Dziś podczas spaceru z żona zapuścilem się bardzo daleko od bloku ( jak na piesza wędrówke :) ) chodziliśmy po okolicznych polach ( nie wiem do kogo należą pewnie jakis duży rolnik bo pegeery juz chyba nie istnieja?? ) widać że nalezą do jednego gospodarza.
Kiedy zapuściliśmy sie około 3km od bloku znalazłem posód pól piękny mały stawik jakieś 600 m kwadratowych chciałem zamieścic fotki niestety tu moge tylko jedna :( a chcac napisać obszerniejszy artykuł nie moge dopasowac odpowiedniej kategori. Powróćmy jednadnak do stawiku widac ze nikt tam nie wędkuje ( w sumie nie dziwne znajduje się posród pól i nie biegnie do niego zadna droga) jest czyściutki i widać tak na oko ze wcale nie najpłytszy tylko po skrajach znajduja się trzciny a reszta jest czysta .
Jedynymi gośćmi jacy go odwiedzaja sa sarny i dziki pełno sladów kopyt ( widocznie traktują go jako wodopój). I teraz zrodził mi się w głowie pomysł odnaleźć właściciela gruntów i zapytać czy mógł by wydzierżawić jesli nie używa owego " akwenu " :) nie chce tam chodzić bez niczyjej zgody bo moge wkońcu zostać niezbyt miło potraktowany!! Mież " włąsny stawik oddalony zaledwie około 3 km od bloku do datku o którym chyba nikt nie wie :)) jest jednak mały problem już kiedyś jako dziecko zapytałem sąsiada( mieszkałem wtedy u babci na wsi ) czy moge zarybić i zajmować się jego stawem bo widziałem ze on nic z nim nie robi odpowiedz była pozytywna ! jaka była moja radość :), ale jeszcze wiekszy smutek kiedy po dziesięciu latach dochowałem się łądnego rybostanu a sąsiad widząc to spuścił wode ze stawu i wyłapał moje ryby :(( Co koledzy i kolezanki o tym myślicie ?
Może ktoś z was miał podobna przygode ?? i jakoś to rozwiązał
Jest sposób na nieuczciwego gospodarza. Jak widzę dorosłeś . To teraz spierz mu buźkę na kwaśne jabłuszko ,a jak zapyta za co to mu powiedz za chamstwo.Pozdro,
Umowa o dzierżawę podpisana notarialnie z wyszczegolnieniem praw wlasciciela ziemi.
Jednak mam obawy - czy do tej wody nie beda spływac chemikalia z pół?
Wpuść tam kilka płotek zobacz czy woda nie jest wymieszana z chemikaliami, jezeli sie zaaklimatuzuja to znaczy ze chyba jest dobrze. Chyba ze w wodzie pływaja juz jakies okazy:) musisz to sprawdzic
with... dobrze pisze bo jak staw jest pośród pól to może być zanieczyszczony ale sanepid chyba zbadałby ci wodę _tak mi się wydaje a co do dzierżawy to lepiej mieć na papierze też łowię u sąsiada na stawie ale wystarczyło się zapytać i od czasu do czasu mu w czymś pomóc
Oj cos mi się wydaje, że nie Ty jeden znasz ten stawik połozony jakby nie było dość blisko ludzkich zabudowań. Ale zapytać zawsze możesz o stan prawny i możliwości tej wody u właściciela. Też bym tak zrobił. Ale licz sie z tym, że jak tam będziesz widziany z kijami, to i wędkarze i kłusownicy tam tez sobie znajda rozrywkę.
Witam Wszystkich
Dziś podczas spaceru z żona zapuścilem się bardzo daleko od bloku ( jak na piesza wędrówke :) ) chodziliśmy po okolicznych polach ( nie wiem do kogo należą pewnie jakis duży rolnik bo pegeery juz chyba nie istnieja?? ) widać że nalezą do jednego gospodarza.
Kiedy zapuściliśmy sie około 3km od bloku znalazłem posód pól piękny mały stawik jakieś 600 m kwadratowych chciałem zamieścic fotki niestety tu moge tylko jedna :( a chcac napisać obszerniejszy artykuł nie moge dopasowac odpowiedniej kategori. Powróćmy jednadnak do stawiku widac ze nikt tam nie wędkuje ( w sumie nie dziwne znajduje się posród pól i nie biegnie do niego zadna droga) jest czyściutki i widać tak na oko ze wcale nie najpłytszy tylko po skrajach znajduja się trzciny a reszta jest czysta .
Jedynymi gośćmi jacy go odwiedzaja sa sarny i dziki pełno sladów kopyt ( widocznie traktują go jako wodopój). I teraz zrodził mi się w głowie pomysł odnaleźć właściciela gruntów i zapytać czy mógł by wydzierżawić jesli nie używa owego " akwenu " :) nie chce tam chodzić bez niczyjej zgody bo moge wkońcu zostać niezbyt miło potraktowany!! Mież " włąsny stawik oddalony zaledwie około 3 km od bloku do datku o którym chyba nikt nie wie :)) jest jednak mały problem już kiedyś jako dziecko zapytałem sąsiada( mieszkałem wtedy u babci na wsi ) czy moge zarybić i zajmować się jego stawem bo widziałem ze on nic z nim nie robi odpowiedz była pozytywna ! jaka była moja radość :), ale jeszcze wiekszy smutek kiedy po dziesięciu latach dochowałem się łądnego rybostanu a sąsiad widząc to spuścił wode ze stawu i wyłapał moje ryby :(( Co koledzy i kolezanki o tym myślicie ?
Może ktoś z was miał podobna przygode ?? i jakoś to rozwiązał
Jest sposób na nieuczciwego gospodarza. Jak widzę dorosłeś . To teraz spierz mu buźkę na kwaśne jabłuszko ,a jak zapyta za co to mu powiedz za chamstwo.Pozdro,
Calkiem ładny stawik szkoda żeby się marnował
Umowa o dzierżawę podpisana notarialnie z wyszczegolnieniem praw wlasciciela ziemi.
Jednak mam obawy - czy do tej wody nie beda spływac chemikalia z pół?
Wpuść tam kilka płotek zobacz czy woda nie jest wymieszana z chemikaliami, jezeli sie zaaklimatuzuja to znaczy ze chyba jest dobrze. Chyba ze w wodzie pływaja juz jakies okazy:) musisz to sprawdzic
with... dobrze pisze bo jak staw jest pośród pól to może być zanieczyszczony ale sanepid chyba zbadałby ci wodę _tak mi się wydaje a co do dzierżawy to lepiej mieć na papierze też łowię u sąsiada na stawie ale wystarczyło się zapytać i od czasu do czasu mu w czymś pomóc
Jeżeli dobrze widzę to często tam wędkuję. Czy ta woda jesto połączona małym kanałkiem z drugim stawem.
Oj cos mi się wydaje, że nie Ty jeden znasz ten stawik połozony jakby nie było dość blisko ludzkich zabudowań. Ale zapytać zawsze możesz o stan prawny i możliwości tej wody u właściciela. Też bym tak zrobił. Ale licz sie z tym, że jak tam będziesz widziany z kijami, to i wędkarze i kłusownicy tam tez sobie znajda rozrywkę.