Dzisiaj wróciłem z zasiadki i postanowiłem założyć ten temat bo od jakiegoś czasu systematycznie łowię na Pogiri 3 i coraz częściej trafiają się miśki okaleczone przez wędkarzy/karpiarzy, Może ktoś kto praktykuję takie działania tu zagląda i da mu to trochę do myślenia, nie lepiej zrobić dwa zdjęcia czy to aparatem czy telefonem i mieć co pokazać znajomym A nie kaleczyć rybę w tak okrutny sposób tylko po to, że może się ją jeszcze złapie to będę wiedział, że już ją raz miałem To zdjęcie jeszcze nie jest tak tragiczne ale raz na P3 trafił mi się misiek tak poturbowany, że masakra praktycznie wszystkie płetwy żywcem obcięte o ponad połowę To już jest chore zachowanie łowcy a raczej sadysty!!!Panowie zastanówcie się co Wy robicie tym karpiom to tak jak by wam ktoś obciął palce czy nogi. A nawet jak się nie ma czym zrobić zdjęcia to lepiej wypuścić rybę całą i zdrową bo po takim zabiegu karp równie dobrze może nie przeżyć i już na pewno się z nim nie spotkacie.
Bez przesady , to nie koniecznie muszą być rany po które zrobił człowiek. Równie dobrze mógł to być jakiś pasożyt lub drapieżnik. A takie rany nie są aż takie groźne. Szczupaki potrafią przeżyć ze szramą po całej szerokości i głębokością kilku milimetrów.
Bez przesady , to nie koniecznie muszą być rany po które zrobił człowiek. Równie dobrze mógł to być jakiś pasożyt lub drapieżnik. A takie rany nie są aż takie groźne. Szczupaki potrafią przeżyć ze szramą po całej szerokości i głębokością kilku milimetrów.
Też mi się tak wydaje że nie koniecznie to musiał być człowiek.
Dzisiaj wróciłem z zasiadki i postanowiłem założyć ten temat bo od jakiegoś czasu systematycznie łowię na Pogiri 3 i coraz częściej trafiają się miśki okaleczone przez wędkarzy/karpiarzy, Może ktoś kto praktykuję takie działania tu zagląda i da mu to trochę do myślenia, nie lepiej zrobić dwa zdjęcia czy to aparatem czy telefonem i mieć co pokazać znajomym A nie kaleczyć rybę w tak okrutny sposób tylko po to, że może się ją jeszcze złapie to będę wiedział, że już ją raz miałem To zdjęcie jeszcze nie jest tak tragiczne ale raz na P3 trafił mi się misiek tak poturbowany, że masakra praktycznie wszystkie płetwy żywcem obcięte o ponad połowę To już jest chore zachowanie łowcy a raczej sadysty!!!Panowie zastanówcie się co Wy robicie tym karpiom to tak jak by wam ktoś obciął palce czy nogi. A nawet jak się nie ma czym zrobić zdjęcia to lepiej wypuścić rybę całą i zdrową bo po takim zabiegu karp równie dobrze może nie przeżyć i już na pewno się z nim nie spotkacie.
Bez przesady , to nie koniecznie muszą być rany po które zrobił człowiek. Równie dobrze mógł to być jakiś pasożyt lub drapieżnik. A takie rany nie są aż takie groźne. Szczupaki potrafią przeżyć ze szramą po całej szerokości i głębokością kilku milimetrów.
Bez przesady , to nie koniecznie muszą być rany po które zrobił człowiek. Równie dobrze mógł to być jakiś pasożyt lub drapieżnik. A takie rany nie są aż takie groźne. Szczupaki potrafią przeżyć ze szramą po całej szerokości i głębokością kilku milimetrów.
Też mi się tak wydaje że nie koniecznie to musiał być człowiek.