Witam, mam pytanie, minowicie pare dni temu pies zjadl mi moja legitymacje i karte wedkarska, czy bd musiał opłacać znow wpisowe albo zdawać egzamin na karte? Czy wystarczy ze pojde do koła i zapłace na sama ksiażeczke?
Witam, mam pytanie, minowicie pare dni temu pies zjadl mi moja legitymacje i karte wedkarska, czy bd musiał opłacać znow wpisowe albo zdawać egzamin na karte? Czy wystarczy ze pojde do koła i zapłace na sama ksiażeczke?
Jakąś tam "baze" pewnie mają, więc podejrzewam, że sama książeczka wystarczy:)
A jak pies ci zeżre dowód osobisty, to pójdziesz wyrobić nowy czy nie?????? będziesz zakładał jakieś bzdurne wątki na forum ile będzie kosztował nowy??????????????????? weź się ogarnij kolego i idź do koła zapytaj co i jak lub po prostu olej sprawę i wędkuj bez karty do końca życia!!!!!!!! do siego!
Mała uwaga do moderatora , bądżmy sprawiedliwi jak już wycinamy nieodpowiednie posty to wszystkim równo, czemu widnieje profil tego pana a tylko tekst został usunięty? pozdrawiam.
Mała uwaga do moderatora , bądżmy sprawiedliwi jak już wycinamy nieodpowiednie posty to wszystkim równo, czemu widnieje profil tego pana a tylko tekst został usunięty? pozdrawiam.
Kolego, "nieodpowiedni" to był post tego usera, który krytykuje chłopaka za pytanie na forum i namawia dzieciaków do wędkowania bez Karty Wędkarskiej. Jeśli nie śledziłeś każdego posta w wątku, to daruj sobie uwagi i bezpodstawne pretensje do moderatorów. I "ten pan" swój tekst usunął sam edytując swój post, bo treść już nie była aktualna po usunięciu głupiego tekstu powyżej.
W moim poście nie było nic chamskiego, ot taka surowa odpowiedź po prostu, i nikogo nie namawiałem do wędkowania bez karty, dobrze by było gdyby ludzie po prostu zaczeli wykorzystywać swój mózg bo w następnym poście zapyta co ma zrobić bo ma w szufladzie jedną skarpetkę nie do pary.
Wiesz Maciek... dopiero teraz doceniam Twoją rolę na tym forum. Gdy inni kowboje chwalą się swoimi sukcesami z łapanek, Ty jeden dyskutujesz tutaj o przepisach. Najlepszego w Nowym Yorku ! :)
W moim poście nie było nic chamskiego, ot taka surowa odpowiedź po prostu, i nikogo nie namawiałem do wędkowania bez karty, dobrze by było gdyby ludzie po prostu zaczeli wykorzystywać swój mózg bo w następnym poście zapyta co ma zrobić bo ma w szufladzie jedną skarpetkę nie do pary.
Kolego, ale to pytał młody wędkarz, który nie wiedział jak sobie ma z brakiem dokumentów poradzić. A nie można komuś sugerować nawet w żartach, łamania prawa, bo żart może nie być zrozumiany i potem kosztowny. Owszem, zdarzają się często pytania "o skarpetkę nie do pary", ale akurat kwestia zniszczonych dokumentów i porady jak sobie z tym poradzić, nie jest pytaniem pozbawionym sensu czy głupotą. Moim zdaniem głupsze są pytania o to jaką wędkę ma kupić, żeby ryby brały, albo ile wody dodać do ziemi z jokersem, a takie były.
Wiesz Maciek... dopiero teraz doceniam Twoją rolę na tym forum. Gdy inni kowboje chwalą się swoimi sukcesami z łapanek, Ty jeden dyskutujesz tutaj o przepisach. Najlepszego w Nowym Yorku ! :)
Nie nazwałbym tego rolą na forum. Po prostu próbuje łatać nieraz dziury w tym, z czym sobie pare osób nie może dać rady, a tym co pomagam (zwłaszcza dzieciom), to mam nadzieję, że dzięki takim dyskusjom może unikną przykrych konsekwencji prawnych na rybach. Również Dosiego Roku.
Witam, mam pytanie, minowicie pare dni temu pies zjadl mi moja legitymacje i karte wedkarska, czy bd musiał opłacać znow wpisowe albo zdawać egzamin na karte? Czy wystarczy ze pojde do koła i zapłace na sama ksiażeczke?
Witam, mam pytanie, minowicie pare dni temu pies zjadl mi moja legitymacje i karte wedkarska, czy bd musiał opłacać znow wpisowe albo zdawać egzamin na karte? Czy wystarczy ze pojde do koła i zapłace na sama ksiażeczke?
Jakąś tam "baze" pewnie mają, więc podejrzewam, że sama książeczka wystarczy:)
Do Koła musisz iść wyrobić nową legitymację (koszt-kilka zł) i do starostwa po duplikat Karty Wędkarskiej (10 zł opłaty i zdjęcie).
Dzięki wielkie już myślałem , że bd musiał kasę wyrzucić w błoto.
To tak jak Bartowi z Simpsons, pies wpierdzielał prace domową hehe :)
A jak pies ci zeżre dowód osobisty, to pójdziesz wyrobić nowy czy nie?????? będziesz zakładał jakieś bzdurne wątki na forum ile będzie kosztował nowy??????????????????? weź się ogarnij kolego i idź do koła zapytaj co i jak lub po prostu olej sprawę i wędkuj bez karty do końca życia!!!!!!!! do siego!
Witam. Chyba już wszystko wiadomo w tej sprawie. Proszę nie przeciągać tematu . Życzę Szczęśliwego Nowego Roku.
Mała uwaga do moderatora , bądżmy sprawiedliwi jak już wycinamy nieodpowiednie posty to wszystkim równo, czemu widnieje profil tego pana a tylko tekst został usunięty? pozdrawiam.
Ten tekst był edytowany przez AUTORA o godzinie : 17:14:15.
Mała uwaga do moderatora , bądżmy sprawiedliwi jak już wycinamy nieodpowiednie posty to wszystkim równo, czemu widnieje profil tego pana a tylko tekst został usunięty? pozdrawiam.
Kolego, "nieodpowiedni" to był post tego usera, który krytykuje chłopaka za pytanie na forum i namawia dzieciaków do wędkowania bez Karty Wędkarskiej. Jeśli nie śledziłeś każdego posta w wątku, to daruj sobie uwagi i bezpodstawne pretensje do moderatorów. I "ten pan" swój tekst usunął sam edytując swój post, bo treść już nie była aktualna po usunięciu głupiego tekstu powyżej.
W moim poście nie było nic chamskiego, ot taka surowa odpowiedź po prostu, i nikogo nie namawiałem do wędkowania bez karty, dobrze by było gdyby ludzie po prostu zaczeli wykorzystywać swój mózg bo w następnym poście zapyta co ma zrobić bo ma w szufladzie jedną skarpetkę nie do pary.
Wiesz Maciek... dopiero teraz doceniam Twoją rolę na tym forum. Gdy inni kowboje chwalą się swoimi sukcesami z łapanek, Ty jeden dyskutujesz tutaj o przepisach. Najlepszego w Nowym Yorku ! :)
W moim poście nie było nic chamskiego, ot taka surowa odpowiedź po prostu, i nikogo nie namawiałem do wędkowania bez karty, dobrze by było gdyby ludzie po prostu zaczeli wykorzystywać swój mózg bo w następnym poście zapyta co ma zrobić bo ma w szufladzie jedną skarpetkę nie do pary.
Kolego, ale to pytał młody wędkarz, który nie wiedział jak sobie ma z brakiem dokumentów poradzić. A nie można komuś sugerować nawet w żartach, łamania prawa, bo żart może nie być zrozumiany i potem kosztowny. Owszem, zdarzają się często pytania "o skarpetkę nie do pary", ale akurat kwestia zniszczonych dokumentów i porady jak sobie z tym poradzić, nie jest pytaniem pozbawionym sensu czy głupotą. Moim zdaniem głupsze są pytania o to jaką wędkę ma kupić, żeby ryby brały, albo ile wody dodać do ziemi z jokersem, a takie były.
Wiesz Maciek... dopiero teraz doceniam Twoją rolę na tym forum. Gdy inni kowboje chwalą się swoimi sukcesami z łapanek, Ty jeden dyskutujesz tutaj o przepisach. Najlepszego w Nowym Yorku ! :)
Nie nazwałbym tego rolą na forum. Po prostu próbuje łatać nieraz dziury w tym, z czym sobie pare osób nie może dać rady, a tym co pomagam (zwłaszcza dzieciom), to mam nadzieję, że dzięki takim dyskusjom może unikną przykrych konsekwencji prawnych na rybach. Również Dosiego Roku.
Karta wędkarska to pod względem technicznym -najniższej jakości dokument.
Każdy, byle jełop - z zacięciem fałszerza - podrobiłby taki kwit.