Reklama
  • krzychu41502011-04-22 20:20:46

    Witam Brać wędkarską.

    Mam pytanko, jeszcze w zeszłym roku chcąc pomoczyć kija na wyjeździe dokonałem wpłaty na konto odpowiedniego okręgu, pobrałem ze strony okręgu rejestr oraz wykaz łowisk i OK.

    Może ktoś wie jak to wyglada w tym roku, przy wprowadzonych zezwoleniach okręgowych, szczerze mówiąc podczas krótkiego wyjazdu nie bardzo chce mi się tracić czas na poszukiwanie miejsca w którym wydadzą mi zezwolenie. Pozdrawiam, połamania kija.

  • Samotnik 2011-04-22 20:42:03

    Z tymi opłatami / wpłatami  / to więcej kłopotu niż to warte . Więcej szukania dowiadywania a czasu często zbyt mało a o oznakowaniu łowisk i odcinków rzek to lepiej nie wspominać !!!!!!!!!!!!!  Chyba się ze mną zgodzicie !  Pozdrawiam.

  • kimi 2011-04-23 07:38:10

    ja z oplatami nie mialem wiekszych problemow ale z oznakowaniem lowisk to macie racje masakra nic nie jest dobrze opisane gdzie i od kiedy mozna lowic a kase biora i jeszcze jedno chodzi mi o zarybienie wod z tym tez jest masakra polamania

  • marcino 2011-04-23 15:32:19

    Z opłatami nie powinno być problemu tak jak jest teraz ,bo nieraz mamy mało czasu na szukanie związku lub przybywamy do danego miejsca już poza godzinami pracy. Osoby kochające wędkarstwo skorzystają z każdej okazji przebywania nad wodą niezależnie od miejsca przebywania. Czemu z tego powodu maja mieć utrudnienia i po dniu ciężkiej pracy nie pozwolić sobie na relaks nad wodą ? Dotyczy to też wyjazdów urlopowych.

    Opłat można dokonywać w sklepach wędkarskich i jest to jakieś usprawnienie i wygoda , ale incjatywa wyszła od właścicieli sklepów ,bo przy okazji opłat zrobimy zakupy  i dlatego taka możliwość została wprowadzona i osobiście z tego kożystam . 

     Obowiązywała kiedyś opłata krajowa i dla osób często wyjeżdzających służbowo było to najlepsze rozwiązanie , a i częściej można było się wybrać w nieznane wiedząc że możemy zgodnie z przepisami i opłatą powędkować. 

    Opłat na inne województwa powinniśmy dokonywać w naszym miejscu zamieszkania w dowolnym związku,ale co kogo z władz obchodzi zwykły wędkarz!!! Obowiązuje wielki bałagan ,a ponoć wszyscy należymy do jednego związku tylko do innych okręgów. Różne przepisy wiem że ma to odzwierciedlenie od warunków panujących na danym łowisku ,ale powinno to być jakoś ujednolicone z dbałością o rybostan całego kraju . To my wędkarze płacimy nie mało na utrzymanie związku i związek powinien być dla nas i otwierać się na pomysły i uwagi wędkarzy. Zarybianie powinno być głównym celem i utrzymanie rodzimych gatunków ryb w naszych łowiskach. Są okręgi dbające o zarybianie i rybostan na danym terenie i takie liczące na zysk. Od kilku lat możemy kożystać z dotacji unijnych i czemu związek tego nie wykożystuje lub w bardzo małym stopniu???

    Jak już jest za późno to są starania ,ale potrzeba wielu lat na odbudowanie tego co zostało zniszczone. Przecież rybne łowiska i całe zaplecze dogodne wędkarzowi to turystyka i pieniądze zostawiane w danym miejscu. Mamy jeszcze przepiękne miejsca w naszym kraju i nie powinniśmy zachwycać się wyprawami wędkarskimy za granice naszego kraju tylko ściągać do nas turystów -wędkarzy i cieszyć się z faktu posiadania przepięknych krajobrazów i obfitych w ryby rzek i jezior.

  • Reklama


Reklama
Reklama