Panowie, tak się składa że rozpocząłem zbierać fundusze na pierwszą muchówkę dedykowaną głównie kleniom, jelcom i jaziom na wodach nizinnych (rzeki to głównie Bzura i Wkra). Jakiś czas temu założyłem temat na innym forum i propozycja mojego sprzętu została tam zaakceptowana, dla formalności wkleję go też tutaj: Wędka którą planuje kupić to dwuczęściowy Konger World Champion Fly 4/5. Z założenia wszyscy na forach zalecają zaczynać od klasy 6, ale pomyślałem sobie, że w perspektywie lepiej będzie mi łowić lżejszym kijem, bo moimi przeciwnikami nie będą kropki, a zaledwie średnie klenie. Czy to duży błąd? Kołowrotek to Okuma Airframe 4-6. Nie ma co się rozpisywać. "Large Arbour"- nie do końca wiem do czego to służy, ale wiele osób zaleca kupowanie takich młynków. Poza tym spory plus za to, że można dokupić zapasowe szpule. Sznur tutaj mam największe wątpliwości. Garbus polecił mi CORTLANDa DT5F, ja początkowo miałem zamiar kupić Shakespeare Odyssey DT5F.
Mam masę pytań dotyczących muszkarstwa, dla mnie to absolutna nowość. Dotychczas podziwiałem tą pozornie elitarną metodę połowu. Dopiero przez ostatni rok nad Bzurą zdążyłem jako tako przyzwyczaić się do tej metody, ot choćby wzrokowo ;)
Byłbym bardzo wdzięczny za wszystkie posty zawierające podpowiedzi, porady i sugestie.
Przez długi czas "zajeżdżałem" Kongera WChF #5/6 i przyznaję, że to bardzo dobra wędka. Dodam tylko, że jeden z naszych kadrowiczów wypowiedział się, że mógłby nim łowić, tyle że mu nie wypada:). Jedno co bym zasugerował to kijek trzy częściowy. Jest o wiele poręczniejszy w transporcie a walory użytkowe ma takie same. Co do "młynka" to polecam Greys-a GRXi #5/6. Praktyczny i mocny. Kosztuje więcej ale jest wart swojej ceny. No i jest ładniejszy.
No to zacznijmy :). Wedka jak na poczatek OK. Zloty srodek. Ten co polecal kija w klasie #6 chyba nigdy nie lowil tych ryb. Glowna zdobycza beda ryby do 40 cm. Trafia sie i wieksze pewnie, ale te duze jazie juz tak chetnie nie podnosza sie do suchej poza pewnymi okresami roku. Rzeki na ktorych chesz lowic nie sa wielkie wiec rzuty na odleglos 12 m wystarcza (pod warunkiem ze bedzie sie bardzo cicho zachowywal). Kolowrotek LA to taki ktory ma duza srednice szpuli. Nie lowi ta wlasciwosc ale mniej skreca sznur. No i ladniej wyglada :). Okumy sa naprawde niezle jak za swoje pieniadze. Pilnuj zaby kolowrotek do tej wedki nie wazyl wiecej jak 140-150 g. Linka jak najbardziej sluszna pod warunkiem ze nie jest to model 555. Zrazilem sie do niego strasznie. Sztywny jak drut (i wytrzymalosc tez ma drutu). Po kilku miesiacach odsprzedalem za grosze linke bez sladow uzywania. Nie dalo sie tym lowic. Chyba najlepszy model jaki mialem to 333PRO z Cortlandow. O dziwo mam tez najtanszego FairPlay"a. Kupilem go na poczatkach muchowania i lowie na niego do dzis. Co prawda robi jako zupelna rezerwa (mam kolowrotek z 4 dodatkowymi szpulami to go nawinalem). Sprzet masz (paza drobiazgami) czas wybrac sie na ryby i zrobic troche much :) Generalnie zestaw na poczatek wydaje sie niezly. Nie lowilem nigdy tym sprzetem ale naczytalem sie sporo (wiele ludzi pyta co kupic na poczatek) i slyszy sie raczej pozytywne opinie. Dodam od siebie tylko jedna rzecz. Jak masz fundusze to dokup szpule i jakas wolna tonaca linke (max w 3 kl toniecia - najlepiej jakiegos sink tipa). Przyda sie jak nie beda braly biale ryby a tobie zachce sie okoni. Ewentualnie bedziesz mial okazje pojechac na jakies pstragi. A i szczupaka da sie tym przechytrzyc, choc to nie sprzet na zebatego. Ale wierz mi, da sie :)
Super, ta opinia jest chyba jedną z najbardziej praktycznych jaką usłyszałem w ostatnim czasie ;) Dziękuje. Okumę mam plan kupić właśnie od razu z zapasową szpulą. Troszkę naczytałem się o tonących sznurach i końcówkach do sznurów pływających. Tyle, że jest problem- ten młynek waży wg. producenta 163 gramy. Rozejrzę się za czymś innym w międzyczasie. Jeśli chodzi o muchy. Póki co dysponuje nieskończoną ilością materiałów (ojciec narzeczonej jest prezesem koła łowieckiego i nad wyraz aktywnym myśliwym, więc sarny, dziki i inne potencjalne cele są jak najbardziej w moim zasięgu). Do tego dysponuje imadełkiem modelarskim i kilkoma szczypczykami, pęsetami i nożyczkami. Chciałbym na pierwszy rzut dokupić nawijarkę i spróbować swoich sił. Co jeszcze powinienem dokupić?
1) 163 gramy byc moze nie bedzie najgorsze. Duzo zalezy od kija. Jak masz mozliwosc, to zaluz go do wedki. Wedke powinno sie wywazac z nawinieta linka na kolowrotku. Jesli zalozysz bez linki i podeprzesz kija palce w okolicach konca korka i szczytowka bedzie lekko jechala do gory bedzie OK. Jesli szybko sie podniesie to juz moze byc za ciezki. Trudno tu poradzic. Ludzie lowia na te kolowrotki i jest OK. Ja bym chyba bral w ciemno, ale oczywiscie lepiej jak mozesz sprawdzic. 2) Z materialami jest tak, ze duuuzo mozna nabyc za grosze bac dostac od mysliwych. Ale niestety nie wszystko. Jak mozesz to bierz zajaca (maska - idealny material), bazanta (piora z ogona - podstawowy material), wszelkiego rodzaju piora ze skrzydel (kuropatwa na jerzynki). W przypadku skrzydel i pior do suchej muchy - tu juz robia sie schody. Po pierwsze to juz troszke wyzsza szkola i nie zaczynalbym na twoim miejscu od much ze skrzydelkami. Po drugie musi byc dokladny dobor pior. Jesli potrafisz zaimpregnowac i pozyskac CDC (piora z kaczej dupy) to masz idealny material na skrzydelka. Ale chyba jednak lepiej to kupic. Oczywiscie wszelkie inne siersci bierz, nawet jak nie wiesz jak je wykorzystac. Z czasem sie dowiesz :). Co do sprzetu do krecenia. Imadelko modelarskie nie bardzo sie nada. Owszem, do wiekszych much widzialem jak gosc w tym kreci. Ale muszki na hakach #16 - #20 juz nie zrobisz. Kup jakies proste imadlo do krecenia much. Na prawde warto. A jak masz kase to z funkcja rotary. Bardzo pomaga czasami. Chodzi o to ze w czasie krecenia mozesz obracac muche wokol osi. Kup kilka nawijarek (jak mozesz to z wkladka ceramiczna - nie bedzie ciela nici). Musisz kupic finiszer. To cos czym sie wiaze wezel na koniec krecenia. Bedziesz mial na poczatku ubaw przy probie zawiazania muchy. Ale nie zrazaj sie :). Mozna zawiazac i palcami (czasami tak robie) ale to przy wiekszych muchach. Szczypce do jerzynek. To koniecznosc. Jakas igla do nakladania kleju. Z materialow to na pewno oprocz CDC musisz kupic nici, jakies zlote glowki, olow, kapki do jerzynek sychych much (do mokrych bierz kuropatwe od przyszlego tescia :) ). Nie kupuj na poczatek genetyka. Kup zwykle indyjscie sa 10 razy tansze a tez da sie krecic. Problem ze ciezko dobre dostac. Szelak (klej). Jakies materialy na tulowia (dubbingi). Jest tego naprawde masa. Wejdz najlepiej na strony jakiegos sklepu handlujacego materialami muchowymi i kupuj. Chyba najwiekszy wybor ma Taimen (ale jest drogo). Sporo jest na www.spent.com.pl i chyba taniej. Wg mnie niezbedne rzeczy to: piora bazanta z ogona. piora z pawia. dubbing z zajaca w roznych kolorach (barwione). CDC we wszystkich odcieniach brazu i szarosci. Nici - braz , czern i jakis bez, olow fi 5,6 Jakis floss na tulowia malych much (jetek) kapki koguta w kolorach braz i bez. czarny marabut glowki srebrne, zlote i pomaraczowe. Jakis strech na pochewki (bodz inny material np. skora z makreli)
Z tego urecisz sporo roznych lownych i prostych w konstrukcji much. A jak sie wciagniesz to zagracisz tym cale mieszkanie :).
Panowie, tak się składa że rozpocząłem zbierać fundusze na pierwszą muchówkę dedykowaną głównie kleniom, jelcom i jaziom na wodach nizinnych (rzeki to głównie Bzura i Wkra). Jakiś czas temu założyłem temat na innym forum i propozycja mojego sprzętu została tam zaakceptowana, dla formalności wkleję go też tutaj:
Wędka którą planuje kupić to dwuczęściowy Konger World Champion Fly 4/5. Z założenia wszyscy na forach zalecają zaczynać od klasy 6, ale pomyślałem sobie, że w perspektywie lepiej będzie mi łowić lżejszym kijem, bo moimi przeciwnikami nie będą kropki, a zaledwie średnie klenie. Czy to duży błąd?
Kołowrotek to Okuma Airframe 4-6. Nie ma co się rozpisywać. "Large Arbour"- nie do końca wiem do czego to służy, ale wiele osób zaleca kupowanie takich młynków. Poza tym spory plus za to, że można dokupić zapasowe szpule.
Sznur tutaj mam największe wątpliwości. Garbus polecił mi CORTLANDa DT5F, ja początkowo miałem zamiar kupić Shakespeare Odyssey DT5F.
Mam masę pytań dotyczących muszkarstwa, dla mnie to absolutna nowość. Dotychczas podziwiałem tą pozornie elitarną metodę połowu. Dopiero przez ostatni rok nad Bzurą zdążyłem jako tako przyzwyczaić się do tej metody, ot choćby wzrokowo ;)
Byłbym bardzo wdzięczny za wszystkie posty zawierające podpowiedzi, porady i sugestie.
Przez długi czas "zajeżdżałem" Kongera WChF #5/6 i przyznaję, że to bardzo dobra wędka. Dodam tylko, że jeden z naszych kadrowiczów wypowiedział się, że mógłby nim łowić, tyle że mu nie wypada:). Jedno co bym zasugerował to kijek trzy częściowy. Jest o wiele poręczniejszy w transporcie a walory użytkowe ma takie same. Co do "młynka" to polecam Greys-a GRXi #5/6.
Praktyczny i mocny. Kosztuje więcej ale jest wart swojej ceny. No i jest ładniejszy.
No to zacznijmy :).
Wedka jak na poczatek OK. Zloty srodek. Ten co polecal kija w klasie #6 chyba nigdy nie lowil tych ryb. Glowna zdobycza beda ryby do 40 cm. Trafia sie i wieksze pewnie, ale te duze jazie juz tak chetnie nie podnosza sie do suchej poza pewnymi okresami roku. Rzeki na ktorych chesz lowic nie sa wielkie wiec rzuty na odleglos 12 m wystarcza (pod warunkiem ze bedzie sie bardzo cicho zachowywal).
Kolowrotek LA to taki ktory ma duza srednice szpuli. Nie lowi ta wlasciwosc ale mniej skreca sznur. No i ladniej wyglada :). Okumy sa naprawde niezle jak za swoje pieniadze. Pilnuj zaby kolowrotek do tej wedki nie wazyl wiecej jak 140-150 g.
Linka jak najbardziej sluszna pod warunkiem ze nie jest to model 555. Zrazilem sie do niego strasznie. Sztywny jak drut (i wytrzymalosc tez ma drutu). Po kilku miesiacach odsprzedalem za grosze linke bez sladow uzywania. Nie dalo sie tym lowic. Chyba najlepszy model jaki mialem to 333PRO z Cortlandow. O dziwo mam tez najtanszego FairPlay"a. Kupilem go na poczatkach muchowania i lowie na niego do dzis. Co prawda robi jako zupelna rezerwa (mam kolowrotek z 4 dodatkowymi szpulami to go nawinalem).
Sprzet masz (paza drobiazgami) czas wybrac sie na ryby i zrobic troche much :)
Generalnie zestaw na poczatek wydaje sie niezly. Nie lowilem nigdy tym sprzetem ale naczytalem sie sporo (wiele ludzi pyta co kupic na poczatek) i slyszy sie raczej pozytywne opinie.
Dodam od siebie tylko jedna rzecz. Jak masz fundusze to dokup szpule i jakas wolna tonaca linke (max w 3 kl toniecia - najlepiej jakiegos sink tipa). Przyda sie jak nie beda braly biale ryby a tobie zachce sie okoni. Ewentualnie bedziesz mial okazje pojechac na jakies pstragi. A i szczupaka da sie tym przechytrzyc, choc to nie sprzet na zebatego. Ale wierz mi, da sie :)
Super, ta opinia jest chyba jedną z najbardziej praktycznych jaką usłyszałem w ostatnim czasie ;) Dziękuje.
Okumę mam plan kupić właśnie od razu z zapasową szpulą. Troszkę naczytałem się o tonących sznurach i końcówkach do sznurów pływających. Tyle, że jest problem- ten młynek waży wg. producenta 163 gramy. Rozejrzę się za czymś innym w międzyczasie.
Jeśli chodzi o muchy. Póki co dysponuje nieskończoną ilością materiałów (ojciec narzeczonej jest prezesem koła łowieckiego i nad wyraz aktywnym myśliwym, więc sarny, dziki i inne potencjalne cele są jak najbardziej w moim zasięgu). Do tego dysponuje imadełkiem modelarskim i kilkoma szczypczykami, pęsetami i nożyczkami. Chciałbym na pierwszy rzut dokupić nawijarkę i spróbować swoich sił. Co jeszcze powinienem dokupić?
1) 163 gramy byc moze nie bedzie najgorsze. Duzo zalezy od kija. Jak masz mozliwosc, to zaluz go do wedki. Wedke powinno sie wywazac z nawinieta linka na kolowrotku. Jesli zalozysz bez linki i podeprzesz kija palce w okolicach konca korka i szczytowka bedzie lekko jechala do gory bedzie OK. Jesli szybko sie podniesie to juz moze byc za ciezki. Trudno tu poradzic. Ludzie lowia na te kolowrotki i jest OK. Ja bym chyba bral w ciemno, ale oczywiscie lepiej jak mozesz sprawdzic.
2) Z materialami jest tak, ze duuuzo mozna nabyc za grosze bac dostac od mysliwych. Ale niestety nie wszystko.
Jak mozesz to bierz zajaca (maska - idealny material), bazanta (piora z ogona - podstawowy material), wszelkiego rodzaju piora ze skrzydel (kuropatwa na jerzynki).
W przypadku skrzydel i pior do suchej muchy - tu juz robia sie schody. Po pierwsze to juz troszke wyzsza szkola i nie zaczynalbym na twoim miejscu od much ze skrzydelkami. Po drugie musi byc dokladny dobor pior. Jesli potrafisz zaimpregnowac i pozyskac CDC (piora z kaczej dupy) to masz idealny material na skrzydelka. Ale chyba jednak lepiej to kupic.
Oczywiscie wszelkie inne siersci bierz, nawet jak nie wiesz jak je wykorzystac. Z czasem sie dowiesz :).
Co do sprzetu do krecenia. Imadelko modelarskie nie bardzo sie nada. Owszem, do wiekszych much widzialem jak gosc w tym kreci. Ale muszki na hakach #16 - #20 juz nie zrobisz.
Kup jakies proste imadlo do krecenia much. Na prawde warto. A jak masz kase to z funkcja rotary. Bardzo pomaga czasami. Chodzi o to ze w czasie krecenia mozesz obracac muche wokol osi.
Kup kilka nawijarek (jak mozesz to z wkladka ceramiczna - nie bedzie ciela nici).
Musisz kupic finiszer. To cos czym sie wiaze wezel na koniec krecenia. Bedziesz mial na poczatku ubaw przy probie zawiazania muchy. Ale nie zrazaj sie :). Mozna zawiazac i palcami (czasami tak robie) ale to przy wiekszych muchach.
Szczypce do jerzynek. To koniecznosc. Jakas igla do nakladania kleju.
Z materialow to na pewno oprocz CDC musisz kupic nici, jakies zlote glowki, olow, kapki do jerzynek sychych much (do mokrych bierz kuropatwe od przyszlego tescia :) ). Nie kupuj na poczatek genetyka. Kup zwykle indyjscie sa 10 razy tansze a tez da sie krecic. Problem ze ciezko dobre dostac. Szelak (klej). Jakies materialy na tulowia (dubbingi).
Jest tego naprawde masa. Wejdz najlepiej na strony jakiegos sklepu handlujacego materialami muchowymi i kupuj. Chyba najwiekszy wybor ma Taimen (ale jest drogo).
Sporo jest na www.spent.com.pl i chyba taniej.
Wg mnie niezbedne rzeczy to:
piora bazanta z ogona.
piora z pawia.
dubbing z zajaca w roznych kolorach (barwione).
CDC we wszystkich odcieniach brazu i szarosci.
Nici - braz , czern i jakis bez,
olow fi 5,6
Jakis floss na tulowia malych much (jetek)
kapki koguta w kolorach braz i bez.
czarny marabut
glowki srebrne, zlote i pomaraczowe.
Jakis strech na pochewki (bodz inny material np. skora z makreli)
Z tego urecisz sporo roznych lownych i prostych w konstrukcji much.
A jak sie wciagniesz to zagracisz tym cale mieszkanie :).
O muszce na Bzurze info znajdziesz na e-ryby.net