Przy tak zadanym pytaniu to mozna udzielić jednej odpowiedzi - Brakuje doswiadczenia.
Ponad 30 lat temu nie było wszechobecnych smrodów, pelletów, kulek, a karpie brały na popularną do dziś kukurydzę, zapomnianego ziemniaka, czy ciasto z kaszy manny. A dziś? Wieczna rozterka czy kulka lub zanęta firmy A jest lepsza od firmy B lub C.
Jedyne co przez te wszystkie lata się nie zmieniło to schemat na związkowych kałużach zarybianych karpiem. Zarybienie, dwutygodniowy zakaz wędkowania i następnie kolejki do miejscówek - bo trzeba wyłowić swój limit.
Gdy prawie 30 lat temu te całe szaleństwo się zaczynało mój śp . wujek jeszcze przedwojenny wędkarz miał na to jedno krótkie zdanie . Czy nagle rybom tak ,,gęby wyszlachetniały " czy my aż tak nagle zgłupieliśmy . I niech to będzie najlepsza puenta.
Weźmie na to karp?
czy czegoś brakuje?
Jak na moje to brakuje wędziska, kołowrotka i linki.
Przy tak zadanym pytaniu to mozna udzielić jednej odpowiedzi - Brakuje doswiadczenia.
Ponad 30 lat temu nie było wszechobecnych smrodów, pelletów, kulek, a karpie brały na popularną do dziś kukurydzę, zapomnianego ziemniaka, czy ciasto z kaszy manny. A dziś? Wieczna rozterka czy kulka lub zanęta firmy A jest lepsza od firmy B lub C.
Jedyne co przez te wszystkie lata się nie zmieniło to schemat na związkowych kałużach zarybianych karpiem. Zarybienie, dwutygodniowy zakaz wędkowania i następnie kolejki do miejscówek - bo trzeba wyłowić swój limit.
Gdy prawie 30 lat temu te całe szaleństwo się zaczynało mój śp . wujek jeszcze przedwojenny wędkarz miał na to jedno krótkie zdanie . Czy nagle rybom tak ,,gęby wyszlachetniały " czy my aż tak nagle zgłupieliśmy . I niech to będzie najlepsza puenta.
brakuje wędki.nic pozatym..