witam dzis przeszedlem sie nad jeziorko w mojej wsi i zauwazylem jak koles stawia sieci wiem w dokladnym miejscu gdzie jest siata. czy moge gdzies to zglosic ? nigdy nie donosilem . ale uwielbiam jezdzic na rybki. sam nie mam karty zawsze jezdzilem z kims kto mial karte. zastanawiam sie nad wyrobieniem swojej.i chcial bym ochronic jezioro w mojej wsi bo widze ze ryb coraz mniej (tych lepszych okazow) dlatego ze stawiaja sieci od dluzszego czasu i nikt tym sie nie zajmuje:/ kontroli to ja nigdy nie widzialem na tym jeziorze. a sieci to w bialy dzien potrafia stawiac :/ jest tu ktos na tym forum z kim mogl bym pogadac i zrobic cos zeby dzialo sie cos na tym jeziorku . ? - chodzi mi o wytepienie kusownictwa jakies dorybienie i bylo by miodzio . oczywiscie tez kontrole .dla mnie to nie zaden problem , bo jak wspomnialem popieram rybactwo zlowic i wypuscic i jak tylko znajde kilka groszy w portfelu to zamierzam wyrobic karte :)) pozdrawiam prawdziwych i uczciwych wedkarzy.
Najprościej powiadomic Policje a jak juz będziesz posiadal karte wedkarską w rejestrze powinny znajdowac sie numery alarmowe Państwowej Strazy Rybackiej
Tak jak Kolega napisał powiadom najbliższą jednostkę Policji. Spróbuj też skontaktować się z Kołem PZW które ma ten zbiornik pod opieką.Powinni wysłać tam patrole SSR wzmocnione strażnikami z PSR lub Policją. Może zaprowadzą tam porządek.
wlasnie problem z tym. ze z tego co slyszalem to nie wiadomo do kogo to jeziorko nalezy . prawdo podobnie do Pgeru , bo mamuska moja mowila ze kiedys pger sie tym zajmowal a teraz to nie wiadomo . no i rozmawiale mz kolega starszym ciut ona ma karte wszystko gites zeby sie zapytal co z tym jeziorem. to oni odpowiedzieli mu ze zostawili te jezioro , dla kusoli zeby sie wyszumiel i inne jeziorka zostawili w spokoju. dziwne ale moze i prawda bo jak mam nie dlugo 20 lat a chodze nad to jeziorko od dziecinstwa . lowic i kapac sie to nigdy nie widzialem kontroli ;/ no teraz to juz sie nie ma gdzie kapac bo jezioro jest zaniedbane no i jak pisalem duzo sieci jest nie wiadomo czy sie samemu w nie czasem nie wplynie ...bo tam gdzie ta siec jest to kawalek dalej na wakacje rzucalem ze szwagrem na linka plotke.. i moja siostra podplywala tam bo kolek jest w wodzie i zachaczalismy i nam odczepiala ;d a kawalek dalej jest ta siec.. dzis jej to mowilem to sama mowila ze porazka.. strach kapac sie. pozdrawiam
Podaj nazwę jeziora i miejscowości w której się ono znajduje to spróbujemy coś poszukać na ten temat, a jeśli chodzi o sieci to ja osobiście bym taką wyciągnął z wody i zniszczył. Tylko wtedy jest ryzyko że jakiś strażnik to zobaczy, powie że to twoja sieć i to ty odpowiesz za kłusownictwo.
Niech lepie nie ryzykuje bo może mieć sporo kłopotów.U nas była podobna sytuacja.Ciężko jest póżniej udowodnić dobrą wolę.Samo niszczenie to pikuś ale wyciąganie sieci to już może być podejrzenie o kłusownictwo.Takie sprawy trzeba załatwiać legalnie przy pomocy odpowiednich służb.
Podaj nazwę jeziora i miejscowości w której się ono znajduje to spróbujemy coś poszukać na ten temat, a jeśli chodzi o sieci to ja osobiście bym taką wyciągnął z wody i zniszczył. Tylko wtedy jest ryzyko że jakiś strażnik to zobaczy, powie że to twoja sieć i to ty odpowiesz za kłusownictwo.
no podalem :D nazwy to ja nie wiem . a jezioro jest w miejscowosci : Lubogóra koło Świebodzina woj. Lubuskie ja sobie tak mysle ze kupie karte i bede jedzil gdzies nad odre czy lepsze lowisko zeby cos lowic bo w tym jeziorze to wszystko wyrabane na maxa..:/ łapalem w wakacje linki ale male wypuszczalem z powrotem. . ostatnio szczupaka machnelem 50cm na blaszke ok 1kg ale tez wypuscilem zeby urosla wieksza bestia :P bo ja lowie dla zabawy nie dla miesa :) pozdrawiam
JEZIORO NIESŁYSZ jest największym jeziorem na Pojezierzu Lubuskim. Leży w otoczeniu dużych partii lasów sosnowych, z licznymi stanowiskami drzew liściastych. Linia brzegowa jeziora (dł. 19 km) jest urozmaicona wieloma zatokami (Z. Juliusza, Z. Bogenza, Z. Wodne Wcięcie, Z. Kolina, Z. Borowska i Z. Szary Kamień) i półwyspami. Jego kształt modelują trzy wielkie półwyspy, wcinające się daleko w toń jeziorną. Z powierzchni wody wynurzają się dwie duże wyspy, porośnięte drzewami liściastymi, stanowiące dogodne miejsca do zatrzymywania się wielu gatunków ptaków w czasie przelotów. Bogaty jest również świat ptaków gnieżdżących się tutaj na stałe: m. in. łabędź niemy, czapla, bocian czarny, żuraw, a także orzeł bielik. Jezioro Niesłysz ma rozwinięty system dopływów i odpływów. Zbiornik zasilają przede wszystkim źródła wód podziemnych oraz trzy dopływy, które łączą go z małymi jeziorkami, leżącymi w bliskim sąsiedztwie. Do wschodniej części wpada mały ciek, biorący początek w okolicy Wilkowa z jeziora Księży Dół (Księżno). Do wąskiej i głęboko wcinającej się zatoki od południa wpada struga z jeziora Czarny Dół. Wreszcie od południowo-wschodniej części wpada ciek z jeziora Złoty Potok (pow. 30 ha). Dwa ostanie z jezior stanowiły kiedyś całość z Jeziorem Niesłysz. Jezioro ma dwa odpływy: północny w kierunku grupy jezior okolic Lubrzy oraz południowy – do Odry. Decydujący wpływ na poziom wody w jeziorze ma odpływ południowy. Ujęty w system grobli i śluz kanał pod Ołobokiem odprowadza swe wody do rzeki Ołobok, wpadającej do Odry. Wody jeziora są czyste i przejrzyste.
nazwa nie wiem . a w miejscowosci Lubogóra kolo Świebodzina woj. Lubuskie :))
To jest woda Gospodarstwa Rybackiego Zbąszyń. Ale już sprawę Kłusowników zgłosiłem szefowi rybaków z Niesulic, Gieniowi Sobuckiemu i komendantowi SSR w Świebodzinie Januszowi Stańczykowi, jak chcesz tel do niego, to daj znac na priv i Ci dam.
JEZIORO NIESŁYSZ jest największym jeziorem na Pojezierzu Lubuskim. Leży w otoczeniu dużych partii lasów sosnowych, z licznymi stanowiskami drzew liściastych. Linia brzegowa jeziora (dł. 19 km) jest urozmaicona wieloma zatokami (Z. Juliusza, Z. Bogenza, Z. Wodne Wcięcie, Z. Kolina, Z. Borowska i Z. Szary Kamień) i półwyspami. Jego kształt modelują trzy wielkie półwyspy, wcinające się daleko w toń jeziorną. Z powierzchni wody wynurzają się dwie duże wyspy, porośnięte drzewami liściastymi, stanowiące dogodne miejsca do zatrzymywania się wielu gatunków ptaków w czasie przelotów. Bogaty jest również świat ptaków gnieżdżących się tutaj na stałe: m. in. łabędź niemy, czapla, bocian czarny, żuraw, a także orzeł bielik. Jezioro Niesłysz ma rozwinięty system dopływów i odpływów. Zbiornik zasilają przede wszystkim źródła wód podziemnych oraz trzy dopływy, które łączą go z małymi jeziorkami, leżącymi w bliskim sąsiedztwie. Do wschodniej części wpada mały ciek, biorący początek w okolicy Wilkowa z jeziora Księży Dół (Księżno). Do wąskiej i głęboko wcinającej się zatoki od południa wpada struga z jeziora Czarny Dół. Wreszcie od południowo-wschodniej części wpada ciek z jeziora Złoty Potok (pow. 30 ha). Dwa ostanie z jezior stanowiły kiedyś całość z Jeziorem Niesłysz. Jezioro ma dwa odpływy: północny w kierunku grupy jezior okolic Lubrzy oraz południowy – do Odry. Decydujący wpływ na poziom wody w jeziorze ma odpływ południowy. Ujęty w system grobli i śluz kanał pod Ołobokiem odprowadza swe wody do rzeki Ołobok, wpadającej do Odry. Wody jeziora są czyste i przejrzyste.
Nie, to nie jest Niesłysz. Niesłysz ma ponad 500 ha. Jemu chodzi o niewielkie leśne jeziorko przy wsi Lubogóra, między Ołobokiem a Świebodziniem jeszcze. Od Lubogóry do Niesłysza jest kilka kilometrów.
Rozumiem, znalazłem najbliżej lokalizacji, która podał, niemniej jednak odpowiednie służby będą pewnie z tych samych lub pobliskich miejscowości.
Problem kłusownictwa w tamtych rejonach to plaga, podobnie jak w zachodniopomorskim ( rzeka Rega i zalewy ), moje obserwacje z wakacyjnych wypadów w tamte strony. Generalnie są to zorganizowane grupy ludzi, czasem rodziny, byli pracownicy cudownej organizacji jaką był PGR ( często mocno zdegenerowani ), "popegeerowcy" jak ich się nazywa z braku jakichkolwiek chęci do uczciwej pracy uznali kłusownictwo za sposób na życie i picie!!
Ukarani najczęściej nie są w stanie zapłacić nałożonych kar a z domu oprócz wieszaka, puszek i butelek nie ma co zabrać, są więc w zasadzie bezkarni i bardzo trudno walczyć z ich nową metodą na "życie" worek rybek za kilka win, lub flaszek ......
Wg mnie współwinnui takich procederów są rónież ci co "kupują-wymieniają" kłusownicze łupy.
Ręce opadają na wpół do szustej rano!!
Pozdrawiam zgłaszajcie każdy kłusowniczy wybryk do odpowiednich służb, jedynie walcząc z tym rodzjem przestepczości jesteśmy chociaz w niewielkiej skali jej zapobiegać
witam dzis przeszedlem sie nad jeziorko w mojej wsi i zauwazylem jak koles stawia sieci wiem w dokladnym miejscu gdzie jest siata. czy moge gdzies to zglosic ? nigdy nie donosilem . ale uwielbiam jezdzic na rybki. sam nie mam karty zawsze jezdzilem z kims kto mial karte. zastanawiam sie nad wyrobieniem swojej.i chcial bym ochronic jezioro w mojej wsi bo widze ze ryb coraz mniej (tych lepszych okazow) dlatego ze stawiaja sieci od dluzszego czasu i nikt tym sie nie zajmuje:/ kontroli to ja nigdy nie widzialem na tym jeziorze. a sieci to w bialy dzien potrafia stawiac :/ jest tu ktos na tym forum z kim mogl bym pogadac i zrobic cos zeby dzialo sie cos na tym jeziorku . ? - chodzi mi o wytepienie kusownictwa jakies dorybienie i bylo by miodzio . oczywiscie tez kontrole .dla mnie to nie zaden problem , bo jak wspomnialem popieram rybactwo zlowic i wypuscic i jak tylko znajde kilka groszy w portfelu to zamierzam wyrobic karte :)) pozdrawiam prawdziwych i uczciwych wedkarzy.
Najprościej powiadomic Policje a jak juz będziesz posiadal karte wedkarską w rejestrze powinny znajdowac sie numery alarmowe Państwowej Strazy Rybackiej
Tak jak Kolega napisał powiadom najbliższą jednostkę Policji. Spróbuj też skontaktować się z Kołem PZW które ma ten zbiornik pod opieką.Powinni wysłać tam patrole SSR wzmocnione strażnikami z PSR lub Policją. Może zaprowadzą tam porządek.
wlasnie problem z tym. ze z tego co slyszalem to nie wiadomo do kogo to jeziorko nalezy . prawdo podobnie do Pgeru , bo mamuska moja mowila ze kiedys pger sie tym zajmowal a teraz to nie wiadomo . no i rozmawiale mz kolega starszym ciut ona ma karte wszystko gites zeby sie zapytal co z tym jeziorem. to oni odpowiedzieli mu ze zostawili te jezioro , dla kusoli zeby sie wyszumiel i inne jeziorka zostawili w spokoju. dziwne ale moze i prawda bo jak mam nie dlugo 20 lat a chodze nad to jeziorko od dziecinstwa . lowic i kapac sie to nigdy nie widzialem kontroli ;/ no teraz to juz sie nie ma gdzie kapac bo jezioro jest zaniedbane no i jak pisalem duzo sieci jest nie wiadomo czy sie samemu w nie czasem nie wplynie ...bo tam gdzie ta siec jest to kawalek dalej na wakacje rzucalem ze szwagrem na linka plotke.. i moja siostra podplywala tam bo kolek jest w wodzie i zachaczalismy i nam odczepiala ;d a kawalek dalej jest ta siec.. dzis jej to mowilem to sama mowila ze porazka.. strach kapac sie. pozdrawiam
A to jeziorko ma jakąś nazwę ? W jakiem miejscowości ono jest? Może da się wyszukać coś bliższego o tej wodzie.
nazwa nie wiem . a w miejscowosci Lubogóra kolo Świebodzina woj. Lubuskie :))
Podaj nazwę jeziora i miejscowości w której się ono znajduje to spróbujemy coś poszukać na ten temat, a jeśli chodzi o sieci to ja osobiście bym taką wyciągnął z wody i zniszczył. Tylko wtedy jest ryzyko że jakiś strażnik to zobaczy, powie że to twoja sieć i to ty odpowiesz za kłusownictwo.
Niech lepie nie ryzykuje bo może mieć sporo kłopotów.U nas była podobna sytuacja.Ciężko jest póżniej udowodnić dobrą wolę.Samo niszczenie to pikuś ale wyciąganie sieci to już może być podejrzenie o kłusownictwo.Takie sprawy trzeba załatwiać legalnie przy pomocy odpowiednich służb.
Podaj nazwę jeziora i miejscowości w której się ono znajduje to spróbujemy coś poszukać na ten temat, a jeśli chodzi o sieci to ja osobiście bym taką wyciągnął z wody i zniszczył. Tylko wtedy jest ryzyko że jakiś strażnik to zobaczy, powie że to twoja sieć i to ty odpowiesz za kłusownictwo.
no podalem :D
nazwy to ja nie wiem . a jezioro jest w miejscowosci : Lubogóra koło Świebodzina woj. Lubuskie ja sobie tak mysle ze kupie karte i bede jedzil gdzies nad odre czy lepsze lowisko zeby cos lowic bo w tym jeziorze to wszystko wyrabane na maxa..:/ łapalem w wakacje linki ale male wypuszczalem z powrotem. . ostatnio szczupaka machnelem 50cm na blaszke ok 1kg ale tez wypuscilem zeby urosla wieksza bestia :P bo ja lowie dla zabawy nie dla miesa :) pozdrawiam
Witam, z tego co udało mi się ustalić chodzi prawdopodobnie o jezioro Niesłysz
Jezioro należy do PZW Zielona Góra, ale obowiązują na nim dodatkowe opłaty. Właścicielem jest Gospodarstwo Rybackie Zbąszyn.
52° 12" 52.07" N 15° 24" 33.83" E
Kolego to co opisujesz to już znany temat w Twojej okolicy poniżej masz link do strony, na której znajdziesz potrzebne wiadomości.
http://grodzisk.naszemiasto.pl/artykul/621916,zbaszyn-klusownicy-wpadli-w-rece-policjantow,id,t.html
JEZIORO NIESŁYSZ jest największym jeziorem na
Pojezierzu Lubuskim. Leży w otoczeniu dużych partii lasów sosnowych, z licznymi
stanowiskami drzew liściastych. Linia brzegowa jeziora (dł. 19 km) jest
urozmaicona wieloma zatokami (Z. Juliusza, Z. Bogenza, Z. Wodne Wcięcie, Z.
Kolina, Z. Borowska i Z. Szary Kamień) i półwyspami. Jego kształt modelują trzy
wielkie półwyspy, wcinające się daleko w toń jeziorną. Z powierzchni wody
wynurzają się dwie duże wyspy, porośnięte drzewami liściastymi, stanowiące
dogodne miejsca do zatrzymywania się wielu gatunków ptaków w czasie przelotów.
Bogaty jest również świat ptaków gnieżdżących się tutaj na stałe: m. in. łabędź
niemy, czapla, bocian czarny, żuraw, a także orzeł bielik. Jezioro Niesłysz ma
rozwinięty system dopływów i odpływów. Zbiornik zasilają przede wszystkim źródła
wód podziemnych oraz trzy dopływy, które łączą go z małymi jeziorkami, leżącymi
w bliskim sąsiedztwie. Do wschodniej części wpada mały ciek, biorący początek
w okolicy Wilkowa z jeziora Księży Dół (Księżno). Do wąskiej i głęboko
wcinającej się zatoki od południa wpada struga z jeziora Czarny Dół. Wreszcie od
południowo-wschodniej części wpada ciek z jeziora Złoty Potok (pow. 30 ha). Dwa
ostanie z jezior stanowiły kiedyś całość z Jeziorem Niesłysz. Jezioro ma dwa
odpływy: północny w kierunku grupy jezior okolic Lubrzy oraz południowy – do
Odry. Decydujący wpływ na poziom wody w jeziorze ma odpływ południowy. Ujęty
w system grobli i śluz kanał pod Ołobokiem odprowadza swe wody do rzeki Ołobok,
wpadającej do Odry. Wody jeziora są czyste i przejrzyste.
nazwa nie wiem . a w miejscowosci Lubogóra kolo Świebodzina woj. Lubuskie :))
To jest woda Gospodarstwa Rybackiego Zbąszyń. Ale już sprawę Kłusowników zgłosiłem szefowi rybaków z Niesulic, Gieniowi Sobuckiemu i komendantowi SSR w Świebodzinie Januszowi Stańczykowi, jak chcesz tel do niego, to daj znac na priv i Ci dam.
Witam, z tego co udało mi się ustalić chodzi prawdopodobnie o jezioro Niesłysz
Jezioro należy do PZW Zielona Góra, ale obowiązują na nim dodatkowe opłaty. Właścicielem jest Gospodarstwo Rybackie Zbąszyn.
52° 12" 52.07" N 15° 24" 33.83" E
Kolego to co opisujesz to już znany temat w Twojej okolicy poniżej masz link do strony, na której znajdziesz potrzebne wiadomości.
http://grodzisk.naszemiasto.pl/artykul/621916,zbaszyn-klusownicy-wpadli-w-rece-policjantow,id,t.html
JEZIORO NIESŁYSZ jest największym jeziorem na
Pojezierzu Lubuskim. Leży w otoczeniu dużych partii lasów sosnowych, z licznymi
stanowiskami drzew liściastych. Linia brzegowa jeziora (dł. 19 km) jest
urozmaicona wieloma zatokami (Z. Juliusza, Z. Bogenza, Z. Wodne Wcięcie, Z.
Kolina, Z. Borowska i Z. Szary Kamień) i półwyspami. Jego kształt modelują trzy
wielkie półwyspy, wcinające się daleko w toń jeziorną. Z powierzchni wody
wynurzają się dwie duże wyspy, porośnięte drzewami liściastymi, stanowiące
dogodne miejsca do zatrzymywania się wielu gatunków ptaków w czasie przelotów.
Bogaty jest również świat ptaków gnieżdżących się tutaj na stałe: m. in. łabędź
niemy, czapla, bocian czarny, żuraw, a także orzeł bielik. Jezioro Niesłysz ma
rozwinięty system dopływów i odpływów. Zbiornik zasilają przede wszystkim źródła
wód podziemnych oraz trzy dopływy, które łączą go z małymi jeziorkami, leżącymi
w bliskim sąsiedztwie. Do wschodniej części wpada mały ciek, biorący początek
w okolicy Wilkowa z jeziora Księży Dół (Księżno). Do wąskiej i głęboko
wcinającej się zatoki od południa wpada struga z jeziora Czarny Dół. Wreszcie od
południowo-wschodniej części wpada ciek z jeziora Złoty Potok (pow. 30 ha). Dwa
ostanie z jezior stanowiły kiedyś całość z Jeziorem Niesłysz. Jezioro ma dwa
odpływy: północny w kierunku grupy jezior okolic Lubrzy oraz południowy – do
Odry. Decydujący wpływ na poziom wody w jeziorze ma odpływ południowy. Ujęty
w system grobli i śluz kanał pod Ołobokiem odprowadza swe wody do rzeki Ołobok,
wpadającej do Odry. Wody jeziora są czyste i przejrzyste.
Nie, to nie jest Niesłysz. Niesłysz ma ponad 500 ha. Jemu chodzi o niewielkie leśne jeziorko przy wsi Lubogóra, między Ołobokiem a Świebodziniem jeszcze. Od Lubogóry do Niesłysza jest kilka kilometrów.
Rozumiem, znalazłem najbliżej lokalizacji, która podał, niemniej jednak odpowiednie służby będą pewnie z tych samych lub pobliskich miejscowości.
Problem kłusownictwa w tamtych rejonach to plaga, podobnie jak w zachodniopomorskim ( rzeka Rega i zalewy ), moje obserwacje z wakacyjnych wypadów w tamte strony. Generalnie są to zorganizowane grupy ludzi, czasem rodziny, byli pracownicy cudownej organizacji jaką był PGR ( często mocno zdegenerowani ), "popegeerowcy" jak ich się nazywa z braku jakichkolwiek chęci do uczciwej pracy uznali kłusownictwo za sposób na życie i picie!!
Ukarani najczęściej nie są w stanie zapłacić nałożonych kar a z domu oprócz wieszaka, puszek i butelek nie ma co zabrać, są więc w zasadzie bezkarni i bardzo trudno walczyć z ich nową metodą na "życie" worek rybek za kilka win, lub flaszek ......
Wg mnie współwinnui takich procederów są rónież ci co "kupują-wymieniają" kłusownicze łupy.
Ręce opadają na wpół do szustej rano!!
Pozdrawiam zgłaszajcie każdy kłusowniczy wybryk do odpowiednich służb, jedynie walcząc z tym rodzjem przestepczości jesteśmy chociaz w niewielkiej skali jej zapobiegać