Cześć. To może być głupie... chociaż nie oszukujmy się to jest głupie pytanie :) A mianowicie... jak nazywa się ta jakby "sprężyna" na końcu spławika przelotowego? Chodzi mi o to przez co przedziewa się żyłkę. Czy można to kupić w sklepie wędkarskim? Pozdrawiam Kamil
Ja się to nazywa? Mówią na to; oczko, przelotka. Kupić raczej nie. Ale możesz samemu takie coś sobie zrobić z cienkiego drutu. Robisz takie same oczko jak w agrafce, z 2 wąsami. Oczywiście odpowiednie do żyłki i stopera (Ja robię średnicy ok 2-2,5 mm i je spłaszczam). Do grotu spławika montuję za pomocą omotki ze zwykłej nitki, i zabezpieczam (maluję) lakierem do paznokci. Na rysunku takim sporządzonym na szybkiego to Ci przedstawiłem. Możesz też zrobić to co pokazał kolega wyżej. Za pomocą krętlika i koszulki ebonitowej lub koszulki termokurczliwej (kupisz w sklepie elektrycznym).
Ps. Ja koszulki termokurczliwej (kol. żółty) używam też do pogrubiania atenki spławika. Nanosze paski za pomocą markera wodoodpornego i wypełniam lakierem do spławika (kol pomarańczowy).
Cześć. To może być głupie... chociaż nie oszukujmy się to jest głupie pytanie :) A mianowicie... jak nazywa się ta jakby "sprężyna" na końcu spławika przelotowego? Chodzi mi o to przez co przedziewa się żyłkę. Czy można to kupić w sklepie wędkarskim? Pozdrawiam Kamil
Tego "czegoś" raczej nie kupisz, ale taki systemik na pewno.
bo chodzi mi o to, że jak się robi samemu spławiki to potem by się to przydało
Ja się to nazywa?
Mówią na to; oczko, przelotka.
Kupić raczej nie.
Ale możesz samemu takie coś sobie zrobić z cienkiego drutu. Robisz takie same oczko jak w agrafce, z 2 wąsami. Oczywiście odpowiednie do żyłki i stopera (Ja robię średnicy ok 2-2,5 mm i je spłaszczam). Do grotu spławika montuję za pomocą omotki ze zwykłej nitki, i zabezpieczam (maluję) lakierem do paznokci.
Na rysunku takim sporządzonym na szybkiego to Ci przedstawiłem.
Możesz też zrobić to co pokazał kolega wyżej. Za pomocą krętlika i koszulki ebonitowej lub koszulki termokurczliwej (kupisz w sklepie elektrycznym).
Ps. Ja koszulki termokurczliwej (kol. żółty) używam też do pogrubiania atenki spławika. Nanosze paski za pomocą markera wodoodpornego i wypełniam lakierem do spławika (kol pomarańczowy).