Koledzy mam pewien pomysł ? nie wiem może okazać sie głupi ( jeżeli tak to nie krzyczcie na mnie) mianowicie , kazdy z nas ma gdzieś w komórce ,w zakamarkach w szufladzie sprzęt wedkarski o którym nawet nie pamięta że istnieje , gdyby go tak odkurzyć ,policzyć to by się tego nazbierało. Wracam do sedna, powiedzmy co kwartał można było by zorganizować takie zloty w różnych regionach ,raz na śląsku nad jakimś jęziorem , a to znowu na pomorzu czy w innym rejonie kraju .Każdy zainteresowany i chętny wziął by swoje gratki i przyjechał na wyznaczone miejsce spotkania po to aby wymienić i tylko wymienić z innym uczestnikiem zlotu ( zaznaczam wymiana bezgotówkowa ) jeden wymieni kołowrotek na wędke drugi torbe wedkarską na coś tam coś tam . Pożyteczne z przyjemnym A CO ZA TYM IDZIE BĘDZIEMY SIĘ POZNAWAĆ W REALU. Co wy na to. Pozdrawiam.
jest mnóstwo pomysłów co do zlotów, zjazdów, większych i mniejszych spotkań forumowiczów. Ale jak widzę większość nie dochodzi do skutku bądź w ogóle nie budzi zainteresowania. Coś słyszałem że ta grupa ludzi którzy opuścili niedawno ten portal planują jakieś spotkanie. Czy ktoś z Was wie gdzie oni się osadzili bądź ma jakieś namiary? Byłbym zainteresowany poznaniem:D Te wiersze które przeczytałem a które wstawił ponownie Kazik pokazują że warto:)
Ja podejmuję się udostępnienia działki pod namioty na jakiś weekend - działka spora - namiotów dużo wejdzie, w domu co prawda jeszcze ciągle budowa, ale WC, prysznic i kuchnia działają :) Ognisko też jest gdzie zrobić, zresztą, jakie ognisko, pewnikiem na nockę polecimy nad wodę - sugeruję od lipca, jak będzie sezon na suma :) Mieszkam tuż obok jednego z najlepszych (podobno) łowisk na Dolnym Śląsku - odcinka Odry między Urazem a Brzegiem Dolnym - do Urazu raptem 2km... To tyle ode mnie.
Pomysł bardzo fajny chciał bym żeby było coś takiego. Tylko żeby coś takiego zorganizować to pewnie dużo kasy by poszło na reklame. Trudne do zrealizowanie ale fajne ;]
Koledzy mam pewien pomysł ? nie wiem może okazać sie głupi ( jeżeli tak to nie krzyczcie na mnie) mianowicie , kazdy z nas ma gdzieś w komórce ,w zakamarkach w szufladzie sprzęt wedkarski o którym nawet nie pamięta że istnieje , gdyby go tak odkurzyć ,policzyć to by się tego nazbierało. Wracam do sedna, powiedzmy co kwartał można było by zorganizować takie zloty w różnych regionach ,raz na śląsku nad jakimś jęziorem , a to znowu na pomorzu czy w innym rejonie kraju .Każdy zainteresowany i chętny wziął by swoje gratki i przyjechał na wyznaczone miejsce spotkania po to aby wymienić i tylko wymienić z innym uczestnikiem zlotu ( zaznaczam wymiana bezgotówkowa ) jeden wymieni kołowrotek na wędke drugi torbe wedkarską na coś tam coś tam . Pożyteczne z przyjemnym A CO ZA TYM IDZIE BĘDZIEMY SIĘ POZNAWAĆ W REALU. Co wy na to. Pozdrawiam.
Bardzo fajny pomysł z tymi wymianami :) popieram ;)
jest mnóstwo pomysłów co do zlotów, zjazdów, większych i mniejszych spotkań forumowiczów. Ale jak widzę większość nie dochodzi do skutku bądź w ogóle nie budzi zainteresowania. Coś słyszałem że ta grupa ludzi którzy opuścili niedawno ten portal planują jakieś spotkanie. Czy ktoś z Was wie gdzie oni się osadzili bądź ma jakieś namiary? Byłbym zainteresowany poznaniem:D Te wiersze które przeczytałem a które wstawił ponownie Kazik pokazują że warto:)
Ja podejmuję się udostępnienia działki pod namioty na jakiś weekend - działka spora - namiotów dużo wejdzie, w domu co prawda jeszcze ciągle budowa, ale WC, prysznic i kuchnia działają :) Ognisko też jest gdzie zrobić, zresztą, jakie ognisko, pewnikiem na nockę polecimy nad wodę - sugeruję od lipca, jak będzie sezon na suma :) Mieszkam tuż obok jednego z najlepszych (podobno) łowisk na Dolnym Śląsku - odcinka Odry między Urazem a Brzegiem Dolnym - do Urazu raptem 2km...
To tyle ode mnie.
Bartek
Kol.Sapek pewniakiem trzymam cie za słowo.
Jak dla mnie to możecie się meldować choćby w majówkę :)
pozdro
Sapek
Pomysł bardzo fajny chciał bym żeby było coś takiego. Tylko żeby coś takiego zorganizować to pewnie dużo kasy by poszło na reklame. Trudne do zrealizowanie ale fajne ;]
Najgorszy to ten pierwszy raz ( jak zwykle ) a potem to już się rozchodzi drogą pantoflową .Pozdrawiam.