Ja też na pewno nie odpuszczę i jeśli tylko warunki atmosferyczne pozwolą to będę próbował zarówno spinningu jak i feedera.Może już jutro ? Raz już tej jesieni złowiłem takiego trąconego mrozem i śniegiem.:)
No właśnie o to chciałem zapytać. Ale z moich skromnych myśli wydaje mi sie że to już nie jest powierzchniowe spinningowanie , one jzu cha siedza w głębszych partiach wody.
Różnie w zależności od warunków. Kleń dobrze znosi zimę i poza długotrwałymi okresami dużych mrozów jest dość ruchliwy. Oczywiście omijam typowe letnie płycizny gdzie zimą nie ma po prostu pokarmu i kleń tam nie żeruje.Jednak nie znaczy to że żeruje tylko w najgłębszych "dołkach". Łowię na rzece nieuregulowanej i tu nie ma książkowych miejscówek trzeba myśleć,szukać i wyciągać wnioski.:)
Nie wiem jak po ostatnich przymrozkach ale trzy dni temu były jeszcze w pobliżu nurtu i to dość płytko. Trafiła mi się literówka miało być "bo" a nie "ba". Jutro z rana odwiedzę moje trzy "bankówki" i zdam małą relację.
Zgadzam się Grzesiu jeszcze w sobotę i niedzielę (widziałem jak chodziłem za szczupakiem) te u nas polowały tak że można było zauważyć "pryskającą" drobnicę tylko nie wiadomo czy teraz wraz ze zmianą pogody klenie nie zmieniły stanowisk.
Drugi i ostatni po przejściu prawie pięciu kilometrów brzegiem rzeki-czy było warto TAK!!! Łatwiej je podejść w cieplejszych porach roku a teraz to małe wyzwanie.
Jeśli chodzi o przynęty to ja do feedera stosuję "konkretne" i mięsne.Ten ze zdjęcia wyżej był złowiony na martwą rybkę. Jeśli zaś chodzi o spinning to już różnie w zależności od tego czego wymaga dana miejscówka ostatnio miałem naprawdę dużego na kopyto 3" z główką 12 g,niestety się wypiął i nie mam dowodów jego wielkości.:)
Po prostu szukałbym ich tam gdzie mógłbym je łowić,a nie myślał o tych poza zasięgiem rzutu. Dawno bo już ponad dwadzieścia lat upłynęło od mojej ostatniej wizyty na brzegami Odry (głównie okolice Głogowa) ,ale dałbym radę... .
Jak ta u was z zimnymi kleniami ba ja dopóki lód nie zetnie rzeki będę ich szukał.
Ja też na pewno nie odpuszczę i jeśli tylko warunki atmosferyczne pozwolą to będę próbował zarówno spinningu jak i feedera.Może już jutro ?
Raz już tej jesieni złowiłem takiego trąconego mrozem i śniegiem.:)
Pozwolicie, że podczepię się do tematu.
Kolego Hefeed,
w jakich miejscach szukasz klenia zimą?
Dziś wypad nad małą Rzeczkę i niestety nie udało się złapać klenia ani nawet jednej płotki na przepływankę tylko mały Kiełbik trafił się koledze :(
No właśnie o to chciałem zapytać. Ale z moich skromnych myśli wydaje mi sie że to już nie jest powierzchniowe spinningowanie , one jzu cha siedza w głębszych partiach wody.
Pozwolicie, że podczepię się do tematu.
Kolego Hefeed,
w jakich miejscach szukasz klenia zimą?
Różnie w zależności od warunków.
Kleń dobrze znosi zimę i poza długotrwałymi okresami dużych mrozów jest dość ruchliwy.
Oczywiście omijam typowe letnie płycizny gdzie zimą nie ma po prostu pokarmu i kleń tam nie żeruje.Jednak nie znaczy to że żeruje tylko w najgłębszych "dołkach".
Łowię na rzece nieuregulowanej i tu nie ma książkowych miejscówek trzeba myśleć,szukać i wyciągać wnioski.:)
"to już nie jest powierzchniowe spinningowanie"
Zazwyczaj smużaków używa się kiedy widać klenia że zbiera z powierzchni, reguła ta ma się nijak do łowienia na kamiennych opaskach.
Teraz kleń już się tak często nie pokazuje, trzeba szukać go już w dołkach.
Klen w dołkach siedzi juz od ponad miesiaca, jesli ktos specjalnie nastawia sie na łowienie kleni o tej porze to tylko trzeba zyczyc POWODZENIA :)
Nie wiem jak po ostatnich przymrozkach ale trzy dni temu były jeszcze w pobliżu nurtu i to dość płytko. Trafiła mi się literówka miało być "bo" a nie "ba". Jutro z rana odwiedzę moje trzy "bankówki" i zdam małą relację.
Zgadzam się Grzesiu jeszcze w sobotę i niedzielę (widziałem jak chodziłem za szczupakiem) te u nas polowały tak że można było zauważyć "pryskającą" drobnicę tylko nie wiadomo czy teraz wraz ze zmianą pogody klenie nie zmieniły stanowisk.
Heh no tak moze u was w rzeczce szerokosci 3 metrow je widac ale w Odrze juz od prawie 2 miesiecy zniknely w dołkach.
Właśnie o tym samym myślałem. W Wiśle już od dawna ich nie widać, muszą siedzieć w dołkach i tam ich pewnie trzeba szukać.
Heh no tak moze u was w rzeczce szerokosci 3 metrow je widac ale w Odrze juz od prawie 2 miesiecy zniknely w dołkach.
Mała poprawka "u nas" rzeczka ma kilkanaście metrów szerokości a co do Odry chyba byłoby mi łatwiej... .
Szukałem i znalazłem a szkoda ,że tylko mikrusy...
Drugi i ostatni po przejściu prawie pięciu kilometrów brzegiem rzeki-czy było warto TAK!!! Łatwiej je podejść w cieplejszych porach roku a teraz to małe wyzwanie.
Panowie, a jakie przynęty na spinning stosujecie w zimę ? Jeszcze o tej porze ich nie łapałem ;)
Jeśli chodzi o przynęty to ja do feedera stosuję "konkretne" i mięsne.Ten ze zdjęcia wyżej był złowiony na martwą rybkę.
Jeśli zaś chodzi o spinning to już różnie w zależności od tego czego wymaga dana miejscówka ostatnio miałem naprawdę dużego na kopyto 3" z główką 12 g,niestety się wypiął i nie mam dowodów jego wielkości.:)
Heh no tak moze u was w rzeczce szerokosci 3 metrow je widac ale w Odrze juz od prawie 2 miesiecy zniknely w dołkach.
Mała poprawka "u nas" rzeczka ma kilkanaście metrów szerokości a co do Odry chyba byłoby mi łatwiej... .
A ty wiesz jaka oDra w moich okolicach ma szerokosc ? I ciekawe czym ty bys dorzucil tam gdzie one teraz siedza ?
:):):):)
Po prostu szukałbym ich tam gdzie mógłbym je łowić,a nie myślał o tych poza zasięgiem rzutu. Dawno bo już ponad dwadzieścia lat upłynęło od mojej ostatniej wizyty na brzegami Odry (głównie okolice Głogowa) ,ale dałbym radę... .