Witam, mam własny staw, który zaczął powoli odmarzać.Niestety pojawiają się pierwsze trupy. Zdechło kilka karpi, płocie i szczupaki,nawet amur,a to jeszcze nie cały staw odmarznięty. Kułem przeremble codzień, nawet raz na dwa-trzy dni przepompowywałem wodę pompą, tak aby woda się napowietrzała. Zapowiada się kolejny atak zimy i powiedzcie mi, czy macie jakieś sposoby, które zapobiegną zdychaniu ryb. Dodam że: staw jest stały, nie ma dopływu wody, lód jest mleczny, znaczy się powstał ze śniegu, co uniemożliwia odśnieżenie go, aby przenikało światło.(na stawie miałem 4 przeremble Naprawdę proszę o pomoc, bo najesień zarybiłem staw i niechcę stracić całego narybku i starszych ryb. Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Mały staw, szybka przyducha. Nie było zjawiska fotosyntezy, roślinność zaczęła gnić i wytwarzać gaz, przeręble nie pomogły. Jedynie natlenienie wody może coś pomóc. Najprostszy sposób: stary odkurzacz z rurą włożoną do wylotu powietrza, rura w przerebel i tak wdmuchiwać powietrze pod lód, lub pompa wodna taka do basenów ogrodowych, jakakolwiek. Natleniać wodę poprostu.
Skuteczne też jest włożenie do wody kilku lub nawet kilkunastu snopków trzciny lub siana, ale tak aby końcówki wystawały ponad lód i ewentualny śnieg. Inny rad ponad to co napisałem oraz Mastiff raczej nie ma.
Ja w jeziorku mam 3 watową pompkę powietrza, która działa 24 godziny na dobę. Do wody jest włożony tylko wężyk ze specjalną końcówką, która leży na dnie i z której unoszą się malutkie bąbelki powietrza. Najlepsze jest to że razem z powietrzem z dna unosi się ciepła woda, która w mniej mroźne dni sama wymywa przerębel. Od paru lat nie mam żadnych strat w rybach, a pompeczka kosztowała około 30 zł.
znajomy ma nie za duze oczko wodne i dosc duzo ryb,nawet bym powiedzial za za duzo.ma tez troche roslinek wystajacych ponad wode.zima wykul dosc spora dziure i pompa do tego.nie mial ani njednego trupa.
Ja mam stawik 20x10, w roku 2010, wyleciało mi dużo karpi(w lato 2-3kg(2009), w zime(2009/2010) 1-2kg) wszystkie największe, ponieważ staw jest płytki, mimo tego, że na zime ma gł ok. 1m w najgłębszym miejscu. Myśle, że bylo bardzo duzo karpi i polecialy, polecial amur prawie metrowy ;/ ale w tym roku jak zaczely sie roztopy, nie widzialem zadnych karpi zdechnietych, a zostalo kilka do 1,5kg, padlo pare malych karpikow(w lato sie wycieraja ;D), lecz szczupak, ktory nie byl widziany od 8 lat(tylko kiedys raz widzialem go jak stal na brzegu- z 80cm ma ;D), Staw napowietrzany jest pompka, ktora tworzy w zime przerebel, przy duzych mrozach ok 1m(taki polokrag o tym promieniu), więc jest chyba dobrze. Myśle, że straty ze stawu karpiozo, sa ogromne, i musi byc powod, przyducha, nie wiem, za niski poziom wody. U mnie jest wporzo, ciesze sie bardzo i mysle ze tak zostanie ;p
wodę pompowałem, nie pomaga. A to siano co mi da, chyba jeszcze mniej niż przerembel?
Nie SIANO, tylko pęki/snopy z trzciny lub SŁOMY. Da Ci to to, że przez łodyżki trzciny czy słomy włożonej pionowo w przeręble dostaje sie powietrze pod lód. Pompowanie powietrza wszelkimi pompkami MUSI pomóc, widocznie za krótko pompowałeś. Przecież nie pozdychały z zimna, nie zemdlały z wrażenia i strachu, albo się nie potopiły, tylko przyducha je wydusiła.
szczerze mówiąc sytuacja musiala byc bardzo krytyczna skoro nawet szczupaki padly, plocie to mogly pasc ale szczupak..., u mnie bylo wiele przyduch jak mowielm, tzn dwie ciezkie to podczas letniej przyduchy mialem najwieksze straty, sum 70cm, karpi po 3k z 10. pomoc moze tylko dobre napowietrzenie, najlepiej jak kolega kupi kompresor, jakis maly, przewod i do wody i pompowac dziennie 3h, tak jak ja robilem podczas przyduch i ratowalemryby ;p
To taka typowo do oczek wodnych i małych stawów. Działa identycznie jak te stare pompki akwariowe, do których przyczepiało się wężyk, a do drugiego końca wężyka doczepia się końcówkę tworzącą bardzo małe bąbelki taką samą jak w akwarium. Pompkę kupiłem w OBI za około 30 zł i od paru lat żadna rybka nie padła.
Jest zima i masz okazję wykuć przeręblę i pogłębić go. Głębokość wody też ma do znaczenia, dla niektórych gatunków ryb, a jak prze rybisz to nic ci nie pomoże. Jeśli nie masz trzcinki zasadzonej to wiosną możesz to uczynić, tyle że jak masz płytki stawek to się mocno rozrośnie i będziesz musiał obkaszać lub wyrywać. No i podłoże jeśli torfowe to i więcej przyduchy, możesz pogłębić i dosypać piachu ze żwirkiem, jak gliniaste to oki.
Powinieneś pomyśleć nad jakąś formą oczyszczania wody ze związków azotowych, powstających ze zgniłych roślin i odchodów zwierzęcych. Nie wiem jak to jest przy tej wielkości zbiorniku ale, poza napowietrzaniem i to wg mnie całorocznym przy bezodpływowym zbiorniku powinna istnieć jakaś forma oczyszczania wody z zanieczyszczeń , które będą się gromadzić. Nie mam doświadczenia z takimi zbiornikami ale sądzę że mimo wszystko trzeba, przeprowadzać podmianę wody lub jej filtrowanie . Inaczej z roku na rok stężenie związków azotu będzie wzrastało a po pewnym czasie poruszenie dennych osadów spowoduje bardzo szybkie padnięcie ryb.
Ryby nie są ZDECHŁE !!!! Ryby są ŚNIĘTE !!! I w tytule powinno być ŚNIĘCIE ryb !!!! A tak w nawiasie poczytaj kolego w necie - jest wiele opisów jak zapobiegać śnięciu ryb podczas przyduchy - rurki pcv, snopki trzciny,przeręble i odgarnianie śniegu z tafli lodu etc etc . Pozdrawiam i życzę zdrowych rybek !!!
Szczupaki i okonie pierwsze padają jak jest przyducha. Tak jak Mastiff mówił wiązanki z trzciny są dobre. My zawsze tak robimy i pompki nie ma tylko kilka przerębli z trzciną, żadnych śniętych ryb w tym roku nie było jeszcze, a w zeszłą zime nie było wogóle
Karpiozo! Nie napisałeś jakie wymiary ma ten staw i jaką największa głębokość. Ciekawy też jestem czy nie ma tam przegęszczenia ryb, co też może się przyczynić do przyduchy.
Dobrze napisali z tym sianem ale mój wujek zrobił też patent kupił 20 rurek pcv i poprzebijał lód tak aby wystawały one i codziennie tylko kijkiem wyłamywał lód i teraz gdy staw odmarzł nie zdechła mu żadna ryba prócz kilku płoci
Witam, niestety i u mnie w stawie też padły rybki ( na razie 5 karpi od1 kg do 2kg, 2 tołpygi po około 2kg i jeden amur) Miałem wykute trzy przeręble w jednym z nich przez cały czas chodziła pompka, o której mowa w poprzednich postach. Staw ma wymiar 10 metrów szerokości, 25 długości i do 2 metrów głębokości. Pytanie czy przy takich zabiegach mogła powstać przyducha?? Może zaszkodził za głęboko poprowadzony wąż napowietrzający który zaczął mieszać wodę z mułem ?
Witam, niestety i u mnie w stawie też padły rybki ( na razie 5 karpi od1 kg do 2kg, 2 tołpygi po około 2kg i jeden amur) Miałem wykute trzy przeręble w jednym z nich przez cały czas chodziła pompka, o której mowa w poprzednich postach. Staw ma wymiar 10 metrów szerokości, 25 długości i do 2 metrów głębokości. Pytanie czy przy takich zabiegach mogła powstać przyducha?? Może zaszkodził za głęboko poprowadzony wąż napowietrzający który zaczął mieszać wodę z mułem ?
Wąż z napowietrzeniem nie powinien w takim zbiorniku podnosić dna. Na dnie jest sporo zgniłych roślin, które podczas procesu gnicia produkują gaz, gaz ten jest uwalniany poprzez mieszanie dna powietrzem z węża, a pod lodem jest to niepożadane zjawisko dla wodnej fauny. Muł rybom nie zaszkodził, ale prawdopodobnie gaz w nim zgromadzony i uwolniony.
Dzięki za informacje, też tak sądziłem że to może być powodem, kiedy zobaczyłem że wąż opadł za nisko i mieszał muł z wodą poprawiłem to ale widocznie za późno. Trochę mnie dziwi fakt że ryby nie popłynęły na 2 część stawu gdzie były też przeręble a i woda przejrzysta. Wszystkie śnięte ryby wyłowiłem w miejscu gdzie woda była wymieszana z mułem.
Dzięki za informacje, też tak sądziłem że to może być powodem, kiedy zobaczyłem że wąż opadł za nisko i mieszał muł z wodą poprawiłem to ale widocznie za późno. Trochę mnie dziwi fakt że ryby nie popłynęły na 2 część stawu gdzie były też przeręble a i woda przejrzysta. Wszystkie śnięte ryby wyłowiłem w miejscu gdzie woda była wymieszana z mułem.
Ryby nie mają takiego instynktu samozachowawczego. Poza tym gaz mógł je juz zdrowo otumanić. Wąż musi "pracować" przy powierzchni.
Witam, zawsze w tego typu zbiornikach powinno się myśleć o tzw. zimochowie czyli miejscu odpowiednio głębokim w które to ryby zejdą zimą i będą miały więcej tlenu i tym samym większą przeżywalność. Warto też zadbać o roślinność wytwarzającą tlen w procesie fotosyntezy: moczarka kanadyjska. Kucie w lodzie przerębli to działanie doraźne.Prawdopodobnie w zbiorniku nie ma roślinności wytwarzającej tlen i stąd ryby go zabrały bo muszą żyć i nic go nie mogło dodatkowo wytworzyć, przez co zabrakło go całkowicie. Moczarka bardzo dobrze się aklimatyzuje we wszystkich czystych wodach słodkich i jest najlepszym przyjacielem wśród roślinności podwodnej dla ryb.
w twoim przypadku poleciłbym tabletki - Aktywny tlen - Sauerstoff Depot , Tabletki
działają przez 6 tygodni uwalniając tlen do wody.
Dawkowanie: 1 tabletka (10 g) na 500 l wody.
- opakowanie 10 tabletek (100g) ml na 5000 L wody
Produkt niemiecki, firmy Söl, światowego lidera w produkcji środków do
uzdatniania wody. Znajomemu pomogło w dość sporym stawku wlaśnie w momencie
przyduchy… nie czekaj aż ci wszystko padnie działaj jakkolwiek… pozdrawiam
Witam, zawsze w tego typu zbiornikach powinno się myśleć o tzw. zimochowie czyli miejscu odpowiednio głębokim w które to ryby zejdą zimą i będą miały więcej tlenu i tym samym większą przeżywalność. Warto też zadbać o roślinność wytwarzającą tlen w procesie fotosyntezy: moczarka kanadyjska. Kucie w lodzie przerębli to działanie doraźne.Prawdopodobnie w zbiorniku nie ma roślinności wytwarzającej tlen i stąd ryby go zabrały bo muszą żyć i nic go nie mogło dodatkowo wytworzyć, przez co zabrakło go całkowicie. Moczarka bardzo dobrze się aklimatyzuje we wszystkich czystych wodach słodkich i jest najlepszym przyjacielem wśród roślinności podwodnej dla ryb.
z tą drobna różnicą, że w zimie gdy jest lód (w dodatku zaśnieżony) i mniej światła dostaje się do wody ta magiczna moczarka będzie pobierać tlen z wody i w warunkach całkowitego zaciemnienia zużyje go szybciej niż mogłyby to zrobić ryby...
Kolego SpinerZbok, w przypadku braku światła fotosynteza nie zajdzie, roślina zdechnie. Jedyne co może zuzyc tlen to procesy gnilne, ale nie sama moczarka.
Dzięki za rady. Ogólnie padło 9 karpi od 1kg do 2.5kg, jeden sum, 3 tołpygi od 1 kg do 3 i 2 amury. Na wiosnę na pewno zainwestuje w rośliny, ale fakt że biały lód na stawie nie przepuszcza za bardzo światła, problem tkwi w procesach gnilnych, na jesieni do stawu wpada sporo liści które później gniją i zabierają tlen. Na przyszłą jesień i zimę zaopatrzę się w jakąś siatkę na staw która będzie zapobiegać wpadaniu liści do stawu, dodam trochę roślin, kupie dwie stawowe pompki napowietrzające i jedna stawową grzałkę.
Może znacie jakieś dobre urządzenia napowietrzające do stawu za rozsądną cenę ?
Przyczyn śnięcia może być kilka...I kilka metod zapobiegawczych...Przeręble to połowiczne rozwiązanie,w dodatku jeśli staw jest nieduży fala hydroakustyczna powstająca przy wykuwaniu może również niekorzystnie wpływać na ryby.
Trzcina lub słoma jest dobrym rozwiązaniem pod warunkiem że jest powiązana w dość obszerne snopy,ustawione pionowo(należy pamiętać że długość materiału musi być taka żeby od góry nieco wystawała nad lód,od dołu musi sięgać wody,jeśli lód będzie grubszy niż zakres długości materiału niestety mija się to z celem).Jeśli chodzi o słomę powinna byś to słoma tzw.rżnięta,słoma pozgniatana (snopek) niestety traci w dużym stopniu swoje właściwości.Najlepsza słoma to słoma twarda:żyto,pszenica,pszenżyto.
Napowietrzanie za pomocą pomp.Najbardziej efektywna metoda,minusem jest ograniczenie ze względu na dostępność energii elektrycznej.Przyłącze powinno być właściwie zabezpieczone przed warunkami atmosferycznymi jak i postronnymi osobami(w razie wypadku odpowiadamy karnie).Przy napowietrzaniu wąż(rozdzielacz czy też końcówka napowietrzająca)nie może znajdować się w bliskiej odległości od dna ponieważ unosi osady co wpływa bardzo niekorzystnie na właściwości wody;po drugie w sytuacji takiej następuje mieszanie dolnej warstwy wody(o wyższej temp.) z powierzchniową co w efekcie prowadzi do znacznego wychłodzenia niższych partii.
Tabletki napowietrzające...Moim zdaniem tylko do niewielkich oczek wodnych...,chyba że jesteś milionerem...
Eliminacja przyczyn...to głównie ograniczenie powstawania nadmiernej ilości siarkowodoru powstającego przez rozkład materii organicznej.Należałoby oczyścić dno z zalegających resztek roślinnych,ograniczyć wpadanie liści do wody(o ile to możliwe),nie przesadzać z karmieniem ryb w okresie jesiennym...
Ważna jest również obsada stawu,przy "przerybieniu" bardzo trudno utrzymać wodę w dobrym stanie,szczególnie jeśli występuje duża populacja karpia...
I tu kolega również ma rację. W warunkach tzw.CIĘŻKIEJ ZIMY, może taka sytuacja zaistnieć.W niegłębokich zbiornikach powinno się regulować również pogłowie ryb aktywnych ZIMĄ, czyli drapieżniki i ryby spokojnego żeru nie zapadające w letarg.
Też nad tym myślałem, ale najpierw muszę zmniejszyć populacje karasia w stawie. Sam za bardzo nie wiem jakie ilości np Amura , Karpia mam wpuścić i czy Szczupak albo Okoń jest w stanie utrzymać się w takim Zbiorniku ?
Witam, mam własny staw, który zaczął powoli odmarzać.Niestety pojawiają się pierwsze trupy. Zdechło kilka karpi, płocie i szczupaki,nawet amur,a to jeszcze nie cały staw odmarznięty. Kułem przeremble codzień, nawet raz na dwa-trzy dni przepompowywałem wodę pompą, tak aby woda się napowietrzała. Zapowiada się kolejny atak zimy i powiedzcie mi, czy macie jakieś sposoby, które zapobiegną zdychaniu ryb. Dodam że: staw jest stały, nie ma dopływu wody, lód jest mleczny, znaczy się powstał ze śniegu, co uniemożliwia odśnieżenie go, aby przenikało światło.(na stawie miałem 4 przeremble Naprawdę proszę o pomoc, bo najesień zarybiłem staw i niechcę stracić całego narybku i starszych ryb. Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Mały staw, szybka przyducha. Nie było zjawiska fotosyntezy, roślinność zaczęła gnić i wytwarzać gaz, przeręble nie pomogły. Jedynie natlenienie wody może coś pomóc. Najprostszy sposób: stary odkurzacz z rurą włożoną do wylotu powietrza, rura w przerebel i tak wdmuchiwać powietrze pod lód, lub pompa wodna taka do basenów ogrodowych, jakakolwiek. Natleniać wodę poprostu.
Skuteczne też jest włożenie do wody kilku lub nawet kilkunastu snopków trzciny lub siana, ale tak aby końcówki wystawały ponad lód i ewentualny śnieg. Inny rad ponad to co napisałem oraz Mastiff raczej nie ma.
wodę pompowałem, nie pomaga. A to siano co mi da, chyba jeszcze mniej niż przerembel?
Ja w jeziorku mam 3 watową pompkę powietrza, która działa 24 godziny na dobę. Do wody jest włożony tylko wężyk ze specjalną końcówką, która leży na dnie i z której unoszą się malutkie bąbelki powietrza. Najlepsze jest to że razem z powietrzem z dna unosi się ciepła woda, która w mniej mroźne dni sama wymywa przerębel. Od paru lat nie mam żadnych strat w rybach, a pompeczka kosztowała około 30 zł.
znajomy ma nie za duze oczko wodne i dosc duzo ryb,nawet bym powiedzial za za duzo.ma tez troche roslinek wystajacych ponad wode.zima wykul dosc spora dziure i pompa do tego.nie mial ani njednego trupa.
Ja mam stawik 20x10, w roku 2010, wyleciało mi dużo karpi(w lato 2-3kg(2009), w zime(2009/2010) 1-2kg) wszystkie największe, ponieważ staw jest płytki, mimo tego, że na zime ma gł ok. 1m w najgłębszym miejscu. Myśle, że bylo bardzo duzo karpi i polecialy, polecial amur prawie metrowy ;/ ale w tym roku jak zaczely sie roztopy, nie widzialem zadnych karpi zdechnietych, a zostalo kilka do 1,5kg, padlo pare malych karpikow(w lato sie wycieraja ;D), lecz szczupak, ktory nie byl widziany od 8 lat(tylko kiedys raz widzialem go jak stal na brzegu- z 80cm ma ;D), Staw napowietrzany jest pompka, ktora tworzy w zime przerebel, przy duzych mrozach ok 1m(taki polokrag o tym promieniu), więc jest chyba dobrze. Myśle, że straty ze stawu karpiozo, sa ogromne, i musi byc powod, przyducha, nie wiem, za niski poziom wody. U mnie jest wporzo, ciesze sie bardzo i mysle ze tak zostanie ;p
wodę pompowałem, nie pomaga. A to siano co mi da, chyba jeszcze mniej niż przerembel?
Nie SIANO, tylko pęki/snopy z trzciny lub SŁOMY. Da Ci to to, że przez łodyżki trzciny czy słomy włożonej pionowo w przeręble dostaje sie powietrze pod lód. Pompowanie powietrza wszelkimi pompkami MUSI pomóc, widocznie za krótko pompowałeś. Przecież nie pozdychały z zimna, nie zemdlały z wrażenia i strachu, albo się nie potopiły, tylko przyducha je wydusiła.
szczerze mówiąc sytuacja musiala byc bardzo krytyczna skoro nawet szczupaki padly, plocie to mogly pasc ale szczupak..., u mnie bylo wiele przyduch jak mowielm, tzn dwie ciezkie to podczas letniej przyduchy mialem najwieksze straty, sum 70cm, karpi po 3k z 10. pomoc moze tylko dobre napowietrzenie, najlepiej jak kolega kupi kompresor, jakis maly, przewod i do wody i pompowac dziennie 3h, tak jak ja robilem podczas przyduch i ratowalemryby ;p
Ale ta pompeczka to taka akwariowa, czy jakaś specjalna??
To taka typowo do oczek wodnych i małych stawów. Działa identycznie jak te stare pompki akwariowe, do których przyczepiało się wężyk, a do drugiego końca wężyka doczepia się końcówkę tworzącą bardzo małe bąbelki taką samą jak w akwarium. Pompkę kupiłem w OBI za około 30 zł i od paru lat żadna rybka nie padła.
A pompka ma całe 3 waty mocy, więc nawet jeśli chodzi 24 godziny na dobę to nie rujnuje domowego budżetu.
Jest zima i masz okazję wykuć przeręblę i pogłębić go. Głębokość wody też ma do znaczenia, dla niektórych gatunków ryb, a jak prze rybisz to nic ci nie pomoże. Jeśli nie masz trzcinki zasadzonej to wiosną możesz to uczynić, tyle że jak masz płytki stawek to się mocno rozrośnie i będziesz musiał obkaszać lub wyrywać. No i podłoże jeśli torfowe to i więcej przyduchy, możesz pogłębić i dosypać piachu ze żwirkiem, jak gliniaste to oki.
Powinieneś pomyśleć nad jakąś formą oczyszczania wody ze związków azotowych, powstających ze zgniłych roślin i odchodów zwierzęcych. Nie wiem jak to jest przy tej wielkości zbiorniku ale, poza napowietrzaniem i to wg mnie całorocznym przy bezodpływowym zbiorniku powinna istnieć jakaś forma oczyszczania wody z zanieczyszczeń , które będą się gromadzić.
Nie mam doświadczenia z takimi zbiornikami ale sądzę że mimo wszystko trzeba, przeprowadzać podmianę wody lub jej filtrowanie . Inaczej z roku na rok stężenie związków azotu będzie wzrastało a po pewnym czasie poruszenie dennych osadów spowoduje bardzo szybkie padnięcie ryb.
Ryby nie są ZDECHŁE !!!! Ryby są ŚNIĘTE !!! I w tytule powinno być ŚNIĘCIE ryb !!!! A tak w nawiasie poczytaj kolego w necie - jest wiele opisów jak zapobiegać śnięciu ryb podczas przyduchy - rurki pcv, snopki trzciny,przeręble i odgarnianie śniegu z tafli lodu etc etc . Pozdrawiam i życzę zdrowych rybek !!!
Szczupaki i okonie pierwsze padają jak jest przyducha. Tak jak Mastiff mówił wiązanki z trzciny są dobre. My zawsze tak robimy i pompki nie ma tylko kilka przerębli z trzciną, żadnych śniętych ryb w tym roku nie było jeszcze, a w zeszłą zime nie było wogóle
Karpiozo! Nie napisałeś jakie wymiary ma ten staw i jaką największa głębokość. Ciekawy też jestem czy nie ma tam przegęszczenia ryb, co też może się przyczynić do przyduchy.
Dobrze napisali z tym sianem ale mój wujek zrobił też patent kupił 20 rurek pcv i poprzebijał lód tak aby wystawały one i codziennie tylko kijkiem wyłamywał lód i teraz gdy staw odmarzł nie zdechła mu żadna ryba prócz kilku płoci
Co do tych rurek PCV, to widziałem na niedaleko położonym stawie, że ktoś właśnie taką metodę zastosował.
Witam, niestety i u mnie w stawie też padły rybki ( na razie 5 karpi od1 kg do 2kg, 2 tołpygi po około 2kg i jeden amur) Miałem wykute trzy przeręble w jednym z nich przez cały czas chodziła pompka, o której mowa w poprzednich postach. Staw ma wymiar 10 metrów szerokości, 25 długości i do 2 metrów głębokości. Pytanie czy przy takich zabiegach mogła powstać przyducha?? Może zaszkodził za głęboko poprowadzony wąż napowietrzający który zaczął mieszać wodę z mułem ?
Witam, niestety i u mnie w stawie też padły rybki ( na razie 5 karpi od1 kg do 2kg, 2 tołpygi po około 2kg i jeden amur) Miałem wykute trzy przeręble w jednym z nich przez cały czas chodziła pompka, o której mowa w poprzednich postach. Staw ma wymiar 10 metrów szerokości, 25 długości i do 2 metrów głębokości. Pytanie czy przy takich zabiegach mogła powstać przyducha?? Może zaszkodził za głęboko poprowadzony wąż napowietrzający który zaczął mieszać wodę z mułem ?
Wąż z napowietrzeniem nie powinien w takim zbiorniku podnosić dna. Na dnie jest sporo zgniłych roślin, które podczas procesu gnicia produkują gaz, gaz ten jest uwalniany poprzez mieszanie dna powietrzem z węża, a pod lodem jest to niepożadane zjawisko dla wodnej fauny. Muł rybom nie zaszkodził, ale prawdopodobnie gaz w nim zgromadzony i uwolniony.
Dzięki za informacje, też tak sądziłem że to może być powodem, kiedy zobaczyłem że wąż opadł za nisko i mieszał muł z wodą poprawiłem to ale widocznie za późno. Trochę mnie dziwi fakt że ryby nie popłynęły na 2 część stawu gdzie były też przeręble a i woda przejrzysta. Wszystkie śnięte ryby wyłowiłem w miejscu gdzie woda była wymieszana z mułem.
Dzięki za informacje, też tak sądziłem że to może być powodem, kiedy zobaczyłem że wąż opadł za nisko i mieszał muł z wodą poprawiłem to ale widocznie za późno. Trochę mnie dziwi fakt że ryby nie popłynęły na 2 część stawu gdzie były też przeręble a i woda przejrzysta. Wszystkie śnięte ryby wyłowiłem w miejscu gdzie woda była wymieszana z mułem.
Ryby nie mają takiego instynktu samozachowawczego. Poza tym gaz mógł je juz zdrowo otumanić. Wąż musi "pracować" przy powierzchni.
Witam, zawsze w tego typu zbiornikach powinno się myśleć o tzw. zimochowie czyli miejscu odpowiednio głębokim w które to ryby zejdą zimą i będą miały więcej tlenu i tym samym większą przeżywalność. Warto też zadbać o roślinność wytwarzającą tlen w procesie fotosyntezy: moczarka kanadyjska. Kucie w lodzie przerębli to działanie doraźne.Prawdopodobnie w zbiorniku nie ma roślinności wytwarzającej tlen i stąd ryby go zabrały bo muszą żyć i nic go nie mogło dodatkowo wytworzyć, przez co zabrakło go całkowicie. Moczarka bardzo dobrze się aklimatyzuje we wszystkich czystych wodach słodkich i jest najlepszym przyjacielem wśród roślinności podwodnej dla ryb.
w twoim przypadku poleciłbym tabletki - Aktywny tlen - Sauerstoff Depot , Tabletki działają przez 6 tygodni uwalniając tlen do wody.
Dawkowanie: 1 tabletka (10 g) na 500 l wody.
- opakowanie 10 tabletek (100g) ml na 5000 L wody
Produkt niemiecki, firmy Söl, światowego lidera w produkcji środków do uzdatniania wody. Znajomemu pomogło w dość sporym stawku wlaśnie w momencie przyduchy… nie czekaj aż ci wszystko padnie działaj jakkolwiek… pozdrawiam
Witam, zawsze w tego typu zbiornikach powinno się myśleć o tzw. zimochowie czyli miejscu odpowiednio głębokim w które to ryby zejdą zimą i będą miały więcej tlenu i tym samym większą przeżywalność. Warto też zadbać o roślinność wytwarzającą tlen w procesie fotosyntezy: moczarka kanadyjska. Kucie w lodzie przerębli to działanie doraźne.Prawdopodobnie w zbiorniku nie ma roślinności wytwarzającej tlen i stąd ryby go zabrały bo muszą żyć i nic go nie mogło dodatkowo wytworzyć, przez co zabrakło go całkowicie. Moczarka bardzo dobrze się aklimatyzuje we wszystkich czystych wodach słodkich i jest najlepszym przyjacielem wśród roślinności podwodnej dla ryb.
z tą drobna różnicą, że w zimie gdy jest lód (w dodatku zaśnieżony) i mniej światła dostaje się do wody ta magiczna moczarka będzie pobierać tlen z wody i w warunkach całkowitego zaciemnienia zużyje go szybciej niż mogłyby to zrobić ryby...
Kolego SpinerZbok, w przypadku braku światła fotosynteza nie zajdzie, roślina zdechnie. Jedyne co może zuzyc tlen to procesy gnilne, ale nie sama moczarka.
Dzięki za rady.
Ogólnie padło 9 karpi od 1kg do 2.5kg, jeden sum, 3 tołpygi od 1 kg do 3 i 2 amury. Na wiosnę na pewno zainwestuje w rośliny, ale fakt że biały lód na stawie nie przepuszcza za bardzo światła, problem tkwi w procesach gnilnych, na jesieni do stawu wpada sporo liści które później gniją i zabierają tlen. Na przyszłą jesień i zimę zaopatrzę się w jakąś siatkę na staw która będzie zapobiegać wpadaniu liści do stawu, dodam trochę roślin, kupie dwie stawowe pompki napowietrzające i jedna stawową grzałkę.
Może znacie jakieś dobre urządzenia napowietrzające do stawu za rozsądną cenę ?
Mój staw
A to mój staw
Przyczyn śnięcia może być kilka...I kilka metod zapobiegawczych...Przeręble to połowiczne rozwiązanie,w dodatku jeśli staw jest nieduży fala hydroakustyczna powstająca przy wykuwaniu może również niekorzystnie wpływać na ryby.
Trzcina lub słoma jest dobrym rozwiązaniem pod warunkiem że jest powiązana w dość obszerne snopy,ustawione pionowo(należy pamiętać że długość materiału musi być taka żeby od góry nieco wystawała nad lód,od dołu musi sięgać wody,jeśli lód będzie grubszy niż zakres długości materiału niestety mija się to z celem).Jeśli chodzi o słomę powinna byś to słoma tzw.rżnięta,słoma pozgniatana (snopek) niestety traci w dużym stopniu swoje właściwości.Najlepsza słoma to słoma twarda:żyto,pszenica,pszenżyto.
Napowietrzanie za pomocą pomp.Najbardziej efektywna metoda,minusem jest ograniczenie ze względu na dostępność energii elektrycznej.Przyłącze powinno być właściwie zabezpieczone przed warunkami atmosferycznymi jak i postronnymi osobami(w razie wypadku odpowiadamy karnie).Przy napowietrzaniu wąż(rozdzielacz czy też końcówka napowietrzająca)nie może znajdować się w bliskiej odległości od dna ponieważ unosi osady co wpływa bardzo niekorzystnie na właściwości wody;po drugie w sytuacji takiej następuje mieszanie dolnej warstwy wody(o wyższej temp.) z powierzchniową co w efekcie prowadzi do znacznego wychłodzenia niższych partii.
Tabletki napowietrzające...Moim zdaniem tylko do niewielkich oczek wodnych...,chyba że jesteś milionerem...
Eliminacja przyczyn...to głównie ograniczenie powstawania nadmiernej ilości siarkowodoru powstającego przez rozkład materii organicznej.Należałoby oczyścić dno z zalegających resztek roślinnych,ograniczyć wpadanie liści do wody(o ile to możliwe),nie przesadzać z karmieniem ryb w okresie jesiennym...
Ważna jest również obsada stawu,przy "przerybieniu" bardzo trudno utrzymać wodę w dobrym stanie,szczególnie jeśli występuje duża populacja karpia...
Pozdrawiam.
I tu kolega również ma rację. W warunkach tzw.CIĘŻKIEJ ZIMY, może taka sytuacja zaistnieć.W niegłębokich zbiornikach powinno się regulować również pogłowie ryb aktywnych ZIMĄ, czyli drapieżniki i ryby spokojnego żeru nie zapadające w letarg.
Widząc zdjęcie stawu, poprzestałbym na karasiu i linach inne gatunki w znikomych ilościach.
Też nad tym myślałem, ale najpierw muszę zmniejszyć populacje karasia w stawie.
Sam za bardzo nie wiem jakie ilości np Amura , Karpia mam wpuścić i czy Szczupak albo Okoń jest w stanie utrzymać się w takim Zbiorniku ?
Ja dbałem tak i nie powtórzyła sie przyducha z tamtego roku ;)
Tak wgl co sądzicie o moim stawie :) xD ??