Jakiś czas temu pisałem artykuł na temat zimowych rosówek. http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,zimowe-rosowki-gdzie-ich-szukac-zima,40769 Pomyślałem więc, że może warto zacytować temat na forum poświęconym rosówkom i że taka informacja przydać się może komuś, kto jeszcze nie ma większego doświadczenia w ich pozyskiwaniu ? ....Nie lubię pisać o czymś dwa razy , więc pozwolę sobie zacytować fragment i wkleić kilka zdjęć z tamtego artykułu. ....... Wielu wędkarzy posiada spory zapas rosówek w specjalnie przygotowanych do tego celu przechowalniach. Jest kilka czynników, skłaniających do takiego postępowania: - cena w sklepach, - sezonowa dostępność, - jakość. ...Bywa, że gdy latem brak opadów, - to i rosówek brakuje. - Nie tylko na rynku ich brak, - ale i próżno ich szukać z latarką, nocą na wyschniętych trawnikach. Zbieracze rosówek, doskonale wiedzą, ze trzeba je zbierać na zapas wtedy, - gdy jest ich urodzaj. Oczywiście, że nie każdy jest aż tak zapobiegliwy, by urządzać sobie przechowalnie. A wielu też, nie posiada, po prostu, do tego odpowiednich warunków. Często też, w okresie zimowym, gdy zapytamy w sklepie o rosówki, - sprzedawcy proponują nam dendrobenę. Hmm... Wiadomo, że to nie jest to samo ! ........ Kiedyś, - zupełnie przypadkowo odkryłem, gdzie można zawsze znaleźć rosówki, bez względu na porę roku. - Więc pomyślałem, że może warto o tym napisać i podzielić się informacją z kolegami. – Gdy przed laty pracowałem w nocnym sklepie, często wychodziłem na tyły budynku wynosząc niepotrzebne kartony do osobnego magazynu znajdującego się w podwórzu. Takie małe i ciasne podwórka, osłonięte od działania wiatru, ze wszystkich stron wysokimi kamienicami, tworzą specyficzny klimat. Latem jest tam zawsze dość wilgotno. A zimą dość ciepło. W takich starych, miejskich, wysoko zabudowanych podwórzach, bardzo często znajdują się szamba, a także instalacje ciepłownicze. Generalnie – grunt nidy tam nie zamarza, szczególnie w pobliżu włazów i pokryw kanałowych. – Co tu dużo mówić ! – Rosówki wprost uwielbiają takie warunki ! Wystarczy wyjść na takie podwórko nocą, nawet zimą, gdy wszędzie wokół leży śnieg i zbierać dorodne, tłuste rosówki. Uważam, że warto znaleść sobie takie rosówkowe ,,Edorado” bo zawsze może się przydać ! Szukamy takich miejsc, gdzie są popękane betony, płyty chodnikowe, stare bruki, no i oczywiście jakieś kanały. Jeśli upatrzymy sobie takie interesujące miejsce, niezapomnijmy wcześniej porozmawiać i zapytać o zgodę właściciela posesji ! - Wiadomo dlaczego ! Tu gdzie teraz mieszkam, również znalazłem, bez problemu, takie rosówkowe podwórko, z którego pochodzą załączone do artykułu zdjęcia. Chciałbym jeszcze dodać, że okres zimowy, to najlepszy czas, by zlokalizować sobie takie rosówkowe miejscówki. – Bo latem rosówkę można znaleźć wszędzie......
.....Czasem gdy nie mamy czasu czekać aż same powyłażą , - można wylać na ziemię ze dwa wiaderka gorącej wody ... Po piętnastu minutach zaczną wychodzić na wierzch . - wystarczy pozbierać .
zdjęcia były robione na początku lutego zeszłego roku ..... a tak wygląda w tym samym czasie świat na zewnątrz - kilka metrów dalej za murem. Temperatura - 7 stopni. Świat przykryty śniegiem , a mimo to rosówki wychodzą ze swoich schowków !
Też miałem kilka takich miejscówek na trasie kanałów CO.Ale niestety w ostatnich latach chyba dopatrzono się strat energii cieplnej i doizolowano skutecznie rury.Jednak dla swoich potrzeb zawsze mam coś w zapasie z jesieni.Pozdrawiam.
Rosówa to podstawowa przynęta praktycznie na każdą rybę, ja też mam swoje tajne miejsce , gdzie odnalazłem je . Dodatkowo wylewam tam resztki Tzn. Obierki po ziemniakach, czy marchwi i takie tam. W marcu liczę , że troszkę uzbieram na miętusy
Jakiś czas temu pisałem artykuł na temat zimowych rosówek. http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,zimowe-rosowki-gdzie-ich-szukac-zima,40769 Pomyślałem więc, że może warto zacytować temat na forum poświęconym rosówkom i że taka informacja przydać się może komuś, kto jeszcze nie ma większego doświadczenia w ich pozyskiwaniu ? ....Nie lubię pisać o czymś dwa razy , więc pozwolę sobie zacytować fragment i wkleić kilka zdjęć z tamtego artykułu. ....... Wielu wędkarzy posiada spory zapas rosówek w specjalnie przygotowanych do tego celu przechowalniach. Jest kilka czynników, skłaniających do takiego postępowania: - cena w sklepach, - sezonowa dostępność, - jakość. ...Bywa, że gdy latem brak opadów, - to i rosówek brakuje. - Nie tylko na rynku ich brak, - ale i próżno ich szukać z latarką, nocą na wyschniętych trawnikach. Zbieracze rosówek, doskonale wiedzą, ze trzeba je zbierać na zapas wtedy, - gdy jest ich urodzaj. Oczywiście, że nie każdy jest aż tak zapobiegliwy, by urządzać sobie przechowalnie. A wielu też, nie posiada, po prostu, do tego odpowiednich warunków. Często też, w okresie zimowym, gdy zapytamy w sklepie o rosówki, - sprzedawcy proponują nam dendrobenę. Hmm... Wiadomo, że to nie jest to samo ! ........ Kiedyś, - zupełnie przypadkowo odkryłem, gdzie można zawsze znaleźć rosówki, bez względu na porę roku. - Więc pomyślałem, że może warto o tym napisać i podzielić się informacją z kolegami. – Gdy przed laty pracowałem w nocnym sklepie, często wychodziłem na tyły budynku wynosząc niepotrzebne kartony do osobnego magazynu znajdującego się w podwórzu. Takie małe i ciasne podwórka, osłonięte od działania wiatru, ze wszystkich stron wysokimi kamienicami, tworzą specyficzny klimat. Latem jest tam zawsze dość wilgotno. A zimą dość ciepło. W takich starych, miejskich, wysoko zabudowanych podwórzach, bardzo często znajdują się szamba, a także instalacje ciepłownicze. Generalnie – grunt nidy tam nie zamarza, szczególnie w pobliżu włazów i pokryw kanałowych. – Co tu dużo mówić ! – Rosówki wprost uwielbiają takie warunki ! Wystarczy wyjść na takie podwórko nocą, nawet zimą, gdy wszędzie wokół leży śnieg i zbierać dorodne, tłuste rosówki. Uważam, że warto znaleść sobie takie rosówkowe ,,Edorado” bo zawsze może się przydać ! Szukamy takich miejsc, gdzie są popękane betony, płyty chodnikowe, stare bruki, no i oczywiście jakieś kanały. Jeśli upatrzymy sobie takie interesujące miejsce, niezapomnijmy wcześniej porozmawiać i zapytać o zgodę właściciela posesji ! - Wiadomo dlaczego ! Tu gdzie teraz mieszkam, również znalazłem, bez problemu, takie rosówkowe podwórko, z którego pochodzą załączone do artykułu zdjęcia. Chciałbym jeszcze dodać, że okres zimowy, to najlepszy czas, by zlokalizować sobie takie rosówkowe miejscówki. – Bo latem rosówkę można znaleźć wszędzie......
.....Czasem gdy nie mamy czasu czekać aż same powyłażą , - można wylać na ziemię ze dwa wiaderka gorącej wody ... Po piętnastu minutach zaczną wychodzić na wierzch . - wystarczy pozbierać .
zdjęcia były robione na początku lutego zeszłego roku ..... a tak wygląda w tym samym czasie świat na zewnątrz - kilka metrów dalej za murem. Temperatura - 7 stopni. Świat przykryty śniegiem , a mimo to rosówki wychodzą ze swoich schowków !
Mam nadzieję, że mój post o zimowych rosówkach może się komu przyda ? Pozdrawiam serdecznie !
Też miałem kilka takich miejscówek na trasie kanałów CO.Ale niestety w ostatnich latach chyba dopatrzono się strat energii cieplnej i doizolowano skutecznie rury.Jednak dla swoich potrzeb zawsze mam coś w zapasie z jesieni.Pozdrawiam.
U mnie na Podkarpaciu Syberia prawdziwa wszędzie lód o rosówkach to pomarzyć mogę.:)
Zdjęcie robione dziś,nawet na drzewach jest lód.:)
U mnie na Podkarpaciu Syberia prawdziwa wszędzie lód o rosówkach to pomarzyć mogę.:)
Zdjęcie robione dziś,nawet na drzewach jest lód.:)
I u ciebie Krzysiu znalazłby się sposób na ich zdobycie.Ale nie będę opowiadał o tym ze pod posadzką w piwnicy też one żyją.
Rosówa to podstawowa przynęta praktycznie na każdą rybę, ja też mam swoje tajne miejsce , gdzie odnalazłem je .
Dodatkowo wylewam tam resztki
Tzn. Obierki po ziemniakach, czy marchwi i takie tam.
W marcu liczę , że troszkę uzbieram na miętusy
ktos wie moze, gdzie dostane w Polsce o tej porze rosowki kanadyjskie, te wieksze ?
hodowac nie mam jak, bo raczej bywam w Polsce niez mieszkam. Samolotem chyba nie
przewioze, bo temperatura w lukach bagazowych je zabije obawiam sie, ze w podrecznym
bagazu tez sie nie uda. Ps chodzi o tzw nighcrawler.
pozdrawiam