Reklama
  • skała2008-12-08 19:38:31

    Drodzy wędkarze, do rozpoczęcia powyższego wątku zainspirował mnie grudniowy numer Wiadomości wędkarskich, w którym to numerze odnalazłem artykuł dotyczący zanieczyszczania wody ołowiem przez wędkarzy. Powiem szczerze, że po przeczytaniu artykułu biłem się mocno w pierś.
    To prawda, nie jeden z nas ma na sumieniu pozostawione ołowiane "coś" w wodzie czy na brzegu łowiska, szczątki żyłki, czy niewielkie pudełeczko (zostawione w pośpiechu, z lenistwa, niechcący).
    Nie wiem czy zgodzicie się ze mną, ale dzisiejszy postęp i technologia zaszły tak daleko, że nie powinno stanowić takie zjawisko żadnego problemu.
    Pytacie o co mi chodzi? Tłumaczę -odwiedzam często dobre sklepy wędkarskie, ale nie spotkałem jeszcze koszyków zanętowych wykonanych z tworzywa łatwo rozkładającego się, czy ciężarków zamiast ołowianych zrobionych z naturalnego kamienia.
    Szpule na żyłki także powinny być biodegradowalne, nie wspomnę o pojemnikach na robaki czy torebkach na zanęty. Kochani producenci sprzętu wędkarskiego, pomóżcie nam w zachowaniu tego co piękne. Pozdrawiam gorąco, życzę dużo pomysłowości w rozwiązani tych problemów, a napewno nie będzi potrzeby tak często zarybiać naszych rzek i jezior. Natura odwdzięczy nam się zdrowymi okazami, które same zaczną intensywnie rozmnażać w zdrowym środowisku wodnym.

  • Bop 2008-12-09 15:07:37

    tak. spławikowcy zanieczyszczą wodę ołowiem, a niekiedy zakiszą ją zanętą, spinningiści zanieczyszczą złomem, plastikiem, gumami, dotego jeszcze jigi. poprostu w wodzie niezły syf się robi. najlepiej byłoby zrezygnować z łowienia.:( ale kto to zrobi. ja nie. :)

  • skała 2008-12-12 15:43:12

    Drogi Bop, nie o to mi chodziło, nigdy nikogo nie zamierzałem odwieść od wspaniałej pasji -wędkarstwa. Wręcz przeciwnie, wszystkich zachęcam do tego wspaniałego sportu. Nie zrozumiałeś mojego przesłania, chodziło mi o nie zostawianie "syfu na łowiskach" w postaci zbędnych śmieci oraz szukaniu nowych rozwiązań konstrukcyjnych dla naszych superowych "zabawek wędkarskich" . Czy jest czymś złym Ekologiczna biodegradowalna torba na zanętę? Chyba nie! Czy pudełko na robaki koniecznie musi być wykonane z plastiku? -Napewno nie!!!!!! Bop naprawdę świetnie spędza się wolny czas nad wodą, kiedy jesteśmy otoczeni przyrodą a nie stertami zostawionych śmieci.

  • kazik 2008-12-12 16:54:39

    Masz rację że ołów jest trujący ale ryba musi go połknąć . My wędkarze używamy tego ołowiu nie tylko do obciążenia spławika ale również do gruntówki i innych metod połowu wymagających podania przynęty na dno łowiska ,a zwłaszcza na rzekach .Te wszystkie urwane ciężarki raczej zostają zagrzebane czy zamulone w dnie i są dla innych organizmów niedostępne. W ziemi nieduże ilości tego pierwiastka występują naturalnie i nic się nie dzieje.
    Groźniejszy jest ołów i tlenek ołowiu dla wędkarza , biorąc go w ręce . zostają śladowe ilości na dłoniach i jedząc niemytymi rękami wprowadzamy go do żołądka i sami się zatruwamy. Groźny jest dla wodnych ptaków szukających pożywienia w mule ,gdyż potrafią pomylić kulkę ołowianą z jakimś przysmakiem zwierzęcym i połykają co doprowadza do choroby i śmierci. Tak naprawdę nie wymyślono nic takiego co mogło mieć takie właściwości co ołów i zastąpić go . Są czynione próby produkowania zastępujących ołów ciężarków ,ale są one za drogie i nie spełniają wszystkich wymogów jakie oczekujemy.

  • Reklama
  • Bop 2008-12-12 18:55:47

    tak tak. zgadza się, znaczy się zrozumiałem twoje przesłanie. napisałeś ciekawy wątek i zgadzam się z Tobą. też wolałbym aby producenci produkowali opakowania do zanęt, przynęt itd. przyjazne środowisku. i mam nadzieje że wkońcu to się zmieni. :)
    tylko wtedy mnie naszła taka myśl i ją opisałem.



Reklama
Reklama