@Linke, Bartek, znowu powodujesz zamieszki na ulicach. Schowaj transparenty, megafon, spuść powietrze i nie masakruj tłumów. Wciąż każdemu się odgryzasz jak bąk na kobylej........tej tam, ...zadzie. Izi....
Cóż, zdrowy rozsądek ponad wszystko!! Czuję się trochę odpowiedzialny za powstałe zamieszanie ale wszędzie gdzie pojawiają się opinie pojawiają się także spory...Mniejsza z tym... Wszystko okej kto chce zabiera, kto chce to wypuszcza... Spotkałem parę dni znajomego wędkarza z wioski i dowiedziałem się, że przez kilka lat złowił kilkaset linów ( nie pamiętam dokładnie ile było coś ponad 500 ) nie wiem czy to tylko bujne fantazje czy prawda i większość zabrał, fakt nie problem złowić u nas lina ale nie do tego zmierzam. Chodzi mi tylko o to żeby nie przesadzić bo za parę lat może już nic nie będzie, wszystko z obawy, że za parę lat zabiorę dzieci ( o ile będę miał ;p ) i nic nie uda się złowić... Chciałem jedynie poznać wasze opinie i dowidzieć czym się kierujecie zabierając czy wypuszczając złowione rybki. Dziękuje za wypowiedzi ;)
a ja głównie spining ...okonie wszystkie wypuszczam bo nie lubię ich skrobać.......na szczupaka mam ochotę ale już prawie miesiąc nie złowiłem wymiaru :/żona jest przyzwyczajona jak wracam bez ryb jak powiem że parę <<szczurów >>złowiłem to nawet nie pyta czemu nie brałem :)
Koledzy po kiju ja robie tak złapane rybki na wodach PZW wypuszczam a jak chcę zjeść rybkę biorę 4paka warki jadę do szwagra daje 2 synom wedeczki i chłopaki łapią karaski które uwielbiam pużniej żonka wsiada za stery i jest ok ,dzieciaki mają frajdę że ryb nałapali a ja mam co skrobać.Wilk syty i owca cała
Jeśli chodzi o lina to jeśli trafi się między 25 cm (wymiar ochronny na 2013 rok ) a 30 cm to wypuszczam, zależy również od wagi ryby ( jeśli ma za dużo wagi to i nie smakuje tak dobrze). Co do karasia to się nie wypowiem, ale nawiązując do lina to świetnie smakuje smażony zawinięty w folie do grilowania z pokrzywą bądź też z kwaskiem cytrynowym. Szczególnie polecam opcje z mamrotem wędkarskim ;) Na koniec podam link do przepisu kolegi z wędkuje.pl który zainspirował mnie kulinarnie jeśli chodzi o Lina. Lin i mamrot
A ja nic nie mogę złowić - więc nie mam takiego dylematu. - swoją drogą fajnie czyta się polemikę pomiędzy kontami usuniętymi , a grupą sekciarską - przecież do Nich ma należeć ostateczne zdanie . Wczoraj założyłem wątek pt. " zbyniu , rysiu , romuś " - ale jak się okazało zdaniem pana moderatora bluhorneta naruszał on regulamin forum ! / parę osób się z tekstem zdążyło zapaoznać - więc może na przyszłość wskarzą mi miejsca w których dokonałem nadwerenzenia regulaminowego / i został usunięty
U mnie jest tak samo :) Ryb nie zabieram żadnych a rodzice mają pretensje że tak ładne rybki na zdj są a ani jednej im nie przywiozłem :) Ale mam rozwiązanie :) Raz na jakiś czas jakąś większą im zawiozę a reszta do wody :)
@Linke, Bartek, znowu powodujesz zamieszki na ulicach. Schowaj transparenty, megafon, spuść powietrze i nie masakruj tłumów. Wciąż każdemu się odgryzasz jak bąk na kobylej........tej tam, ...zadzie. Izi....
Jednak jestem za "wypuścić"
Będzie więcej dla mnie do złowienia :-)))))
To tak żeby nie nakręcać :-)
Jednak jestem za "wypuścić"
Będzie więcej dla mnie do złowienia :-)))))
To tak żeby nie nakręcać :-)
To już dwóch nas liczy na wypuszczane ryby przez C&R-owców :))) No trudno, jak złowię to wezmę, no trudno no. Jeden lubi szynkę a ja wolę ryby.
Cóż, zdrowy rozsądek ponad wszystko!! Czuję się trochę odpowiedzialny za powstałe zamieszanie ale wszędzie gdzie pojawiają się opinie pojawiają się także spory...Mniejsza z tym... Wszystko okej kto chce zabiera, kto chce to wypuszcza... Spotkałem parę dni znajomego wędkarza z wioski i dowiedziałem się, że przez kilka lat złowił kilkaset linów ( nie pamiętam dokładnie ile było coś ponad 500 ) nie wiem czy to tylko bujne fantazje czy prawda i większość zabrał, fakt nie problem złowić u nas lina ale nie do tego zmierzam. Chodzi mi tylko o to żeby nie przesadzić bo za parę lat może już nic nie będzie, wszystko z obawy, że za parę lat zabiorę dzieci ( o ile będę miał ;p ) i nic nie uda się złowić... Chciałem jedynie poznać wasze opinie i dowidzieć czym się kierujecie zabierając czy wypuszczając złowione rybki. Dziękuje za wypowiedzi ;)
a ja głównie spining ...okonie wszystkie wypuszczam bo nie lubię ich skrobać.......na szczupaka mam ochotę ale już prawie miesiąc nie złowiłem wymiaru :/żona jest przyzwyczajona jak wracam bez ryb jak powiem że parę <<szczurów >>złowiłem to nawet nie pyta czemu nie brałem :)
Jednak jestem za "wypuścić"
Będzie więcej dla mnie do złowienia :-)))))
To tak żeby nie nakręcać :-)
To już dwóch nas liczy na wypuszczane ryby przez C&R-owców :))) No trudno, jak złowię to wezmę, no trudno no. Jeden lubi szynkę a ja wolę ryby.
+1 to raza dwa ryby są zdrowsze.
Koledzy po kiju ja robie tak złapane rybki na wodach PZW wypuszczam a jak chcę zjeść rybkę biorę 4paka warki jadę do szwagra daje 2 synom wedeczki i chłopaki łapią karaski które uwielbiam pużniej żonka wsiada za stery i jest ok ,dzieciaki mają frajdę że ryb nałapali a ja mam co skrobać.Wilk syty i owca cała
Jeśli chodzi o lina to jeśli trafi się między 25 cm (wymiar ochronny na 2013 rok ) a 30 cm to wypuszczam, zależy również od wagi ryby ( jeśli ma za dużo wagi to i nie smakuje tak dobrze). Co do karasia to się nie wypowiem, ale nawiązując do lina to świetnie smakuje smażony zawinięty w folie do grilowania z pokrzywą bądź też z kwaskiem cytrynowym. Szczególnie polecam opcje z mamrotem wędkarskim ;) Na koniec podam link do przepisu kolegi z wędkuje.pl który zainspirował mnie kulinarnie jeśli chodzi o Lina. Lin i mamrot
A ja nic nie mogę złowić - więc nie mam takiego dylematu.
- swoją drogą fajnie czyta się polemikę pomiędzy kontami usuniętymi , a grupą sekciarską - przecież do Nich ma należeć ostateczne zdanie .
Wczoraj założyłem wątek pt. " zbyniu , rysiu , romuś " - ale jak się okazało zdaniem pana moderatora bluhorneta naruszał on regulamin forum ! / parę osób się z tekstem zdążyło zapaoznać - więc może na przyszłość wskarzą mi miejsca w których dokonałem nadwerenzenia regulaminowego / i został usunięty
U mnie jest tak samo :)
Ryb nie zabieram żadnych a rodzice mają pretensje że tak ładne rybki na zdj są a ani jednej im nie przywiozłem :)
Ale mam rozwiązanie :) Raz na jakiś czas jakąś większą im zawiozę a reszta do wody :)