Cześć, jestem początkującym wędkarzem jeżeli chodzi o wędkarstwo spławikowe (głównie łowię na spinning). W tym roku wiosną chciałbym spróbować metody spławikowej(ostatnio łowiłem tą metodą z 15 lat temu na jakiś targowy teleskopowy kij z włókna szklanego więc moje pojęcie w temacie jest naprawde blade). W internecie jest mnóstwo opinii odnośnie doboru odpowiedniego kija, lecz niestety google często wyszukuje posty z przed kilku lat, a ja wolałbym być na bierząco i kupić kij z ktorego będę zadowolony. Przechodząc do konkretów - będę łowił na łowisku komercyjnym karpie od 1 do 5 kg oraz leszcze, liny i karasie (okolo 1kg). W zeszłym roku wiosną łowiłem metodą gruntową kijami Daiwa Black Widow Carp 3.0 lbs i kije te zaczynały dobrze pracować dopiero przy większych okazach. Łowisko raczej łatwe, roślinności mało (troche trzcin przy brzegach), zaczepy są, ale niezbyt wiele. Doświadczenie w holu jakieś posiadam, w swoim życiu wyciągnąłem sporo szczupaków, choć z drugiej strony nigdy nie łowiłem na bardzo trudnych łowiskach. Moje oczekiwania co do kija - ma dobrze pracować. Myślałem na kijem typu match, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Dobrze by było gdyby długość transportowa kija wynosiła około 130cm. Proszę o rady zaawansowanych użytkowników forum. Żeby nie było, że nic nie szukałem: http://allegro.pl/nowosc-trabucco-precision-xt-match-carp-360-20gr-i5047775344.html http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/shimano-alivio-cx-match-g2-a4-p210-k12195.html Dziękuję, pozdrawiam.
Tysiące wędkarzy nie mają całego sprzętu o wartości 600 zł a kolega chce jedną wędkę za takie pieniądze.Jeszcze pomyślą,że Kolega robi im na złość.A swoją drogą idż chłopie do sklepu wędkarskiego ,tam Ci te pieniądze włożą do kasy a Ty wzbogacisz się o różne cacka.
Wybaczcie, że się wtrącę ;-)Kiedyś był tu taki jeden co stwierdził, że początkującemu karpiarzowi nie wypada kupować wędki za 600 zł ( dokładnie Chub Outkast ) a tyle miał do wydania na jeden kij jeden z Kolegów. Na dokładkę stwierdził, że kijem dwuczęściowym to trzeba umieć się jakoś szczególnie posługiwać ;-)JK
PS: Panie Januszku. Wypada kupić nawet za 100000. Tylko pytanie po co.
Myślę jednak, ze Romualdowi chodziło raczej o samo pytanie. Chciał powiedzieć, że idzie się do sklepu i za określoną kwotę dobiera się sprzęt. A tam pomogą. Po co drązyć na forum tak bagatelne tematy.
Ja łowię ryby jakieś... niech pomyślę... 37 lat?! Zaczynałem od kawałka deseczki z żyłką, potem juz byłem kimś, bo miałem drabinkę taką od zastawu do bata. Potem miałem wierzbinkę z dwoma gwoździkami i oczkami z drutu. Następnie kolega ( starszy... ekspert) zrobił mi leszczynówkę i podarował kołowrotek ( terkotkę) z Polsportu. Uchwyt był zrobiony z kawałka węża plastikowego, oczka druciane (bo wtedy to były oczka, nie przelotki) i załozył mi żyłkę "tęczówkę" polskiej produkcji (szczyt marzeń). Wtedy to juz byłem BOGIEM! I wtedy ja, dla kumpli zacząłem wytwarzać takie cudeńka!
Potem kupiłem jakis bakelitowy, ruski kij. Dałem za to nie wiem ile kasy! I łowiłem nim przez 15 lat!
Następnie miłość, wojsko, duperele... i wreszcie pierwsze zakupy w wędkarskim! Miałem całe 7 stów! Zona powiedziała : - idź, kup co trzeba.
Wyobrażasz Pan sobie? Pamiętam jak dziś te zakupy!
1. Szklany bat 6 metrów Black Arrow. -40 zeta
2. Odległościówka no name - 30 zeta
3. gruntówka ( nie karpiówka) - 40 zeta
4.spinning jakiś od Jaxona za - 45 zeta
5. dwa sygnalizatory bip bip :-) każdy po 30 zet.
6. podbierak karpiowy :)
7. krzesełka składane reżyserskie sztuk 2
8. siatka do przechowywania ryb - profesional sprzęcior!
9. proca
10. łopatka
11. świetliki.
12. spławiki róznej maści
13. komplet żyłek
14. Komplet młynków. 2 Robinsony, 2 Jaxony.
15. Oliwki, rurki, ołów, zanęty, haczyki.
16 podpórki
Następnego dnia pojechałem na ryby jak kawał starego wyjadacza! ZA 7 STÓW!
Ale spoko. Dziś cenię sobie każdą pierdołę którą kupię za ciężko zarobioną kasę. No i taki leszcz, co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów, bedzie miał kiedys w d*pie wszystko i wszystkich dookoła. Bedzie zadawał szpan, bedzie takim redaktorem Pyńkiem.
Może ma bogatych starych, może ma kasiory po uszy, może go stać, jego sprawa chciało by sie rzec. Ale nie tędy droga Panie Januszku.
Może zostanę zrozumiany, może nie, ale i tak sprawia mi frajdę pisanie tego, co myślę.
Doskonale zrozumiałem intencje Romualda i cały misterny zamysł odpowiedzi.Tylko nie wiem czy to zima, czy już przesilenie wiosenne ale ... Po co komentować kto za ile kupuje ?Nie od dziś wiadomo, że jeden kupi za 200 zł ( nawet za 100 ) i będzie miał najlepszy sprzęt pod słońcem a inny na sprzęt za 600 zł nawet nie spojrzy bo to chłam ;-) Moje początki też nie były za różowe jesli chodzi o kwoty wydawane w wędkarskim.
My tu gadu,gadu a Łukasz nadal nie wie co kupić za sześć stówek ;-) JK
Dla mnie tak postawione pytanie jest aroganckie,żeby nie powiedzieć dosadniej.Sens miałoby np. szukam porządnej spławikówki.Bo gdyby o tyczkę chodziło to suma byłaby skromna.Wydaje mi się że jeśli chodzi o poradę dotyczącą zakupu sprzętu,podawanie ceny jest bardzo niestosowne.Ja np pomimo,że mam sprzęt wyczynowy ze względu na starty w zawodach,nie potrafię odpowiedzieć na temat spławikówki za 600 zł.
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Potrzebuję wędki łącznie z kołowrotkiem za kwotę do 600 zł. To ile chcę wydać na wędkę to tylko i wyłącznie moja sprawa. Negatywne obelgi uznaję próbę własnego dowartościowania (najczęściej wynikające z własnych problemów finansowych - ciebie stać, mnie nie) i uważam je za jak najbardziej zbędne. Czy na największym internetowym wędkarskim forum w Polsce znajdzie się osoba, która będzie w stanie odpowiedzieć mi na moje pytanie?
Za kwotę 350-400 zł kupisz doskonała odległościówkę Browninga o bardzo niskiej masie ( 220-250 gr 3.90-4.20 m) . Nie wiem jakie masz oczekiwania co do akcji kija ale ja preferuję szczytowa i też taką Ci polecam . Widzę , że będziesz łowił większe karpie , wiec kij minimum 25 gr /cw . Co do kołowrotka nie pomogę ale wiele osób chwali Okumy i Dragony .
.....Tysiące wędkarzy nie mają całego sprzętu o wartości 600 zł a kolega chce jedną wędkę za takie pieniądze...... co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów.....
a temat brzmi:
Zestaw spławikowy do 600zł.
Nie szkoda Wam czasu na czepianie się ile ktoś wydaje swoich pieniędzy ?
Czy zestaw to tylko jeden kij ? Na zestaw składa się kij 100-200 zł, kołowrotek 100-150 zł, żyłka + przyponówki, spławiki, haczyki, śrut - może jakiś pokrowiec, podpórka, wpychacz a wszystko średniej klasy. Po takich zakupach z 600 stówek zostanie parę złotych na paczkę zanęty i kilka pudełek robali.
Romuald55 napisał też abyś udał się do sklepu i sam coś wybrał na miejscu. Tu się zgodzę. Kupując swoją pierwszą odległościówkę pytałem o radę w sklepie, pokazano mi kilka kijaszków wybór padł na Robinsona który najbardziej mi odpowiadał kiedy trzymałem go w ręce (waga, praca cena też była przystępna ok 150). Jedyne czego żałuję to, że kupiłem 3,9 m zamiast 4,2 m.
Dobra. Z opisu w twoim profilu, czyli sposobu w jaki się przedstawiasz, oraz z treści zadanego pytana, a także z wypowiedzi o dowartościowywaniu i o finansach wywnioskowałem, że jesteś młodym, niedoświadczonym, początkującym wędkarzem.
A więc powiem krótko:
Tak, to twoja sprawa ile wydasz i ile masz. Racja!
Tylko synek uzbrój się w nieco skromności, bo bufonem jedzie z kilometra. Zapewniam cię, że jak się dupie wołowej da do ręki zestaw spławikowy za 30000 złotych, nadal bedzie dupą wołową.
Pytasz doświadczonych wędkarzy? Po co? Masz kasiory po uszy, to idź do sklepu wędkarskiego, rzuć na ladę kilka stówek, albo kilkanaście, albo kilkadziesiąt, a zapewniam cię, że już tam ci dobrze doradzą i będą skakać koło ciebie jak pajace.
Ale spoko. Dziś cenię sobie każdą pierdołę którą kupię za ciężko zarobioną kasę. No i taki leszcz, co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów, bedzie miał kiedys w d*pie wszystko i wszystkich dookoła. Bedzie zadawał szpan, bedzie takim redaktorem Pyńkiem.Tylko synek uzbrój się w nieco skromności, bo bufonem jedzie z kilometra. Zapewniam cię, że jak się dupie wołowej da do ręki zestaw spławikowy za 30000 złotych, nadal bedzie dupą wołową. Jak Ci chłopie nie szkoda marnować czasu pisząc tak bezproduktywne posty. Nie dość, że nie pomagasz to jeszcze szkodzisz. Ciekawe ilu nowych użytkowników zniechęciłeś swoimi postami do korzystania z tego forum. Pytasz doświadczonych wędkarzy? Po co? Masz kasiory po uszy, to idź do sklepu wędkarskiego, rzuć na ladę kilka stówek, albo kilkanaście, albo kilkadziesiąt, a zapewniam cię, że już tam ci dobrze doradzą i będą skakać koło ciebie jak pajace. Po to piszę na forum żeby nie wyjść ze sklepu ze sprzętem, który nie chce się sprzedać.
Czy taki kołowrotek sie nada do wędki typu match? Okuma Travertine TRB 30
To jeden z bardziej chwalonych kołowrotków w tej klasie , według mnie na pewno się nadaje . Oczywiście , pamiętaj aby sprzet przed zakupem w necie sprawdzić w realu , szczególnie wędkę .
Dziękuję,a co powiecie na temat tych wędek? Daiwa Aqualite Sensor Float 3.6m, ciężar wyrzutowy 10-35g czy nie będzie za twarda na ww. ryby?Dragon Tythan Specialist Bream 3.6m, ciężar wyrzutowy 10-35g - to samo pytanieDragon Tythan Specialist Float 3.6m, ciężar wyrzutowy 5-25g
Cześć, jestem początkującym wędkarzem jeżeli chodzi o wędkarstwo spławikowe (głównie łowię na spinning). W tym roku wiosną chciałbym spróbować metody spławikowej(ostatnio łowiłem tą metodą z 15 lat temu na jakiś targowy teleskopowy kij z włókna szklanego więc moje pojęcie w temacie jest naprawde blade). W internecie jest mnóstwo opinii odnośnie doboru odpowiedniego kija, lecz niestety google często wyszukuje posty z przed kilku lat, a ja wolałbym być na bierząco i kupić kij z ktorego będę zadowolony. Przechodząc do konkretów - będę łowił na łowisku komercyjnym karpie od 1 do 5 kg oraz leszcze, liny i karasie (okolo 1kg). W zeszłym roku wiosną łowiłem metodą gruntową kijami Daiwa Black Widow Carp 3.0 lbs i kije te zaczynały dobrze pracować dopiero przy większych okazach. Łowisko raczej łatwe, roślinności mało (troche trzcin przy brzegach), zaczepy są, ale niezbyt wiele. Doświadczenie w holu jakieś posiadam, w swoim życiu wyciągnąłem sporo szczupaków, choć z drugiej strony nigdy nie łowiłem na bardzo trudnych łowiskach. Moje oczekiwania co do kija - ma dobrze pracować. Myślałem na kijem typu match, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Dobrze by było gdyby długość transportowa kija wynosiła około 130cm. Proszę o rady zaawansowanych użytkowników forum. Żeby nie było, że nic nie szukałem: http://allegro.pl/nowosc-trabucco-precision-xt-match-carp-360-20gr-i5047775344.html http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/shimano-alivio-cx-match-g2-a4-p210-k12195.html Dziękuję, pozdrawiam.
Tysiące wędkarzy nie mają całego sprzętu o wartości 600 zł a kolega chce jedną wędkę za takie pieniądze.Jeszcze pomyślą,że Kolega robi im na złość.A swoją drogą idż chłopie do sklepu wędkarskiego ,tam Ci te pieniądze włożą do kasy a Ty wzbogacisz się o różne cacka.
Amen!
Wybaczcie, że się wtrącę ;-)Kiedyś był tu taki jeden co stwierdził, że początkującemu karpiarzowi nie wypada kupować wędki za 600 zł ( dokładnie Chub Outkast ) a tyle miał do wydania na jeden kij jeden z Kolegów. Na dokładkę stwierdził, że kijem dwuczęściowym to trzeba umieć się jakoś szczególnie posługiwać ;-)JK
Był też kiedyś taki redaktor naczelny pisemka.... pomijam nazwę.
Otóż Pyniek opublikował Panie Januszku Wademecum Karpiarza.
Ja tu Panu cytować nie będę, bo to, co napisał człowiek majacy sie za naczelnego karpiarza RP, nie przystoi nawet ostatniemu idiocie.
Dociekliwi znajdą, starzy wyjadacze portalowi wiedzą.
Powiem tylko, ze jeden z punktów brzmiał:
"Prawdziwy karpiarz, nigdy nie pojedzie na ryby rowerem".
Dziś nieznane są losy owego profesora Pyńka. Ale to, co pisał, pozostało w naszej pamięci.
PS: Panie Januszku. Wypada kupić nawet za 100000. Tylko pytanie po co.
Myślę jednak, ze Romualdowi chodziło raczej o samo pytanie. Chciał powiedzieć, że idzie się do sklepu i za określoną kwotę dobiera się sprzęt. A tam pomogą. Po co drązyć na forum tak bagatelne tematy.
Ja łowię ryby jakieś... niech pomyślę... 37 lat?! Zaczynałem od kawałka deseczki z żyłką, potem juz byłem kimś, bo miałem drabinkę taką od zastawu do bata. Potem miałem wierzbinkę z dwoma gwoździkami i oczkami z drutu. Następnie kolega ( starszy... ekspert) zrobił mi leszczynówkę i podarował kołowrotek ( terkotkę) z Polsportu. Uchwyt był zrobiony z kawałka węża plastikowego, oczka druciane (bo wtedy to były oczka, nie przelotki) i załozył mi żyłkę "tęczówkę" polskiej produkcji (szczyt marzeń). Wtedy to juz byłem BOGIEM! I wtedy ja, dla kumpli zacząłem wytwarzać takie cudeńka!
Potem kupiłem jakis bakelitowy, ruski kij. Dałem za to nie wiem ile kasy! I łowiłem nim przez 15 lat!
Następnie miłość, wojsko, duperele... i wreszcie pierwsze zakupy w wędkarskim! Miałem całe 7 stów! Zona powiedziała : - idź, kup co trzeba.
Wyobrażasz Pan sobie? Pamiętam jak dziś te zakupy!
1. Szklany bat 6 metrów Black Arrow. -40 zeta
2. Odległościówka no name - 30 zeta
3. gruntówka ( nie karpiówka) - 40 zeta
4.spinning jakiś od Jaxona za - 45 zeta
5. dwa sygnalizatory bip bip :-) każdy po 30 zet.
6. podbierak karpiowy :)
7. krzesełka składane reżyserskie sztuk 2
8. siatka do przechowywania ryb - profesional sprzęcior!
9. proca
10. łopatka
11. świetliki.
12. spławiki róznej maści
13. komplet żyłek
14. Komplet młynków. 2 Robinsony, 2 Jaxony.
15. Oliwki, rurki, ołów, zanęty, haczyki.
16 podpórki
Następnego dnia pojechałem na ryby jak kawał starego wyjadacza! ZA 7 STÓW!
Ale spoko. Dziś cenię sobie każdą pierdołę którą kupię za ciężko zarobioną kasę. No i taki leszcz, co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów, bedzie miał kiedys w d*pie wszystko i wszystkich dookoła. Bedzie zadawał szpan, bedzie takim redaktorem Pyńkiem.
Może ma bogatych starych, może ma kasiory po uszy, może go stać, jego sprawa chciało by sie rzec. Ale nie tędy droga Panie Januszku.
Może zostanę zrozumiany, może nie, ale i tak sprawia mi frajdę pisanie tego, co myślę.
Doskonale zrozumiałem intencje Romualda i cały misterny zamysł odpowiedzi.Tylko nie wiem czy to zima, czy już przesilenie wiosenne ale ... Po co komentować kto za ile kupuje ?Nie od dziś wiadomo, że jeden kupi za 200 zł ( nawet za 100 ) i będzie miał najlepszy sprzęt pod słońcem a inny na sprzęt za 600 zł nawet nie spojrzy bo to chłam ;-)
Moje początki też nie były za różowe jesli chodzi o kwoty wydawane w wędkarskim.
My tu gadu,gadu a Łukasz nadal nie wie co kupić za sześć stówek ;-)
JK
Dla mnie tak postawione pytanie jest aroganckie,żeby nie powiedzieć dosadniej.Sens miałoby np. szukam porządnej spławikówki.Bo gdyby o tyczkę chodziło to suma byłaby skromna.Wydaje mi się że jeśli chodzi o poradę dotyczącą zakupu sprzętu,podawanie ceny jest bardzo niestosowne.Ja np pomimo,że mam sprzęt wyczynowy ze względu na starty w zawodach,nie potrafię odpowiedzieć na temat spławikówki za 600 zł.
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy. Potrzebuję wędki łącznie z kołowrotkiem za kwotę do 600 zł. To ile chcę wydać na wędkę to tylko i wyłącznie moja sprawa. Negatywne obelgi uznaję próbę własnego dowartościowania (najczęściej wynikające z własnych problemów finansowych - ciebie stać, mnie nie) i uważam je za jak najbardziej zbędne. Czy na największym internetowym wędkarskim forum w Polsce znajdzie się osoba, która będzie w stanie odpowiedzieć mi na moje pytanie?
Za kwotę 350-400 zł kupisz doskonała odległościówkę Browninga o bardzo niskiej masie ( 220-250 gr 3.90-4.20 m) . Nie wiem jakie masz oczekiwania co do akcji kija ale ja preferuję szczytowa i też taką Ci polecam . Widzę , że będziesz łowił większe karpie , wiec kij minimum 25 gr /cw . Co do kołowrotka nie pomogę ale wiele osób chwali Okumy i Dragony .
Czy taki kołowrotek sie nada do wędki typu match? Okuma Travertine TRB 30
.....Tysiące wędkarzy nie mają całego sprzętu o wartości 600 zł a kolega chce jedną wędkę za takie pieniądze...... co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów.....
a temat brzmi: Zestaw spławikowy do 600zł.
Nie szkoda Wam czasu na czepianie się ile ktoś wydaje swoich pieniędzy ?
Czy zestaw to tylko jeden kij ? Na zestaw składa się kij 100-200 zł, kołowrotek 100-150 zł, żyłka + przyponówki, spławiki, haczyki, śrut - może jakiś pokrowiec, podpórka, wpychacz a wszystko średniej klasy. Po takich zakupach z 600 stówek zostanie parę złotych na paczkę zanęty i kilka pudełek robali.
Romuald55 napisał też abyś udał się do sklepu i sam coś wybrał na miejscu. Tu się zgodzę. Kupując swoją pierwszą odległościówkę pytałem o radę w sklepie, pokazano mi kilka kijaszków wybór padł na Robinsona który najbardziej mi odpowiadał kiedy trzymałem go w ręce (waga, praca cena też była przystępna ok 150). Jedyne czego żałuję to, że kupiłem 3,9 m zamiast 4,2 m.
Dobra. Z opisu w twoim profilu, czyli sposobu w jaki się przedstawiasz, oraz z treści zadanego pytana, a także z wypowiedzi o dowartościowywaniu i o finansach wywnioskowałem, że jesteś młodym, niedoświadczonym, początkującym wędkarzem.
A więc powiem krótko:
Tak, to twoja sprawa ile wydasz i ile masz. Racja!
Tylko synek uzbrój się w nieco skromności, bo bufonem jedzie z kilometra. Zapewniam cię, że jak się dupie wołowej da do ręki zestaw spławikowy za 30000 złotych, nadal bedzie dupą wołową.
Pytasz doświadczonych wędkarzy? Po co? Masz kasiory po uszy, to idź do sklepu wędkarskiego, rzuć na ladę kilka stówek, albo kilkanaście, albo kilkadziesiąt, a zapewniam cię, że już tam ci dobrze doradzą i będą skakać koło ciebie jak pajace.
Powodzenia i połamanie kija :))))
Ale spoko. Dziś cenię sobie każdą pierdołę którą kupię za ciężko zarobioną kasę. No i taki leszcz, co będzie od początku szedł po kijach za 6 stów, bedzie miał kiedys w d*pie wszystko i wszystkich dookoła. Bedzie zadawał szpan, bedzie takim redaktorem Pyńkiem. Tylko synek uzbrój się w nieco skromności, bo bufonem jedzie z kilometra. Zapewniam cię, że jak się dupie wołowej da do ręki zestaw spławikowy za 30000 złotych, nadal bedzie dupą wołową.
Jak Ci chłopie nie szkoda marnować czasu pisząc tak bezproduktywne posty. Nie dość, że nie pomagasz to jeszcze szkodzisz. Ciekawe ilu nowych użytkowników zniechęciłeś swoimi postami do korzystania z tego forum.
Pytasz doświadczonych wędkarzy? Po co? Masz kasiory po uszy, to idź do sklepu wędkarskiego, rzuć na ladę kilka stówek, albo kilkanaście, albo kilkadziesiąt, a zapewniam cię, że już tam ci dobrze doradzą i będą skakać koło ciebie jak pajace.
Po to piszę na forum żeby nie wyjść ze sklepu ze sprzętem, który nie chce się sprzedać.
Czy taki kołowrotek sie nada do wędki typu match? Okuma Travertine TRB 30
To jeden z bardziej chwalonych kołowrotków w tej klasie , według mnie na pewno się nadaje . Oczywiście , pamiętaj aby sprzet przed zakupem w necie sprawdzić w realu , szczególnie wędkę .
Dziękuję,a co powiecie na temat tych wędek?
Daiwa Aqualite Sensor Float 3.6m, ciężar wyrzutowy 10-35g czy nie będzie za twarda na ww. ryby?Dragon Tythan Specialist Bream 3.6m, ciężar wyrzutowy 10-35g - to samo pytanieDragon Tythan Specialist Float 3.6m, ciężar wyrzutowy 5-25g