interesuje mnie jedno.kiedys kilkanascie lat temu ludzie lowili w roznych miejscach na zwykle kije bambusowe i z wlokna weglowego i lowili regularnie i to nieraz ladne ryby...a teraz w tych czasach mamy rozne metody i ogromny wybor sprzetu i problem w tym ze z rybami z roku na rok jest coraz gorzej...sam za dziecka pamietam jak inni lowili piekne rybki a teraz wogole zlapanie duzej ryby graniczy z cudem...czy teraz jest mniej ryb i nawet roznorodne metody nie potrafia przyniesc skutku czy o co w tym wszystkim chodzi?
kiedys kilkanascie lat temu ludzie lowili w roznych miejscach na zwykle kije bambusowe i z wlokna weglowego...
Miałeś chyba na myśli włókno szklane :) Jest wiele powodów. Myślę, że jest mniej ryb, myślę też że zmieniły się proporcje ilości ryb do ilości wędkarzy. Gdy wstępowałem w szeregi wędkarzy, w Okręgu było ich dziesięciokrotnie mniej niż teraz, a minęło dwadzieścia parę lat.
zgodzę się z pluszowy jest za mało ryb na tylu wędkarzy :( a metody są różne ale nie wszystkie są skuteczne. ja osobiście największą rybę na spławik którą złowiłem w tamtym sezonie to okoń 0.5 kg :) ale nie jestem z tego zbyt zadowolony bo bywało lepiej a w tym roku to się zobaczy na razie na kanał tylko jeżdżę łowić bo najlepiej biorą i są dosyć ładne :) Połamania Kija :)
Może kłusoli było mniej , nie wiem ale wiem jak teraz jeżdżę na wieś i tam za dosłownie grosze sprzedają ryby łowione sieciami ci co po upadku PGR nie mają pracy
proponuje pojechac zima do kazuńskiego portu, obok nowego dworu maz,wszystkie nurtujące was pytania "dlaczego jest coraz mniej ryb" znajda szybką odpowiedz....
interesuje mnie jedno.kiedys kilkanascie lat temu ludzie lowili w roznych miejscach na zwykle kije bambusowe i z wlokna weglowego i lowili regularnie i to nieraz ladne ryby...a teraz w tych czasach mamy rozne metody i ogromny wybor sprzetu i problem w tym ze z rybami z roku na rok jest coraz gorzej...sam za dziecka pamietam jak inni lowili piekne rybki a teraz wogole zlapanie duzej ryby graniczy z cudem...czy teraz jest mniej ryb i nawet roznorodne metody nie potrafia przyniesc skutku czy o co w tym wszystkim chodzi?
kiedys kilkanascie lat temu ludzie lowili w roznych miejscach na zwykle kije bambusowe i z wlokna weglowego...
Miałeś chyba na myśli włókno szklane :)
Jest wiele powodów. Myślę, że jest mniej ryb, myślę też że zmieniły się proporcje ilości ryb do ilości wędkarzy. Gdy wstępowałem w szeregi wędkarzy, w Okręgu było ich dziesięciokrotnie mniej niż teraz, a minęło dwadzieścia parę lat.
zgodzę się z pluszowy jest za mało ryb na tylu wędkarzy :(
a metody są różne ale nie wszystkie są skuteczne.
ja osobiście największą rybę na spławik którą złowiłem w tamtym sezonie to okoń 0.5 kg :)
ale nie jestem z tego zbyt zadowolony bo bywało lepiej
a w tym roku to się zobaczy
na razie na kanał tylko jeżdżę łowić bo najlepiej biorą i są dosyć ładne :)
Połamania Kija :)
Może kłusoli było mniej , nie wiem ale wiem jak teraz jeżdżę na wieś i tam za dosłownie grosze sprzedają ryby łowione sieciami ci co po upadku PGR nie mają pracy
proponuje pojechac zima do kazuńskiego portu, obok nowego dworu maz,wszystkie nurtujące was pytania "dlaczego jest coraz mniej ryb" znajda szybką odpowiedz....
no wlasnie ;)pomylka:)mialo byc "kije z wlokna szklanego" a nie z "wlokna weglowego" :)