Witam, opłaca mi się teraz zakładać kartę wędkarską i kupić zezwolenie na połów?? Bo chciałbym połowić jeszcze na Wiśle no ale bez zezwolenia to tak nie bardzo.
Kartę opłaca się, bo jest bezterminowa;) Co do zezwolenia, to sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż zależy to od wysokości składek w Twoim okręgu i tego, jak często zamierzasz wędkować;)
Dokładnie kartę możesz zrobić. Jednak jak masz zamiar być na rybach 5-10 razy do końca roku to lepsza pewnie byłaby jakaś niewielka komercja z prawie pewnymi rybami jak błądzenie po piaskach bezkresnej pustni PZW z ich zezwoleniem.
Karty się nie opłaca.Opłaca się tylko za egzamin w zależności od wieku. Opłaca się składkę członkowską. Radził bym jednak opłacić .Jeden pechowy wypad może kosztować od 200-500zł.Jestem członkiem od 55lat.Teraz łowię na rz.Wiśle w ok.Ciechocinka.Ten odcinek od Ciechocinka do Torunia jest prywatną wodą.Dziennie muszę płacić 15zł.Na wodach komercyjnych jeszcze drożej.
Jeżeli teraz bym opłacił to na ryby chodziłbym piątek, sobota, niedziela bo w dni robocze szkoła :/ mnie by to kosztowało około 120zł bo mam dopiero 15lat
Jeżeli teraz bym opłacił to na ryby chodziłbym piątek, sobota, niedziela bo w dni robocze szkoła :/ mnie by to kosztowało około 120zł bo mam dopiero 15lat
Jeżeli miałbyś chodzić faktycznie te 3 razy w tygodniu, to raczej opłaca się;) Bo jeśli tylko od czasu do czasu, to można jakieś 1-dniowe zezwolenia wykupić, albo rozejrzeć się za łowiskami komercyjnymi, ale nie wiem, czy tam też mają zniżki.
Moim zdaniem warto opłacić (pomimo tego że stawki zbójeckie, ryb nie ma, PZW ma w głębokim poważaniu wędkarzy a okręgi się między sobą nie dogadują). Jest ten komfort psychiczny, szczególnie nad dużymi rzekami gdzie dość często można być wylegitymowanym przez Policję Rzeczną.
Witam, opłaca mi się teraz zakładać kartę wędkarską i kupić zezwolenie na połów?? Bo chciałbym połowić jeszcze na Wiśle no ale bez zezwolenia to tak nie bardzo.
Kartę opłaca się, bo jest bezterminowa;) Co do zezwolenia, to sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż zależy to od wysokości składek w Twoim okręgu i tego, jak często zamierzasz wędkować;)
Dokładnie kartę możesz zrobić. Jednak jak masz zamiar być na rybach 5-10 razy do końca roku to lepsza pewnie byłaby jakaś niewielka komercja z prawie pewnymi rybami jak błądzenie po piaskach bezkresnej pustni PZW z ich zezwoleniem.
Karty się nie opłaca.Opłaca się tylko za egzamin w zależności od wieku. Opłaca się składkę członkowską. Radził bym jednak opłacić .Jeden pechowy wypad może kosztować od 200-500zł.Jestem członkiem od 55lat.Teraz łowię na rz.Wiśle w ok.Ciechocinka.Ten odcinek od Ciechocinka do Torunia jest prywatną wodą.Dziennie muszę płacić 15zł.Na wodach komercyjnych jeszcze drożej.
Jeżeli teraz bym opłacił to na ryby chodziłbym piątek, sobota, niedziela bo w dni robocze szkoła :/ mnie by to kosztowało około 120zł bo mam dopiero 15lat
Sprostowanie.. Oplata za egzamin (w zależności od koła, u mnie 20zł ) Oplata za karte (jednorazowa! Z tego co pamiętam 10 zl)
Jeżeli teraz bym opłacił to na ryby chodziłbym piątek, sobota, niedziela bo w dni robocze szkoła :/ mnie by to kosztowało około 120zł bo mam dopiero 15lat
Jeżeli miałbyś chodzić faktycznie te 3 razy w tygodniu, to raczej opłaca się;) Bo jeśli tylko od czasu do czasu, to można jakieś 1-dniowe zezwolenia wykupić, albo rozejrzeć się za łowiskami komercyjnymi, ale nie wiem, czy tam też mają zniżki.
Moim zdaniem warto opłacić (pomimo tego że stawki zbójeckie, ryb nie ma, PZW ma w głębokim poważaniu wędkarzy a okręgi się między sobą nie dogadują). Jest ten komfort psychiczny, szczególnie nad dużymi rzekami gdzie dość często można być wylegitymowanym przez Policję Rzeczną.