Reklama
  • von_trzmielke2009-03-03 09:20:16

    Wiele lat temu wędkarze mieli do dyspozycji tzw "Zielony telefon". Informacja o numerze była w regulaminie (nie było wtedy rejestrów połowu). Każdy wędkarz, który dostrzegł w swoim otoczeniu zagrożenie dla środowiska mógł to zgłosić właśnie poprzez ten telefon.
    Czy nie warto byłoby powrócić do takiego rozwiązania?

  • rysiek38 2009-03-03 10:59:04

    calkowicie sie z tym zgadzam przynajmniej w rejestrze powinien byc taki numer na dany okreg -chociarz jest niby 112 ale czy ich by to zainteresowalo???

  • von_trzmielke 2009-03-03 11:13:21

    Sam telefon nie wystarczy!Takie informacje powinny trafiać do służb kompetentych do interwencji. Tu potrzeba zmian prawnych. A my powinniśmy (wędkarze) powinniśmy domagać się takich zmian.

  • rysiek38 2009-03-03 11:32:57

    dzis mam zebranie wiec moze porusze ten problem-wystarczy przeciesz wpisac w rejestr odpowiedni numer i np. numer ssr

  • Reklama
  • von_trzmielke 2009-03-03 11:43:20

    Bingo! Przed zebraniem przeczytaj mój ostatni wpis o Dioksynach. Szykuję następne o stanie naszych wód, ale będzie gotowy za kilka dni - mam mało czasu.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-04 16:18:21

    coz, ja tych czasow nie pamietam, osobiscie uwazam ze lepszym rozwiazaniem jest straz pozarna (zagrozenie dla srodowiska),szybciej dotrze na miejsce, straz miejska raczej odpada a o dziwo bardzo czesto spotykam zmotoryzowane patrole policji nad woda
    zielony telefon bedzie mial sens jezeli akcje interwencyjne po takim tel beda podejmowane natychmiast, co innego zglosic ze plaza zasmiecona a co innego klusownik, jezeli straz wedkarska jest w stanie zareagowac natychmiast to niech uruchomia takie polaczenie
    pozdrawiam

  • von_trzmielke 2009-05-11 20:44:32

    Ponawiam kolejny (zapomniany) temat.
    Zachęcam nowych forumowiczów do dyskusji.
    Jakie macie opinie na ten temat?

  • hubi 2009-05-11 21:18:04

    Jesli sie chce to wszysko mozna,najlepszą sprawa byłby telefon zielony tylko góra musiała by to zaakceptowac to duzo nie kosztuje wystarczy troszke checi i sprawe mozna by szybko załatwic pozdrawiam.

  • Reklama
  • von_trzmielke 2009-05-11 21:22:32

    A jednak się nie chce. To post z 3 marca. Zobacz ile komentarzy.
    Sądziłem, że to dobra sprawa taki telefon. Widzę wiele złego na łowiskach zwłaszcza w sprawach dotyczących ekologii i kłusownictwa. Taki telefon byłby przydatny. Ale chyba nikogo te tematy nie ryszają.

  • hubi 2009-05-11 21:36:06

    Wiem i ja byłbym za tym zeby taki telefon istniał,no ale jak potkreslam nie tylko wedkarze to tez musi zrozumiec góra że to jest potrzebne

  • szimejks 2009-05-11 22:29:05

    witam, na wstępie chciałem napisać, że to nie tak, że takie tematy nikogo nie ruszają. Na własnym przykładzie - miałem trzydniową przerwę w wizytach na naszej stronie i właśnie wróciłem i od razu zainteresował mnie ten temat. Jak najbardziej jestem za pomysłem Kolegi von_trzmielke, ale wszyscy wiemy, że beton jest twardy i że się nie chce, bo po co? dla przykładu-nie tylko z dziedziny wędkarstwa- w Raciborzu zaczęto remont jednego z dwóch mostów przez Odrę. Jeden most zamknięty, a na drugim korki. Jakby nie można było obok remontowanego wymyślić jakiejś alternatywy, np most na pływakach albo coś. Ludzie stoją w korku i się wkurzają, każdy przeklina beton i co z tego kiedy ten ma wszystkich w d...e. Tak samo będzie z naszymi prośbami i apelami. Ludzie są sterowani, zastraszani i olewani, bo na to pozwalają....tekst napisałem na szybko, ale jakby ktoś się dopominał to mogę rozwinąć, jeśli ktoś nie załapie o czym piszę trudno, co do reszty to - Pozdro dla kumatych

  • Grzegorz_Mik 2009-05-11 23:12:18

    Telefon 112 miał być z założenia telefonem ratunkowym który z każdego miejsca w Polsce miał umożliwić wezwanie pomocy lub zgłoszenie zagrożeń . Dyspozytor mając łączność ze wszystkimi podległymi jednostkami w rejonie powinien zorganizować pomoc i wymusić interwencję odpowiednich służb . Gdyby do jego obowiązków należało również interweniowanie w takich sprawach jak nieprawidłowości nad naszymi wodami to problem byłby rozwiązany . Wystarczyło by zadzwonić na 112 a odpowiednie służby w danym rejonie kraju były by uruchomione . Moje doświadczenia z tym numerem były jednak nieciekawe . Zgłosiłem kiedyś zauważoną awarię wodociągową która powodowała zalewanie rozdzielni elektrycznej WN stwarzając poważne zagrożenia . Po wybraniu nr tel 112 odezwała się policja a dyżurujący policjant poinformował mnie że mam zadzwonić do energetyki . Do dziś się zastanawiam za co płaci się temu Panu a umieszczenie tego nr telefonu na Komendzie Policji która stosuje go tylko jako następny telefon 997 to chyba nieporozumienie .

  • Reklama


Reklama
Reklama