Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
Witaj kolego,po pierwsze karp lubi częste odjazdy,czasami nawet z pod samego brzegu,a po drugie czy miałeś popuszczony chamulec? A po trzecie to powinieneś go trochę wymęczyć i by on sam ci wszedł do podbieraka cholując go z wyczuciem,ponieważ napisałeś że był duży....
Hamulec był dobrze ustawiony,oczywiscie,że chcialem go wymęczyc,ale jak bym mu mocno dal luzu to mialbym go w trzcinie,Staralem się go trzymac od trzcinki,ale nie dalem rady,Fakt ,że wędka nie była dobrze przygotwana na taka rybke,bez przepłonu a żyłka byla dosć cięka,Jutro powtarzam wyprawe,ale już będe bardziej przygotowany.
Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
aha
ale następnym razem umieśc to na swoim profilu,a nie na forum;p
Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
Witam,jestem nowy na ten stronie,Wczoraj wybrałem się z kolegą na nockę nad staw,Pogoda dopisywała cały czas,zaczeliśmy łapać o godz 17,całą noc nie było śladu po jakieś fajnej rybce,o godz 4:45 na jednej z wędek ,spławik poszedl na dno.Podbieglem do kija i zacinam,Takiego czegoś jeszcze nie czulem,wedke mi porywało na wszystkie strony,odrazu czuje ze duza rybka,krzykłem podbierak,kolega juz gotowy do podbierania ,a wtedy rybka gwaltowne uderzenie , Nie moglem ja kierować,Wiem jedynie ,że był to Karp,bo po 10min.holu zobaczylem go a potem caly zestaw robilem od nowa,Taka moja historia z wyprawy.
Witaj kolego,po pierwsze karp lubi częste odjazdy,czasami nawet z pod samego brzegu,a po drugie czy miałeś popuszczony chamulec? A po trzecie to powinieneś go trochę wymęczyć i by on sam ci wszedł do podbieraka cholując go z wyczuciem,ponieważ napisałeś że był duży....
jarki....
Hamulec był dobrze ustawiony,oczywiscie,że chcialem go wymęczyc,ale jak bym mu mocno dal luzu to mialbym go w trzcinie,Staralem się go trzymac od trzcinki,ale nie dalem rady,Fakt ,że wędka nie była dobrze przygotwana na taka rybke,bez przepłonu a żyłka byla dosć cięka,Jutro powtarzam wyprawe,ale już będe bardziej przygotowany.
bez przepłonu
co to jest ? Domyslam się że chodziło ci o przypon tak ?