WitamŁowię w małych stawach w których znajdują się szczupaki i dużej wielkości sumy. Mam jedną wędkę do gruntu i spławika i mam problem przy zmianie metody gruntowej na spławik. Chodzi o ciągłe psucie i wiązanie zestawu, od dłuższego czasu zastanawiam się czy da radę zrobić zestaw, który będzie kompromisem bez wiązania zestawów od nowa. Kombinuję coś z ciężarkiem gruntowym na agrafce który mógłbym zamieniać na spławik ale może jest na to lepszy sposób? A może po wcale nie ma na to patentu, chciałbym więc zapytać o taki zestaw. Z góry dziękuje i pozdrawiam
Witam Chyba nie ma takiego sensownego kompromisu. Przynajmniej skutecznego i wygodnego jednocześnie. Ale nie wiem czym się martwisz. Przecież uzbrojenie wędki trwa kilka minut... Mimo, że posiadam wędki do różnych metod to każda jest uzbrajana na łowisku indywidualnie, a po zakończeniu wędkowania rozbrajane i do pokrowca. Nie widzę innej metody jeśli chcemy sprzęt utrzymać jak najdłużej w dobrej kondycji. Poza tym wyznaję zasadę: 1-zanęta, 2- uzbrajanie sprzętu, 3-dowilżanie zanęty...
Zgadzam się z kolegoą. Bo jednak spławikówka i gruntówka to 2 różne wędki.
I tą metodą nawet na wodach PZW możesz łowić na 2 wędki. zaś na brzegu w pokrowcu, nawet i 10...
Ja łowiąc z brzegu używam 2 wędek. Zazwyczaj spławikówka (wyrzutka lub bacik) + gruntówka...
Nie uważam jak unix że trzeba wędziska rozbrajać po wędkowaniu. By je utrzymać w nie nagannym stanie. No chyba że używa strasznie drogich kijków składowych, które mają tak skonstruowane pokrowce że mają oddzielne komory/kieszenie na każdy skład. Troszkę to kłopotliwe, zwłaszcza jak zajmujesz miejscówkę jak jest szaro lub zmrok...
Artur zestaw ulega przeciążeniom w czasie wyrzutu zrobienie zestawu gruntowego jak ma się przypony gotowe trwa 40 sekund. Ze spławikowym jak masz po ostatnim wędkowaniu ściągnięte i odłożone śruciny to 5 minut. I masz pewność że świeży zestaw cie nie zawiedzie. A w tym czasie zanęta dojdzie sobie. Chodzi też o sprzęt który się niszczy nadmiernie nie wiem jak ty ale ja dbam o swoje pieniądze i nie lubię ciągle wydawać na wędki bo poobdzierane. W początkowej fazie spinałem taśmą i pakowałem do pokrowca ale z wiekiem przychodzi mądrość i teraz robię na świeżo.
WitamŁowię w małych stawach w których znajdują się szczupaki i dużej wielkości sumy. Mam jedną wędkę do gruntu i spławika i mam problem przy zmianie metody gruntowej na spławik. Chodzi o ciągłe psucie i wiązanie zestawu, od dłuższego czasu zastanawiam się czy da radę zrobić zestaw, który będzie kompromisem bez wiązania zestawów od nowa. Kombinuję coś z ciężarkiem gruntowym na agrafce który mógłbym zamieniać na spławik ale może jest na to lepszy sposób? A może po wcale nie ma na to patentu, chciałbym więc zapytać o taki zestaw. Z góry dziękuje i pozdrawiam
Witam
Chyba nie ma takiego sensownego kompromisu. Przynajmniej skutecznego i wygodnego jednocześnie.
Ale nie wiem czym się martwisz. Przecież uzbrojenie wędki trwa kilka minut...
Mimo, że posiadam wędki do różnych metod to każda jest uzbrajana na łowisku indywidualnie, a po zakończeniu wędkowania rozbrajane i do pokrowca.
Nie widzę innej metody jeśli chcemy sprzęt utrzymać jak najdłużej w dobrej kondycji.
Poza tym wyznaję zasadę: 1-zanęta, 2- uzbrajanie sprzętu, 3-dowilżanie zanęty...
Pozdrawiam
Niestety najlepiej jest mieć dwie wędki
Niestety najlepiej jest mieć dwie wędki
Zgadzam się z kolegoą. Bo jednak spławikówka i gruntówka to 2 różne wędki.
I tą metodą nawet na wodach PZW możesz łowić na 2 wędki. zaś na brzegu w pokrowcu, nawet i 10...
Ja łowiąc z brzegu używam 2 wędek. Zazwyczaj spławikówka (wyrzutka lub bacik) + gruntówka...
Nie uważam jak unix że trzeba wędziska rozbrajać po wędkowaniu. By je utrzymać w nie nagannym stanie.
No chyba że używa strasznie drogich kijków składowych, które mają tak skonstruowane pokrowce że mają oddzielne komory/kieszenie na każdy skład.
Troszkę to kłopotliwe, zwłaszcza jak zajmujesz miejscówkę jak jest szaro lub zmrok...
Artur zestaw ulega przeciążeniom w czasie wyrzutu zrobienie zestawu gruntowego jak ma się przypony gotowe trwa 40 sekund. Ze spławikowym jak masz po ostatnim wędkowaniu ściągnięte i odłożone śruciny to 5 minut. I masz pewność że świeży zestaw cie nie zawiedzie. A w tym czasie zanęta dojdzie sobie. Chodzi też o sprzęt który się niszczy nadmiernie nie wiem jak ty ale ja dbam o swoje pieniądze i nie lubię ciągle wydawać na wędki bo poobdzierane. W początkowej fazie spinałem taśmą i pakowałem do pokrowca ale z wiekiem przychodzi mądrość i teraz robię na świeżo.