Trenuj. Gratuluję pierwszego świniaka. Teraz masz dwa wyjścia:
a) zostaniesz wędkarzem i będziesz łowił ryby
b) pójdziesz w specjalizację i będziesz trwonił kasę na komercjach.
Ja ci życzę, żeby wędkarstwo stało się twoim sposobem na leczenie duszy od codziennych trosk, a nie mordęgą w doganianiu znajomych w nowinkach technicznych z napisem "CarpCośTam".
dzieki za miłe słowa,nie bede ustawiał sie na jedna specjalizacje!faktem jest to ze podekscytowało mnie to!jestem z tych co całuja rybke i mówią DO ZOBACZYSKA!wielka frajde sprawi mi wedkowanie,uwielbiam patrzec na spławik jak sie na falach kiwa,a znikniecie go z widzenia to cudowny dodatek;)
co prawda na łowisku ale to moj pierwszy w zyciu,miał ok 2kg na białe robaczki
nastepnym razem zabiore ze sobą aparat!!!
idź teraz na kukurydz i łap z gruntu
byc moze zrobie to jeszcze dzisiaj,bo fajnie mi sie z nim walczylo,a to ze jesstem poczatkujacym to te łowisko jest dobrym miejscem aby potrenowac!!!
Trenuj. Gratuluję pierwszego świniaka. Teraz masz dwa wyjścia:
a) zostaniesz wędkarzem i będziesz łowił ryby
b) pójdziesz w specjalizację i będziesz trwonił kasę na komercjach.
Ja ci życzę, żeby wędkarstwo stało się twoim sposobem na leczenie duszy od codziennych trosk, a nie mordęgą w doganianiu znajomych w nowinkach technicznych z napisem "CarpCośTam".
:)
co prawda na łowisku ale to moj pierwszy w zyciu,miał ok 2kg na białe robaczki
bedą i wieksze tylko badz cierpliwy
:)
dzieki za miłe słowa,nie bede ustawiał sie na jedna specjalizacje!faktem jest to ze podekscytowało mnie to!jestem z tych co całuja rybke i mówią DO ZOBACZYSKA!wielka frajde sprawi mi wedkowanie,uwielbiam patrzec na spławik jak sie na falach kiwa,a znikniecie go z widzenia to cudowny dodatek;)