy się tak że nie ma się sposobności zrobić innego zdjęcia niż te w domu, to co odrazu je mam krytykować. Nie ja toleruje to że kolega po kiju złowił rybkę i zabrał ją do konsumpcji, przecież RAPR tym nie złamał. Tak więc nie wiem gdzie jest pies pogrzebany że ktoś krytykuje te zdjęcie, czy jest mało tolerancyjny, czy mu zazdrości zdobyczy?
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali. A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej) Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać... Pozdrawiam
Awatar jest tak mały że nikt nie zauważy czyjegoś krzywego nosa czy innej niedoskonałości. Tu nie chodzi o to pokaż swego ryja bo chcę wiedzieć z kim rozmawiam, a jak zajdziesz mi za skórę to uważaj bo cię znajdę. A jeśli ktoś kpi sobie z czyjejś urody czy wyglądu to tylko świadczy o jego ułomności. Wstawiając w awatara swoją fotkę pokazujesz to że; piszesz szczerze, że nic nie ukrywasz ani nie podszywasz się pod inną osobę, albo co gorsza nie jesteś duchem -klonem, lub jakimś podżegaczem czy prowodyrem.
Napewno to,że ktoś się fotografują się z rybami na tle"ślicznie wyremontowanej łazienki"nie czyni z niego "pseudowędkarza".
Ale oczywistym jest,że nie wszystkim się to musi podobać-mnie osobiście takie foty się nie podobają-taki mam gust i mogę go mieć.
Nie robę z tego halo,po prostu mam absmak:)
A co do ukrywania połowów w celu zapobieżenia wyłowienia rybek przez sąsiada to lepiej wcale nie robić zdjęć-przecież się domyśli,że to z miejsca gdzie mamy łódkę:)
Na moich pobliskich łowiskach wszyscy wiedzą gdzie łowię i jakie ryby,nie robię z tego tajemnicy,a jak znajomy przyjdzie pogadać to mu doradzę na co łowić.
Spiner masz prawo do tego swego zdania na temat zdjęć zrobionych w domu, i co ważne nie krytykujesz tego jak by było to jakąś zbrodnią, i nie prowadzisz przeciwko takim zdjęciom kampanii. I to jest w tym najważniejsze by tolerować innych poglądy, zwłaszcza że nie naruszają regulaminu i nie szkodą innym jak i środowisku.
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali. A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej) Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać... Pozdrawiam
Awatar jest tak mały że nikt nie zauważy czyjegoś krzywego nosa czy innej niedoskonałości. Tu nie chodzi o to pokaż swego ryja bo chcę wiedzieć z kim rozmawiam, a jak zajdziesz mi za skórę to uważaj bo cię znajdę. A jeśli ktoś kpi sobie z czyjejś urody czy wyglądu to tylko świadczy o jego ułomności. Wstawiając w awatara swoją fotkę pokazujesz to że; piszesz szczerze, że nic nie ukrywasz ani nie podszywasz się pod inną osobę, albo co gorsza nie jesteś duchem -klonem, lub jakimś podżegaczem czy prowodyrem.
Czy awatar jest czy go nie ma to jest indywidualna sprawa każdego użytkownika forum i już. Brak awatara nie stanowi wyznacznika szczerości (a ty Arturze z Kętrzyna na awatarze wyglądasz jakbyś chciał ukryć swoją tożsamość bo masz czarne okulary na twarzy).
Co do zdjęć złowionych ryb to dla mnie nie do przyjęcia są tylko zdjęcia na których ryby wiszą na rzeźnickich hakach (kilka lat temu widziałem przepiękny okaz suma wiszącego jak świnia na haku). Reszta niech sobie będzie, nawet jeśli wędkarz z rybą będzie pozował do zdjęcia siedząc na klozecie.
To właściwie tylko kwestia estetyki. Pisałem kiedyś do WW w tej sprawie (zdjęcie w rekordach na plan pani stojącej przed domem, koło której wisiał na haku sandacz, strasznie mnie wkurzyło) bo nie mieści mi się w głowie że pismo, które teoretycznie promuje C&R, jednocześnie umieszcza takie fotki. Dostałem odpowiedź, z której wynikało że nie jest to niezgodne z RAPR i nie mogą tego zakazać, ale starają się delikatnie namawiać wędkarzy do fotek nad wodą. Mogliby po prostu tych zdjęć nie wrzucać i ludzie po jakimś czasie sami by załapali. Ja nie popieram, wzięcie aparatu nad wodę ze sobą nie boli, a w tych czasach nawet aparatu nie trzeba mieć, wystarczy telefon.
Zdjęcia dzielą się na świetne, dobre i kiepskie (z pewnymi jeszcze pośrednikami). Widziałem kiepskie zdjęcia zrobione nad wodą i dobre zdjęcia na domowym parkingu. Jednym słowem, to czy zdjęcie jest dobry czy nie, zależy od wielu czynników - a samo tylko miejsce nie jest jedynym tego determinantem. A osobiście bawi mnie, gdy ktoś oburza się na widok sandacza z kafelkowym tle. Dostaję na komórkę wiele takich MMS-ów i zwykle zwracam uwagę na rybę, nie na tło. Jeśli natomiast zobaczyłbym jedno z tych zdjęć w konkursie fotograficznym, zbeształ bym z pewnością właściciela. Portal jednak, to nie konkurs zdjęć, tylko wymiana poglądów, informacji itp. Jeśli więc ktoś nie ma ochoty oglądać takich zdjęć, to niech tego nie robi.
Kazdy ma prawo do upublicznia zdjec jakie chca, poki nie lamie tym prawa. I OK. Tylko niech potem nikt nie dziwi sie i nie biadoli ze ktos je skrytykuje. Ja wiem ze fajniej sie czyta ochy i achy na temat swojej dzialalnosci, ale trzeba pamietac o jednym. Jesli ktos decyduje sie na publiczna prezentacje, to tak samo jak pochwaly moze odebrac i baty. Nie mozna odbierac nikomu prawa do krytyki, podobnie jak pochwal. Jesli ktos uwaza inaczej, niech prezentuje swoje zdjecia wsrod grona znajomych a nie na publicznym portalu.
Gusta gustami, jednak ja staram się raczej zwrócić uwagę, na to - które zdjęcia są do oceny i w jakim charakterze. Jak wspomniałem - na portalu internetowym, czy też nawet w osławionym WW, zdjęcie ryby na tle traktora, nie robi na mnie większego wrażenia. Oceniam rybę,stwierdzam czy duża itd. Sceneria ma dla mnie małe znaczenie. Jednakże jeśli jest temat w stylu: "pięknie uchwycone chwile nad wodą", czy też "konkurs fotograficzny" - wówczas całość zdjęcia jest jak najbardziej istotna. Jeśli kolego piszesz, że o gustach się nie dyskutuje, sugerujesz że moja umiejętność oceny zdjęcia pod względem estetycznym jest inna (gorsza?) od tej u innych ludzi. A ja nie widzę ku temu podstaw. Bo doskonale potrafię ocenić czy zdjęcie jest piękne, czy też nie. Tyle, że oceniam tylko te zdjęcia, których właściciel chce oceny zdjęcia. Większość ludzi udostępniając zdjęcie na tle betonowej studni - chce chwalić się rybą, a nie zdjęciem jako takim. Czemu zatem mam oceniać jakość zdjęcia, skoro nikt mnie o to nie prosi? To tak jak gdyby ocenić zdjęcie wędkarza z metrowym szczupakiem i w komencie napisać, że wędkarz ma czapkę nie pod kolor butów. A przecież to nie ma znaczenia.
"Jeśli kolego piszesz, że o gustach się nie dyskutuje, sugerujesz że moja
umiejętność oceny zdjęcia pod względem estetycznym jest inna (gorsza?)
od tej u innych ludzi. A ja nie widzę ku temu podstaw."
Nie wiem czy to bylo do mnie. Jesli tak, to zle mnie zrozumiales. Wlasnie stwierdzenie, ze o gustach sie nie dyskutuje, stawia wszystkich niejako na rownym poziomie. Kazdy ma prawo do wlasnego gustu, stylu. I wcale to nie oznacza ze jest gorszy czy lepszy. Nie mniej jednak sa pewne uniwersalne wartosci, pewne obiektywne przeslanki ktore pozwalaja ocenia nam piekno pewnych rzeczy. I dotyczy to kazdej dziedziny zycia. A co do zdjec. Ty oceniadsz tylko trofeum. Jednak do publicznego wgladu prezentowane jest zdjecie jako calosc. Ogladam zdjecie a nie tylko rybe. Bez otoczenia zadnego trofeum nie daloby sie ocenic. Przeciez wystawiajacy moglby ze zdjecia wyciac w PS wszystko zostawiaja tylko np. 1m szczupaka na jakims bialym czy innym tle. Chcialbys ogladac takie zdjecia ?. Ja chyba jednak nie.
Największą furrore zdięcie złowionej rybki na tle domowych zakamarków ,zrobiło z Rekordem Polski suma złowionego na Rybniku. Pamietam chłopaka leżącego w przedpokoju z sumem a na drugim zdięciu leżąca obok głowa która poszła na allegro za 1500zł...Poczytajcie tamte komentarze ..he...Czy to zdięcie ze smakiem..hm..kwestia gustu ,może dla osoby postronnej,laika wędkarskiego nie robi różnicy i wrażenia,a dla miłośników rybek może sie nie podobać...
(...)A co do zdjec. Ty oceniadsz tylko trofeum. Jednak do publicznego wgladu
prezentowane jest zdjecie jako calosc. Ogladam zdjecie a nie tylko rybe.
Bez otoczenia zadnego trofeum nie daloby sie ocenic. Przeciez
wystawiajacy moglby ze zdjecia wyciac w PS wszystko zostawiaja tylko np.
1m szczupaka na jakims bialym czy innym tle. Chcialbys ogladac takie
zdjecia ?. Ja chyba jednak nie".
Tu nie chodzi o jakieś wycinanki, czy sztuczne tło. Do publicznego wglądu twoim zdaniem przeznaczone jest zdjęcie jako całość. A ja się z tym nie zgadzam. Bo skąd możemy mieć pewność czy autor miał taki zamiar? Ja do tego cały czas dążę, aby uświadomić, że jest to portal wędkarski a nie fotograficzny! Ludzie dodają zdjęcia ryb, bo często myślą, że odbiorców interesuje właśnie ta ryba. Jakże się później dziwią, że zbierają cięgi za jakieś... drzwi z przedpokoju;) Owszem - zaliczasz się (jak wielu) do ludzi, którzy oceniają zdjęcie jako jakiś tam wyraz artystyczny itd. A moim zdaniem to błąd. To nie miejsce na to.
Taki mały przykład: Jeśli takie zdjęcie (poniżej) umieścić na wąskim forum samochodowym, to komentarze powinny być:
Kazdy ocenia, tak jak uwaza. Co do oceny tego czlowieka, ktory je umiescil, slowo pseudowedkarz jest moim zdaniem nie na miejscu. I tyle. A co do auta. Jedyne co cisnie mi sie na usta to wiocha :). I pisze o aucie, bo zdjecie jak zdjecie. Ani kiepskiej jakosci ani dobrej. To co trzeba dojrzec, widac. Miejsce jak dla auta tez OK.
Lampe-nie mam pojecia na jakiej podstawie twierdzisz,ze coś sugeruje pisząc"o gustach się nie dyskutuje"?
Po prostu stwierdzam,że ilu ludzi tyle gustów i to wszystko.
Nikogo nie oceniam na forum dlatego,że mu się podobają rzeczy które mnie nie pasują.
Nie rób z prostego stwierdzenia jakichś teorii spiskowych,i nie szukaj dziury w całym.
Pisząc to co napisałem stwierdziłem po prostu,że każdy ma prawo do swojej oceny a więc i ja i nie będę dywagował o tle i butach wedkarza.
Jeżeli mi się coś nie podoba to jako całość i tyle.
Nie interesuje mnie ani Twoja,ani nikogo innego umiejętność oceny estetycznej czegokolwiek,bo to nie ma nic do rzeczy-stwierdzam tylko,że mamy inną estetyką i gust.
I na pewno nigdzie się nie doczytasz,że twierdzę iż maja estetyka i gust jest lepszy.
Ja tak trochę nie w temacie-Czołem Lampe,kopę lat,miło ponownie powitać... Odnośnie zaś przedmiotu dyskusji to powiem że ktoś wyżej słusznie zauważył że są gusta i guściki,tolerujmy je nawzajem i mimo wszystko starajmy się aby tych łazienkowych fotek było jak najmniej...Każdemu się zdaża,wiadomo,ale mam nadzieję że z czasem nie będzie ich przybywać,a zastąpią je nowe,takie jak należy-w plenerze i z widocznym poszanowaniem trofeum...
Mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem, bo ciągle mówisz, że masz inne gusta niż ja, a na dodatek piszesz coś o dziurze w całym.
Zatem jeszcze raz: - uważam, że portal to nie miejsce na ocenianie zdjęć za ich "całokształt", co za tym idzie - nie robię tego.
I w zasadzie tyle.
Dlatego uważam, ze stwierdzenie iż o gustach się nie dyskutuje itp., jest nietrafne, bo o gustach w tej sytuacji w ogóle nie może być mowy! (to nie miejsce i czas!)
Ale spokojnie, bo ja tylko sobie rozmawiam, nie chcę żadnej tutaj burdy ;) Pozdro kolego
Mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem, bo ciągle mówisz, że masz inne gusta niż ja, a na dodatek piszesz coś o dziurze w całym.
Zatem jeszcze raz: - uważam, że portal to nie miejsce na ocenianie zdjęć za ich "całokształt", co za tym idzie - nie robię tego.
I w zasadzie tyle.
Dlatego uważam, ze stwierdzenie iż o gustach się nie dyskutuje itp., jest nietrafne, bo o gustach w tej sytuacji w ogóle nie może być mowy! (to nie miejsce i czas!)
Ale spokojnie, bo ja tylko sobie rozmawiam, nie chcę żadnej tutaj burdy ;) Pozdro kolego
I tu Kolega ma całkowitą rację. Zdjęcia ryb na forum wędkarskim są po to aby ogladać RYBY NIE OTOCZENIE. Owszym na łonie natury są może estetyczniejsze ale nie o to chodzi. Tu mamy podziwiać zdobycze i czasem szczęśliwych łowców a nie robić z tego konkurs fotograficzny cenzurka za tło. Przesież to śmieszne jak ktoś daje 1 metrowemu szczupakowi tylko za to że w tle majaczy kibel;)
mam wrażenie, że myślisz, że cię atakuję, ale tak nie jest. Ja po prostu usiłuję rozmawiać, żonglując argumentami, próbując ukazać inny pkt. widzenia itp.
(luxis, nie mam czasu - zrobiłem sobie trzydniową dyspenzę od odwyku, a potem milknę - ślub, remont itp. - czasu niewiele)
mam wrażenie, że myślisz, że cię atakuję, ale tak nie jest. Ja po prostu usiłuję rozmawiać, żonglując argumentami, próbując ukazać inny pkt. widzenia itp.
(luxis, nie mam czasu - zrobiłem sobie trzydniową dyspenzę od odwyku, a potem milknę - ślub, remont itp. - czasu niewiele)
Myślę, że ogólnie rację ma Lampe. A szczególnie racje mają Ci co są przeciwnikami zdjęć na tle kafelków.
To na co zwracamy uwagę na zdjęciach w dużej mierze zależy od naszego podejścia do wędkarstwa. Musimy sobie powiedzieć czym dla nas jest wędkarstwo.
Jeśli jest to "partia szachów" z rybą, naszym przeciwnikiem i szacunek do godnego przeciwnika. Jednocześnie wyciszanie się na łonie natury, odstresowanie, podziwianie jej piękna i kontemplowanie. Chcielibyśmy aby tego naszego przeciwnika traktowano z szacunkiem. Zdjęcie, z w miarę możliwości, naturalnym środowiskiem i do zobaczenia rybko następnym razem.
A jeśli wędkarstwo jest dla nas pobijaniem rekordów lub sposobem na pozyskanie jak największej zwartej masy mięsa, wtedy tło nie gra żadnej roli.
Ci co chcą się pochwalić miło spędzonym czasem, z kijem w ręku, nie robią zdjęć wcale lub robią nad wodą. Ci co chcą się pochwalić zdobyczą, chwalą się rybą a nie kafelkami, więc tło dla nich nie gra roli.
Jest jeszcze cała masa pośrednich "definicji" wędkarstwa. Pewnie tyle ilu wędkarzy. Dlatego w tej kwestii raczej porozumienia nie znajdzie.
Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych . Zgadzam się , że lepiej taką rybkę fotografować na tle natury bo lepiej to wygląda , ale nie rozumiem określenia "pseudo wędkarz" może lepiej "pseudo fotograf " bo to , że facet nie ma poczucia estetyki nie znaczy , że postępuje niezgodnie z regulaminem .
No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych . Zgadzam się , że lepiej taką rybkę fotografować na tle natury bo lepiej to wygląda , ale nie rozumiem określenia "pseudo wędkarz" może lepiej "pseudo fotograf " bo to , że facet nie ma poczucia estetyki nie znaczy , że postępuje niezgodnie z regulaminem .
Ten zwrot pseudo-wedkarze moze byl i niezbyt szczesliwy.
Ale co do fotografii
"No a ci co fotografują już usmażoną rybkę z dodatkami na talerzu np. do pism kulinarnych ."
Miejsce usmazonej ryby to talez. I zdjecie fileta, ladnie podanego w ladnym otoczeniu jest OK.
Ale miejsce ryby - jako naszego trofeum - bo o to glownie wedkarzom chodzi, to srodowisko w miare naturalne. Pisze w miare, bo zdaje sobie sprawe, ze nie zawsze istnieje mozliwosc zrobienia zdjecia nad woda. Ale jesli juz ktos chce miec koniecznie pamiatke, to mozna wyjsc przed dom, do parku, w otoczenie jakiejs zieleni i tam pstryknac zdjecie. Kuchnia lazienka czy kibel to ostatnie miejsce gdzie chcialbym ogladac rybe. W takim otoczeniu cale piekno naszego trofeum gdzies znika. A na pierwszys plan wybijaja sie kafelki czy kolor lazienki. A ryba. Wyglada co najwyzej jak kawalek miesa.
A mi to wcale nie przeszkadza ponieważ skupiam się na samej zdobyczy i jej łowcy a nie otoczeniu. Owszym lepiej to wygląda na tle natury ale najczęściej nie bardzo jest możliwość zrobienia zdjęcia wędkarza ze swoją ryba nad wodą. Zreszta sam mam ten problem bo uwielbiam sam chodzić na ryby wiec nie ma mi kto zrobić zdjęcia? A tekst pt."pseudowędkarze" kolego "andy" możesz lepiej wsadzić sobie głęboko w d. a nie pisać bzdury na forum i obrażać innych wędkarzy. A skoro takie zdjęcie się Tobie nie podobają to mam dla Ciebie idealne i wręcz banalne rozwiązanie: NIE OGLĄDAJ ICH!!!
Bez emocji Panowie, bez niepotrzebnych emocji...... Każdy ma prawo do swojego zdania na każdy temat, ale bez obrażania, bez inwektyw, bez obustronnych nerwów.
to teraz juz ci co nie robia zdjec nad woda to pseudo wedkarze no nie zle nie zle nie długo dojdzie do innych ZŁYCH RZECZY aby nazwac kogos pseudo wedkarzem
kazdy robi gdzie mu pasuje i jak uwaza.
myślicie ze każdy wozi aparat na ryby?
mi to nie przeszkadza
troche wyrozumiało sci panowie
Tomas spokojnie ja robię zdjęcia wszystkim :-(
Ale nie Tobie :-))
moje zdanie jest takie że absolutnie mnie nie drażnią sam mam parę fotek na tle kuchni czy domek może z prostego względu że nie miałem aparatu nad wodą i już a że i tak miałem zamiar zjeść tą rybę to nie widzę żadnego problemu a jeżeli nie chcę czegoś oglądać to nie oglądam i już ale ilu wędkarzy tyle opinii
Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
a moze dodac jeszcze do RAPR zakaz robienia fotek w kuchni?
normalny Ty jestes czy masz moze jakas paranoje?
nie potrafisz robic zdjec i masz obsesje ?
zastanow sie troche co piszesz ^^
Z usmażoną rybką na talerzu to taka demagogia chodzi o to że jesli komuś przeszkadza widok ryby na tle kuchni to może i znajdzie się ktoś komu przeszkadzać będzie fotka z usmażoną rybką , popadamy w paranoje . Nie sądzę aby był to powód do piętnowania bo jest to tylko kwestia gustu , tło na jakim znajduje się ryba .
na świeżo
mmmm ... palce lizać! Smacznegooo!! :)
na świeżo
ja bym dodał na tym zdjęciu jakieś szkło i by był git :)
Ludziska wiadomo że fajniej,lepiej,ciekawiej,itp. wygląda zdjęcie z rybką nad wodą, w szuwaach,itp, ale nie każdy ma aparat nad wodą z różnych powodów, a chce się pochwalić okazem no i nikt tego nie zabroni...
Żyjemy w wolnym kraju. Każdy może robić zdjęcia gdzie chce. Ja uważam za nieestetyczne zdjęcia okazów na tle odpadającej tapety w łazience. Nie tędy droga. Troszke szacunku dle naszych przeciwników.
Pozdrawiam Robert
Nie wiem jaki Was, ale mnie strasznie denerwują pseudo wędkarze, którzy robią zdjęcia swoich okazów na tle łazienkowych kafelków, w umywalce, wannie albo w kuchni, najlepiej już na desce do krojenia. Ludzie! Wiadomo, że część ryb zabieramy do domu, by je zjeść, ale czy trzeba od razu to pokazywać na zdjęciach?! Nie lepiej zrobić fotki nad wodą, a konsumpcję zostawić już sobie. Ja akurat nie mam ochoty czegoś takiego oglądać.
Wypraszam sobie maleńki takie zwroty,wpierw pomyśl-potem drukuj.Mam w galerii kilka fotek na tle jakiś zasranych kafelek i to czyni mnie pseudowędkarzem? Mastiff słusznie podniósł fakt że każdy ma prawo do swego zdania ale to??? Dobieraj na przyszłość właściwiej słowa .Przyczyn takiego stanu rzeczy może być z milion-brak aparatu na łowisku,brak kogoś do pomocy przy fotografii,niemożność jego zrobienia ze względu na warunki czy przypadkowość samej fotki którą robi np.podniecony rybą szwagier....Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora,życie układa różne scenariusze i nie wszystkie muszą ci pasować.Taka fotografia nie stoi w sprzeczności z RAPR-em czy etyką wędkarską,może ewentualnie godzić w czyjeś poczucie smaku czy swoistej estetyki lecz cóż-czasami tak bywa,tego nie da się uniknąć.Co innego wiszące gdzieś na płocie zakrwawione rybie truchła czy łosoś zawinięty w Głos Wybrzeża-to przegięcie moim zdaniem.
Kolego jeśli ktoś złowił rybę i zabrał ją do konsumpcji to ma koniecznie udawać na zdjęciu że ją wypuścił?
Czasami robiąc okazowi zdjęcie w domu a nie na łowisku to w ten sposób chronimy inne ryby przed; oblężeniem przez tych prawdziwych pseudo wędkarzy, a co gorsza jeśli kłusol dowiaduje się że na tym akwenie są jeszcze jakieś fajne sztuki to za wszelką cenę będzie chciał się do niej dobrać. Do tego mentalność rybaków, jak się dowiadują że tam populacja się troszkę odrodziła to już zaraz są i pseudo kontrolowany odłów organizują!
Teraz zastanów się co jest lepsze dla tych ryb czy to że zdjęcie zostało z w łazience (i nikt nie wie gdzie i kiedy zastała złowiona), czy robienie zdjęcia nad danym akwenem i alarmowanie że tu jest ryba i narażać łowisko na ekspansję?
A może; kolega złowił ekstra sztukę i chce się pochwalić fotką bez zdradzania gdzie i kiedy, oraz na co ją złowił. To ma szybko po kryjomu chować ją do bagażnika, po czym jadąc do domu, rozglądać się na boki gdzie tu zrobić fotkę ryby na łonie matury, no i czy go ktoś nie śledzi by zobaczyć co tam ciekawego ukrywa. Narażać się na jakąś stłuczkę, lub marnować cenny czas bądź paliwo bo kolega nie trawi zdjęć złowionej ryby na tle czyjejś łazienki?
Zresztą ten temat był już poruszany na naszym forum, i jak chcesz znać zdanie innych to go poszukaj. Dodam iż wasze obużenia z powodu takich zdjęć jak też zabierania ryb do domu, odbiły się nawet u osób nagrywających filmy wędkarskie. Co spowodowało to iż sami zaczęli się przyznawać że część złowionych sami zabierają, i nie są temu przeciwni byle by to robić z głową "umiarem". O tym też już było pisane.
Wiesz co mnie na tym forum drażni? Nie takie tam fotki, tylko to że ktoś stara być tak anonimowy że nawet swego awatara nie ma (oczywiście prawdziwego a nie jakiejś animacji lub fotki z internetu), ciekawe czego on się obawia? Może tego że ktoś go zdemaskuje i okaże się że nie jest taki święty jakiego gra?
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali.
A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej)
Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać...
Pozdrawiam
( http://www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo )
;) pierwsze słowa tej piosenki nasuwają mi się zwykle, gdy widzę podobne tematy ;)
Pozdrawiam Panowie
( http://www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo )
;) pierwsze słowa tej piosenki nasuwają mi się zwykle, gdy widzę podobne tematy ;)
Pozdrawiam Panowie
hmmm ?
Kolego jeśli ktoś złowił rybę i zabrał ją do konsumpcji to ma koniecznie udawać na zdjęciu że ją wypuścił?
Czasami robiąc okazowi zdjęcie w domu a nie na łowisku to w ten sposób chronimy inne ryby przed; oblężeniem przez tych prawdziwych pseudo wędkarzy, a co gorsza jeśli kłusol dowiaduje się że na tym akwenie są jeszcze jakieś fajne sztuki to za wszelką cenę będzie chciał się do niej dobrać. Do tego mentalność rybaków, jak się dowiadują że tam populacja się troszkę odrodziła to już zaraz są i pseudo kontrolowany odłów organizują!
Teraz zastanów się co jest lepsze dla tych ryb czy to że zdjęcie zostało z w łazience (i nikt nie wie gdzie i kiedy zastała złowiona), czy robienie zdjęcia nad danym akwenem i alarmowanie że tu jest ryba i narażać łowisko na ekspansję?
A może; kolega złowił ekstra sztukę i chce się pochwalić fotką bez zdradzania gdzie i kiedy, oraz na co ją złowił. To ma szybko po kryjomu chować ją do bagażnika, po czym jadąc do domu, rozglądać się na boki gdzie tu zrobić fotkę ryby na łonie matury, no i czy go ktoś nie śledzi by zobaczyć co tam ciekawego ukrywa. Narażać się na jakąś stłuczkę, lub marnować cenny czas bądź paliwo bo kolega nie trawi zdjęć złowionej ryby na tle czyjejś łazienki?
Zresztą ten temat był już poruszany na naszym forum, i jak chcesz znać zdanie innych to go poszukaj. Dodam iż wasze obużenia z powodu takich zdjęć jak też zabierania ryb do domu, odbiły się nawet u osób nagrywających filmy wędkarskie. Co spowodowało to iż sami zaczęli się przyznawać że część złowionych sami zabierają, i nie są temu przeciwni byle by to robić z głową "umiarem". O tym też już było pisane.
Troche damagogii nie zaszkodzi :).
1) Mozna zrobic zdjecie nad woda tak ze nikt nie rozpozna miejsca. Kamuflowac sie nie koniecznie trzeba w lazience.
2) Wiekszosc zdjec i tak jest opisana gdzie i kiedy. Nawet tych domowych.
3) jak napisalem wyzej. Jesli ktos nie ma aparatu, moze zrobic zdjecie w parku, kolo domu na tle jakiegos drzewa itp. W domu w otoczeniu talerzy czy kafelkow nasze trofeum zawsze wyjdzie blado i bedzie wygladalo co najwyzej jak kawalek miesa.
4) Zdjecia nad woda wcale nie musza przekonywac, ze ryba zostala wypuszczona. Nie o to tu chodzi i nikt o tym nie pisal, wiec nie wiem skad to pierwsze zdanie.
Zdjecia kazdy moze robic gdzie chce i jakie chce. Ale upublicznianie tego wymaga przynajmniej odrobiny dobrego smaku. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Czasami warto spojrzec obiektywnie na to co chcemy swiatu zaprezentowac i czy to warte jest tego.
Mam mase zdjec z czasow kiedy nikt nie myslal o cyfrowkach. Kolegom czasami je pokazuje. Ale upublicznic bym sie nie odwazyl. Mimo ze zadne nie jest zrobine w domu.
Troche damagogii nie zaszkodzi :).
1) Mozna zrobic zdjecie nad woda tak ze nikt nie rozpozna miejsca. Kamuflowac sie nie koniecznie trzeba w lazience.
2) Wiekszosc zdjec i tak jest opisana gdzie i kiedy. Nawet tych domowych.
3) jak napisalem wyzej. Jesli ktos nie ma aparatu, moze zrobic zdjecie w parku, kolo domu na tle jakiegos drzewa itp. W domu w otoczeniu talerzy czy kafelkow nasze trofeum zawsze wyjdzie blado i bedzie wygladalo co najwyzej jak kawalek miesa.
4) Zdjecia nad woda wcale nie musza przekonywac, ze ryba zostala wypuszczona. Nie o to tu chodzi i nikt o tym nie pisal, wiec nie wiem skad to pierwsze zdanie.
Zdjecia kazdy moze robic gdzie chce i jakie chce. Ale upublicznianie tego wymaga przynajmniej odrobiny dobrego smaku. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Czasami warto spojrzec obiektywnie na to co chcemy swiatu zaprezentowac i czy to warte jest tego.
Mam mase zdjec z czasow kiedy nikt nie myslal o cyfrowkach. Kolegom czasami je pokazuje. Ale upublicznic bym sie nie odwazyl. Mimo ze zadne nie jest zrobine w domu.
adn. 1. robiąc danej ładnej rybce nad wodą pokazuje że tam rybka jest i zaraz szarańcza wszelkiej maści się rzuca na łowisko.
adn 2. nie zawsze piszę prawdę w którym łowisku to złowiłem.
adn. 3. Robię zdjęcie w parku i sąsiad już wie że rybka bierze i wie gdzie bo wie gdzie mam łódkę. I powtórka z pierwszego.
adn. 4. mnie nie przekonują, dlatego nie wiem czemu się oburzać na zdjęcie łowcy z rybką w pełnej krasie. Ale ten trend powstał gdy co niektórzy zwolennicy złap i wypuść podnieśli rwetest na widok takich zdjęć dodawanych do parady rekordów. I organizatorzy tych konkursów zrobili taki wymóg, mówiąc że właśnie takie zdjęcia mają sugerować że ta ryba wróciła do wody.
Nikt nie wkleja na forum zdjęcia jak patroszy rybki, takie może nie mieć smaku. Ale z rybką w pełnej krasie i wędkarzem na tle ślicznie wyremontowanej kuchni czy łazienki może nie jest tak naturalne jak na łonie natury i tym samym ładne, ale nie ma nic w nim odrażającego. Najważniejszy jest łowca i jego zdobycz, reszta to tylko tło. Czasami zdarzy się tak że nie ma się sposobności zrobić innego zdjęcia niż te w domu, to co odrazu je mam krytykować. Nie ja toleruje to że kolega po kiju złowił rybkę i zabrał ją do konsumpcji, przecież RAPR tym nie złamał. Tak więc nie wiem gdzie jest pies pogrzebany że ktoś krytykuje te zdjęcie, czy jest mało tolerancyjny, czy mu zazdrości zdobyczy?
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali.
A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej)
Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać...
Pozdrawiam
Awatar jest tak mały że nikt nie zauważy czyjegoś krzywego nosa czy innej niedoskonałości. Tu nie chodzi o to pokaż swego ryja bo chcę wiedzieć z kim rozmawiam, a jak zajdziesz mi za skórę to uważaj bo cię znajdę. A jeśli ktoś kpi sobie z czyjejś urody czy wyglądu to tylko świadczy o jego ułomności.
Wstawiając w awatara swoją fotkę pokazujesz to że; piszesz szczerze, że nic nie ukrywasz ani nie podszywasz się pod inną osobę, albo co gorsza nie jesteś duchem -klonem, lub jakimś podżegaczem czy prowodyrem.
Napewno to,że ktoś się fotografują się z rybami na tle"ślicznie wyremontowanej łazienki"nie czyni z niego "pseudowędkarza".
Ale oczywistym jest,że nie wszystkim się to musi podobać-mnie osobiście takie foty się nie podobają-taki mam gust i mogę go mieć.
Nie robę z tego halo,po prostu mam absmak:)
A co do ukrywania połowów w celu zapobieżenia wyłowienia rybek przez sąsiada to lepiej wcale nie robić zdjęć-przecież się domyśli,że to z miejsca gdzie mamy łódkę:)
Na moich pobliskich łowiskach wszyscy wiedzą gdzie łowię i jakie ryby,nie robię z tego tajemnicy,a jak znajomy przyjdzie pogadać to mu doradzę na co łowić.
Lubię jak mnie ludzie lubią:)
Spiner masz prawo do tego swego zdania na temat zdjęć zrobionych w domu, i co ważne nie krytykujesz tego jak by było to jakąś zbrodnią, i nie prowadzisz przeciwko takim zdjęciom kampanii. I to jest w tym najważniejsze by tolerować innych poglądy, zwłaszcza że nie naruszają regulaminu i nie szkodą innym jak i środowisku.
Artur ja awatara nie wstawiam bo jeszcze by mnie za sam wygląd zbanowali.
A "andy" może też chciałby sobie fotkę wstawić z rybą w kuchni ale wstydzi się jej wyglądu? (jak już "robert" wspomniał wcześniej)
Trzeba nam się za remont i malowanie zabrać...
Pozdrawiam
Awatar jest tak mały że nikt nie zauważy czyjegoś krzywego nosa czy innej niedoskonałości. Tu nie chodzi o to pokaż swego ryja bo chcę wiedzieć z kim rozmawiam, a jak zajdziesz mi za skórę to uważaj bo cię znajdę. A jeśli ktoś kpi sobie z czyjejś urody czy wyglądu to tylko świadczy o jego ułomności.
Wstawiając w awatara swoją fotkę pokazujesz to że; piszesz szczerze, że nic nie ukrywasz ani nie podszywasz się pod inną osobę, albo co gorsza nie jesteś duchem -klonem, lub jakimś podżegaczem czy prowodyrem.
Czy awatar jest czy go nie ma to jest indywidualna sprawa każdego użytkownika forum i już. Brak awatara nie stanowi wyznacznika szczerości (a ty Arturze z Kętrzyna na awatarze wyglądasz jakbyś chciał ukryć swoją tożsamość bo masz czarne okulary na twarzy).
Co do zdjęć złowionych ryb to dla mnie nie do przyjęcia są tylko zdjęcia na których ryby wiszą na rzeźnickich hakach (kilka lat temu widziałem przepiękny okaz suma wiszącego jak świnia na haku). Reszta niech sobie będzie, nawet jeśli wędkarz z rybą będzie pozował do zdjęcia siedząc na klozecie.
To właściwie tylko kwestia estetyki. Pisałem kiedyś do WW w tej sprawie (zdjęcie w rekordach na plan pani stojącej przed domem, koło której wisiał na haku sandacz, strasznie mnie wkurzyło) bo nie mieści mi się w głowie że pismo, które teoretycznie promuje C&R, jednocześnie umieszcza takie fotki. Dostałem odpowiedź, z której wynikało że nie jest to niezgodne z RAPR i nie mogą tego zakazać, ale starają się delikatnie namawiać wędkarzy do fotek nad wodą. Mogliby po prostu tych zdjęć nie wrzucać i ludzie po jakimś czasie sami by załapali. Ja nie popieram, wzięcie aparatu nad wodę ze sobą nie boli, a w tych czasach nawet aparatu nie trzeba mieć, wystarczy telefon.
Zdjęcia dzielą się na świetne, dobre i kiepskie (z pewnymi jeszcze pośrednikami). Widziałem kiepskie zdjęcia zrobione nad wodą i dobre zdjęcia na domowym parkingu. Jednym słowem, to czy zdjęcie jest dobry czy nie, zależy od wielu czynników - a samo tylko miejsce nie jest jedynym tego determinantem.
A osobiście bawi mnie, gdy ktoś oburza się na widok sandacza z kafelkowym tle. Dostaję na komórkę wiele takich MMS-ów i zwykle zwracam uwagę na rybę, nie na tło.
Jeśli natomiast zobaczyłbym jedno z tych zdjęć w konkursie fotograficznym, zbeształ bym z pewnością właściciela. Portal jednak, to nie konkurs zdjęć, tylko wymiana poglądów, informacji itp. Jeśli więc ktoś nie ma ochoty oglądać takich zdjęć, to niech tego nie robi.
Żeby wiedzieć czy zdjęcie mi się podoba czy nie siłą rzeczy trzeba je obejrzeć:)
Chyba,że ktoś chce wydawać opinie o czymś czego nie widział.
Jak widać są różne opinie na temat "kafelkowego tła",bo ludzie mają różną estetykę.
Jak napisałem -mnie się takie foty nie podobają ,bo mam taki gust.
I nie da się nie zwrócić uwagi na tło zdjęcia bo to całość,jednak nigdy nie dostałem MMS z łazienki:)
Nie mówiąc o wielu.
Ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje:)
Kazdy ma prawo do upublicznia zdjec jakie chca, poki nie lamie tym prawa. I OK.
Tylko niech potem nikt nie dziwi sie i nie biadoli ze ktos je skrytykuje.
Ja wiem ze fajniej sie czyta ochy i achy na temat swojej dzialalnosci, ale trzeba pamietac o jednym. Jesli ktos decyduje sie na publiczna prezentacje, to tak samo jak pochwaly moze odebrac i baty. Nie mozna odbierac nikomu prawa do krytyki, podobnie jak pochwal.
Jesli ktos uwaza inaczej, niech prezentuje swoje zdjecia wsrod grona znajomych a nie na publicznym portalu.
Gusta gustami, jednak ja staram się raczej zwrócić uwagę, na to - które zdjęcia są do oceny i w jakim charakterze. Jak wspomniałem - na portalu internetowym, czy też nawet w osławionym WW, zdjęcie ryby na tle traktora, nie robi na mnie większego wrażenia. Oceniam rybę,stwierdzam czy duża itd. Sceneria ma dla mnie małe znaczenie.
Jednakże jeśli jest temat w stylu: "pięknie uchwycone chwile nad wodą", czy też "konkurs fotograficzny" - wówczas całość zdjęcia jest jak najbardziej istotna.
Jeśli kolego piszesz, że o gustach się nie dyskutuje, sugerujesz że moja umiejętność oceny zdjęcia pod względem estetycznym jest inna (gorsza?) od tej u innych ludzi. A ja nie widzę ku temu podstaw. Bo doskonale potrafię ocenić czy zdjęcie jest piękne, czy też nie. Tyle, że oceniam tylko te zdjęcia, których właściciel chce oceny zdjęcia. Większość ludzi udostępniając zdjęcie na tle betonowej studni - chce chwalić się rybą, a nie zdjęciem jako takim. Czemu zatem mam oceniać jakość zdjęcia, skoro nikt mnie o to nie prosi? To tak jak gdyby ocenić zdjęcie wędkarza z metrowym szczupakiem i w komencie napisać, że wędkarz ma czapkę nie pod kolor butów. A przecież to nie ma znaczenia.
"Jeśli kolego piszesz, że o gustach się nie dyskutuje, sugerujesz że moja umiejętność oceny zdjęcia pod względem estetycznym jest inna (gorsza?) od tej u innych ludzi. A ja nie widzę ku temu podstaw."
Nie wiem czy to bylo do mnie. Jesli tak, to zle mnie zrozumiales.
Wlasnie stwierdzenie, ze o gustach sie nie dyskutuje, stawia wszystkich niejako na rownym poziomie. Kazdy ma prawo do wlasnego gustu, stylu. I wcale to nie oznacza ze jest gorszy czy lepszy. Nie mniej jednak sa pewne uniwersalne wartosci, pewne obiektywne przeslanki ktore pozwalaja ocenia nam piekno pewnych rzeczy. I dotyczy to kazdej dziedziny zycia.
A co do zdjec. Ty oceniadsz tylko trofeum. Jednak do publicznego wgladu prezentowane jest zdjecie jako calosc. Ogladam zdjecie a nie tylko rybe. Bez otoczenia zadnego trofeum nie daloby sie ocenic.
Przeciez wystawiajacy moglby ze zdjecia wyciac w PS wszystko zostawiaja tylko np. 1m szczupaka na jakims bialym czy innym tle. Chcialbys ogladac takie zdjecia ?. Ja chyba jednak nie.
Największą furrore zdięcie złowionej rybki na tle domowych zakamarków ,zrobiło z Rekordem Polski suma złowionego na Rybniku. Pamietam chłopaka leżącego w przedpokoju z sumem a na drugim zdięciu leżąca obok głowa która poszła na allegro za 1500zł...Poczytajcie tamte komentarze ..he...Czy to zdięcie ze smakiem..hm..kwestia gustu ,może dla osoby postronnej,laika wędkarskiego nie robi różnicy i wrażenia,a dla miłośników rybek może sie nie podobać...
Owego czasu fotki te strasznie mnie rozbawiły niż oburzyły. A te spekulacje z kumplami :
- jak go przyniósł do domu ?
- jak padł w przedpokoju z wycieńczenia
- jak kobita pościeliła mu na podłodze razem z rybką do snu itp. itd.
Laliśmy ze śmiechu ale też podziwialiśmy gościa.
Ale o tym łbie na allegro to pierwszy raz słysze :)))
(...)A co do zdjec. Ty oceniadsz tylko trofeum. Jednak do publicznego wgladu prezentowane jest zdjecie jako calosc. Ogladam zdjecie a nie tylko rybe. Bez otoczenia zadnego trofeum nie daloby sie ocenic.
Przeciez wystawiajacy moglby ze zdjecia wyciac w PS wszystko zostawiaja tylko np. 1m szczupaka na jakims bialym czy innym tle. Chcialbys ogladac takie zdjecia ?. Ja chyba jednak nie".
Tu nie chodzi o jakieś wycinanki, czy sztuczne tło. Do publicznego wglądu twoim zdaniem przeznaczone jest zdjęcie jako całość. A ja się z tym nie zgadzam. Bo skąd możemy mieć pewność czy autor miał taki zamiar? Ja do tego cały czas dążę, aby uświadomić, że jest to portal wędkarski a nie fotograficzny! Ludzie dodają zdjęcia ryb, bo często myślą, że odbiorców interesuje właśnie ta ryba. Jakże się później dziwią, że zbierają cięgi za jakieś... drzwi z przedpokoju;)
Owszem - zaliczasz się (jak wielu) do ludzi, którzy oceniają zdjęcie jako jakiś tam wyraz artystyczny itd. A moim zdaniem to błąd. To nie miejsce na to.
Taki mały przykład: Jeśli takie zdjęcie (poniżej) umieścić na wąskim forum samochodowym, to komentarze powinny być:
a) kiepska jakość zdjęcia, przerost treści nad formą, niepotrzebni ludzie w tle, zdjęcie było by lepsze w pogodę słoneczną
b) świetne autko, ciekawie ktoś go wymyślił
????
Na normalnym forum, pewnie odpowiedź "b" była by właściwa
Na forum wędkarskim, ważny jest wyraz artystyczny, styl zdjęcia, prawda?
Bo wędkarze to sami esteci;)
(a na końcu ktoś jeszcze tego biednego chłopa, co to rybę chce tylko pokazać...
... nazwie pseudowędkarzem:P Ta nasza brutalna rzeczywistość:)
Kazdy ocenia, tak jak uwaza.
Co do oceny tego czlowieka, ktory je umiescil, slowo pseudowedkarz jest moim zdaniem nie na miejscu. I tyle.
A co do auta. Jedyne co cisnie mi sie na usta to wiocha :). I pisze o aucie, bo zdjecie jak zdjecie.
Ani kiepskiej jakosci ani dobrej. To co trzeba dojrzec, widac. Miejsce jak dla auta tez OK.
Lampe-nie mam pojecia na jakiej podstawie twierdzisz,ze coś sugeruje pisząc"o gustach się nie dyskutuje"?
Po prostu stwierdzam,że ilu ludzi tyle gustów i to wszystko.
Nikogo nie oceniam na forum dlatego,że mu się podobają rzeczy które mnie nie pasują.
Nie rób z prostego stwierdzenia jakichś teorii spiskowych,i nie szukaj dziury w całym.
Pisząc to co napisałem stwierdziłem po prostu,że każdy ma prawo do swojej oceny a więc i ja i nie będę dywagował o tle i butach wedkarza.
Jeżeli mi się coś nie podoba to jako całość i tyle.
Nie interesuje mnie ani Twoja,ani nikogo innego umiejętność oceny estetycznej czegokolwiek,bo to nie ma nic do rzeczy-stwierdzam tylko,że mamy inną estetyką i gust.
I na pewno nigdzie się nie doczytasz,że twierdzę iż maja estetyka i gust jest lepszy.
Tobie się podoba -mnie nie-i tyle.
Ja tak trochę nie w temacie-Czołem Lampe,kopę lat,miło ponownie powitać...
Odnośnie zaś przedmiotu dyskusji to powiem że ktoś wyżej słusznie zauważył że są gusta i guściki,tolerujmy je nawzajem i mimo wszystko starajmy się aby tych łazienkowych fotek było jak najmniej...Każdemu się zdaża,wiadomo,ale mam nadzieję że z czasem nie będzie ich przybywać,a zastąpią je nowe,takie jak należy-w plenerze i z widocznym poszanowaniem trofeum...
Mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem, bo ciągle mówisz, że masz inne gusta niż ja, a na dodatek piszesz coś o dziurze w całym.
Zatem jeszcze raz:
- uważam, że portal to nie miejsce na ocenianie zdjęć za ich "całokształt",
co za tym idzie - nie robię tego.
I w zasadzie tyle.
Dlatego uważam, ze stwierdzenie iż o gustach się nie dyskutuje itp., jest nietrafne, bo o gustach w tej sytuacji w ogóle nie może być mowy! (to nie miejsce i czas!)
Ale spokojnie, bo ja tylko sobie rozmawiam, nie chcę żadnej tutaj burdy ;) Pozdro kolego
Czołem luxis, ja tylko na chwilę;)
Czołem luxis, ja tylko na chwilę;)
Szkoda,przemyśl powrót,fajnie się z Tobą koty darło:) pozdrawiam serdecznie.
Masz rację -nie rozumiem o co Ci chodzi.
Ja też nie oceniam zdjęć na portalu,był temat czy nam sie podobają to odpowiedziałem.
Ty zaś stwierdziłeś,że coś sugeruje pisząc o gustach-nie wiem dlaczego to wywnioskowałeś.
A o gustach piszę,bo to czy sie coś podoba to moim zdaniem rzecz gustu właśnie.
Pytanie było w tym miejscu i czasie i stąd moja odpowiedz.
Mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem, bo ciągle mówisz, że masz inne gusta niż ja, a na dodatek piszesz coś o dziurze w całym.
Zatem jeszcze raz:
- uważam, że portal to nie miejsce na ocenianie zdjęć za ich "całokształt",
co za tym idzie - nie robię tego.
I w zasadzie tyle.
Dlatego uważam, ze stwierdzenie iż o gustach się nie dyskutuje itp., jest nietrafne, bo o gustach w tej sytuacji w ogóle nie może być mowy! (to nie miejsce i czas!)
Ale spokojnie, bo ja tylko sobie rozmawiam, nie chcę żadnej tutaj burdy ;) Pozdro kolego
I tu Kolega ma całkowitą rację. Zdjęcia ryb na forum wędkarskim są po to aby ogladać RYBY NIE OTOCZENIE. Owszym na łonie natury są może estetyczniejsze ale nie o to chodzi. Tu mamy podziwiać zdobycze i czasem szczęśliwych łowców a nie robić z tego konkurs fotograficzny cenzurka za tło. Przesież to śmieszne jak ktoś daje 1 metrowemu szczupakowi tylko za to że w tle majaczy kibel;)
... a kolega Tomas81 zrozumiał od razu...
mam wrażenie, że myślisz, że cię atakuję, ale tak nie jest. Ja po prostu usiłuję rozmawiać, żonglując argumentami, próbując ukazać inny pkt. widzenia itp.
(luxis, nie mam czasu - zrobiłem sobie trzydniową dyspenzę od odwyku, a potem milknę - ślub, remont itp. - czasu niewiele)
No to ukazaliśmy swoje punkty i spoko:)
A jedynek nie daje nigdy za nic-jeżeli uważam,że fota czy wpis jest lichy to nie oceniam.
1 to też ocena:)
No niech ci będzie...:) odwyk odwykiem,złą metodę wybrałeś-klina-klinem,ta byłaby lepsza:) Wpadnij jak się już ogarniesz.
... a kolega Tomas81 zrozumiał od razu...
mam wrażenie, że myślisz, że cię atakuję, ale tak nie jest. Ja po prostu usiłuję rozmawiać, żonglując argumentami, próbując ukazać inny pkt. widzenia itp.
(luxis, nie mam czasu - zrobiłem sobie trzydniową dyspenzę od odwyku, a potem milknę - ślub, remont itp. - czasu niewiele)
Taaaaaaaaaaaa , yhy , już Ci wierzę ?
Myślę, że ogólnie rację ma Lampe.
A szczególnie racje mają Ci co są przeciwnikami zdjęć na tle kafelków.
To na co zwracamy uwagę na zdjęciach w dużej mierze zależy od naszego podejścia do wędkarstwa. Musimy sobie powiedzieć czym dla nas jest wędkarstwo.
Jeśli jest to "partia szachów" z rybą, naszym przeciwnikiem i szacunek do godnego przeciwnika. Jednocześnie wyciszanie się na łonie natury, odstresowanie, podziwianie jej piękna i kontemplowanie. Chcielibyśmy aby tego naszego przeciwnika traktowano z szacunkiem. Zdjęcie, z w miarę możliwości, naturalnym środowiskiem i do zobaczenia rybko następnym razem.
A jeśli wędkarstwo jest dla nas pobijaniem rekordów lub sposobem na pozyskanie jak największej zwartej masy mięsa, wtedy tło nie gra żadnej roli.
Ci co chcą się pochwalić miło spędzonym czasem, z kijem w ręku, nie robią zdjęć wcale lub robią nad wodą. Ci co chcą się pochwalić zdobyczą, chwalą się rybą a nie kafelkami, więc tło dla nich nie gra roli.
Jest jeszcze cała masa pośrednich "definicji" wędkarstwa. Pewnie tyle ilu wędkarzy. Dlatego w tej kwestii raczej porozumienia nie znajdzie.