Poranek przedostatniego dnia roku 2012 nad jeziorem. Przyjeżdżamy nad nasze jezioro z jednego powodu. Zawsze nas tam ciągnie cisza, spokój, piękno przyrody otaczającej jezioro i stanicę wędkarską. Patrząc w kierunku zachodniego brzegu zauważamy lekko oświetlone korony drzew. Słońce niestety chodzi bardzo niska i tylko z lekka przenika przez ścianę wysokiego sosnowego lasu.
Długo sobie ta zima na razie nie porządziła. Przyszły wiatry, deszcze i dodatnie temperatury, tak więc powoli robi się po lodzie. Jak nie przymrozi ponownie, pora naszykować spławikówki.
Poranek przedostatniego dnia roku 2012 nad jeziorem. Przyjeżdżamy nad nasze jezioro z jednego powodu. Zawsze nas tam ciągnie cisza, spokój, piękno przyrody otaczającej jezioro i stanicę wędkarską. Patrząc w kierunku zachodniego brzegu zauważamy lekko oświetlone korony drzew. Słońce niestety chodzi bardzo niska i tylko z lekka przenika przez ścianę wysokiego sosnowego lasu.
Jędza zima zaczęła rządzić światem....
Długo sobie ta zima na razie nie porządziła. Przyszły wiatry, deszcze i dodatnie temperatury, tak więc powoli robi się po lodzie. Jak nie przymrozi ponownie, pora naszykować spławikówki.