Reklama
  • DawidRW2016-03-20 16:34:12

    Witam.Mam zamiar kupić nowy zestaw sygnalizatorów brań z centralką 3+1.Cena ok 250.Może ktos cos polecić.Myślałem o tych z rumpola ale nie jestem przekonany co do firmy.

  • kedzio 2016-03-21 19:44:00

    Jeżeli jesteś zwykłym wędkarzem... takim najzwyklajszym, który nie musi mieć na wszystkim napisu "Carp Professional Dupsing Using", to w tej cenie trudno będzie o cos lepszego. To coś działa i to działa całkiem znośnie. Chyba, że odczuwasz potrzebę błyszczenia w towarzystwie... XXL WĘDKARZY, wtedy niestety musisz kupic coś poważniejszego, bo to nie są pieniądze, które powalają. Jak znam życie, pojawi sie zaraz ktoś, kto poleci ci zestaw z zasięgiem do 1000 metrów... ale pytam po jakiego wała?! Centralka, jeśli już musi być, to jak dla mnie, nie powinna mieć zasięgu większego niż 30 metrów - A dlaczego? sam sobie dopowiedz.
     

  • JKarp 2016-03-21 20:38:31

    Zwykli wedkarze nie używają sygnałków z centralką.
    Kedzio przez skromność nie zaproponował tego zestawu, którego opis zawiera jakieś tajemne okreslenia ;-)
    http://www.rockworld.pl/k,32,sygnalizatory/pk,101,elektroniczne/p,4897,fox-micron-ntx-r-presentation-set.html

    Szukaj sygnałków MF 109 .
    JK

  • kedzio 2016-03-21 21:31:31

    ;) Januszku! Jak Ty mnie dobrze znasz! Serce rośnie! :)
     

  • Reklama
  • umicha 2016-03-22 10:15:10

    Polecam centralke dla karpiarzy . Zestaw z darmową aplikacją powiadamia na srajfona śpiącego ,, królewicza '' o braniu jak i podaje wage i gatunek ryby czy wogóle warto wstawać .
    ps . żart nie chciałem nikogo urazić 

  • JKarp 2016-03-22 10:37:37

    Żart żartem ale już są takie centralki. Oczywiście nie podaje żadnych danych. Jedyny mankament to konieczność ciągłego połączenia Wi-Fi pomiędzy sygnałkiem a telefonem a co za tym idzie szybko padają baterie.
    JK

  • SlawekNikt 2016-03-22 10:41:52

    Czyli, że łowenie się kończy ... zaczyna się czas słuchania "smarków" ... smutne. Połamania.

  • umicha 2016-03-22 10:58:06

    Gdybym mógł sobie pozwolić na trzydniowe  wypady , na pewno coś takiego bym miał choć ceny niektórych zestawów powalają .
    Czy są już sygnalizatory z baterią litowo jonową ?

  • Reklama
  • Haryyy5 2016-03-22 11:08:48

    Czyli, że łowenie się kończy ... zaczyna się czas słuchania "smarków" ... smutne. Połamania.

    Bo ja wiem czy takie smutne ... XXIw. Czasy się zmieniają i wędkarstwo też. Kiedyś była bombka i było dobrze, potem elektroniczne sygnałki podbiły wędkarstwo a teraz centralka staje się pomału standardem. Sam nie mam bo moje stare sygnałki za cholerę nie chcą się posuć :P Kto woli łowić tradycyjnie ten będzie się wpatrywał w bombkę a kto lubi gadżety, czy poprostu  lubi wygodę to sprawi sobie taki zestaw z centralką. Nawet najlepszy taki zestaw nie różni się skutecznością od piłeczki pingpongowej powieszonej na żyłce, także nie można tutaj mówić o końcu łowienia. No chyba że dla kogoś podstawą łowienia jest wpatrywanie się w policjanta godzinami. 
     

  • SlawekNikt 2016-03-22 11:14:57

    A i owszem wiek XXI, ale czy to upoważnia do tego aby dawać się coraz bardziej wyręczać i otępiać ? Moim zdaniem nie, tylko tyle. Połamania.

  • JKarp 2016-03-22 12:20:06

    Gdybym mógł sobie pozwolić na trzydniowe  wypady , na pewno coś takiego bym miał choć ceny niektórych zestawów powalają .
    Czy są już sygnalizatory z baterią litowo jonową ?
    Jaką zakupisz taką założysz :-)
    Ogólnie do sygnałków i centralek powinno się używac dobrej jakości baterii alkalicznych ze wsględu na to żeby się nie rozlała.
    Sławek nikt nie zmusza nikogo ani do sygnałków i centralek, ani do wedek wysokiej klasy, tym bardziej żyłek i haczyków. No nie wspomnę, że na ryby można jechać rowerem co oczywiście nie jest czymś dziwnym jak ktoś ma do wody dwa kilometry i jedzie na trzy godziny na ryby  ;-)
    JK

    EDIT
    Przez trzy doby nie sposób gapić się tylko w bombkę ;-)

  • SlawekNikt 2016-03-22 12:34:30

    EDIT
    Przez trzy doby nie sposób gapić się tylko w bombkę ;-) Można w bomkę oraz to co wokół albo posłuchać i terkot kołowrotka i to co wokół, można i w ekran "smarkfona" ;-) Wybór należy do pana.
     

  • Reklama
  • JKarp 2016-03-22 13:12:11

    Chyba nie wiesz o czym mówisz skoro mówisz, że można się gapić przez trzy doby. 
    Proponuję powrót więc powrót do korzeni - kołowrotek z ruchomą szpulą, bambus, szpilka zamaist haczyka. Co - nie pasuje taka perspektywa ? Więc może zamiast pisać złośliwości dopuść do siebie, że każdy wędkuje jak chce i jak go stać.
    Skoro mówisz, że mozna w ekran smartfona to rozumiem, że w ogóle nie wiesz czym jest centralka z sygnałkami. 
    Dla dociekliwych dodam, że najdroższa centralka nie złowi sama ryby. Pozwoli za to zareagować na branie wtedy gdy jesteśmy zmęczeni, wyczerpani i znudzeni oczekiwaniem na to jedne jedyne branie. 
    JK

  • kedzio 2016-03-22 15:43:59

    Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
    Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.

     

  • SlawekNikt 2016-03-22 16:04:58

    Panie JKarp i szanowni wędkarze obwieszczam wszem i wobec, że nie było moją intencją nikogo swoimi bardzo subiektywnymi poglądami urazić.
    A powrót "do korzeni" jak najbardziej tak, rzecz jasna w granicach zdrowego rozsądku. Połamania.
     

  • JKarp 2016-03-22 16:30:15

    Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
    Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.



      Zgadzam się - 30 metrów ( powiedzmy 50 bo czasem trzeba tyle odejść i bynajmniej nie do kumpla ) i styka. Nic i nikt mi tak nerwa nie rusza jak ktoś cwałujący za plecami lub pomiędzy mną a wedkami bo akurat ma branie. Kiedyś taki jeden to nawet " nakazał " żebym namiot postawił gdzieś indziej bo jak on z domku w nocy będzie leciał to może przypadkiem mi coś zniszczyć ... I wiecie on naprawdę w nocy leciał do brania tylko, że się poślizgnął i wpadł do jeziora ;-)

    Sławek - ja nie czuję się obrażony. Tylko widzisz chcesz powortu do korzeni w granicach zdrowego rozsądku - jakby tu powiedzieć? Mówiąc krótko - nie da się. Owszem można nie używać tej elektroniki tylko po co się męczyć ? Można zrobic to co ja robię - ściszyć sygnałki do minimum lub do zera a centralkę ustawić na wibracje. To jest moim zdaniem kompromis - coś mi pomaga, coś mi służy ale 10-20 metrów ode mnie nie usłyszysz piknięcia ;-)
    Bo mnie też wkurza jak ktoś po rzucie ustawia żyłkę na ryczącyn sygnłaku i na dokładkę centralka też jest włączona :-(
    JK
     

  • Haryyy5 2016-03-22 17:11:00

    Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
    Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.



      Zgadzam się - 30 metrów ( powiedzmy 50 bo czasem trzeba tyle odejść i bynajmniej nie do kumpla ) i styka. Nic i nikt mi tak nerwa nie rusza jak ktoś cwałujący za plecami lub pomiędzy mną a wedkami bo akurat ma branie. Kiedyś taki jeden to nawet " nakazał " żebym namiot postawił gdzieś indziej bo jak on z domku w nocy będzie leciał to może przypadkiem mi coś zniszczyć ... I wiecie on naprawdę w nocy leciał do brania tylko, że się poślizgnął i wpadł do jeziora ;-)

    Sławek - ja nie czuję się obrażony. Tylko widzisz chcesz powortu do korzeni w granicach zdrowego rozsądku - jakby tu powiedzieć? Mówiąc krótko - nie da się. Owszem można nie używać tej elektroniki tylko po co się męczyć ? Można zrobic to co ja robię - ściszyć sygnałki do minimum lub do zera a centralkę ustawić na wibracje. To jest moim zdaniem kompromis - coś mi pomaga, coś mi służy ale 10-20 metrów ode mnie nie usłyszysz piknięcia ;-)
    Bo mnie też wkurza jak ktoś po rzucie ustawia żyłkę na ryczącyn sygnłaku i na dokładkę centralka też jest włączona :-(
    JK
     

    A ja może jestem dziwny ale lubię jak nad ranem dookoła zaczynają pikać ludziom sygnałki. To jak śpiew pierwszych ptaków znak że czas wstawać. A że na ogół wstajemy jeszcze przed ptakami to chociaż te sygnałki poćwierkają. Co do ustawiania żyłki na włączonym dźwięku to się nie wypowiem. Ja cokolwiek nie robię to wyłączam żeby siebie i innych nie irytować. Dla mnie takie elektroniczne sygnalizatory to przedewszystkim wygoda. Jak ktoś lubi siedzieć, spać czy załatwiać potrzeby przy wędkach to ok, chwała mu za to. Ja lubię wypić piwko przy ognisku, przespać się w namiocie, odejść kawałek nazbierać drewna bez stresu że przegapie upragnione branie. Nie wyobrażam sobie takiego biwakowego łowienia bez elektronicznych sygnałków. Ale jak ktoś woli wpatrywać się w policjanta i to sprawia mu przyjemność - czemu nie. Dla każdego wędkarstwo jest czymś innym, ważne żeby sprawiało przyjemność. Niemniej zgadzam się że więcej niż 50m zasięgu to już przesada. 

  • Reklama
  • kedzio 2016-03-22 18:30:26

    50 METRÓW! Kurde balans! Ja wędkuję jakieś 37 lat i w zyciu nie łaziłem dalej niż ze 20 metrów od mojego carpiowego zica! Co wy  kuźwa ćpacie?!
     

  • pstrag222 2016-03-22 19:58:12

    Juz widze , jak by się ktos wpatrywał w bombkę jedną dobe , a co mówic o trzech:))))
    Centralki fajna sprawa i sam sie zastanwiam nad zakupem takowego zetsawu, można spokojnie siedziec w namiocie wczasie deszczu .
     

  • kedzio 2016-03-22 21:30:31

    Nie używam centralki, a w czasie deszczu spokojnie siedzę sobie w namiocie - co ma piernik do wiatraka?! Sygnalizatory mam ściszone tak, że ledwie ktoś na kilkadziesiat metrów usłyszy. Mimo to, jakoś daję radę nawet pospać. Ale jak ktoś leży w budzie 50 metrów od wędek, to się nie dziwię, że musi mieć sygnalizację w kieszeni. 

     

  • JKarp 2016-03-22 21:37:15

    A ktoś napisał, że leży 50 m od wędek ?
    A powiem Ci co ma piernik do wiatraka - ja jak pisałem bardzo często ściszam sygnałki do minimum lub zera. A centralka ma włączony tryb wibracji.
    Spokojnie w czasie deszczu siedzę w namiocie, nawet często kimam w fotelu a centralka w czasie brania zachowuje się jak wibrujący telefon. 
    JK

  • pstrag222 2016-03-22 21:59:01

    Kedzio dla mnie to ty mozesz i w samochodzie siedziec, wystarczy , ze taka centralka MI by sie przydała, czy ktos kogoś zmusza do posiadania jakiegos sprzętu :)))
    Raczej nie wiec??
     

  • Forum wedkuje.pl 2016-03-23 08:09:39

    Niektórzy nie mają w ogóle pojęcia o kariowaniu a się udzielają zostańcie przy swojej metodzie połowu i będzie na tym forum jakiś porządek.Centralka jest po to panowię by nie stać się lepszym od innyc tylko by jeszcze zbliżyć się do złapania wielkiej dzikiej ryby o której jak wcześniej pisałem nie macie pojecia i to jest smutne. Napisze wam po co ja mam centralke. 1 Dyskrecja się opłaca,sygnalizatory mam wyciszone a centralke ustawiam na minimum plus wibracje inni nie słyszą że mam brania i nie zajmują mojego stanowiska. 2 Nie płoszę ptactwa i innych dzikich zwierząt. 3 Podczas silnych wiatrów sygnalizator ustawiony na maxa i będący kilka metrów od nas jest nie do usłyszenia(częsta sytuacja) 4.Podczas gdy mam twardy sen(każdy go ma!) nawet sygnalizator na maxa potrafi nie obudzić,centralka koło ucha zawsze. 5 Kwestia szacunku wobec innych nikt nie lubi gdy budzą go czyjeś sygnalizatory,swoje jeszcze ujdą ale czyjeś nie. Dawidzie ja posiadam centralke za podobną cene jest to jaxon sensetive stabil,3 seson z nią już karpiuje i jest ok.

  • pstrag222 2016-03-23 09:25:46

    Ooo widze, ze sygnałki i centralki to tylko dla karpiarzy już zostały :)))

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2016-03-23 09:50:46

    Ooo widze, ze sygnałki i centralki to tylko dla karpiarzy już zostały :)))
    Zostały zaprojektowane z myślą o karpiarzach,ale czy napisałem że tylko dla nich? 

  • Haryyy5 2016-03-23 09:51:13

    Ale kedzio jak Ci 50  m za dużo to kup sobie taką 20 m, a jak Ci to też nie potrzebne to są też zwykłe sygnałki, a jak i to za wiele to łów na policjanta. Twoja wola, Twoja sprawa. Nikt Cię nie zmusza do łowienia z centralką, nikt też nie wyzywa Cię od leśnych dziadów czy neandertalczyków czy od czegokolwiek że nie chcesz iść z duchem czasu. Nie rozumiem więc Twojego oburzenia, że ktoś chce mieć możliwość sobie te 50 m odejść. Poza tym to że coś ma  50 czy 100 m zasięgu to nie znaczy zaraz że trzeba namiot rozłożyć 100m od wędek. Tak jak pisałem- ja centralki nie posiadam ale są sytuacje gdzie by się przydała. Jak siedzę w namiocie parę metrów od wędek a na zewnątrz deszcz i wiatr to nawet ustawione na maxa sygnałki słychać bardzo słabo lub wcale, a jeśli do tego oko się przymknie to raczej branie przegapię. Ale tak jak piszę, każdy łowi jak mu pasuje i jakakolwiek wrogość jest tu naprawdę zbędna. 
     

  • DawidRW 2016-03-23 16:32:13

    Dobrze Panowie.Nie  interesuje mnie czy komuś z was ta centralka się przyda czy nie.Proszę o radę na temat tego sprzętu typu:czy firma ta Rumpol jest firmą tandetną czy tez nie jeżeli tak to jaka firma jest w miarę tania a solidna a nie cały czas dyskutowac na temat centralki.Posiadanie centralki nie jest rzeczą konieczną ale trzeba przyzanać że jest to rzecz przydatna.

  • Forum wedkuje.pl 2016-03-23 19:40:20

    Myśle że lepiej kupić innej firmy centralke,ja używam jaxona jak wcześniej pisałem,jestem z centralki jak i sygnalizatorów zadowolony i mogę Ci ten produkt polecić praktycznie w tej samej cenie.

  • Forum wedkuje.pl 2016-03-23 19:43:47

    Parametry techniczne sygnalizatora:
    - sygnalizacja optyczna i akustyczna
    - regulacja czułości, głośności i tonu
    - możliwość całkowitego wyciszenia
    sygnalizatora
    - regulacja czasu pamięci brania od
    10 do 40 sekund
    - funkcja wyciszenia na 30 sekund –
    przydatne podczas przerzucania
    zestawów
    - gniazdo do wtyczki wskaźnika brań
    - wkręcane stabilizatory wędziska
    - bateria alkaliczna 6LR61/9 V

    CENTRALKA
    IDENTYFIKACJA OPTYCZNA I AKUSTYCZNA BRANIA
    - REGULACJA GŁOŚNOŚCI + MOŻLIWOŚĆ SYGNALIZOWANIA BRANIA WIBRACJĄ
    - TON CENTRALKI JEST TAKI SAM JAK AKTYWOWANEGO SYGNALIZATORA - DODATKOWA IDENTYFIKACJA BRANIA
    - MOŻLIWOŚĆ PODŁĄCZENIA 4 SYGNALIZATORÓW
    - ZASILANIE 3 ALKALICZNE BATERIE LR03/1,5V

  • JKarp 2016-03-23 20:03:15

    Dobrze Panowie.Nie  interesuje mnie czy komuś z was ta centralka się przyda czy nie.Proszę o radę na temat tego sprzętu typu:czy firma ta Rumpol jest firmą tandetną czy tez nie jeżeli tak to jaka firma jest w miarę tania a solidna a nie cały czas dyskutowac na temat centralki.Posiadanie centralki nie jest rzeczą konieczną ale trzeba przyzanać że jest to rzecz przydatna.
    Napisałem wcześniej ale chyba nie zauważyłeś - MF 109.

    JK

  • kedzio 2016-03-23 20:15:02

    Może nie mam pojęcia o wieeeeelkich rybach, ale współczucia nie potrzebuję. Takie uwagi zazwyczaj zapalają mi czerwoną lampkę, że oto gadam z jakimś maniakiem, który uważa się za pępek świata i najlepszego fachowca w dziedzinie. A może zwyczajnie mnie takie świnie utuczone nie interesują, nie bawią i nie widzę w nich nic pięknego?! No ale kwestia gustu... lubisz świnie z wody wyciągać, to twoja rzecz.
    Zastanawiający jest jednak fakt, że pojawiają się często na forach ( na tutejszym też nieraz tak było) przygłupie wątki na temat jak wzmocnić zasięg centralki. Bywało, że ktoś pytał o centralki o zasięgu 100, a nawet 300 i więcej metrów. Uważam, że jak ktoś chce spacerować kilkadziesiąt metrów od stanowiska, to powinien wyjąć z wody zestawy i tyle. Kije mają być pod ciągłym nadzorem, a centralki pozwalają kombinatorom na omijanie tego przepisu.Tylko nie wciskajta mi tego popularnego kitu, że centralka to tyle samo co nadzór. W tej kwestii przepis powinien zostać zmodyfikowany o słową: "bezpośrednim, wzrokowym, bliskim ograniczonym do kilkunastu metrów".  Kiedyś strażnicy karali wędkarzy którzy zanadto się oddalali od wędek i to było w porządku i tak powinno być także dziś. I o tym tylko chciałem powiedzieć, a fakt, czy ktoś jest karpiarzem mającym innych wędkarzy w d*, to już jest kwestia punktu widzenia obu stron. Niestety sami karpiarze wciąż udowadniają, że uważaja sie za "elytę" i to jest powód do współczucia panie najlepsiejszy i naświatlejszy pogromco smoków. Właśnie tym głupawym tekstem pokazałeś wszystkim, że jak nie jest się karpiarzem takim jak ty, to mozna być tylko kimś gorszym. Moje kondolencje.

     

  • kedzio 2016-03-23 20:47:37

    Kolego Januszu - sam kiedyś na tutejszym forum, w podobnym temacie napisałeś, że czasami masz bodajże auto zaparkowane trzydzieści metrów powyżej stanowiska... być może chodziło o namiot, nie o auto, ale coś takiego było.
    30 METRÓW od wędek! 
    Uważam, że przy takiej odległości, po zasygnalizowaniu brania centralką, nie jesteś w stanie zareagować niezwłocznie. Zanim się wygramolisz i dobiegniesz, nocą potykając się o coś w amoku, możesz już zastać Sajgon w miejscu osadzenia kijaszków. Nie wspomniawszy o samej rybie... 
    Więc proszę o litość! Te centralki, to tylko moda i szpan. Może se kiedyś kupię dla tzw. wygody, ale i tak bedę miał kije zawsze w zasięgu kilku kroków - maksymalnie. To kwestia podejścia do samego wędkarstwa. Kiedyś nad Odrą spotkał mnie portalowy kolega Spiderling. Mógłby to opowiedzieć. Leżałem na grobli pośrodku rzeki na CARPIOWYM łóżku, przykryty śpiworem który przesiąkł wilgocią mgły i rosy. Była noc. Ale kije miałem w zasięgu ręki. Ty Januszu pewnie leżałbyś 30 metrów wyżej, bo tylko tam było odpowiednie miejsce, w carpiowym namiocie, z centralką w kieszeni. Ale rzeka nie wybacza takiego lenistwa. Masz branie i pozamiatane. Z całym szacunkiem oczywiście.

     

  • JKarp 2016-03-23 20:51:43

    "bezpośrednim, wzrokowym, bliskim ograniczonym do kilkunastu metrów"

    A ja widziałem wędkarza-karpiarza który nie widzi, widziałem takiego który nie chodzi ... Wiesz co chcę powiedzieć ?
    Przepisy powinny być życiowe a strażnicy myślący - jesli odejdę od wedek w przysłowiowe krzaki a zostaje kolega to źle ?
    Jeśli ktoś nie widzi to w ogóle nie ma nadzoru wg przepisów.

    JK

  • kedzio 2016-03-23 20:57:25

    Skrajny przykład z tym niewidzącym czy niesłyszącym. Słaby raczej, bo prawo można skonstruować w odpowiedni sposób. Natomiast tak, jeśli idziesz klocka strugnąć, to może cię nie być kilka minut co nie? Wtedy zwijaj zestawy!
    Kolega zostaje powiadasz? Kolega ma jajco, a nie prawo dotykać twoich wędek! On albo łowi na swoje dwie, albo jest obserwatorem bo nie posiada uprawnień. W obu przypadkach dobrawszy się do twoich wędek złamie prawo. W momencie takiej interwencji, jeśli akurat zjawi się funkcjonariusz, gość będzie miał problem. A na sraczu centralka w niczym ci nie pomoże. 

     

  • kedzio 2016-03-23 21:11:14

    PS: Conajwyżej strzelisz szybciej.
     

  • JKarp 2016-03-23 21:26:49

    To jak skonstruujesz zapis " nadzór" dla niewidzącego ?
    "Przepisy powinny być życiowe a strażnicy myślący"
    Kto i po co wymyślił ten nadzór  tak swoją drogą to ja nie wiem.

    Rozumiem, że na drodze też jesteś kierowcą co rygorystycznie przestrzega prawa ? Czy czasem ah... pusta droga, ja się śpieszę i przecież jeżdżę bezpiecznie... Właściwie to jestem takim niedkrytym talentem od wyścigów samochodowych... No i mam ABS, ESP , kontrolę trakcji, napęd 4x4 ...
    Nie rozumiem i nie zrozumiem chyba nigdy ludzi rygosrystycznie trzymających się przepisów. Ja rozumiem, że wędki mają być pod nadzorem ale odejść na chwilę w krzaki i już kolegę mi zaaresztują, na Sybir ześlą, do łagru - niech na drugi raz sobie nie myśli, że może ot tak po ludzku popilnować wędek. 
    Jak pisałem nie łażę, nie mam zwyczaju łazić chyba, że właśnie w krzaki. 
    JK

  • kedzio 2016-03-23 21:40:54

    Mozna se załozyć antyradar co nie?
    Dobranoc.
     

  • JKarp 2016-03-23 21:47:16

    Można wszystko - tylko po co być w zgodzie w jednym temacie i dla innych w szczególności  ( znaczy z przepisami ) a w innym być dla siebie wyrozumiałym? 

    No niech może ktoś w końcu sensownie mi powie - jaki cel i sens ma ten nadzór ?
    Kiedyś czytałem, że zostawiają na rzeką gruntówki na suma czy sandacza a sami idę do domów i rano przychodzą. No dobra - to jest zgoda ale to skarjny przypadek. 

    JK

  • Jakub Woś 2016-03-23 22:03:15

    Można wszystko - tylko po co być w zgodzie w jednym temacie i dla innych w szczególności  ( znaczy z przepisami ) a w innym być dla siebie wyrozumiałym? 

    No niech może ktoś w końcu sensownie mi powie - jaki cel i sens ma ten nadzór ?
    Kiedyś czytałem, że zostawiają na rzeką gruntówki na suma czy sandacza a sami idę do domów i rano przychodzą. No dobra - to jest zgoda ale to skarjny przypadek. 

    JK
     
    Gdybyś był strażnikiem i spotkał nad wodą kolesia z 10 wędkami. Stwierdziłby, że to nie jego a sąsiada, który właśnie poszedł w krzaki. Siedzisz tam 3 godziny a sąsiad nie wraca. I co możesz w takiej sytuacji zrobić gdyby tego zapisu nie było? Nic. No i niestety tacy co zostawiają wędki nad wodą to nie skrajność. Sam w wakacje byłem swiadkiem jak koleś rozwinął dwie sumówki z żyłką grubą prawie jak palec po czym je sznurem przywiązał do drzewa i stwierdził otwarcie że jedzie do domu i wraca rano. Nie żebym był przeciwny sygnalizatorom , centralkom i innym bajerom. Etyczny wędkarz i sygnalizatorami z zasięgiem 10km rybie krzywdy by nie zrobił. Ale prawo musi nas bronić przed tymi ktorzy etyczni nie są.
     

  • Forum wedkuje.pl 2016-03-24 07:32:12

    Kedzio czy pisałem o tobie? Z tego co czytałem wyżej to ty łapiesz karpie.Może i maniakiem wędkarstwa jestem ale nie żadnym fachowcem,nie łapie tylko karpi staram się być uniwersalny. Czyli jak sam widzisz nie jestem lepszy i gorszy od innych. Bez centralki jest czasami źle nawet bardzo źle,cała wyprawa idzie na marne gdy masz idealne miejsce,zanęcone i sprzyja ci pogoda(silny zachodni wiatr plus deszcz)zaczyna się wielki żer i masz w tym momencie branie którego nie słyszysz siedząc w namiocie trzy metry od kiji.

  • JKarp 2016-03-24 08:48:05

    Można wszystko - tylko po co być w zgodzie w jednym temacie i dla innych w szczególności  ( znaczy z przepisami ) a w innym być dla siebie wyrozumiałym? 

    No niech może ktoś w końcu sensownie mi powie - jaki cel i sens ma ten nadzór ?
    Kiedyś czytałem, że zostawiają na rzeką gruntówki na suma czy sandacza a sami idę do domów i rano przychodzą. No dobra - to jest zgoda ale to skarjny przypadek. 

    JK
     
    Gdybyś był strażnikiem i spotkał nad wodą kolesia z 10 wędkami. Stwierdziłby, że to nie jego a sąsiada, który właśnie poszedł w krzaki. Siedzisz tam 3 godziny a sąsiad nie wraca. I co możesz w takiej sytuacji zrobić gdyby tego zapisu nie było? Nic. No i niestety tacy co zostawiają wędki nad wodą to nie skrajność. Sam w wakacje byłem swiadkiem jak koleś rozwinął dwie sumówki z żyłką grubą prawie jak palec po czym je sznurem przywiązał do drzewa i stwierdził otwarcie że jedzie do domu i wraca rano. Nie żebym był przeciwny sygnalizatorom , centralkom i innym bajerom. Etyczny wędkarz i sygnalizatorami z zasięgiem 10km rybie krzywdy by nie zrobił. Ale prawo musi nas bronić przed tymi ktorzy etyczni nie są.
     
    No pisałem, że pozostawianie wędek na noc przywiązanych do drzewa nie jest OK ale to skrajność. 
    Masz potrzebę, zostawoasz na 5 minut ( góra 10 ) kije pod opieką kolegi z którym jesteś na zasiadce. No i wracasz po tej chwili. Mądry strażnik oczywiście żeby być w zgodzie każe UPOMNIENIEM ( lub nic z tym nie robi - po prostu życie ) a służbista ma okazję się wykazać. 
    Na jednym z jezior kontroluje nas 1 ( słownie jeden ) strażnik. I co - też mam być służbistą i wysłać go do diabła ? Kiedyś był z policją a kolega kimał w namiocie. Wiecie że nikt się nie zapytał słowem o kolegę ? Może inaczej - zapytał. Ale pokazałem go jak śpi i nikt słowem złym nas nie potraktował. 
    Można ? Można tylko trzeba chcieć.

    A centralka jeszcze raz to napiszę jest po to żeby nie przegapić tego jednego brania siedząc na wodzie PZW. To nie jest szpan w moim wypadku. 
    JK

  • pstrag222 2016-03-24 09:41:52

    Bo centralki nie sa szpanem , a świetnym udogodnieniem , dlatego sie właśnie rozgladam za jakims zestawem.
    Nie beda to zasiadki karpiowe, a polowania za jesiennymi drapieznikami.
    Nocki w pażdzierniku,listopadzie czy nawet w grudniu to nic przyjemnego . wątpie , aby kto kolwiek przesiedział taka noc przy wędkach
    Dlatego zamkniecie sie w namiocie jest dobrym rozwiązaniem, a centralka powiadomi nas , o każdym pociągniecu zestawu.

  • JKarp 2016-03-24 10:06:15

    Z centralką jest trochę jak z samochodem. Jak masz mocny motor nie ma siły żebyć choć raz nie spróbował ile pójdzie. Jak masz centralkę choć raz sprawdzisz ile metrów da radę. Moja dała radę bez bólu  trzysta kroków kolegi co ma 208 cm ( chyba tyle ) w terenie pagórkowatym i zalesionym. Raz zobaczyłem i styka.
    JK

  • kedzio 2016-03-24 20:38:04

    Dlatego mówiłem, że nie kumam o co chodzi z zasięgiem takich centralek. Po co ktoś pyta o wzmacnianie sygnału, zwiększanie zasięgu, o centralki z zasięgiem po kilkaset metrów?!
    Bo tego rodzaju sprzęt, pozwala kombinatorom na uprawianie zwykłego skurwysyństwa nad wodą.
    Januszu, sam wspominałeś o tym, że nieraz zdarzało ci się od tych wędek trochę daleko przesiadywać. Mam poszukać w archiwach? Nie mówię, że ty akurat jesteś jakimś cwaniakiem, ale zauważ, że te urządzenia pozwalają nam się oddalać od miejsca połowu coraz dalej i dalej.
    Podkreślam cały czas, że MOIM ZDANIEM.... moim własnym... jest to nie w porządku. Nie jestem jaskiniowcem. Posiadam pływadło i to dość duże, silnik, dobrą baterię, echo, sygnalizatory elektroniczne nawet do pickerów i feederów i inne jajca z rzędu technicznych udogodnień. Mam paralizator, broń gazową, wagi elektroniczne i inne cuda. Może i centralkę se kupię. Ale dostrzegam problem i dziwi mnie, że wy, tacy spece, nie widzicie w sprawie nic zdrożnego. 
    Nadzór powiadzasz?! - Nadzór bezpośredni to coś, co łączy mnie z czynnościami określanymi jako wędkowanie. Ja jestem wędkarzem. Ja łowię za pomocą wędki. Ja wędkę traktuję jako przedłużenie mojej ręki. Podpórki są po to, bym nie musiał dzierżyć w dłoni kija przez wiele godzin. Sygnalizatory są po to, by mnie zaalarmować w przypadku kiedy sen mnie zmorzy. Centralka może być udogodnieniem, ale może też być przyczyną zachowań złych, nagannych i niegodnych. Dlatego przepisy czasem nas wkurzają. Są one po to, by pewnych zachowań można było uniknąć. Ale powinny też byż prosto, zwięźle, logicznie i jednoznacznie sformułowane. Każde odstępstwo od zasady jest komplikacją wprowadzającą chaos. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przepis będzie naginał. Po co więc centralka ma mieć zasięg większy niż bluetoth w telefonie? Żeby mieć kontrolę nad sytuacją w namiocie, centralka nie musi mieć zasięgu 300 metrów. Tylko o to mi chodzi.
    PDK

     

  • JKarp 2016-03-24 21:09:31

    Chyba dziś to taki standard ten zasięg. Nie wiem jak inne ale mój ma tyle.
    Jest jedno miejsce gdzie rzeczywiście muszę odstawić namiot od wędek. Z tym, że tam nawet gdybym chciał usiąść na małym foteliku byłby problem. W sumie chyba w tamtym sezonie tam nie łowiłem i w tym też nie zamierzam. Po prostu zestawy wywiozę łódką z miejsca gdzie wędki mam zaraz koło namiotu. 
    Nie chcę się spierać o ten nadzór bo moje zdanie znasz - w czasach gdy SM kontroluje ulice kamerami prowadząc nadzór, ochroniarz to samo, ja w pracy koło 30 kamer plus system informacji zdalnej mozna też nazdorować czynności związane z wędkowaniem za pomocą centralki. 
    A wiesz jak kiedyś mówiono na podórki? Mówiono leniuchówki - a to dlatego, że uważano iż wędkarz wędki nie odkłada ani na chwili i cały czas trzyma ją w dłoni a tylko lenie odkładają wędki ;-)
    Oczywiście - centralka to udogodnienie i czasem prowadzi do sytuacji paradokslanych o czym pisałem wcześnie ( żeby namiot przestawić ). 
    A o zasięg zapytaj prodentów - dlaczego jest aż taki daleki ? Mi by stykło 50 m. 
    JK

  • JKarp 2016-03-24 21:23:53

    Chyba dziś to taki standard ten zasięg. Nie wiem jak inne ale mój ma tyle.
    Jest jedno miejsce gdzie rzeczywiście muszę odstawić namiot od wędek. Z tym, że tam nawet gdybym chciał usiąść na małym foteliku byłby problem. W sumie chyba w tamtym sezonie tam nie łowiłem i w tym też nie zamierzam. Po prostu zestawy wywiozę łódką z miejsca gdzie wędki mam zaraz koło namiotu. 
    Nie chcę się spierać o ten nadzór bo moje zdanie znasz - w czasach gdy SM kontroluje ulice kamerami prowadząc nadzór, ochroniarz to samo, ja w pracy koło 30 kamer plus system informacji zdalnej mozna też nazdorować czynności związane z wędkowaniem za pomocą centralki. 
    A wiesz jak kiedyś mówiono na podórki? Mówiono leniuchówki - a to dlatego, że uważano iż wędkarz wędki nie odkłada ani na chwili i cały czas trzyma ją w dłoni a tylko lenie odkładają wędki ;-)
    Oczywiście - centralka to udogodnienie i czasem prowadzi do sytuacji paradokslanych o czym pisałem wcześnie ( żeby namiot przestawić ). 
    A o zasięg zapytaj prodentów - dlaczego jest aż taki daleki ? Mi by stykło 50 m. 
    JK



Reklama
Reklama