Siema ludzie!Potrzebuję pomocy. Być może będę w czwartek i piątek przed Sylwestrem będę miał okazję zapolować na klenia (jak rzadko) na Wisłoku. Może ktoś łowił klenie na 10-cio stopniowym mrozie w grudniu i styczniu? Gdzie ich szukać? Przelewy chyba odpadają, co? Czy można je tam znaleźć przez cały rok? Czy lepiej głębsze prostki bądź zastoiska w zakolach rzeki?Pozdrawiam,Pluszcz
Siema ludzie!Potrzebuję pomocy. Być może będę w czwartek i piątek przed Sylwestrem będę miał okazję zapolować na klenia (jak rzadko) na Wisłoku. Może ktoś łowił klenie na 10-cio stopniowym mrozie w grudniu i styczniu? Gdzie ich szukać? Przelewy chyba odpadają, co? Czy można je tam znaleźć przez cały rok? Czy lepiej głębsze prostki bądź zastoiska w zakolach rzeki?Pozdrawiam,Pluszcz
http://www.naklenie.pl/
Nie wiem na jaki odcinku Wisłoka masz zamiar łowić,ale przy tej aurze wybrałbym prostki z wolnym nurtem (kamień lub korzeń w nurcie mile widziany).
Dzięki.Też łowisz na Wisłoku?
Ja też łowię na Wisłoku,czasem klenie.
A w jakiej miejscowości jeśli można spytać?
Okolice Łańcuta,najczęściej Smolarzyny ,Korniaktów ,Białobrzegi.
Zdecydowanie Czudec,a czasami Frysztak,Przybówka,Strzyżów,Babica itd.