Panowie na co sie nastawic w grudniu i styczniu w rzece (Liswarta). Rzeka ta nalezy do specyficznych gdyz ryba schodzi zimowac do rzeki warty glownie ploc jaz klen. Ale czy moge liczyc na mietusa czy leszcza jesli one nie schodza...Liswarta to rzeka szybka plynaca z srednia glebokoscia maks 2.5 metra w dolkach. http://berlinski2.blox.pl/2011/05/Liswarta-Kladka-zeszloroczna.html Przykladowe zdj rzeki. Z gory dziekuje za odp.
Wszystkie gatunki które wymieniłeś płoć,jaź ,kleń można łowić zimą. Trzeba jednak pamiętać że w związku z zimną wodą i wolniejszą przemianą materii u ryb żerowanie jest dużo mniej intensywne jak w cieplejszych porach roku.
Jeśli chodzi o miętusa to u mnie w grudniu i styczniu (i jeszcze lutym) ma on okres ochronny więc nie wiem bo ich teraz nie łowię.
Na Rybniku tak. Nawet w "Jak to jest złowione" byli tam w grudniu i w dwudniowej zasiadce siadł jeden lustrzeń. Tam da się w zimie łowić, ale u kolegi w rzece nie wiem. Ja jeszcze w zimie nic z gruntu nie wyciągłem.
Panowie na co sie nastawic w grudniu i styczniu w rzece (Liswarta). Rzeka ta nalezy do specyficznych gdyz ryba schodzi zimowac do rzeki warty glownie ploc jaz klen. Ale czy moge liczyc na mietusa czy leszcza jesli one nie schodza...Liswarta to rzeka szybka plynaca z srednia glebokoscia maks 2.5 metra w dolkach.
http://berlinski2.blox.pl/2011/05/Liswarta-Kladka-zeszloroczna.html Przykladowe zdj rzeki. Z gory dziekuje za odp.
nie wiem czy coś w zimie na grunt złowisz, ale jak dasz radę to pochwal się efektami ;)
Czemu nie:) Na Rybniku w tym miesiącu siedzieli kilka dni pod namiotem.Nawet karp sie trafił.
mietuch oczywiscie przed i po okresie dla jasnosci :)
Wszystkie gatunki które wymieniłeś płoć,jaź ,kleń można łowić zimą.
Trzeba jednak pamiętać że w związku z zimną wodą i wolniejszą przemianą materii u ryb żerowanie jest dużo mniej intensywne jak w cieplejszych porach roku.
Jeśli chodzi o miętusa to u mnie w grudniu i styczniu (i jeszcze lutym) ma on okres ochronny więc nie wiem bo ich teraz nie łowię.
Czemu nie:) Na Rybniku w tym miesiącu siedzieli kilka dni pod namiotem.Nawet karp sie trafił.
Czemu miał by się nie trafić jak tam woda w zimie ma 18 stopni.
Na Rybniku tak. Nawet w "Jak to jest złowione" byli tam w grudniu i w dwudniowej zasiadce siadł jeden lustrzeń. Tam da się w zimie łowić, ale u kolegi w rzece nie wiem. Ja jeszcze w zimie nic z gruntu nie wyciągłem.