Serce sie raduje jak taki szkrab(dziecko) wspaniale sobie poczyna z bardzo waleczna ryba. Brawo dla ojca również że uczy syna tej wspanialej walki z tak duża ryba (w stosunku do wieku syna) Swietny filmik!!
Fajny film :) Naprawdę dzielny i silny młodziutki człowiek.Gratulacje wielkie też ojcu się należą, bo wielokrotnie widziałam jak osoba dorosła zabierała w takim momencie wędkę dziecku (nawet z dwukilowym karpiem), żeby czasami ryby nie stracić.Postawa ojca godna pochwały mimo tego, że emocje są wielkie.
Ludzie Wy nie znacie tego faceta dlatego to dla Was taki szok że synowi pozwolił ciągnąć takiego suma. Artur jest specjalistą od tych ryb łowiącym we Francji i ma ich już setki na rozkładzie więc na luzaka podchodzi do takie oseska, tak dla Niego 25 kg sum to osesek,facet ma już kilka +2 metrówek. Jedynie większe emocje wywołało w Nim to żeby jego syn dał radę, a On nie musiał mu pomagać. Największe gratulacje dla małego Radka, że taki berbeć dał radę takiej rybce.
młody ma 6 lat a już jest na tyle doświadczony że nie było mowy o żadnej panice tylko widać rączki trochę bolały :) ,taki to ma dobrze :) start ma jak mało kto,pomoc w postaci ojca profesionalnie łowiącego sumy.
Ludzie Wy nie znacie tego faceta dlatego to dla Was taki szok że synowi pozwolił ciągnąć takiego suma. Artur jest specjalistą od tych ryb łowiącym we Francji i ma ich już setki na rozkładzie więc na luzaka podchodzi do takie oseska, tak dla Niego 25 kg sum to osesek,facet ma już kilka +2 metrówek. Jedynie większe emocje wywołało w Nim to żeby jego syn dał radę, a On nie musiał mu pomagać. Największe gratulacje dla małego Radka, że taki berbeć dał radę takiej rybce.
Dokladnie :) Artur to stary wyjadacz jezeli chodzi o sumy :)
Artur może jest wyjadaczem, ale nie wierzę, żeby 6-letni szkrab w ciągu 14 minut wyciągnął takiego suma. Dorosły by go dłużej męczył, a na początku, gdy jeszcze sum miał dużo siły, mógłby nagłym szarpnięciem wciągnąć malca do wody. Nie wierzę, żeby ojciec tak ryzykował. Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na
wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy
powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania. Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na
wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy
powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania. Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
Skoro ciężko Ci zrozumieć Moje wywody (prawie Sherlo(c)ka), to przetłumaczę na język, mam nadzieję, przez Ciebie zrozumiały. A więc, po pierwsze, ja nie ryzykowałbym, żeby 6-letniego syna wypuścić na takiego suma od samego początku, bo bałbym się, że może nagłym szarpnięciem spowodować utratę równowagi i wpadnięcie do wody. Dałbym jemu poholować, gdy sum byłby już porządnie zmęczony. No chyba, że jego ojciec tak się nie martwi o swoje dzieci jak ja, w co szczerze wątpię. Co do krytyki filmu, to patrzę na film innym okiem, niż Ty, ponieważ kończyłem kurs operatora kamery organizowanego przez TV, więc oglądanie filmu prawie 14-minutowego, gdzie nic szczególnego się nie dzieje poza samą końcówką i operator kręci się w kółko jak bąk, nie jest dla mnie ciekawe. Oczywiście z przyjemnością obejrzałem wynik połowu, bo taki okaz cieszy oko każdego wędkarza. To tyle, gwoli wyjaśnienia mojego tekstu i mam nadzieję, że moje wywody były tym razem zrozumiałe. Pozdrawiam.
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na
wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy
powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania. Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
Skoro ciężko Ci zrozumieć Moje wywody (prawie Sherlo(c)ka), to przetłumaczę na język, mam nadzieję, przez Ciebie zrozumiały. A więc, po pierwsze, ja nie ryzykowałbym, żeby 6-letniego syna wypuścić na takiego suma od samego początku, bo bałbym się, że może nagłym szarpnięciem spowodować utratę równowagi i wpadnięcie do wody. Dałbym jemu poholować, gdy sum byłby już porządnie zmęczony. No chyba, że jego ojciec tak się nie martwi o swoje dzieci jak ja, w co szczerze wątpię. Co do krytyki filmu, to patrzę na film innym okiem, niż Ty, ponieważ kończyłem kurs operatora kamery organizowanego przez TV, więc oglądanie filmu prawie 14-minutowego, gdzie nic szczególnego się nie dzieje poza samą końcówką i operator kręci się w kółko jak bąk, nie jest dla mnie ciekawe. Oczywiście z przyjemnością obejrzałem wynik połowu, bo taki okaz cieszy oko każdego wędkarza. To tyle, gwoli wyjaśnienia mojego tekstu i mam nadzieję, że moje wywody były tym razem zrozumiałe. Pozdrawiam.
kolego mały daje rade nie jednego już takiego wyciągną, Artur Betcher jest założycielem chyba czy współzałożycielem forum sumowego i nie takie okazy więc poco miałby się bawić taką sznurówką, możesz zawsze do niego napisać lub obejrzeć relacje na forum sumowym. pozdrawiam
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem. Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Dokładnie Tomku ! Sam udzielam się na tym forum znam rzeczywistość i to jak rzeka Sekwana obradza go w rybki,więc ludzie piszący komentarze tu jak i pod filmem nie znają Artura i jego tysięcy sumów złowionych :)))
promowanie mlodego celebryty -parcie na szklo -stary wymeczyl a celebrytek trzymal suma w agonni-slowa z fil..-machaja do ciebie synku pomachaj im tez-dobre to....
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem. Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu. Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie. A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem. Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu. Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie. A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
Gdybyś to Ty choć chwilkę pomyślał to byś był w stanie wywnioskować że odrębny akapit oznacza inną myśl i ustosunkowanie się do innej sprawy. Poza tym ewidentnie negujesz osiagnięcie małego Radeczka i tym samym poddajesz w wątpliwość uczciwość Kolegi Artura. A to już przegięcie. Swojego cytatu chyba się nie wyprzesz:" Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika." Poza tym filmowanie Cię boli. OK, może i nie jest ono super ale w takiej sytuacji gdy kamerka jest na głowie jak masz to inaczej robić? A tu trzeba jeszcze pilnować dziciaka. Siedzieć potem niewiadomo ile czasu przed kompem aby zmontować film i przy tym być narażonym na twierdzenia typu: pic na wodę, fotomotaż? Chyba czegoś nie rozumiesz. Ale to już nie moja sprawa. Ach i jeszcze jedna rzecz. Skoro już napisałem iż powątpiewam w Twoją wiedzę dot. suma to miałem ku temu podstawę. Piszesz że, tu Twój cytat:" Dorosły by go dłużej męczył, a na początku, gdy jeszcze sum miał dużo siły, mógłby nagłym szarpnięciem wciągnąć malca do wody." Nie jest to prawdą bo wszystko zależy od sprzętu a wiedzę już mały nabył od ojca bardzo dużą. Otóż wystarczy dobrze się przyjżeć ot choćby samemu wędzisku. Jest to parabolik dzięki któremu wszystkie mocniejsze szarpnięcia są "wychamowywane" przez blank dzięki czemu możliwość utraty równowagi jest dużo mniejsza. A i przy okazji taka akcja wędki szybciej i skuteczniej męczy rybę. Na to nie wpadłeś? Nie dziwię się... Dobra, kończę temat.
Swojego cytatu " Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika." wcale się nie wypieram, bo jak napisałem w innym miejscu, sam bym tak zrobił w podobnej sytuacji, nie ryzykując narażania syna. Z pokazanego filmu nie można wywnioskować, że stosowany sprzęt jest tak cudowny, że nie naraża malca w żaden sposób, jak również nie można odczytać grubości plecionki czy żyłki i ustawienia hamulca kołowrotka i nie wiem jakim cudem, to wszystko odczytałeś, skoro twierdzisz, że żadnego zagrożenia dla syna nie było. Być może masz jakieś zdolności paranormalne, o których ja nie wiem. Tekst "Otóż wystarczy dobrze się przyjżeć ot choćby samemu wędzisku" radziłbym sprawdzić w słowniku, bo ja jednak wolałbym się jednak przyjrzeć. Może nie ma to dużego znaczenia, ale młodzież, która co raz bardziej jest z ortografią na bakier, utrwala złe nawyki. Jeśli chodzi o kwestię filmu, to nawet montaż nie mógłby sprawić, że ten film byłby dużo lepszy, bo szczerze mówiąc, nie ma tam materiału odpowiedniego do montażu. Wszystkie ujęcia w jednym planie, brak zbliżeń, więc nawet doświadczony montażysta cudów by tu nie zrobił. Pozdrawiam!
Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać. Uczepiłeś się filmowania i mówisz o sobie jako o znawcy tematu a nie zauważyłeś ze podczas filmowania robi zdjęcia obiema dłońmi? co świadczy o tym ze albo ma jakąś kamerkę z rodzaju "xtreme" doczepiana np do głowy albo po prostu okularki z wbudowana kamerka (chociaż sądząc po wysokości trzymania aparatu raczej to pierwsze) i kreci cały czas to na co patrzy a jak się rozgląda to kamera idzie "za nim"...
Dla wszystkich forumowych krytyków mam jedno do powiedzenia: ŻAL WAM DUPĘ ŚCISKA. Chłopaczek chwyta sumy, a wy .......... szkoda gadać. I jeszcze krytykujecie.
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem. Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu. Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie. A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
No panie Waldi to może pana miejsce jest tu : http://www.pluscamerimage.pl/ (właśnie trwa)
Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać. Uczepiłeś się filmowania i mówisz o sobie jako o znawcy tematu a nie zauważyłeś ze podczas filmowania robi zdjęcia obiema dłońmi? co świadczy o tym ze albo ma jakąś kamerkę z rodzaju "xtreme" doczepiana np do głowy albo po prostu okularki z wbudowana kamerka (chociaż sądząc po wysokości trzymania aparatu raczej to pierwsze) i kreci cały czas to na co patrzy a jak się rozgląda to kamera idzie "za nim"...
Wróciłem do tego tematu po jakimś czasie. Obejrzałem jeszcze raz cały film i muszę Blancos się z Tobą zgodzić, ża nasz pogromca sumów Artur filmował najprawdopodobniej akcję kamerką umieszczoną na głowie, więc moje uwagi dotyczące jakośći filmowanego materiału cofam, ponieważ w takiej sytuacji ma bardzo ograniczone możliwości wpływania na obraz, który filmuje. Moja pomyłka wynikała stąd, że poprzednio oglądałem ten film w jego małej części. Najpierw początek, w którym niewiele się działo i później samą końcówkę.
Covent. Mimo Twoich kąśliwych uwag, uważam, że co raz więcej wędkarzy filmuje swoje wędkarskie osiągnięcia i kilka moich, podstawowych rad może wpłynąc korzystnie na ich filmy.
Śledziłem na YT kanał kolegi Artura i naprawdę przyjemnie się ogląda jego poczynania z tymi sumami.. z małego też wyrośnie bardzo dobry wędkarz, bo mimo tak młodego wieku ma już na koncie piękne ryby i dobrego nauczyciela..
Macie linka http://www.youtube.com/watch?v=xF4rjuuTW4U&feature=related
zobacz te laski !! tatus spostrzegawczy xD
ZANIEMÓWIŁEM
Serce sie raduje jak taki szkrab(dziecko) wspaniale sobie poczyna z bardzo waleczna ryba. Brawo dla ojca również że uczy syna tej wspanialej walki z tak duża ryba (w stosunku do wieku syna) Swietny filmik!!
No nieźle jak by mój junior takiego wytargał to chyba każdą wolną chwile chciał by nad wodą spędzać
Fajny film :) Naprawdę dzielny i silny młodziutki człowiek.Gratulacje wielkie też ojcu się należą, bo wielokrotnie widziałam jak osoba dorosła zabierała w takim momencie wędkę dziecku (nawet z dwukilowym karpiem), żeby czasami ryby nie stracić.Postawa ojca godna pochwały mimo tego, że emocje są wielkie.
Ludzie Wy nie znacie tego faceta dlatego to dla Was taki szok że synowi pozwolił ciągnąć takiego suma. Artur jest specjalistą od tych ryb łowiącym we Francji i ma ich już setki na rozkładzie więc na luzaka podchodzi do takie oseska, tak dla Niego 25 kg sum to osesek,facet ma już kilka +2 metrówek. Jedynie większe emocje wywołało w Nim to żeby jego syn dał radę, a On nie musiał mu pomagać. Największe gratulacje dla małego Radka, że taki berbeć dał radę takiej rybce.
Brawo dla ojca i syna! Bravo Radku polska krew !
młody ma 6 lat a już jest na tyle doświadczony że nie było mowy o żadnej panice tylko widać rączki trochę bolały :) ,taki to ma dobrze :) start ma jak mało kto,pomoc w postaci ojca profesionalnie łowiącego sumy.
zobacz jakie laski !
Wprost super ale niedługo hol trwał czy tylko trwał 15 min? Nie wiem czy sam miałbym takie umiejętności, bo wędkuję tylko rok i jestem młody.
to chyba złowione za granicą .podobne filmiki widziałem z francji ogólnie to 5
Ludzie Wy nie znacie tego faceta dlatego to dla Was taki szok że synowi pozwolił ciągnąć takiego suma. Artur jest specjalistą od tych ryb łowiącym we Francji i ma ich już setki na rozkładzie więc na luzaka podchodzi do takie oseska, tak dla Niego 25 kg sum to osesek,facet ma już kilka +2 metrówek. Jedynie większe emocje wywołało w Nim to żeby jego syn dał radę, a On nie musiał mu pomagać. Największe gratulacje dla małego Radka, że taki berbeć dał radę takiej rybce.
Dokladnie :) Artur to stary wyjadacz jezeli chodzi o sumy :)
Własnym oczom nie wierzę ale gratulacje dla młodego.
Artur może jest wyjadaczem, ale nie wierzę, żeby 6-letni szkrab w ciągu 14 minut wyciągnął takiego suma. Dorosły by go dłużej męczył, a na początku, gdy jeszcze sum miał dużo siły, mógłby nagłym szarpnięciem wciągnąć malca do wody. Nie wierzę, żeby ojciec tak ryzykował. Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ach te Komentarze na YT..... A rybcia fajnaa ;D
ten filmik juz tu byl ale co tam graty dla mlodego
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania.
Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
młody daje rade a tatus pewnie dumny że hoho :)
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania.
Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
Skoro ciężko Ci zrozumieć Moje wywody (prawie Sherlo(c)ka), to przetłumaczę na język, mam nadzieję, przez Ciebie zrozumiały. A więc, po pierwsze, ja nie ryzykowałbym, żeby 6-letniego syna wypuścić na takiego suma od samego początku, bo bałbym się, że może nagłym szarpnięciem spowodować utratę równowagi i wpadnięcie do wody. Dałbym jemu poholować, gdy sum byłby już porządnie zmęczony. No chyba, że jego ojciec tak się nie martwi o swoje dzieci jak ja, w co szczerze wątpię. Co do krytyki filmu, to patrzę na film innym okiem, niż Ty, ponieważ kończyłem kurs operatora kamery organizowanego przez TV, więc oglądanie filmu prawie 14-minutowego, gdzie nic szczególnego się nie dzieje poza samą końcówką i operator kręci się w kółko jak bąk, nie jest dla mnie ciekawe. Oczywiście z przyjemnością obejrzałem wynik połowu, bo taki okaz cieszy oko każdego wędkarza. To tyle, gwoli wyjaśnienia mojego tekstu i mam nadzieję, że moje wywody były tym razem zrozumiałe. Pozdrawiam.
Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika. I jeszcze jedno. Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Ciężko zrozumiec Twoje wywody prawie Sherloka i krytyka filmowania.
Mnie ucieszyl taki filmik i chetnie wiecej bym oglądnąl dzieci z rodzicami w takiej roli.
Skoro ciężko Ci zrozumieć Moje wywody (prawie Sherlo(c)ka), to przetłumaczę na język, mam nadzieję, przez Ciebie zrozumiały. A więc, po pierwsze, ja nie ryzykowałbym, żeby 6-letniego syna wypuścić na takiego suma od samego początku, bo bałbym się, że może nagłym szarpnięciem spowodować utratę równowagi i wpadnięcie do wody. Dałbym jemu poholować, gdy sum byłby już porządnie zmęczony. No chyba, że jego ojciec tak się nie martwi o swoje dzieci jak ja, w co szczerze wątpię. Co do krytyki filmu, to patrzę na film innym okiem, niż Ty, ponieważ kończyłem kurs operatora kamery organizowanego przez TV, więc oglądanie filmu prawie 14-minutowego, gdzie nic szczególnego się nie dzieje poza samą końcówką i operator kręci się w kółko jak bąk, nie jest dla mnie ciekawe. Oczywiście z przyjemnością obejrzałem wynik połowu, bo taki okaz cieszy oko każdego wędkarza. To tyle, gwoli wyjaśnienia mojego tekstu i mam nadzieję, że moje wywody były tym razem zrozumiałe. Pozdrawiam.
kolego mały daje rade nie jednego już takiego wyciągną, Artur Betcher jest założycielem chyba czy współzałożycielem forum sumowego i nie takie okazy więc poco miałby się bawić taką sznurówką, możesz zawsze do niego napisać lub obejrzeć relacje na forum sumowym. pozdrawiam
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem.
Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Dokładnie Tomku ! Sam udzielam się na tym forum znam rzeczywistość i to jak rzeka Sekwana obradza go w rybki,więc ludzie piszący komentarze tu jak i pod filmem nie znają Artura i jego tysięcy sumów złowionych :)))
promowanie mlodego celebryty -parcie na szklo -stary wymeczyl a celebrytek trzymal suma w agonni-slowa z fil..-machaja do ciebie synku pomachaj im tez-dobre to....
ogladalem przed chwila-jeszcze ku..wa zachaczony za uho a nie jak sie mowi krolewsku-jak dla mnie to kicha
zobacz te laski !! tatus spostrzegawczy xD
SUM NAPRAWDELADNY, ALE LASKI LEPSZE.... TA WYSOKONOGA W SUKIENCE ROBI ROBOTE ;]
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem.
Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu.
Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie.
A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
Ryba zycia. :D
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem.
Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu.
Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie.
A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
Gdybyś to Ty choć chwilkę pomyślał to byś był w stanie wywnioskować że odrębny akapit oznacza inną myśl i ustosunkowanie się do innej sprawy.
Poza tym ewidentnie negujesz osiagnięcie małego Radeczka i tym samym poddajesz w wątpliwość uczciwość Kolegi Artura. A to już przegięcie. Swojego cytatu chyba się nie wyprzesz:" Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika."
Poza tym filmowanie Cię boli. OK, może i nie jest ono super ale w takiej sytuacji gdy kamerka jest na głowie jak masz to inaczej robić? A tu trzeba jeszcze pilnować dziciaka. Siedzieć potem niewiadomo ile czasu przed kompem aby zmontować film i przy tym być narażonym na twierdzenia typu: pic na wodę, fotomotaż? Chyba czegoś nie rozumiesz. Ale to już nie moja sprawa.
Ach i jeszcze jedna rzecz. Skoro już napisałem iż powątpiewam w Twoją wiedzę dot. suma to miałem ku temu podstawę. Piszesz że, tu Twój cytat:" Dorosły by go dłużej męczył, a na początku, gdy jeszcze sum miał dużo siły, mógłby nagłym szarpnięciem wciągnąć malca do wody." Nie jest to prawdą bo wszystko zależy od sprzętu a wiedzę już mały nabył od ojca bardzo dużą. Otóż wystarczy dobrze się przyjżeć ot choćby samemu wędzisku. Jest to parabolik dzięki któremu wszystkie mocniejsze szarpnięcia są "wychamowywane" przez blank dzięki czemu możliwość utraty równowagi jest dużo mniejsza. A i przy okazji taka akcja wędki szybciej i skuteczniej męczy rybę. Na to nie wpadłeś? Nie dziwię się...
Dobra, kończę temat.
Swojego cytatu " Pewnie sam porządnie wymęczył suma, a na końcówkę wypuścił syna na wymęczonego przeciwnika." wcale się nie wypieram, bo jak napisałem w innym miejscu, sam bym tak zrobił w podobnej sytuacji, nie ryzykując narażania syna. Z pokazanego filmu nie można wywnioskować, że stosowany sprzęt jest tak cudowny, że nie naraża malca w żaden sposób, jak również nie można odczytać grubości plecionki czy żyłki i ustawienia hamulca kołowrotka i nie wiem jakim cudem, to wszystko odczytałeś, skoro twierdzisz, że żadnego zagrożenia dla syna nie było. Być może masz jakieś zdolności paranormalne, o których ja nie wiem. Tekst "Otóż wystarczy dobrze się przyjżeć ot choćby samemu wędzisku" radziłbym sprawdzić w słowniku, bo ja jednak wolałbym się jednak przyjrzeć. Może nie ma to dużego znaczenia, ale młodzież, która co raz bardziej jest z ortografią na bakier, utrwala złe nawyki. Jeśli chodzi o kwestię filmu, to nawet montaż nie mógłby sprawić, że ten film byłby dużo lepszy, bo szczerze mówiąc, nie ma tam materiału odpowiedniego do montażu. Wszystkie ujęcia w jednym planie, brak zbliżeń, więc nawet doświadczony montażysta cudów by tu nie zrobił. Pozdrawiam!
Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Uczepiłeś się filmowania i mówisz o sobie jako o znawcy tematu a nie zauważyłeś ze podczas filmowania robi zdjęcia obiema dłońmi? co świadczy o tym ze albo ma jakąś kamerkę z rodzaju "xtreme" doczepiana np do głowy albo po prostu okularki z wbudowana kamerka (chociaż sądząc po wysokości trzymania aparatu raczej to pierwsze) i kreci cały czas to na co patrzy a jak się rozgląda to kamera idzie "za nim"...
http://www.dslive.pl/index.php/video/242-heroiczna-walka-kobiety-z-ogromna-ryba-video
Dla wszystkich forumowych krytyków mam jedno do powiedzenia: ŻAL WAM DUPĘ ŚCISKA. Chłopaczek chwyta sumy, a wy .......... szkoda gadać. I jeszcze krytykujecie.
Kolega Bartek @getka ma rację. Artur jest założycielem forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał a taka kijanka nie jest dla Niego przeciwnikiem.
Co do wywodów Janusza @Waldi Fish to chyba nie mając zielonego pojęcia o sumowaniu czyli jak się holuje, jaki sprzęt używa itp. bezpodstawnie oczerniasz Artura i przy okazji jego syna. A to bardzo nieładne. Poza tym skoro miałeś zaliczony kurs operatora filmowego i jesteś wędkrzem to chyba powinieneś zdać sobie sprawę iż hol ryby dla widza, nie wędkarza, nie jest najczęściej jakimś wielce widowiskowym przeżyciem. Z tego nie da się zrobić "Helikoptera w ogniu" czi innego "Człowieka demolki". Proponuję ugryźć się w język i mieć trochę dystansu. Pozdrawiam.
Czytając Twój powyższy tekst, mam głębokie wątpliwości, czy potrafisz czytać tekst ze zrozumieniem, co jest niestety coraz częściej spotykaną przypadłością. Pokaż mi w którym miejscu negowałem fakt, że Artur jest założycielem "forumsumowe.pl i sam wiele, bardzo wiele tych rybek wytargał". Nie kwestionuję wcale ani wiedzy, ani sukcesów Artura, który wyciągnął tysiące czy też dziesiątki tysięcy sumów. Napisałem tylko, że ja nie narażałbym swojego 6-letniego syna i pozwoliłbym jemu holować suma, gdyby ten ostatni był już mocno zmęczony. A po czym to sądzisz, że nie mam zielonego pojęcia po sumowaniu, czyżby po miniaturce szczupaka przy moim nicku (hahaha)? Co do filmowania, to tylko laik w tym temacie może napisać, że nie można zrobić ciekawego filmu ze złowienia takiego suma. Udzielę kilka rad, które mogą być pomocne w filmowaniu.
Nie filmuje się przez cały czas akcji połowu takiej sztuki, tylko robi skróty, tzn. filmuje się poprzez tzw. cięcia. Jedno ujęcie trwa od włączenia zapisu w kamerze do momentu wyłączenia. Jeżeli ktoś chce, żeby widać było ile czasu sztuka była holowana, to może włączyć wyświetlanie czasu, ale nie musi filmować całe kilkanaście minut, bo powstanie film nudny jak "flaki z olejem". Na początku warto zrobić tzw. panoramę, czyli ujęcie miejsca akcji przy najszerszym kącie obiektywu przesuwając kamerą od lewej do prawej lub vice versa. Ujęcie to ma na celu pokazanie miejsca akcji, a więc ujęcie np. jeziora. Warto uchwycić ujęcie zacięcia ryby. Po takim zacięciu sum muruje, więc przez dłuższy czas nie będzie go widać spod wody, więc nie warto filmować samej wody. Można zrobić ujęcie z dołu wędkarza, pokazać wysiłek na jego twarzy, ruchy korbką kołowrotka w dużym zbliżeniu. Jeśli ryba robi ruchy w wodzie, pojawiają się koła na wodzie, wtedy można znów zrobić ujęcia ma wodzie. Dodam, że jeśli woda jest w miarę spokojna i nie widać ryby, to warto wyłączyć autofocus w kamerze i przestawić na ręczne ustawienie ostrości, bo automatyka w takiej sytuacji może sobie nie poradzić z ustawieniem ostrości. Jeśli ryba pojawi się na powierzchni warto zrobić jej ujęcie w zbliżeniu, potem znów akcję wędkarza, jak kręci korbką kołowrotka. Jeśli ma kolegę na łódce, to również reakcje kolegi, jak np. bierze podbierak. Ujęcia powinny być różnorodne, tzn. w różnych planach przeplatających się np. plan ogólny, średni, zbliżenie, od czasu do czasu dojazd do ryby od planu ogólnego do zbliżenia. Zmienność ujęć dynamizuje akcję i taki film lepiej się ogląda. Najgorzej jest, jeśli w jednym planie, w najszerszym ujęciu kamery, operator kręci się od lewej do prawej nie wiedząc gdzie się zatrzymać, co widzieliśmy w omawianym filmie.
A jeśli kolega uważa, że bezpodstawnie oczerniam Artura i jego syna to proszę podać mi w jaki sposób jego oczerniam i ewentualnie podać mnie do sądu za owe wyimaginowane oczernianie (hahaha!). Pozdrawiam!
No panie Waldi to może pana miejsce jest tu : http://www.pluscamerimage.pl/ (właśnie trwa)
A może od razu Hollywood?
Skoro łowi takie ładne okazy powinien jeszcze nauczyć się filmować, żeby dało się to oglądać.
Uczepiłeś się filmowania i mówisz o sobie jako o znawcy tematu a nie zauważyłeś ze podczas filmowania robi zdjęcia obiema dłońmi? co świadczy o tym ze albo ma jakąś kamerkę z rodzaju "xtreme" doczepiana np do głowy albo po prostu okularki z wbudowana kamerka (chociaż sądząc po wysokości trzymania aparatu raczej to pierwsze) i kreci cały czas to na co patrzy a jak się rozgląda to kamera idzie "za nim"...
Wróciłem do tego tematu po jakimś czasie. Obejrzałem jeszcze raz cały film i muszę Blancos się z Tobą zgodzić, ża nasz pogromca sumów Artur filmował najprawdopodobniej akcję kamerką umieszczoną na głowie, więc moje uwagi dotyczące jakośći filmowanego materiału cofam, ponieważ w takiej sytuacji ma bardzo ograniczone możliwości wpływania na obraz, który filmuje. Moja pomyłka wynikała stąd, że poprzednio oglądałem ten film w jego małej części. Najpierw początek, w którym niewiele się działo i później samą końcówkę.
Covent. Mimo Twoich kąśliwych uwag, uważam, że co raz więcej wędkarzy filmuje swoje wędkarskie osiągnięcia i kilka moich, podstawowych rad może wpłynąc korzystnie na ich filmy.
Gratulacje. Ja w twoim wieku miałem nogi z galarety, przy karpikach dwukilowych.
Śledziłem na YT kanał kolegi Artura i naprawdę przyjemnie się ogląda jego poczynania z tymi sumami.. z małego też wyrośnie bardzo dobry wędkarz, bo mimo tak młodego wieku ma już na koncie piękne ryby i dobrego nauczyciela..
dobrze ze tata dal rade go podebrac.