Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki
Na początek żaden sprzęt finezyjny nie jest potrzebny. Wędka i kołowrotek to koszt 50-60zł, do tego żyłka. Plecionka szybciej zamarza, więc nie opłaca się jej używać.
Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki Sporo zależy od tego ile chcesz wydać ,szczególnie o kołowrotek chodzi. Przy kijkach nie ma aż takich rozbieżności cenowo-jakościowych jak przy innych metodach, za 20-30 zł kupisz przyzwoitą wędkę. Do spławika raczej nie za długa, dość miękka. Oczywiście żyłka, plecionka nie bardzo ma tu zastosowanie. Kołowrotek możesz kupić za 30 zł jak i za 200 zł. Możesz również wykorzystać któryś z szafy- od np. odległościówki, okoniówki. Jeżeli masz coś przyzwoitego w rozmiarze 1000-2500 to na czas zimowy możesz "pożyczyć" go z innej wędki.Szpula 50 m żyłki podlodowej to koszt 6-10 zł. A jeżeli chcesz kupić kręcioł, to weź rozmiar 2000-2500, wykorzystasz go też jak zima się skończy.
Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki
Mówisz że interesuje cię wyłącznie metoda spławikowa. I teraz nasuwa się pytanie, na jakiej głębokosci łowiskach bedziesz chciał łowić i jakich ryb się możesz spodziewać. No i czy lubisz sam majsterkować i sprzęcik zmontować, czy kupić?
Na płytkie wody (do 2m, max 3m) to wystarczy taka wędka jak ta moja samoróbka. spławik stały, ok 2 g (nawet 1,5g), żyłka 0,16, można i cieniej np.;0,14. hak nr 12-14. Taką najprostsza w sklepie zmontujesz za jakieś 25-30 zł, a jak samemu zrobić to dużo taniej, zależy co posiadasz w domu..
Jak na wody głębsze, to lepiej wedzisko z kołowrotkiem o stałej szpuli. Coś takiego jak ta moja samoróbka, na wzór gdańskiej. Co do pozostałego osprzętu to podobnie jak w poprzedniej wersji, z ta różnicą że spławik przelotowy, i można se pokusić o cieńszą żyłkę, bo kołowrotek ma hamulec bezpieczeństwa. Koszt w sklepie ok 60-80 zł, prostsza to nawet jakieś 50 zł.
Ps. Ta wędka ma kołowrotek z bazarku za 25zł, 3 łożyska i pracuje super. W sklepie jego odpowiednik kupisz za co najmniej 40 zł...
No i teraz pozostały ekwipunek, w zależności od tego jak bardzo zależy ci na rozbudowie arsenału i wygodach. Czy też minimum sprzeciku. Ale musisz pomyśleć o pice lib świdrze, bo nie zawsze znajdziesz wolną nie zamarzniętą dziurę. Cedzaku do lodu by oczyścić przeręble, jakimś siedzisku i rzyborniku ( w sklepie są dostępne takie wiaderko-siedziska, coś koło 120-160 zł). Można je samemu se zrobić, lub zwykłe wiaderko. No i czy podstawki pod wędki? w sklepie coś ok 15-30zł. Też można je samemu se zrobić. Np. jak ta moja samoróbka;
Troche polapalem w czym rzecz wedkowac bede na lowisku do 2 metrow jest to lowisko dziki staw i wszyscy tam wedkuja z podlodu za okoniem co lepsza na male zywce.Ja mam ten plus ze dojscie do malych zywczykow mam przez caly rok chodzi bardzirej o okonia wiec i zywczxyki do 3 cm i wajski.w taki sposob che polawiac przynajmniej sprobowac jednej zimy bo nie wiem czy mi sie to spodoba.Lubie bardziej klimaty letnie sloneczko gril itp ale wzielo mnie na probe swoich sil i tego roku pocwicze.Mysle ze taka wedka jak tu kolega przedstawil ta czerwona ze zwyklym kreciolkiem ale ja chialbym ze szspula stala.Posiadm troche sprzetu wiec jest z czego wybierac i moze zrobie sobie sam jakas wedke tylko rekojesc z czego i jak zamontowac.Bo ma kilka starych kijkow z wlokna szklanego wiedc uciupie szytowki i w jakis korek wkreje cos pomysle.Dziekuje wszystkim za info i zycze napietej linki
A i jeszcze sprawa swidra narazie nie bbede kupowal ostatnio jak bylem ciupalem siekierka i tez poszlo co do podstawki pode wedke fajna sprawa moze cos po mysle i zrobie nie che inwestowac bo nie wiem czy mnie to wkreci wiec narazie wykozystam co mam i pocwicze a jak mnie ruszy to w przyszlym roku zaczne kompletowac sprzet
Wiem wiem kolego po kiju wekuje od 11 roku zycia wiec jest juz 30 lat tyle ze mowie ze tam jezdza wlasnie wedkarze i polawiaja z lodu na zywce i okonie i szczupaczki nawet w okresie ten staw to stare rozlewisko nienalezace do nikogo a ryby wziely sie z tego ze miejscowi przywozili z innych stawow jezior i wpuszczali reszte dorobily kaczkii tak przez kika lat rybka podrosla rozrrosla sie i cos tam plywa....;-) Dlatego tez chcialem sprobowac sil w wedkarstwie podlodowym bo tak jak juz pisalem bylem raz ale byla pogoda jak latem sloneczko grzalo wiec bylo cieplo ale ile razy chodzilem tu nad jezioro paprocany w zime rzucic okiem jak wedkuja wedkarze z pod lodu to powiem nie wiem czy bym wytrzymal -17 stopni a oni walcza z drobnica plotki okonki.Jezeli tylko bedzie pogoda w miare i ze bedzie szlo wysiedziec to pojade i sprobuje.Ja to zwollenik wedkarstwa dla odpoczynku gril lezak sloneczko zimne piwko czasem ...;-)
Cześć Koledzy Mam pytanie jeszcze ani razu nie łowiłem na lodzie i w tym i przyszłym roku chce spróbować a tak naprawdę to nie mam bladego pojecia jaka wędka jaka żyłka i jakie przynęty może ktoś coś mi podpowie jakie metody itd
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Ale on to robi nagminnie. Latem pisał, że do bata zestaw robi się na żyłce 0.20 czy coś takiego..
0.14 na lód, jeśli łowi się średniej wielkości ryby to już grubo, można spokojnie do 0.10 odchudzić zestawy
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Ale on to robi nagminnie. Latem pisał, że do bata zestaw robi się na żyłce 0.20 czy coś takiego..
0.14 na lód, jeśli łowi się średniej wielkości ryby to już grubo, można spokojnie do 0.10 odchudzić zestawy
Też stosuję zimą znacznie delikatniejsze zestawy. Ryba zimą jest ospała, a woda przeźroczysta i nie ma co przesadzać ze zbytnią grubością zestawów.
Pole do popisu jest tu wielkie , 3 kijaszki od dołu wykonałem z starych wędek ( rękojeści korkowe) , oraz drgających szczytówek. Obcinasz rączkę w starej wędce, nawiercasz wkładasz przyciętą szczytówkę i tu albo kleisz na stałe , ewentualnie klinujesz . Druga opcja pozwoli Ci wymieniać szczytówki ( dłuższe na blaszkę, krótsze mormyszka,spławik ). Wydaje mi się , że zawsze jest większa satysfakcja , jak odnosi się sukcesy , na sprzęcie stuningowanym własnoręcznie.
Pole do popisu jest tu wielkie , 3 kijaszki od dołu wykonałem z starych wędek ( rękojeści korkowe) , oraz drgających szczytówek. Obcinasz rączkę w starej wędce, nawiercasz wkładasz przyciętą szczytówkę i tu albo kleisz na stałe , ewentualnie klinujesz . Druga opcja pozwoli Ci wymieniać szczytówki ( dłuższe na blaszkę, krótsze mormyszka,spławik ). Wydaje mi się , że zawsze jest większa satysfakcja , jak odnosi się sukcesy , na sprzęcie stuningowanym własnoręcznie.
szefie, jak mocujesz kiwoki ? Jakiś adapter masz, czy to samoróbka jakaś ?
Krzysiek kiwoki są dość często sprzedawane właśnie z tym adapterem jak to nazywasz.To na fotkach to taka czarna część założona na szczytówkę.Myślę, że z kawałka kauczuku też by to zrobił. JK
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na
spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z
doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w
lesie tej zimy .
Tu masz rację Darku , 0,2-0,5 to dość, a żyłka 0,08-0,10 mm na przypony,a na kołowrotek do spławika używam 0,15 mm i śrucina od haka do 7cm jeżeli chce widzieć brania.
Kiwoki to groszowa sprawa w sklepie wędkarskim , jest sporo rodzajów , a ta czarna nasadka przy kiwoku , jest tak zrobiona , że wchodzi na szczytówkę i regulujesz czułość kiwoka . Oczywiście można się bawić i robić z kliszy rentgenowskiej , albo szczeciny dzika . Dość czułe wychodzą z taśmy , jaką spina się palety .
Witam. Napiszę coś z własnego doświadczenia. Żyłka 0,10-0,12. Za sygnalizator używam kiwoka który w łatwy sposób pozwala ustawic przynętę na właściwej wysokości i daje jak dla mnie bardzo dobrą sygnalizację brań. Dla przykładu opuszczam przynętę na dno i wybierając luz żyłki do momentu ugięcia kiwoka wiem że leży ona na dnie. Znając ilośc żyłki jaką kołowrotek nawija na jeden obrót korbki mogę przynętę ustawic na wybranej wysokości nad dnem i jest to bardzo powtarzalne. Co do kołowrotka przestałem używac wszelkich wynalazków zwanych podlodowymi. Mała szpula i nieprecyzyjny nawój żyłki często doprowadzał do szybkiego skręcania się żyłki, na co podatne są szczególnie te o małych średnicach. Doprowadzało to do tego że żyłka po jednym wypadzie na ryby nie nadawała się do użytku. Kolejną i może najważniejszą sprawą jest płynnie działający hamulec który przy krótkich wędkach podlodowych pełni ważną rolę w amortyzacji zrywów ryby podczas holu . Dlatego radzę adaptowac do tego celu pełnowymiarowy kołowrotek rozmiaru 1000 lub 2000. To tyle z grubsza. Pozdrawiam.
A ja wam zaproponuje inny zestaw. Nazywa się on zestaw z kulką. Wędka to bałałajka. Żyłka główna 0,08mm potem idzie krętlik łączący żyłkę główną z przyponem. Przypon długości 30cm. W odległości od haczyka 15cm. śrucina 0,40g. Haczyk nr.18 Przypon też o średnicy 0,08mm. Przypon dajemy tylko po to żeby na mrozie nie męczyć się z wiązaniem haczyka. Zestaw bardzo łowny na małe i duże płotki.
Na haczyk zakładamy kilka ochotek. Zestaw spuszczamy na dno i zwijamy tyle żeby zestaw zatrzymał się 10-20cm. nad dnem. Ja łowię tak że stawiam bałałajkę na podpórce i czekam na branie. Na końcu szczytówki oczywiście kiwok. Dość często przy dobrym żerowaniu ryb, brania zdażają się podczas opuszczania przynęty na dno jak również podczas gdy podwijamy przynętę nad dno. Gdy spuszczamy przynętę na dno i wiemy że jeszcze nie doszła do dna a czujemy luz na żyłce to od razu zacinamy bo to jest branie.
Kiwoki to groszowa sprawa w sklepie wędkarskim , jest sporo rodzajów , a ta czarna nasadka przy kiwoku , jest tak zrobiona , że wchodzi na szczytówkę i regulujesz czułość kiwoka . Oczywiście można się bawić i robić z kliszy rentgenowskiej , albo szczeciny dzika . Dość czułe wychodzą z taśmy , jaką spina się palety .
Właśnie dlatego pytałem o tę nasadkę, bo kiwoki robię sam, z własnego obrazu swojej złamanej nogi ;) Chciałem przy okazji coś takiego zrobić, skoro jest czas, ale złota rączka to raczej ze mnie nie jest, nie wiedziałem jak coś takiego wykombinować. Wyobraź sobie, że w okolicy 15km ode mnie jest 5 sklepów, w żadnym nie ma akcesoriów podlodowych :/ Ciskać 25km żeby kupić 5 kiwoków, to tak nie bardzo mi się widzi.
Właśnie dlatego pytałem o tę nasadkę, bo kiwoki robię sam, z własnego obrazu swojej złamanej nogi ;) Chciałem przy okazji coś takiego zrobić, skoro jest czas, ale złota rączka to raczej ze mnie nie jest, nie wiedziałem jak coś takiego wykombinować. Wyobraź sobie, że w okolicy 15km ode mnie jest 5 sklepów, w żadnym nie ma akcesoriów podlodowych :/ Ciskać 25km żeby kupić 5 kiwoków, to tak nie bardzo mi się widzi.
Kiwoki własnej roboty o różnej miękkości. Materiały:1.2.3. Co do mocowania, to zapewne każdy z was posiada uchwyty do mocowania świetlików.4. Z miotły wydzieramy plastikowy włos. Naciągamy najmniejszy rozmiar rurki termo. 1 cm rurki (zależnie od oczka przelotowego)jakie chcemy uzyskać.Zgrzewamy aby przyległa rurka do włosa w miejscu tworzenia oczka.Sklejamy klejem. Tylko oczko jest pogrubione rurką i jej kolorem, kolor dla naszej wygody i widoczności. Na końcu montujemy w chwytaku po świetlikach lub inny swój sposób.
Ja troszeczkę przystopuję kolegów, a przynajmniej spróbuję z doradzaniem kijków i kołowrotków.
Pragnę zaproponować kompletowanie zestawu podloowego nie od najtańszych rzeczy jak w/w wędki i kołowrotki tylko od spraw związanych z bezpieczeniestwem, na którym nie warto oszczędzać
1. Kombineznon wypornościowy, uschy - najlepiej ratowniczy np. helly hansen (ok . 950 jewro) albo np. solas za 4 razy mniej 2. linka wspinaczkowa, uprząż i karabińczyk - lepiej się do drzewa na brzegu przywiązać bo łatwiej potem się wciągnąć na lód jeśli jakowyś pływ wodny, podlodowy nam utrudnia - 30m liny wystarczy na pierwsze wyprawy - uprząż polecam gdyż inakszy kombinując może być trudno; gdy nie masz na sobie pkt. 1 to nastąpi gwałtowny skurcz naczyń krwionośnych i kłopoty z oddychaniem (przeżyłem nie polecam); śmierć w wyniku wychłodzenia - strzelam po max 10 minutach w takiej temperaturze , że woda zamarza 3. kolce asekuracyjne (na przyklad) ale można dwukrotnie taniej 4. wspomniany świder do lodu to fajna sprawa - coś widziałem fajnego, chwilunię:o jest :D 5. Kijek i kołowrotek nie są aż tak istotne. Fajnie mi się łowi takim właśnie kolowrotkiem i takim kijkiem 5a. Można też patykiem za 10 pln i plastikowym kręciołkiem za 5 pln
Pozdrawiam serdecznie Tomasz
P.S. Paranoicy może i zachowują się dziwnie ale na pewno żyją dłużej ;)
Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki
Na początek żaden sprzęt finezyjny nie jest potrzebny. Wędka i kołowrotek to koszt 50-60zł, do tego żyłka. Plecionka szybciej zamarza, więc nie opłaca się jej używać.
a pomysly jak nie posiadamy swidra ? :)
a pomysly jak nie posiadamy swidra ? :)
No to kolego zostaje ci pika którą za grosze możesz wykonać sam lub w jakimś warsztacie.
Oczywiście chodzi o pierzchnię. W niektórych (m. in u mnie) rejonach kraju mówi się pika.Pozdrawiam
Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki
Sporo zależy od tego ile chcesz wydać ,szczególnie o kołowrotek chodzi. Przy kijkach nie ma aż takich rozbieżności cenowo-jakościowych jak przy innych metodach, za 20-30 zł kupisz przyzwoitą wędkę. Do spławika raczej nie za długa, dość miękka. Oczywiście żyłka, plecionka nie bardzo ma tu zastosowanie. Kołowrotek możesz kupić za 30 zł jak i za 200 zł. Możesz również wykorzystać któryś z szafy- od np. odległościówki, okoniówki. Jeżeli masz coś przyzwoitego w rozmiarze 1000-2500 to na czas zimowy możesz "pożyczyć" go z innej wędki.Szpula 50 m żyłki podlodowej to koszt 6-10 zł. A jeżeli chcesz kupić kręcioł, to weź rozmiar 2000-2500, wykorzystasz go też jak zima się skończy.
Witam wszystkich po kiju.Chcialbym w tym roku zaczac przygode z wedkowaniem podlodowym co prawda kiedys probowalem ale nie mialem odpowiedniego sprzetu i tu sie rodzi moje pytanie moze ktos mi podsunie jaki sprzet jaka wedka jaki kolowrotek zylka czy plecionka.Powiem tak ze tylko wedkowanie na splawik zadna mormyszka czy spining podlodowy.Bede wdzieczny za kazde info moga byc linki do sprzetu z neta.Z gory dzieki i zycze wszystkim napietej linki
Mówisz że interesuje cię wyłącznie metoda spławikowa.
I teraz nasuwa się pytanie, na jakiej głębokosci łowiskach bedziesz chciał łowić i jakich ryb się możesz spodziewać.
No i czy lubisz sam majsterkować i sprzęcik zmontować, czy kupić?
Na płytkie wody (do 2m, max 3m) to wystarczy taka wędka jak ta moja samoróbka.
spławik stały, ok 2 g (nawet 1,5g), żyłka 0,16, można i cieniej np.;0,14. hak nr 12-14.
Taką najprostsza w sklepie zmontujesz za jakieś 25-30 zł, a jak samemu zrobić to dużo taniej, zależy co posiadasz w domu..
Jak na wody głębsze, to lepiej wedzisko z kołowrotkiem o stałej szpuli.
Coś takiego jak ta moja samoróbka, na wzór gdańskiej. Co do pozostałego osprzętu to podobnie jak w poprzedniej wersji, z ta różnicą że spławik przelotowy, i można se pokusić o cieńszą żyłkę, bo kołowrotek ma hamulec bezpieczeństwa.
Koszt w sklepie ok 60-80 zł, prostsza to nawet jakieś 50 zł.
Ps.
Ta wędka ma kołowrotek z bazarku za 25zł, 3 łożyska i pracuje super. W sklepie jego odpowiednik kupisz za co najmniej 40 zł...
No i teraz pozostały ekwipunek, w zależności od tego jak bardzo zależy ci na rozbudowie arsenału i wygodach. Czy też minimum sprzeciku.
Ale musisz pomyśleć o pice lib świdrze, bo nie zawsze znajdziesz wolną nie zamarzniętą dziurę. Cedzaku do lodu by oczyścić przeręble, jakimś siedzisku i rzyborniku ( w sklepie są dostępne takie wiaderko-siedziska, coś koło 120-160 zł). Można je samemu se zrobić, lub zwykłe wiaderko.
No i czy podstawki pod wędki? w sklepie coś ok 15-30zł.
Też można je samemu se zrobić. Np. jak ta moja samoróbka;
Lub jak ta (też samoróbka)...
Troche polapalem w czym rzecz wedkowac bede na lowisku do 2 metrow jest to lowisko dziki staw i wszyscy tam wedkuja z podlodu za okoniem co lepsza na male zywce.Ja mam ten plus ze dojscie do malych zywczykow mam przez caly rok chodzi bardzirej o okonia wiec i zywczxyki do 3 cm i wajski.w taki sposob che polawiac przynajmniej sprobowac jednej zimy bo nie wiem czy mi sie to spodoba.Lubie bardziej klimaty letnie sloneczko gril itp ale wzielo mnie na probe swoich sil i tego roku pocwicze.Mysle ze taka wedka jak tu kolega przedstawil ta czerwona ze zwyklym kreciolkiem ale ja chialbym ze szspula stala.Posiadm troche sprzetu wiec jest z czego wybierac i moze zrobie sobie sam jakas wedke tylko rekojesc z czego i jak zamontowac.Bo ma kilka starych kijkow z wlokna szklanego wiedc uciupie szytowki i w jakis korek wkreje cos pomysle.Dziekuje wszystkim za info i zycze napietej linki
A i jeszcze sprawa swidra narazie nie bbede kupowal ostatnio jak bylem ciupalem siekierka i tez poszlo co do podstawki pode wedke fajna sprawa moze cos po mysle i zrobie nie che inwestowac bo nie wiem czy mnie to wkreci wiec narazie wykozystam co mam i pocwicze a jak mnie ruszy to w przyszlym roku zaczne kompletowac sprzet
Jeżeli ten dziki staw jest faktycznie dziki/niczyj to pół biedy. Na wodach, na których obowiązuje RAPR, jest zakaz połowu na żywca z pod lodu.
Wiem wiem kolego po kiju wekuje od 11 roku zycia wiec jest juz 30 lat tyle ze mowie ze tam jezdza wlasnie wedkarze i polawiaja z lodu na zywce i okonie i szczupaczki nawet w okresie ten staw to stare rozlewisko nienalezace do nikogo a ryby wziely sie z tego ze miejscowi przywozili z innych stawow jezior i wpuszczali reszte dorobily kaczkii tak przez kika lat rybka podrosla rozrrosla sie i cos tam plywa....;-) Dlatego tez chcialem sprobowac sil w wedkarstwie podlodowym bo tak jak juz pisalem bylem raz ale byla pogoda jak latem sloneczko grzalo wiec bylo cieplo ale ile razy chodzilem tu nad jezioro paprocany w zime rzucic okiem jak wedkuja wedkarze z pod lodu to powiem nie wiem czy bym wytrzymal -17 stopni a oni walcza z drobnica plotki okonki.Jezeli tylko bedzie pogoda w miare i ze bedzie szlo wysiedziec to pojade i sprobuje.Ja to zwollenik wedkarstwa dla odpoczynku gril lezak sloneczko zimne piwko czasem ...;-)
Wędkarstwo » Forum » Wędki - Zestawy na forum » Grupy » ★ Obserwuj
Śląsk - Pławniowice, Pr…
Jak Można zrobić wędkę na lód macie jakieś swoje pObserwuj
Autor: Piotr ★ Obserwuj
Koło: Koło PZW nr 013 Gliwice
Metody: Lód
utworzony: 2014/12/27 23:41
Cześć Koledzy Mam pytanie jeszcze ani razu nie łowiłem na lodzie i w tym i przyszłym roku chce spróbować a tak naprawdę to nie mam bladego pojecia jaka wędka jaka żyłka i jakie przynęty może ktoś coś mi podpowie jakie metody itd
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Ale on to robi nagminnie. Latem pisał, że do bata zestaw robi się na żyłce 0.20 czy coś takiego..
0.14 na lód, jeśli łowi się średniej wielkości ryby to już grubo, można spokojnie do 0.10 odchudzić zestawy
a ja zadam inne pytanie kto ma jakieś swoje projekty i opiszcie jak zrobić taką wędkę :) i z czego można takie coś zrobić ??
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tak, masz rację, to zbyt toporny sprzęt na lód. Każdy jednak może łowić jak chce i czym chce lecz nie powinien udzielać złych rad innym i na dodatek początkującym.
Ale on to robi nagminnie. Latem pisał, że do bata zestaw robi się na żyłce 0.20 czy coś takiego..
0.14 na lód, jeśli łowi się średniej wielkości ryby to już grubo, można spokojnie do 0.10 odchudzić zestawy
Też stosuję zimą znacznie delikatniejsze zestawy. Ryba zimą jest ospała, a woda przeźroczysta i nie ma co przesadzać ze zbytnią grubością zestawów.
Pole do popisu jest tu wielkie , 3 kijaszki od dołu wykonałem z starych wędek ( rękojeści korkowe) , oraz drgających szczytówek. Obcinasz rączkę w starej wędce, nawiercasz wkładasz przyciętą szczytówkę i tu albo kleisz na stałe , ewentualnie klinujesz . Druga opcja pozwoli Ci wymieniać szczytówki ( dłuższe na blaszkę, krótsze mormyszka,spławik ). Wydaje mi się , że zawsze jest większa satysfakcja , jak odnosi się sukcesy , na sprzęcie stuningowanym własnoręcznie.
I oto własnie mi chodziło dzięki kolego mam troche wolnego czasu i zaczne coś kombinować ma ktoś jeszcze jakies swoje projekty do zaprezetowania :)
Pole do popisu jest tu wielkie , 3 kijaszki od dołu wykonałem z starych wędek ( rękojeści korkowe) , oraz drgających szczytówek. Obcinasz rączkę w starej wędce, nawiercasz wkładasz przyciętą szczytówkę i tu albo kleisz na stałe , ewentualnie klinujesz . Druga opcja pozwoli Ci wymieniać szczytówki ( dłuższe na blaszkę, krótsze mormyszka,spławik ). Wydaje mi się , że zawsze jest większa satysfakcja , jak odnosi się sukcesy , na sprzęcie stuningowanym własnoręcznie.
szefie, jak mocujesz kiwoki ? Jakiś adapter masz, czy to samoróbka jakaś ?
Krzysiek kiwoki są dość często sprzedawane właśnie z tym adapterem jak to nazywasz.To na fotkach to taka czarna część założona na szczytówkę.Myślę, że z kawałka kauczuku też by to zrobił.
JK
Jak ktoś z początkujących posłucha Artura i pójdzie łowić s pod lodu na spławik 1,5 grama na żyłce 0,16 i na haczykach 12-14 ,to niech lepiej z doma w ogóle nie wychodzi ,bo równie dobrze może sobie posiedzieć w lesie tej zimy .
Tu masz rację Darku , 0,2-0,5 to dość, a żyłka 0,08-0,10 mm na przypony,a na kołowrotek do spławika używam 0,15 mm i śrucina od haka do 7cm jeżeli chce widzieć brania.
Kiwoki to groszowa sprawa w sklepie wędkarskim , jest sporo rodzajów , a ta czarna nasadka przy kiwoku , jest tak zrobiona , że wchodzi na szczytówkę i regulujesz czułość kiwoka . Oczywiście można się bawić i robić z kliszy rentgenowskiej , albo szczeciny dzika . Dość czułe wychodzą z taśmy , jaką spina się palety .
a Macie jakieś jeszcze swoje sposoby domowe na produkcje mormyszek lub blaszek na łowienie z pod lodu ??
Witam. Napiszę coś z własnego doświadczenia. Żyłka 0,10-0,12. Za sygnalizator używam kiwoka który w łatwy sposób pozwala ustawic przynętę na właściwej wysokości i daje jak dla mnie bardzo dobrą sygnalizację brań. Dla przykładu opuszczam przynętę na dno i wybierając luz żyłki do momentu ugięcia kiwoka wiem że leży ona na dnie. Znając ilośc żyłki jaką kołowrotek nawija na jeden obrót korbki mogę przynętę ustawic na wybranej wysokości nad dnem i jest to bardzo powtarzalne. Co do kołowrotka przestałem używac wszelkich wynalazków zwanych podlodowymi. Mała szpula i nieprecyzyjny nawój żyłki często doprowadzał do szybkiego skręcania się żyłki, na co podatne są szczególnie te o małych średnicach. Doprowadzało to do tego że żyłka po jednym wypadzie na ryby nie nadawała się do użytku. Kolejną i może najważniejszą sprawą jest płynnie działający hamulec który przy krótkich wędkach podlodowych pełni ważną rolę w amortyzacji zrywów ryby podczas holu . Dlatego radzę adaptowac do tego celu pełnowymiarowy kołowrotek rozmiaru 1000 lub 2000. To tyle z grubsza. Pozdrawiam.
A ja wam zaproponuje inny zestaw. Nazywa się on zestaw z kulką. Wędka to bałałajka. Żyłka główna 0,08mm potem idzie krętlik łączący żyłkę główną z przyponem. Przypon długości 30cm.
W odległości od haczyka 15cm. śrucina 0,40g. Haczyk nr.18 Przypon też o średnicy 0,08mm. Przypon dajemy tylko po to żeby na mrozie nie męczyć się z wiązaniem haczyka. Zestaw bardzo łowny na małe i duże płotki.
Na haczyk zakładamy kilka ochotek. Zestaw spuszczamy na dno i zwijamy tyle żeby zestaw zatrzymał się 10-20cm. nad dnem. Ja łowię tak że stawiam bałałajkę na podpórce i czekam na branie. Na końcu szczytówki oczywiście kiwok. Dość często przy dobrym żerowaniu ryb, brania zdażają się podczas opuszczania przynęty na dno jak również podczas gdy podwijamy przynętę nad dno. Gdy spuszczamy przynętę na dno i wiemy że jeszcze nie doszła do dna a czujemy luz na żyłce to od razu zacinamy bo to jest branie.
Kiwoki to groszowa sprawa w sklepie wędkarskim , jest sporo rodzajów , a ta czarna nasadka przy kiwoku , jest tak zrobiona , że wchodzi na szczytówkę i regulujesz czułość kiwoka . Oczywiście można się bawić i robić z kliszy rentgenowskiej , albo szczeciny dzika . Dość czułe wychodzą z taśmy , jaką spina się palety .
Właśnie dlatego pytałem o tę nasadkę, bo kiwoki robię sam, z własnego obrazu swojej złamanej nogi ;) Chciałem przy okazji coś takiego zrobić, skoro jest czas, ale złota rączka to raczej ze mnie nie jest, nie wiedziałem jak coś takiego wykombinować.
Wyobraź sobie, że w okolicy 15km ode mnie jest 5 sklepów, w żadnym nie ma akcesoriów podlodowych :/ Ciskać 25km żeby kupić 5 kiwoków, to tak nie bardzo mi się widzi.
Właśnie dlatego pytałem o tę nasadkę, bo kiwoki robię sam, z własnego obrazu swojej złamanej nogi ;) Chciałem przy okazji coś takiego zrobić, skoro jest czas, ale złota rączka to raczej ze mnie nie jest, nie wiedziałem jak coś takiego wykombinować.
Wyobraź sobie, że w okolicy 15km ode mnie jest 5 sklepów, w żadnym nie ma akcesoriów podlodowych :/ Ciskać 25km żeby kupić 5 kiwoków, to tak nie bardzo mi się widzi.
Tą nasadkę możesz zrobić z koszulki igielitowej.
Kiwoki własnej roboty o różnej miękkości.
Materiały:1. 2. 3.
Co do mocowania, to zapewne każdy z was posiada uchwyty do mocowania świetlików.4.
Z miotły wydzieramy plastikowy włos. Naciągamy najmniejszy rozmiar rurki termo. 1 cm rurki (zależnie od oczka przelotowego)jakie chcemy uzyskać.Zgrzewamy aby przyległa rurka do włosa w miejscu tworzenia oczka.Sklejamy klejem. Tylko oczko jest pogrubione rurką i jej kolorem, kolor dla naszej wygody i widoczności. Na końcu montujemy w chwytaku po świetlikach lub inny swój sposób.
Ja nie posiadam uchwytu do mocowania świetlików, bo z nich nie korzystam. Ale patent z miotłą wykorzystam ;)
Ja troszeczkę przystopuję kolegów, a przynajmniej spróbuję z doradzaniem kijków i kołowrotków.
Pragnę zaproponować kompletowanie zestawu podloowego nie od najtańszych rzeczy jak w/w wędki i kołowrotki tylko od spraw związanych z bezpieczeniestwem, na którym nie warto oszczędzać
1. Kombineznon wypornościowy, uschy - najlepiej ratowniczy np. helly hansen (ok . 950 jewro) albo np. solas za 4 razy mniej
2. linka wspinaczkowa, uprząż i karabińczyk - lepiej się do drzewa na brzegu przywiązać bo łatwiej potem się wciągnąć na lód jeśli jakowyś pływ wodny, podlodowy nam utrudnia - 30m liny wystarczy na pierwsze wyprawy - uprząż polecam gdyż inakszy kombinując może być trudno; gdy nie masz na sobie pkt. 1 to nastąpi gwałtowny skurcz naczyń krwionośnych i kłopoty z oddychaniem (przeżyłem nie polecam); śmierć w wyniku wychłodzenia - strzelam po max 10 minutach w takiej temperaturze , że woda zamarza
3. kolce asekuracyjne (na przyklad) ale można dwukrotnie taniej
4. wspomniany świder do lodu to fajna sprawa - coś widziałem fajnego, chwilunię:o jest :D
5. Kijek i kołowrotek nie są aż tak istotne. Fajnie mi się łowi takim właśnie kolowrotkiem i takim kijkiem
5a. Można też patykiem za 10 pln i plastikowym kręciołkiem za 5 pln
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz
P.S.
Paranoicy może i zachowują się dziwnie ale na pewno żyją dłużej ;)