hejka wszystkim. moge z duza pewnoscia stwierdzic ze pomimo tego iz juz troche o wedkarstwie wiem to jednak do eksperta bardzo daleka droga. juz nieraz miewałem przypadki zwatpienia z powodu nieudanych zakupów. lecz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo, a ze nadal jestem zwolennikiem firmy shimano kazdy zakup z shimano ma u mnie zastosowanie.
jak w tytule mowa o sandaczu. wg mnie sandacza łowi sie w 2 porach roku 2 innymi metodami. jest lato, czerwiec, sandacz siedzi blizej warkocza a nawet w warkoczu, w takim razie do połowu potrzebne jest wedzisko troche sztywniejsze z wiekszym cw, metoda jakiej wtedy sie uzywa to najczesniej metoda z opadu wiec mozna stosowac wieksze przynety.
nastepna pora roku to pozna jesien - listopad - wody opadaja, nurt staje sie powolniejszy, ryby zeruja sporadycznie, w wiekszosci czasu odpoczywaja, juz nie w warkoczu mozna znalesc sandacza lecz w glebokich dolkach o spokojnej wodzie, wiekszosc ryb zachowuje sie podobnie spokojnie dlateo wg mnie przynete nalezy szurac po dnie a ze sandacz siedzi albo przy kamienistych odcinkach albo na granicy odcinkow kamienistych z mulistymi. nigdy natomiast w mule. lepiej stosowac lzejsze przynety by przypadkowo w tym mule nie grzezly, to nie dziala na sandacza. warto wtedy zainwestowac w kijaszek o bardzo szybkiej akcji ale o niezbyt duzym ciezarze wyrzutu by był delikatniejszy i lepiej bylo widac brania. po co penetrowac dno jakims mega kijem skoro i tak powinno sie operowac mniejszymi przynetami??
tak wlasnie mysle co do sprzetu sandaczowego. lecz tak jak i pisałem na poczatku ekspertem nie jestem i jesli choc troche zgadzacie sie z moja teoria, chciałbym abyscie pomogli mi dobrac zestaw na poznojesiennego sandacza z niewielkim cw, bardzo szybka akcja i duzym zapasem mocy (chyba ze nie podzielacie moich wczesnioejszych wypocin;p) jak wiadomo marka shimano:) po to pisze to w tej grupie;p
cena całego zestawu nie gra roli, i tak do listopada daleko a kase mozna odlozyc;)
hejka wszystkim. moge z duza pewnoscia stwierdzic ze pomimo tego iz juz troche o wedkarstwie wiem to jednak do eksperta bardzo daleka droga. juz nieraz miewałem przypadki zwatpienia z powodu nieudanych zakupów. lecz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo, a ze nadal jestem zwolennikiem firmy shimano kazdy zakup z shimano ma u mnie zastosowanie.
jak w tytule mowa o sandaczu. wg mnie sandacza łowi sie w 2 porach roku 2 innymi metodami. jest lato, czerwiec, sandacz siedzi blizej warkocza a nawet w warkoczu, w takim razie do połowu potrzebne jest wedzisko troche sztywniejsze z wiekszym cw, metoda jakiej wtedy sie uzywa to najczesniej metoda z opadu wiec mozna stosowac wieksze przynety.
nastepna pora roku to pozna jesien - listopad - wody opadaja, nurt staje sie powolniejszy, ryby zeruja sporadycznie, w wiekszosci czasu odpoczywaja, juz nie w warkoczu mozna znalesc sandacza lecz w glebokich dolkach o spokojnej wodzie, wiekszosc ryb zachowuje sie podobnie spokojnie dlateo wg mnie przynete nalezy szurac po dnie a ze sandacz siedzi albo przy kamienistych odcinkach albo na granicy odcinkow kamienistych z mulistymi. nigdy natomiast w mule. lepiej stosowac lzejsze przynety by przypadkowo w tym mule nie grzezly, to nie dziala na sandacza. warto wtedy zainwestowac w kijaszek o bardzo szybkiej akcji ale o niezbyt duzym ciezarze wyrzutu by był delikatniejszy i lepiej bylo widac brania. po co penetrowac dno jakims mega kijem skoro i tak powinno sie operowac mniejszymi przynetami??
tak wlasnie mysle co do sprzetu sandaczowego. lecz tak jak i pisałem na poczatku ekspertem nie jestem i jesli choc troche zgadzacie sie z moja teoria, chciałbym abyscie pomogli mi dobrac zestaw na poznojesiennego sandacza z niewielkim cw, bardzo szybka akcja i duzym zapasem mocy (chyba ze nie podzielacie moich wczesnioejszych wypocin;p) jak wiadomo marka shimano:) po to pisze to w tej grupie;p
cena całego zestawu nie gra roli, i tak do listopada daleko a kase mozna odlozyc;)