Tydzień temu spacerując z spinem nad Wisłą znalazłem sieci , wiadomo czyje , nie mierzyłem , nie rozkładałem ich , ładnie zwinięte , dzwonię na Policję i chcę aby mnie połączyli z wodną , łączą mnie z inna komenda w mieście , tłumacze co znalazłem aby przypłynęli i zabrali te sieci, dyżurny zapewnia mnie że za chwile oddzwoni i poinformuje co dalej , po dwudziestu minutach dzwoni i tłumaczy że niema nikogo z wodnej i niema kogo wysłać .Dogadałem się z nim w którym miejscu znajdują się sieci , na którym kilometrze Wisły , dodatkowo zaznaczam to miejsce i tłumaczę w jaki sposób to zrobiłem , dyżurny zapewnia że w tygodniu będzie ta sprawa załatwiona , no to sobie myślę jest OK , panowie to co zobaczyłem dziś to porażka , Policja zalatana , niemieli czasu przez cały tydzień zabrać tych sieci , nie wiem w jakim celu wodniacy pływają po Wiśle , marnowanie paliwa? , przyjemność z szybkiego pływania? , oglądanie panienek siedzących na bulwarze? nie wiem bo kontrolą na pewno się nie zajmóją , sieci załatwiłem nożem i powiedziałem sobie , już nigdy nie będę dzwonił do Policmajstrów
Sławku z sieciami wal do PSR lub SSR. Ktoś na bank z nich ruszy tyłek i zbierze je. Przerabiane przeze mnie i moich kumpli:)
Tak w tych sprawach najlepiej z PSR. Oni jakoś tam by dotarli. Jak nie odrazu to na drugi dzień. I jak by nie mogli natrafić na te znalezisko. to by zadzwonili do ciebie byś ich naprowadził... Na policje trudno liczyć w takich przypadkach. Oj bardzo trudno, oj jak im się nie chce pisać protokołów itd... Prowadzić dochodzenie oj jakie to żmudne i nie przyniesie im to chluby...
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC A Tak tu się źle co nie którzy na ich temat się wypowiadają... Ja tam jestem za nimi i jak bym mógł to bym ich wspomógł.
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC A Tak tu się źle co nie którzy na ich temat się wypowiadają... Ja tam jestem za nimi i jak bym mógł to bym ich wspomógł.
Artur mam nadzieję że nie mówisz o Straży Miejskiej , małe niedopatrzenie z mojej strony , miałem napisać Straży Rybackiej
Ja zgłosiłem kiedyś kłusowników na Bzurze na policję. Powiedzieli mi ,że jak się zwolni patrol to przyjadą. Siedziałem i patrzyłem na kłusowników a policja nie przyjechała a siedziałem tam 2h.
Tydzień temu spacerując z spinem nad Wisłą znalazłem sieci , wiadomo czyje , nie mierzyłem , nie rozkładałem ich , ładnie zwinięte , dzwonię na Policję i chcę aby mnie połączyli z wodną , łączą mnie z inna komenda w mieście , tłumacze co znalazłem aby przypłynęli i zabrali te sieci, dyżurny zapewnia mnie że za chwile oddzwoni i poinformuje co dalej , po dwudziestu minutach dzwoni i tłumaczy że niema nikogo z wodnej i niema kogo wysłać .Dogadałem się z nim w którym miejscu znajdują się sieci , na którym kilometrze Wisły , dodatkowo zaznaczam to miejsce i tłumaczę w jaki sposób to zrobiłem , dyżurny zapewnia że w tygodniu będzie ta sprawa załatwiona , no to sobie myślę jest OK , panowie to co zobaczyłem dziś to porażka , Policja zalatana , niemieli czasu przez cały tydzień zabrać tych sieci , nie wiem w jakim celu wodniacy pływają po Wiśle , marnowanie paliwa? , przyjemność z szybkiego pływania? , oglądanie panienek siedzących na bulwarze? nie wiem bo kontrolą na pewno się nie zajmóją , sieci załatwiłem nożem i powiedziałem sobie , już nigdy nie będę dzwonił do Policmajstrów
Sławku z sieciami wal do PSR lub SSR. Ktoś na bank z nich ruszy tyłek i zbierze je. Przerabiane przeze mnie i moich kumpli:)
POlska POlicja to darmozjady. Musi minąć 10 pokoleń, żeby zrozumieli, że są po to żeby nam służyć, a nie po to by być "panem władzą".
Sławku z sieciami wal do PSR lub SSR. Ktoś na bank z nich ruszy tyłek i zbierze je. Przerabiane przeze mnie i moich kumpli:)
Tak w tych sprawach najlepiej z PSR. Oni jakoś tam by dotarli. Jak nie odrazu to na drugi dzień. I jak by nie mogli natrafić na te znalezisko. to by zadzwonili do ciebie byś ich naprowadził...
Na policje trudno liczyć w takich przypadkach. Oj bardzo trudno, oj jak im się nie chce pisać protokołów itd... Prowadzić dochodzenie oj jakie to żmudne i nie przyniesie im to chluby...
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC
A Tak tu się źle co nie którzy na ich temat się wypowiadają...
Ja tam jestem za nimi i jak bym mógł to bym ich wspomógł.
wcześniej niemiałem numeru tel. do straży dziś dzwoniłem , po piętnastu minutach oddzwonili , wytłumaczyłem , gdzie , co i jak , po czterdziestu minutach sieci zostały znalezione i zabrane , tu można śmiało powiedzieć SPRAWNOŚĆ I SKUTECZNOŚC
A Tak tu się źle co nie którzy na ich temat się wypowiadają...
Ja tam jestem za nimi i jak bym mógł to bym ich wspomógł.
Artur mam nadzieję że nie mówisz o Straży Miejskiej , małe niedopatrzenie z mojej strony , miałem napisać Straży Rybackiej
Ja zgłosiłem kiedyś kłusowników na Bzurze na policję. Powiedzieli mi ,że jak się zwolni patrol to przyjadą. Siedziałem i patrzyłem na kłusowników a policja nie przyjechała a siedziałem tam 2h.