Witam kolegów. Zastanawiam się czy zamiast ziemi bełchatowskiej mógłbym użyć ziemi do kwiatów, oczywiście takiej która nie ma w sobie różnych dodatków. Można tak zrobić?
Jeśli chodzi o ph, to nie ma żadnego znaczenia. Kiedyś przerabiałem ten temat, lepszą alternatywą jest użycie ziemi z kretowiska, niż do kwiatów. Prawie wszystkie ziemie ogrodnicze zawierają w sobie nawozy, dodatki oraz nierozłożone organiczne elementy, przez co też jej kleistość będzie mizerna. Jeśli masz taką możliwość weź rower i przejedź się po okolicy, a może znajdziesz gdzieś na łące ciekawą ziemię, która nada się do zanęty. Jeśli Ci się to uda, będziesz miał dodatkową satysfakcję z łowionych ryb!
WITAM ! ... nie zapomnę jak raz z kolegą wybraliśmy się powędkować z tyczką .Jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłem ,jak zanętę rozrobioną miał z ziemią do kwiatków.Po wrzuceniu kul do wody ...... wszystkie kule pływają po powierzchni.Jednak po kilku minutach zatonęły.Ja również używałem ziemi kwiatowej tylko z tym ,że ją dociążałem gliną.Ziemia kwiatowa w zależności od rodzaju jest zbyt lekka. - ziemia była używana, oczywiście na wodzie stojącej.....
ja osobiście zbieram ziemie w miejscu starego bajorka które wyschło, ziemia z tamtąd jest świetna, czarna i rybą wogóle nie przeszkadza. Używam ją nawet na zawodach.
Witam kolegów. Zastanawiam się czy zamiast ziemi bełchatowskiej mógłbym użyć ziemi do kwiatów, oczywiście takiej która nie ma w sobie różnych dodatków. Można tak zrobić?
oczywiscie - szukaj takiej z ph 6,5 i zeby byla bez nawozow - zazwyczaj takie są najtansze
jedynym problemem z taka ziemia jest mała kleistość, ale dla chcącego:) wystarczy dodać kleju mineralnego i będzie git.
Jeśli chodzi o ph, to nie ma żadnego znaczenia. Kiedyś przerabiałem ten temat, lepszą alternatywą jest użycie ziemi z kretowiska, niż do kwiatów. Prawie wszystkie ziemie ogrodnicze zawierają w sobie nawozy, dodatki oraz nierozłożone organiczne elementy, przez co też jej kleistość będzie mizerna. Jeśli masz taką możliwość weź rower i przejedź się po okolicy, a może znajdziesz gdzieś na łące ciekawą ziemię, która nada się do zanęty. Jeśli Ci się to uda, będziesz miał dodatkową satysfakcję z łowionych ryb!
WITAM !
... nie zapomnę jak raz z kolegą wybraliśmy się powędkować z tyczką .Jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłem ,jak zanętę rozrobioną miał z ziemią do kwiatków.Po wrzuceniu kul do wody ...... wszystkie kule pływają po powierzchni.Jednak po kilku minutach zatonęły.Ja również używałem ziemi kwiatowej tylko z tym ,że ją dociążałem gliną.Ziemia kwiatowa w zależności od rodzaju jest zbyt lekka.
- ziemia była używana, oczywiście na wodzie stojącej.....
ja osobiście zbieram ziemie w miejscu starego bajorka które wyschło, ziemia z tamtąd jest świetna, czarna i rybą wogóle nie przeszkadza. Używam ją nawet na zawodach.