Witam, dzisiaj rano byłem ze znajomym na połowie szczupaka (spinning). Pogoda deszczowa, podobno najlepsza. Brania były od ok. 5-tej, ale tylko na gumę. Ok.dwóch godz. później wyszło słońce i mieliśmy się zbierać, ale wtedy zmiana, zaczęła się zabawa bo gumy do skrzynki, za to na wirówkę szał 15 min. i 2 sztuki po ok. 2-3 kg. Podobno takie zmiany to normalna sprawa. Czy ktoś może mi coś na ten temat więcej poradzić? Z góry dziękuję.
Każda przynęta prezentuje się inaczej przy różnej pogodzie. Nawet może być tak, że najmniej łowna wahadłówka staje się zabójczą bronią po zmianie pogody - szczupaki też mają swoje humory :) Jeszcze tego nie rozszyfrowałem... jeszcze ;) Pozdrawiam!
Witam, dzisiaj rano byłem ze znajomym na połowie szczupaka (spinning). Pogoda deszczowa, podobno najlepsza. Brania były od ok. 5-tej, ale tylko na gumę. Ok.dwóch godz. później wyszło słońce i mieliśmy się zbierać, ale wtedy zmiana, zaczęła się zabawa bo gumy do skrzynki, za to na wirówkę szał 15 min. i 2 sztuki po ok. 2-3 kg. Podobno takie zmiany to normalna sprawa. Czy ktoś może mi coś na ten temat więcej poradzić? Z góry dziękuję.
Każda przynęta prezentuje się inaczej przy różnej pogodzie. Nawet może być tak, że najmniej łowna wahadłówka staje się zabójczą bronią po zmianie pogody - szczupaki też mają swoje humory :)
Jeszcze tego nie rozszyfrowałem... jeszcze ;)
Pozdrawiam!