Witam, kolegów...mam takie pytanie czy obiło sie komuś o uszy że na 2011 rok PZW chce wprowadzić jedną składkę ogólnopolską ?? nie chce rozsiewać plotek, poprostu słyszałem to od 2 osób...(niezależnych) i chciałem się dowiedzieć czy to jakiś mit czy plota czy jest w tym trochę prawdy.....pozdr..
Witam. Ja też słyszałem o tym i sadzę że to plotka bo co by im dało wprowadzenie jednej składki na cały kraj. Chyba to że zarobią więcej kasy i nic więcej
Panowie a może chodzi o dodatkową opłatę (dopłatę), tak było kiedyś jak wchodził podział na składki okręgowe, ktoś kto łowił tylko w swoim okręgu opłacał składkę okręgową, a ten co jeździł po Polsce robił dopłatę do składki okręgowej i mógł bez problemu łowić na terenie całej Polski na wodach ogólnodostępnych PZW.
Do tej pory ZG jak rowniez Zarzady Okregu w waznych sprawach zasiegaly opinii nizszego szczebla.Do chwili obecnej nie bylo zadnych oficjalnych sygnalow,ktore by rewolucjonizowaly oplaty.Wczwartek mam zebranie zarzadu i jesli cos sie dowiem to podziele sie wiedza na ten temat.
t był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich Hehehe.... wszystko fajnie, ale gorzej jak sie okaże, że ta składka to 500 zł.... :D
Ten temat był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich, taka składka powinna oscylować w granicach 1000,00zł i faktycznie upoważniać do połowu na wodach PZW na terenie całego kraju bez względu na charakter łowiska. Powinna to być składka dla tych wędkarzy którzy faktycznie w ciągu sezonu łowią na różnych łowiskach. !000,00zł na rok za możliwośc połowu gdzie i kiedy się chce to nie tragedia. Jest tylko jeden warunek, zwiększyć ilość strażników PSR tak by byli widoczni nad wodą.
Ten temat był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich, taka składka powinna oscylować w granicach 1000,00zł i faktycznie upoważniać do połowu na wodach PZW na terenie całego kraju bez względu na charakter łowiska. Powinna to być składka dla tych wędkarzy którzy faktycznie w ciągu sezonu łowią na różnych łowiskach. !000,00zł na rok za możliwośc połowu gdzie i kiedy się chce to nie tragedia.
Jest tylko jeden warunek, zwiększyć ilość strażników PSR tak by byli widoczni nad wodą.
Yyyyyyyyyyyyyyy............mi sie Twoje zera popiórkowały, czy Tobie , czy Ty tak poważnie o tym tysiącu złotych....!!!!!!!!!????????? Jak poważnie, to może zmień leki, lekarza, dilera, kraj, cokolwiek co Cie obudzi, wytrzeźwi itd.... TYSIĄC złotych Ty piszesz że to nie tragedia!!!!!!!?????
O jasny gwint, ten 1000 to lekka przesada. Jak mam zapłacić tyle i szukać ryby, to już wolę łowić na komercyjnych. Doliczyć do tego zanęty, przynęty, dojazdy to robi się całkiem niezła kwota, a rozumując tak dalej, to się okaże że to będzie hobby dla bogatych, ale Ci znów wolą łowiska komercyjne. Kółko się zamknie i wody PZW zostaną bezludne i bezrybne. Z takim podejściem do sprawy, to ja życzę koleżance powodzenia, a jeśli chodzi o PSR i SSR to można dać im wolne do emerytury, bo kogo będą mieli kontrolować :))
Tysiąc złotych za możliwość łowienia w okręgach całego kraju to jakaś paranoja.Po pierwsze to trzeba mieć kasę aby uiścić tę składkę lecz na tym nie koniec.Bo wiadomo ,że trzeba mieć fundusze na dalsze wyprawy i są to niemałe koszta.A zapłacić składkę i skorzystać z niej przykładowo tylko w sezonie urlopowym to bezsens i gra niewarta świeczki.Większość wędkarzy i tak łowi w swoich okręgach lub w tych z porozumień międzyokręgowych.Chyba ,że ktoś ma tyle kapusty i od tego przybytku w bani mu się wywraca to dlaczego nie.Natomiast palnąć sobie taką kwotę ot tak bez uzasadnienia logicznego, według mnie świadczy to o niewiedzy i panujących realiach oraz możliwościach finansowych wędkujących.
Tysiak, ale na trzy lata wędkowania na terenie całej Polski to by jeszcze uszło ?
Ja tu mosz racjo.... niech przywalą te 3 stówy...tyla jeszcze idzie dać i niech ta kasa idzie na zarybianie a nie imprezki prezesów lub sponsoring cholernych zawodników, kerzy robiom sie zawody 2 dni po zarybieniu...chołota jedna !!
Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.
Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.
z jednej strony ja....ino że np w tym roku PZW Katowice mo tak zaj......ste porozumienia że moga sie jechać połowić 300km bez dopłaty a 25km od Katowic juz nie bo to Częstochowskie albo Opolskie i chcąc nie chcąc i tak trza becalować kasa..........CHORE !! !! !! ale dla mnie tylko do stycznia bo wtedy biora kartoteka z Katowic i poszukom sie lepszego okręgu...chyba ze cudem sie coś zmieni...a w cuda to jo nie wierza od 18 lot......
Oczywiście, i jak mnie nie stać na tauzena za rok, to mogę cmoknąć sie w dypę jakbym chciał połowić sobie podczas urlopu nad morzem czy jeziorem,albo na wyjeździe do kolegi. Tak, oczywiście.
Czytajac wasze wpisy widze ze sami "dorosli" sie wypowiadaja, a mlodzi w sensie studenci czy jeszcze mlodsi milcza... Jak juz pisaliscie wczesniej 1000 zl za mozliwosc lowienia w calej polsce to bardzo duzo.... Ja osobiscie nie mam takich mozliwosci zeby wybulic 1000 zl na oplacenie karty, bo aktualnie nie pracuje i ciezko bedzie uzbierac takowa kwote.... Jezeli tak sie stanie i dojdzie do tego 1000 zl to podejrzewam ze jak pisal jeden kolega wyzej, ze kazdy bedzie mial skladke w d***e i bedzie lowil bez :D. Mysle ze jest to nierealna kwota do przeskoczenia dla zwyklego szarego czlowieczka :D
Ja myślę że jeżeli kwota 1000 zł wejdzie jako opłata krajowa to będzie wielkość zaporowa po to aby nam gęby zamknąć a zarazem nie dopuścić do ogólnego wędkowania . Jednym słowem macie co chcieliście , a i tak wszystko będzie po staremu .
Faktycznie , jestem ciekaw , ile w 2011 trzeba będzie wywalić kasy na kartę , już i tak jest bardzo drogo prawie 400zł, robi się nam coraz droższe to nasze hobby
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową. A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
A jeśli przez większość sezonu łowi Koleżanka w swoim okręgu, to czy jadąc na urlop na dwa tygodnie na drugi koniec polski to też by Koleżanka dopłaciła 1000 za możliwość łowienia. Mnie stać na może trochę więcej niż wielu tu wędkarzy, ale taką kwotę to wolałbym wydać z rodziną na przyjemności. Pozdrawiam.
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową.A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
Niestety kolego, ale Twoja wersja jest wersją dla bogaczy. Niewielu wędkarzy szwęda sie po całym kraju żeby złowić potokowca w Dunajcu, potem flądre w Świnoujściu, czy suma w podrzeszowskich bagnach, albo leszcza przy niemieckiej granicy. Pewnie , że warto to odwiedzić, ale nie każdego na to stać dzisiaj, a po to żeby raz czy dwa razy w roku uderzyć 500 km na wymarzone ryby w odległy rejon kraju, to wystarczy zezwolenie tygodniowe za przykładowe 100 zł, a nie do kosztów tych eskapad razem doliczać jeszcze tauzena za zezwolenie , które będzie wykorzystane raz, dwa, no trzy razy w roku. Trzeba zmienić przede wszystkim system opłat za łowienie gdzieś tam w kraju. Opłacasz u siebie w kole zezwolenie na dany okręg, koło przesyła to im i z bani problem. A nie dupnąć odrazu stawkę taką, że wielu wędkarzy nawet takiej pensji czy renty nie ma. Możliwości jest więc od cholery i ciut ciut.
Akurat w moim przypadku jest tak że jezdzimy po rzekach , jeziorach a zdarzało się wędkować podczas urlopu poza granicami naszego kraju , ale wydać taką kasę? to lekkka przesada, wolę tę kasę dołożyć i pojechać z rodziną gdzieś na urlop.Wystarczy cofnąć się w czasie ,była karta ogolnopolsko , można było wędkować w całym kraju , jedynie na rzeki trzeba było wykupić znaczek.Teraz porobili okręgi i jest lipa , zero ryby bo Pzw ma to gdzieś a zawsze jest ta samo śpiewka kłusole, a czy kiedyś nie kłusowali? też to robili i ryby było foll.Jeżeli ma się rodzinkę i jedna osoba tylko pracuje to niestety te 1000 zł to jest bariera nie do przebicia
Dodam jeszcze że znajdę sobie raz czy dwa razy w roku na taki wypad na drugi koniec naszego kraju i potem już tam nie będe jezdził to szkoda wywalić tauzena na wszystkie pozwolenia, więc wolę tę kasę przeznaczyć na inny cel.
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową. A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
Policzmy:
200 PLN pełna w mazowieckim (bez trolingu) + rozpoczęcie trociowego 60 PLN + 3 x jednodniowe trocie w sezonie 90 PLN + 7 dniowe wakacje z rodziną i 3 wypady na rybki 100 PLN + 6 razy lipienie 150 PLN + 10 razy pstrągi 200 PLN = jakieś 800 PLN w roku, ale nie jednorazowo, czyli mało boleśnie dla portfela.
Tu się zgodzę z Kolegą Dariuszem, wiadomo że w ciągu sezonu wydajemy dużą kwotę :zanęty,przynęty,dojazdy,dokupiony sprzęt,dodatkowe opłaty. Też uzbiera się niemała kwota,ale to jednorazowo są małe pieniądze i nie odczuwa się takiego wydatku.
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia. Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz. A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego. Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby. Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem. Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?. A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Dlatego właśnie powinna być różnorodność opłat, kto raz sobie gdzieś tam jedzie niech ma możliwość opłacenia jednodniówki czy opłaty okręgowej jeśli mu wyjdzie taniej jak posiedzi kilka dni, poco mu zaraz ogólnokrajówka. Jeśli opłata za wędkowanie w jednym okręgu (nie mylić z województwem) wynosi minimum 170,00zł, przy opłaceniu sąsiedniego okręgu , bo jest tam fajny akwen już wychodzi 250,00 to ile waszym zdaniem powinna kosztować opłata ogólnokrajowa i co chcecie za nią otrzymać? Już w tej chwili możliwości jest wiele, można wybrać sobie Koło w rejonie którego są łowiska na których wędkujemy i tam dokonywać opłat, jedziemy w inny region , możemy opłacić jednodniówki lub dokupić opłatę okręgową, możemy wnieść opłaty okręgowe w kilku sąsiadujących z nami okręgach jeśli jesteśmy zainteresowani wędkowaniem na ich akwenach, a także możemy przenieść członkostwo i dokonać wpłaty w okręgu który ma zawartą największą liczbę porozumień (np. Legnica - niestety nie ma nic za darmo i wszędzie trzeba robić dopłaty).
No chyba że dopominacie się o gniota za 100,00 (opłata ogólnokrajowa wody stojące), to jest właśnie opłata dla zamknięcia ryja.
Dodam jeszcze że znajdę sobie raz czy dwa razy w roku na taki wypad na drugi koniec naszego kraju i potem już tam nie będe jezdził to szkoda wywalić tauzena na wszystkie pozwolenia, więc wolę tę kasę przeznaczyć na inny cel.
Nikt Ci nie karze "wywalać tauzena" dostosuj opłaty do swoich potrzeb, tak jak do tej pory.
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia. Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz. A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego. Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby. Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem. Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?. A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Kolego, czytając ze zrozumieniem post Kolegi czy kto tam się ukrywa pod loginem "basiasia" nie wyczytałem ani słowa o tym że będzie można tak jak dotychczas wnosić opłaty jedno (czy ile kto sobie wymyśli) dniowe, tylko jest tam napisane że taka powinna być kwota opłaty (1000 PLN). Więc myślę że o tym właśnie tu piszemy, jeśli ma być możliwość wyboru że płacimy 1000 za wszystkie okręgi lub tak jak jest teraz, że płacimy za dzień czy tydzień, to ja nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu. Każdy z nas wybierze to co jest dla niego korzystniejsze. Więc myślę że mówiąc tu o czytaniu ze zrozumieniem to Kolega też troszkę się zagalopował. Pozdrawiam Kolegę serdecznie.
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia. Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz. A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego. Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby. Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem. Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?. A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Kolego, czytając ze zrozumieniem post Kolegi czy kto tam się ukrywa pod loginem "basiasia" nie wyczytałem ani słowa o tym że będzie można tak jak dotychczas wnosić opłaty jedno (czy ile kto sobie wymyśli) dniowe, tylko jest tam napisane że taka powinna być kwota opłaty (1000 PLN). Więc myślę że o tym właśnie tu piszemy, jeśli ma być możliwość wyboru że płacimy 1000 za wszystkie okręgi lub tak jak jest teraz, że płacimy za dzień czy tydzień, to ja nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu. Każdy z nas wybierze to co jest dla niego korzystniejsze. Więc myślę że mówiąc tu o czytaniu ze zrozumieniem to Kolega też troszkę się zagalopował. Pozdrawiam Kolegę serdecznie.
1000,00 to nie sztywna kwota to mniej więcej określenie rzędu kwoty, inny kolega wyliczył powyżej że w jego przypadku to 800,00 lekką rączką. I mniej więcej na takim poziomie powinna zostać skalkulowana ta opłata pod warunkiem że naprawdę będzie ogólnokrajowa. No chyba że chcemy sie wzajemnie nadal okradać to wtedy to może być 100,00 czy tam 500,00.
Kolega który zrobił wyliczenie swoich kosztów o którym wspominasz, zakończył swą wypowiedź słowami które pozwolę sobie zacytować; jakieś 800 PLN w roku, ale nie jednorazowo, czyli mało boleśnie dla portfela.
Więc ja raczej nie odbieram tego jako akceptację takiego rozwiązania.
A co do słów Twoich : No chyba że chcemy sie wzajemnie nadal okradać to wtedy to może być 100,00 czy tam 500,00.
To proszę trochę jaśniej, bo ja osobiście jak też myślę i większość z tu obecnych, nie lubię być okradanym.
Do kol. Bomar. Jesli poczules sie urazony moja wypowiedzia to przepraszam. Ale ... Co do pierwszej wypowiedzi kol. basiasia jeszcze moglbym sie z Toba zgodzic. Ale o godz 2010/08/29 19:52 kol basiasia napisal(a):
"Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie
pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych.
To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.".
Wydaje mi sie ze po takim poscie juz wiadomo o co chodzi. Ale nie. Czesc osob dalej o tym ze takie skladki sa rujnujace.
A co do wysokosci skladki. Wielokrotnie na forum pytalem, ale oczywiscie nikt ni nawet w przyblizeniu nie odpisal na pytanie, ile jego zdaniem powinna wynosci skladka np. okregowa i dlaczego wg tej osoby powinna byc taka a nie np 100 zl wyzsza czy 100 zl nizsza.
A pisze to dlatego, ze wiele osob krzyczy, ze skladki wysokie , ze ich nie stac itp. Ale nikt nie napisze jakie by go zadawaly i dlaczego (jakis chocby minimalny zarys ekonomiczny).
Ale macie problem ktoś powiedział 1000 zł i wielkie hallo. Raczej wątpie, żeby wprowadzili opłatę na cały kraj i będą tak jak były okręgówki. Ja jadąc na wakacje robiłem dopłate i nie było problemu bo akurat mój okręg nie miał tam porozumienia. Jeżeli kogoś stać na wyjazdy takie jak pisał/a basiaasia to stać go na opłaty, a wogóle kto pracujący ma czas ciągle gdzieś jeździć ledwo czasu starczy, żeby w granicach województwa gdzieś jechać.
Do kol. Bomar. Jesli poczules sie urazony moja wypowiedzia to przepraszam. Ale ... Co do pierwszej wypowiedzi kol. basiasia jeszcze moglbym sie z Toba zgodzic. Ale o godz 2010/08/29 19:52 kol basiasia napisal(a):
"Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie
pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych.
To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.".
Wydaje mi sie ze po takim poscie juz wiadomo o co chodzi. Ale nie. Czesc osob dalej o tym ze takie skladki sa rujnujace.
Kolego, nie czuję się urażony, tylko jestem zdania takiego, że jeśli wypowiadam się w jakimś temacie to staram się to robić tak aby moja wypowiedź była pełna i określała od razu moje stanowisko, czy moje poglądy. Podczas pisania postu, nikt nas przecież nie pogania i możemy od razu, całkiem spokojnie napisać w czym rzecz. Takie niedopisane posty powodują reakcję czytających ( na co mamy tu właśnie przykład) po której to reakcji autor takiego niedopowiedzianego postu zaczyna tłumaczyć że nie całkiem tak itp, I takie właśnie posty wprowadzają czasami zamęt i nieporozumienia na forum. Napiszmy od razu co chcemy napisać i wtedy brońmy swoich wypowiedzi potwierdzając swoją rację.
Ale macie problem ktoś powiedział 1000 zł i wielkie hallo. Raczej wątpie, żeby wprowadzili opłatę na cały kraj i będą tak jak były okręgówki. Ja jadąc na wakacje robiłem dopłate i nie było problemu bo akurat mój okręg nie miał tam porozumienia. Jeżeli kogoś stać na wyjazdy takie jak pisał/a basiaasia to stać go na opłaty, a wogóle kto pracujący ma czas ciągle gdzieś jeździć ledwo czasu starczy, żeby w granicach województwa gdzieś jechać.
Widzisz, mam znajomych ktorzy naprawde ciezko pracuja. Zarabiaja kupe kasy ale ich tydzien pracy to nie 40 godz. I oni lowia praktycznie tylko albo w gorach albo polnoc kraju (plus 1 - 2 wyjazdy za granice). I dla takich ludzi bylaby taka oplata. Oni nie maja czasu zgadywac gdzie, komu i ile trzeba zaplacic zeby polowic. Kumple jezdza praktycznie co tydzien na sobote niedziele na ryby. Maja kase, stac ich czemu im nie ulatwic zycia. ?
Poszła plotka w eter a robicie ogólnopolską zadyme ......
A nawet gdyby opłaty poszły w góre nawet 200 lub 300 % to będziemy płacić , to samo było z podwyżkami alkoholu i tytoniu, Ci co pili i palili dalej to robią a Ty jak wędkowałeś dalej będziesz wędkował i nic po twoim płaczu - do kasy i przy lekkim narzekaniu i płaczu płacić będziemy i basta. W przypadku gdy będzie możliwość opłacenia jednorazowo karty na wody ogólnopolskie (nizinne) w kwocie powiedzmy 500/600 zł , będzie to swego rodzaju udogodnienie ( dla tych którzy często łowią w innych okręgach) natomiast dla reszty pozostaną opłaty w okręgach na dotychczasowych zasadach. Nie ma co płakać i narzekać.
Chcesz zapłacić wody ogólnopolskie - płać więcej....
Chcesz zapłacić wody okręgowe - płacisz mniej....
Osobno dopłata do wód górskich.....i odcinki specjalne......
Ja proponuję, żeby składka wynosiła 5.000 złotych. Zostaną sami karpiarze i kilku dupków z bogatymi tatusiami. Ja osobiście pojadę z kanistrem benzyny do ZG PZW i podpale im grajdoła jak wprowadzą tak drastyczna składkę. W ten sposób będziecie mieli spokój bo Ghostmir wszystko naprostuje i skończy sie pierdzenie w stołki.
Tysiąc złotych - powiedział ktoś....... Hehehe, to będzie ostatnia decyzja zapyziałego generała.
Ja słyszałem że składki mają wzrosnąć o 300 %, ale może to tylko plotka. Oby tak było, bo może się zrobić nieprzyjemnie.
Ja proponuję, żeby składka wynosiła 5.000 złotych. Zostaną sami karpiarze i kilku dupków z bogatymi tatusiami. Ja osobiście pojadę z kanistrem benzyny do ZG PZW i podpale im grajdoła jak wprowadzą tak drastyczna składkę. W ten sposób będziecie mieli spokój bo Ghostmir wszystko naprostuje i skończy sie pierdzenie w stołki.
Tysiąc złotych - powiedział ktoś....... Hehehe, to będzie ostatnia decyzja zapyziałego generała.
Ja słyszałem że składki mają wzrosnąć o 300 %, ale może to tylko plotka. Oby tak było, bo może się zrobić nieprzyjemnie.
Ci co płacili będą płacić, gorzej z młodzieżą - nie pomogą nerwy i żale , a wszystko pod dyktando unijne nasi niewiele tu mają do powiedzenia........
srutututu - nie mają nic do powiedzenia bo nie chcą nic powiedzieć. Dziś taka moda, żeby niepopularne decyzje tłumaczyć wymogami unijnymi. Bzdura! Już tam beton dobrze kombinuje dla siebie.
Niestety to wszystko o klozet rozbić bo nawet jak będzie tez zafajdany tysiąc to ci co jeżdżą na ryby w kraje skandynawskie czy gdzie indziej , to i tak mają to w d...ie , za przeproszeniem . Niestety ale nie przybędzie wtedy OKAZÓW RYB , ani stanic wędkarskich z łodziami i całą infrastrukturą . Jeśli o mnie chodzi to nie wybulę nawet 500 zł. , bo będę to musiał robić kosztem rodziny , a fuchami jak na razie dorabiam do kosztów utrzymania i na teraźniejsze jeszcze wędkowanie . Więc lepiej bez zbędnej pyskówki , paniki , TYLKO SPOKOJNIE PANOWIE !!!
Te kombinatory BETONOWE nas na pewno czytają i wypośrodkują wszystko zobaczycie .
No i cześć , po Twojemu amen . Wtedy WĘDKARSTWO będzie dla ELIT , NOWOBOGACKICH ( bez obrazy , urazy dla co niektórych ) jak myślistwo . Wtedy będziemy ci w krajach trzeciego świata - ludzie slamsów . Tylko że oni chociaż wędkują ( czyt. łowią ryby ) i nikt nawet ich nie pyta o opłaty . Dobrze że niemają coś na wzór PZW .
Witam, kolegów...mam takie pytanie czy obiło sie komuś o uszy że na 2011 rok PZW chce wprowadzić jedną składkę ogólnopolską ?? nie chce rozsiewać plotek, poprostu słyszałem to od 2 osób...(niezależnych) i chciałem się dowiedzieć czy to jakiś mit czy plota czy jest w tym trochę prawdy.....pozdr..
witaj Dan984 też coś słyszałem o tym ale jak będzie w rzeczywistości to czas pokaże
Witam. Ja też słyszałem o tym i sadzę że to plotka bo co by im dało wprowadzenie jednej składki na cały kraj. Chyba to że zarobią więcej kasy i nic więcej
Panowie a może chodzi o dodatkową opłatę (dopłatę), tak było kiedyś jak wchodził podział na składki okręgowe, ktoś kto łowił tylko w swoim okręgu opłacał składkę okręgową, a ten co jeździł po Polsce robił dopłatę do składki okręgowej i mógł bez problemu łowić na terenie całej Polski na wodach ogólnodostępnych PZW.
Hehehe.... wszystko fajnie, ale gorzej jak sie okaże, że ta składka to 500 zł.... :D
Do tej pory ZG jak rowniez Zarzady Okregu w waznych sprawach zasiegaly opinii nizszego szczebla.Do chwili obecnej nie bylo zadnych oficjalnych sygnalow,ktore by rewolucjonizowaly oplaty.Wczwartek mam zebranie zarzadu i jesli cos sie dowiem to podziele sie wiedza na ten temat.
t był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich Hehehe.... wszystko fajnie, ale gorzej jak sie okaże, że ta składka to 500 zł.... :D
Ten temat był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich, taka składka powinna oscylować w granicach 1000,00zł i faktycznie upoważniać do połowu na wodach PZW na terenie całego kraju bez względu na charakter łowiska. Powinna to być składka dla tych wędkarzy którzy faktycznie w ciągu sezonu łowią na różnych łowiskach. !000,00zł na rok za możliwośc połowu gdzie i kiedy się chce to nie tragedia.
Jest tylko jeden warunek, zwiększyć ilość strażników PSR tak by byli widoczni nad wodą.
Ten temat był już wałkowany na wszystkich forach wędkarskich, taka składka powinna oscylować w granicach 1000,00zł i faktycznie upoważniać do połowu na wodach PZW na terenie całego kraju bez względu na charakter łowiska. Powinna to być składka dla tych wędkarzy którzy faktycznie w ciągu sezonu łowią na różnych łowiskach. !000,00zł na rok za możliwośc połowu gdzie i kiedy się chce to nie tragedia.
Jest tylko jeden warunek, zwiększyć ilość strażników PSR tak by byli widoczni nad wodą.
Yyyyyyyyyyyyyyy............mi sie Twoje zera popiórkowały, czy Tobie , czy Ty tak poważnie o tym tysiącu złotych....!!!!!!!!!????????? Jak poważnie, to może zmień leki, lekarza, dilera, kraj, cokolwiek co Cie obudzi, wytrzeźwi itd.... TYSIĄC złotych Ty piszesz że to nie tragedia!!!!!!!?????
O jasny gwint, ten 1000 to lekka przesada. Jak mam zapłacić tyle i szukać ryby, to już wolę łowić na komercyjnych. Doliczyć do tego zanęty, przynęty, dojazdy to robi się całkiem niezła kwota, a rozumując tak dalej, to się okaże że to będzie hobby dla bogatych, ale Ci znów wolą łowiska komercyjne. Kółko się zamknie i wody PZW zostaną bezludne i bezrybne. Z takim podejściem do sprawy, to ja życzę koleżance powodzenia, a jeśli chodzi o PSR i SSR to można dać im wolne do emerytury, bo kogo będą mieli kontrolować :))
Tysiąc złotych za możliwość łowienia w okręgach całego kraju to jakaś paranoja.Po pierwsze to trzeba mieć kasę aby uiścić tę składkę lecz na tym nie koniec.Bo wiadomo ,że trzeba mieć fundusze na dalsze wyprawy i są to niemałe koszta.A zapłacić składkę i skorzystać z niej przykładowo tylko w sezonie urlopowym to bezsens i gra niewarta świeczki.Większość wędkarzy i tak łowi w swoich okręgach lub w tych z porozumień międzyokręgowych.Chyba ,że ktoś ma tyle kapusty i od tego przybytku w bani mu się wywraca to dlaczego nie.Natomiast palnąć sobie taką kwotę ot tak bez uzasadnienia logicznego, według mnie świadczy to o niewiedzy i panujących realiach oraz możliwościach finansowych wędkujących.
Nie Nie ... na 1000% nie będzie 1000zł....w to akurat bankowo nie uwierza....parodia...
jakby kazali sobe klocek płacić na łowienie to każdy (może większość) miała by opłate w D... i łowiła by bez....
Tysiak, ale na trzy lata wędkowania na terenie całej Polski to by jeszcze uszło ?
Tysiak, ale na trzy lata wędkowania na terenie całej Polski to by jeszcze uszło ?
Ja tu mosz racjo.... niech przywalą te 3 stówy...tyla jeszcze idzie dać i niech ta kasa idzie na zarybianie a nie imprezki prezesów lub sponsoring cholernych zawodników, kerzy robiom sie zawody 2 dni po zarybieniu...chołota jedna !!
Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.
Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.
z jednej strony ja....ino że np w tym roku PZW Katowice mo tak zaj......ste porozumienia że moga sie jechać połowić 300km bez dopłaty a 25km od Katowic juz nie bo to Częstochowskie albo Opolskie i chcąc nie chcąc i tak trza becalować kasa..........CHORE !! !! !! ale dla mnie tylko do stycznia bo wtedy biora kartoteka z Katowic i poszukom sie lepszego okręgu...chyba ze cudem sie coś zmieni...a w cuda to jo nie wierza od 18 lot......
Oczywiście, i jak mnie nie stać na tauzena za rok, to mogę cmoknąć sie w dypę jakbym chciał połowić sobie podczas urlopu nad morzem czy jeziorem,albo na wyjeździe do kolegi. Tak, oczywiście.
Czytajac wasze wpisy widze ze sami "dorosli" sie wypowiadaja, a mlodzi w sensie studenci czy jeszcze mlodsi milcza... Jak juz pisaliscie wczesniej 1000 zl za mozliwosc lowienia w calej polsce to bardzo duzo.... Ja osobiscie nie mam takich mozliwosci zeby wybulic 1000 zl na oplacenie karty, bo aktualnie nie pracuje i ciezko bedzie uzbierac takowa kwote.... Jezeli tak sie stanie i dojdzie do tego 1000 zl to podejrzewam ze jak pisal jeden kolega wyzej, ze kazdy bedzie mial skladke w d***e i bedzie lowil bez :D. Mysle ze jest to nierealna kwota do przeskoczenia dla zwyklego szarego czlowieczka :D
Ja myślę że jeżeli kwota 1000 zł wejdzie jako opłata krajowa to będzie wielkość zaporowa po to aby nam gęby zamknąć a zarazem nie dopuścić do ogólnego wędkowania . Jednym słowem macie co chcieliście , a i tak wszystko będzie po staremu .
Faktycznie , jestem ciekaw , ile w 2011 trzeba będzie wywalić kasy na kartę , już i tak jest bardzo drogo prawie 400zł, robi się nam coraz droższe to nasze hobby
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową.
A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
A jeśli przez większość sezonu łowi Koleżanka w swoim okręgu, to czy jadąc na urlop na dwa tygodnie na drugi koniec polski to też by Koleżanka dopłaciła 1000 za możliwość łowienia. Mnie stać na może trochę więcej niż wielu tu wędkarzy, ale taką kwotę to wolałbym wydać z rodziną na przyjemności.
Pozdrawiam.
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową.A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
Niestety kolego, ale Twoja wersja jest wersją dla bogaczy. Niewielu wędkarzy szwęda sie po całym kraju żeby złowić potokowca w Dunajcu, potem flądre w Świnoujściu, czy suma w podrzeszowskich bagnach, albo leszcza przy niemieckiej granicy. Pewnie , że warto to odwiedzić, ale nie każdego na to stać dzisiaj, a po to żeby raz czy dwa razy w roku uderzyć 500 km na wymarzone ryby w odległy rejon kraju, to wystarczy zezwolenie tygodniowe za przykładowe 100 zł, a nie do kosztów tych eskapad razem doliczać jeszcze tauzena za zezwolenie , które będzie wykorzystane raz, dwa, no trzy razy w roku. Trzeba zmienić przede wszystkim system opłat za łowienie gdzieś tam w kraju. Opłacasz u siebie w kole zezwolenie na dany okręg, koło przesyła to im i z bani problem. A nie dupnąć odrazu stawkę taką, że wielu wędkarzy nawet takiej pensji czy renty nie ma. Możliwości jest więc od cholery i ciut ciut.
Akurat w moim przypadku jest tak że jezdzimy po rzekach , jeziorach a zdarzało się wędkować podczas urlopu poza granicami naszego kraju , ale wydać taką kasę? to lekkka przesada, wolę tę kasę dołożyć i pojechać z rodziną gdzieś na urlop.Wystarczy cofnąć się w czasie ,była karta ogolnopolsko , można było wędkować w całym kraju , jedynie na rzeki trzeba było wykupić znaczek.Teraz porobili okręgi i jest lipa , zero ryby bo Pzw ma to gdzieś a zawsze jest ta samo śpiewka kłusole, a czy kiedyś nie kłusowali? też to robili i ryby było foll.Jeżeli ma się rodzinkę i jedna osoba tylko pracuje to niestety te 1000 zł to jest bariera nie do przebicia
Dodam jeszcze że znajdę sobie raz czy dwa razy w roku na taki wypad na drugi koniec naszego kraju i potem już tam nie będe jezdził to szkoda wywalić tauzena na wszystkie pozwolenia, więc wolę tę kasę przeznaczyć na inny cel.
To może inaczej, bo widzę że typowo polskie myślenie tu się przejawia, chcielibyście żeby było lepiej ale nie chcecie za to płacić. Pewnie łowicie tylko jakieś karaski i śmierdzące wzdręgi w bagienkach a marzy Wam sie opłata na cały kraj. Jeżdzicie na troć? Łowicie na Mazurach, jeżdzicie na lipienia na wody górskie, wpadacie czasem na odcinki specjalne? Wypuścicie sie czasem na zaporówke na sandacza? Nie wspomne że warto odwiedzić Odrę, Wartę, Dunajec czy Bug . Jeśli tak, jeśli wędkujecie w ten sposób to prosze zsumować sobie ile wynosza wszystkie opłaty i pozwolenia. Jeśli nie, to opłata krajowa i tak nie jest dla Was, więc poco te wypowiedzi. Ja w ten sposób rozumiem opłate krajową. Place raz i mam skalkulowane wszystko, bez zbędnego poszukiwania w sezonie skarbników , siedzib , numerów kont i całego tego syfu. Tak wyobrażam sobie opłate krajową.
A opłaty okręgowe i tak pozostaną, nie ma już innej możliwośći.
Policzmy: 200 PLN pełna w mazowieckim (bez trolingu) + rozpoczęcie trociowego 60 PLN + 3 x jednodniowe trocie w sezonie 90 PLN + 7 dniowe wakacje z rodziną i 3 wypady na rybki 100 PLN + 6 razy lipienie 150 PLN + 10 razy pstrągi 200 PLN = jakieś 800 PLN w roku, ale nie jednorazowo, czyli mało boleśnie dla portfela.
Tu się zgodzę z Kolegą Dariuszem, wiadomo że w ciągu sezonu wydajemy dużą kwotę :zanęty,przynęty,dojazdy,dokupiony sprzęt,dodatkowe opłaty. Też uzbiera się niemała kwota,ale to jednorazowo są małe pieniądze i nie odczuwa się takiego wydatku.
Pozdrawiam
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia.
Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz.
A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego.
Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby.
Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem.
Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?.
A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Dlatego właśnie powinna być różnorodność opłat, kto raz sobie gdzieś tam jedzie niech ma możliwość opłacenia jednodniówki czy opłaty okręgowej jeśli mu wyjdzie taniej jak posiedzi kilka dni, poco mu zaraz ogólnokrajówka. Jeśli opłata za wędkowanie w jednym okręgu (nie mylić z województwem) wynosi minimum 170,00zł, przy opłaceniu sąsiedniego okręgu , bo jest tam fajny akwen już wychodzi 250,00 to ile waszym zdaniem powinna kosztować opłata ogólnokrajowa i co chcecie za nią otrzymać?
Już w tej chwili możliwości jest wiele, można wybrać sobie Koło w rejonie którego są łowiska na których wędkujemy i tam dokonywać opłat, jedziemy w inny region , możemy opłacić jednodniówki lub dokupić opłatę okręgową, możemy wnieść opłaty okręgowe w kilku sąsiadujących z nami okręgach jeśli jesteśmy zainteresowani wędkowaniem na ich akwenach, a także możemy przenieść członkostwo i dokonać wpłaty w okręgu który ma zawartą największą liczbę porozumień (np. Legnica - niestety nie ma nic za darmo i wszędzie trzeba robić dopłaty).
No chyba że dopominacie się o gniota za 100,00 (opłata ogólnokrajowa wody stojące), to jest właśnie opłata dla zamknięcia ryja.
Dodam jeszcze że znajdę sobie raz czy dwa razy w roku na taki wypad na drugi koniec naszego kraju i potem już tam nie będe jezdził to szkoda wywalić tauzena na wszystkie pozwolenia, więc wolę tę kasę przeznaczyć na inny cel.
Nikt Ci nie karze "wywalać tauzena" dostosuj opłaty do swoich potrzeb, tak jak do tej pory.
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia.
Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz.
A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego.
Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby.
Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem.
Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?.
A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Kolego, czytając ze zrozumieniem post Kolegi czy kto tam się ukrywa pod loginem "basiasia" nie wyczytałem ani słowa o tym że będzie można tak jak dotychczas wnosić opłaty jedno (czy ile kto sobie wymyśli) dniowe, tylko jest tam napisane że taka powinna być kwota opłaty (1000 PLN). Więc myślę że o tym właśnie tu piszemy, jeśli ma być możliwość wyboru że płacimy 1000 za wszystkie okręgi lub tak jak jest teraz, że płacimy za dzień czy tydzień, to ja nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu. Każdy z nas wybierze to co jest dla niego korzystniejsze. Więc myślę że mówiąc tu o czytaniu ze zrozumieniem to Kolega też troszkę się zagalopował.
Pozdrawiam Kolegę serdecznie.
Znalazła sie osoba która wymyśliła stawkę 1000,00 zł a my się podniecamy, pełny luzik panowie..........
Nie wciągajmy się w dyskusję...........Witaj Marek.....
Popieram kolege (kolezanke ?) basiasia.
Przeciez nikt nikomu nie bedzie bronil oplacac skladki tak jak jest teraz.
A jak kogos bedzie stac na 1000 zl i bedzie mial ochote zaplacic zeby za kazdym razem nie pitolic sie z dniowkami (przelewy na konto itp) to co w tym zlego.
Oplata krajowa bylaby faktycznie tylko dla tych co naprawde duzo jezdza po kraju i lowia ryby.
Ja osobiscie z niej bym nie skorzystal, ale jestem jak najbardzie za takim rozwiazaniem.
Czemu nie ulatwic zycia komus, kogo na to stac ?.
A wszyscy Ci co zaczeli krzyczec ze wedkarstwo zrobiloby sie "sportem" dla bogaczy, moze faktycznie lepiej zabrac wedki. Diabli wiedzo co ktos taki robi nad woda, jesli nie rozumie prostego tekstu. Czytania ze zrozumieniem ucza juz w podstawowce.
Kolego, czytając ze zrozumieniem post Kolegi czy kto tam się ukrywa pod loginem "basiasia" nie wyczytałem ani słowa o tym że będzie można tak jak dotychczas wnosić opłaty jedno (czy ile kto sobie wymyśli) dniowe, tylko jest tam napisane że taka powinna być kwota opłaty (1000 PLN). Więc myślę że o tym właśnie tu piszemy, jeśli ma być możliwość wyboru że płacimy 1000 za wszystkie okręgi lub tak jak jest teraz, że płacimy za dzień czy tydzień, to ja nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu. Każdy z nas wybierze to co jest dla niego korzystniejsze. Więc myślę że mówiąc tu o czytaniu ze zrozumieniem to Kolega też troszkę się zagalopował.
Pozdrawiam Kolegę serdecznie.
1000,00 to nie sztywna kwota to mniej więcej określenie rzędu kwoty, inny kolega wyliczył powyżej że w jego przypadku to 800,00 lekką rączką. I mniej więcej na takim poziomie powinna zostać skalkulowana ta opłata pod warunkiem że naprawdę będzie ogólnokrajowa.
No chyba że chcemy sie wzajemnie nadal okradać to wtedy to może być 100,00 czy tam 500,00.
Kolega który zrobił wyliczenie swoich kosztów o którym wspominasz, zakończył swą wypowiedź słowami które pozwolę sobie zacytować;
jakieś 800 PLN w roku, ale nie jednorazowo, czyli mało boleśnie dla portfela.
Więc ja raczej nie odbieram tego jako akceptację takiego rozwiązania.
A co do słów Twoich :
No chyba że chcemy sie wzajemnie nadal okradać to wtedy to może być 100,00 czy tam 500,00.
To proszę trochę jaśniej, bo ja osobiście jak też myślę i większość z tu obecnych, nie lubię być okradanym.
Do kol. Bomar. Jesli poczules sie urazony moja wypowiedzia to przepraszam.
Ale ...
Co do pierwszej wypowiedzi kol. basiasia jeszcze moglbym sie z Toba zgodzic.
Ale o godz 2010/08/29 19:52 kol basiasia napisal(a):
"Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.".
Wydaje mi sie ze po takim poscie juz wiadomo o co chodzi.
Ale nie. Czesc osob dalej o tym ze takie skladki sa rujnujace.
Przepraszam za pomylke w nick"u
Mialo byc oczywiscie kol. Bromar.
A co do wysokosci skladki.
Wielokrotnie na forum pytalem, ale oczywiscie nikt ni nawet w przyblizeniu nie odpisal na pytanie, ile jego zdaniem powinna wynosci skladka np. okregowa i dlaczego wg tej osoby powinna byc taka a nie np 100 zl wyzsza czy 100 zl nizsza.
A pisze to dlatego, ze wiele osob krzyczy, ze skladki wysokie , ze ich nie stac itp. Ale nikt nie napisze jakie by go zadawaly i dlaczego (jakis chocby minimalny zarys ekonomiczny).
Ale macie problem ktoś powiedział 1000 zł i wielkie hallo. Raczej wątpie, żeby wprowadzili opłatę na cały kraj i będą tak jak były okręgówki. Ja jadąc na wakacje robiłem dopłate i nie było problemu bo akurat mój okręg nie miał tam porozumienia. Jeżeli kogoś stać na wyjazdy takie jak pisał/a basiaasia to stać go na opłaty, a wogóle kto pracujący ma czas ciągle gdzieś jeździć ledwo czasu starczy, żeby w granicach województwa gdzieś jechać.
Do kol. Bomar. Jesli poczules sie urazony moja wypowiedzia to przepraszam.
Ale ...
Co do pierwszej wypowiedzi kol. basiasia jeszcze moglbym sie z Toba zgodzic.
Ale o godz 2010/08/29 19:52 kol basiasia napisal(a):
"Przecież nikt kolegom nie każe wykupować składki na cały kraj, możecie pozostać przy okręgowych lub przy wykupowaniu dwóch składek okręgowych. To składka dla wędkujących na terenie całego kraju , przecież to proste.".
Wydaje mi sie ze po takim poscie juz wiadomo o co chodzi.
Ale nie. Czesc osob dalej o tym ze takie skladki sa rujnujace.
Kolego, nie czuję się urażony, tylko jestem zdania takiego, że jeśli wypowiadam się w jakimś temacie to staram się to robić tak aby moja wypowiedź była pełna i określała od razu moje stanowisko, czy moje poglądy. Podczas pisania postu, nikt nas przecież nie pogania i możemy od razu, całkiem spokojnie napisać w czym rzecz. Takie niedopisane posty powodują reakcję czytających ( na co mamy tu właśnie przykład) po której to reakcji autor takiego niedopowiedzianego postu zaczyna tłumaczyć że nie całkiem tak itp, I takie właśnie posty wprowadzają czasami zamęt i nieporozumienia na forum. Napiszmy od razu co chcemy napisać i wtedy brońmy swoich wypowiedzi potwierdzając swoją rację.
Pozdrawiam serdecznie Kolegę.
Ale macie problem ktoś powiedział 1000 zł i wielkie hallo. Raczej wątpie, żeby wprowadzili opłatę na cały kraj i będą tak jak były okręgówki. Ja jadąc na wakacje robiłem dopłate i nie było problemu bo akurat mój okręg nie miał tam porozumienia. Jeżeli kogoś stać na wyjazdy takie jak pisał/a basiaasia to stać go na opłaty, a wogóle kto pracujący ma czas ciągle gdzieś jeździć ledwo czasu starczy, żeby w granicach województwa gdzieś jechać.
Widzisz, mam znajomych ktorzy naprawde ciezko pracuja. Zarabiaja kupe kasy ale ich tydzien pracy to nie 40 godz. I oni lowia praktycznie tylko albo w gorach albo polnoc kraju (plus 1 - 2 wyjazdy za granice). I dla takich ludzi bylaby taka oplata. Oni nie maja czasu zgadywac gdzie, komu i ile trzeba zaplacic zeby polowic. Kumple jezdza praktycznie co tydzien na sobote niedziele na ryby. Maja kase, stac ich czemu im nie ulatwic zycia. ?
Poszła plotka w eter a robicie ogólnopolską zadyme ......
A nawet gdyby opłaty poszły w góre nawet 200 lub 300 % to będziemy płacić , to samo było z podwyżkami alkoholu i tytoniu, Ci co pili i palili dalej to robią a Ty jak wędkowałeś dalej będziesz wędkował i nic po twoim płaczu - do kasy i przy lekkim narzekaniu i płaczu płacić będziemy i basta. W przypadku gdy będzie możliwość opłacenia jednorazowo karty na wody ogólnopolskie (nizinne) w kwocie powiedzmy 500/600 zł , będzie to swego rodzaju udogodnienie ( dla tych którzy często łowią w innych okręgach) natomiast dla reszty pozostaną opłaty w okręgach na dotychczasowych zasadach. Nie ma co płakać i narzekać.
Chcesz zapłacić wody ogólnopolskie - płać więcej....
Chcesz zapłacić wody okręgowe - płacisz mniej....
Osobno dopłata do wód górskich.....i odcinki specjalne......
pawelz, ale to jest 1 osoba na 1000 w tym kraju, która jeżdzi tak jak twoi kumple
pawelz, ale to jest 1 osoba na 1000 w tym kraju, która jeżdzi tak jak twoi kumple
To zapłaci tylko ta jedna osoba tą kwote a reszta na dotychczasowych zasadach
masz prawo wyboru......
albo płacisz więcej na cały kraj albo mniej na okręg........
Ja proponuję, żeby składka wynosiła 5.000 złotych. Zostaną sami karpiarze i kilku dupków z bogatymi tatusiami. Ja osobiście pojadę z kanistrem benzyny do ZG PZW i podpale im grajdoła jak wprowadzą tak drastyczna składkę. W ten sposób będziecie mieli spokój bo Ghostmir wszystko naprostuje i skończy sie pierdzenie w stołki.
Tysiąc złotych - powiedział ktoś....... Hehehe, to będzie ostatnia decyzja zapyziałego generała.
Ja słyszałem że składki mają wzrosnąć o 300 %, ale może to tylko plotka. Oby tak było, bo może się zrobić nieprzyjemnie.
Ja proponuję, żeby składka wynosiła 5.000 złotych. Zostaną sami karpiarze i kilku dupków z bogatymi tatusiami. Ja osobiście pojadę z kanistrem benzyny do ZG PZW i podpale im grajdoła jak wprowadzą tak drastyczna składkę. W ten sposób będziecie mieli spokój bo Ghostmir wszystko naprostuje i skończy sie pierdzenie w stołki.
Tysiąc złotych - powiedział ktoś....... Hehehe, to będzie ostatnia decyzja zapyziałego generała.
Ja słyszałem że składki mają wzrosnąć o 300 %, ale może to tylko plotka. Oby tak było, bo może się zrobić nieprzyjemnie.
Ci co płacili będą płacić, gorzej z młodzieżą - nie pomogą nerwy i żale , a wszystko pod dyktando unijne nasi niewiele tu mają do powiedzenia........
srutututu - nie mają nic do powiedzenia bo nie chcą nic powiedzieć. Dziś taka moda, żeby niepopularne decyzje tłumaczyć wymogami unijnymi. Bzdura! Już tam beton dobrze kombinuje dla siebie.
Nie chcą się sprzeciwiać bo nie chcą stracić ciepło - płatnych stanowisk
A nie ma takiej kropli która by rozkruszyła ten beton.
ZG PZW I PZPN............ kto ich ruszy.....my? NIE............
Niestety to wszystko o klozet rozbić bo nawet jak będzie tez zafajdany tysiąc to ci co jeżdżą na ryby w kraje skandynawskie czy gdzie indziej , to i tak mają to w d...ie , za przeproszeniem . Niestety ale nie przybędzie wtedy OKAZÓW RYB , ani stanic wędkarskich z łodziami i całą infrastrukturą . Jeśli o mnie chodzi to nie wybulę nawet 500 zł. , bo będę to musiał robić kosztem rodziny , a fuchami jak na razie dorabiam do kosztów utrzymania i na teraźniejsze jeszcze wędkowanie . Więc lepiej bez zbędnej pyskówki , paniki , TYLKO SPOKOJNIE PANOWIE !!!
Te kombinatory BETONOWE nas na pewno czytają i wypośrodkują wszystko zobaczycie .
Adler, ja nawet 400 nie zapłacę. Będzie takich wielu którzy nie zapłacą.
No i cześć , po Twojemu amen . Wtedy WĘDKARSTWO będzie dla ELIT , NOWOBOGACKICH ( bez obrazy , urazy dla co niektórych ) jak myślistwo . Wtedy będziemy ci w krajach trzeciego świata - ludzie slamsów . Tylko że oni chociaż wędkują ( czyt. łowią ryby ) i nikt nawet ich nie pyta o opłaty . Dobrze że niemają coś na wzór PZW .
AMEN