W mojej rodzinie co roku na Boze Narodzenie jest takie cus :) to stara zydowska potrawa. Ja nie jadam bo nie lubie ale starszyzna, mama i ciotka strasznie lubia.
To żałujcie:)))) jadłem kiedyś często taką zupę z karpia,mój teść ją umiał zrobić!Palce lizać..:) tylko to musi zrobić ktoś co wie jak i o co chodzi z gotowaniem takiego przysmaku:)))
Nawet na tym portalu czytałem przepis na taka zupę. Teraz przepisu nie ma, ale ja go sobie skopiowałem i go mam. Zupa świetna. A grzanki bajeczne. I nawet te wnętrzności były spoko o dziwo!
ale smaku narobiliście... Chyba jutro odpuszczę łapanie szczupłego i spróbuję jakiegoś karpika upolować, bo stawy już spuszczają, kilka sztuk pewnie uciekło do Wisły.
No w sumie to można te łby wyjąć nie? A kolega jadł kiedyś tzw. głowiznę? Nie ma różnicy. Tu odcięty łeb i tam odcięty łeb. Wygląda to tak, że wędkarz czuje obrzydzenie do rybiej głowy. Czy myśliwy będzie odczuwał obrzydzenie do dziczego łba? Dlatego estetyka jest pojęciem względnym i jak ktoś lubi, to może sobie taki łeb że tak powiem oblizać. Smaczny jest. A jak ktoś nie lubi, to zje sam rosół z grzankami. Tak, to jest zdjęcie z tego przepisu.
To w mojej rodzinie inaczej sie ta zupe robi :) Nie wiem bo nie robilem ani nie wiem jak sie robi, ale z tego co widzialem to jest w niej: Karp - przede wszystkim glowy,ogony,pletwy. CebulaRodzynkiMigdaly PrzyprawyMarchewka Tyle wiem ze jest na pewno. Zupe probowalem ale mi nie podchodzi ze wzgledu na to ze jest slodka. Tak tak slodka :) nie wiem jak ta z przepisu wyzej.
Zupe można ugotowac prawie ze wszstkiego (nawet na tłustym druku i zardzewiałym gwożdziu) ALE zupa rybna to coś takiego co jest smakiem wysublimowanym z łowiska na ktorym zostały złapane ryby i tutaj pragne zaznaczyc ,że nie jestem zwolennikim zup rybnych z ryb morskich, ale temat zupy z karpia to temat dociekawych inspiracji, bo sam karp jest ryba b.ciekawą smakowo....i to może byc dobre.
Ciekawą zupe gotował Charzewski w jednym z odcinków Zjedz Rosję - była to zupa ze smażonki z sandacza - mi tam ślina ciekła na sam widok tej zupki.. domyślam się, że skoro z sandacza to musiała być pyszna.
Pierwszy raz coś takiego słyszę.
W mojej rodzinie co roku na Boze Narodzenie jest takie cus :) to stara zydowska potrawa. Ja nie jadam bo nie lubie ale starszyzna, mama i ciotka strasznie lubia.
Cześć..Wszystkim:)
To żałujcie:)))) jadłem kiedyś często taką zupę z karpia,mój teść ją umiał zrobić!Palce lizać..:) tylko to musi zrobić ktoś co wie jak i o co chodzi z gotowaniem takiego przysmaku:)))
Nawet na tym portalu czytałem przepis na taka zupę. Teraz przepisu nie ma, ale ja go sobie skopiowałem i go mam. Zupa świetna. A grzanki bajeczne. I nawet te wnętrzności były spoko o dziwo!
ale smaku narobiliście... Chyba jutro odpuszczę łapanie szczupłego i spróbuję jakiegoś karpika upolować, bo stawy już spuszczają, kilka sztuk pewnie uciekło do Wisły.
O ile dobrze pamiętam , to grzaneczki były wytworem Sniperka ??? A przepisik widniał w relacji ze zlotu w Wilczynie Leśnym ???
Witam :) Ojojoooooooojjjjjj........za dużo tłustego panowie za dużo ;P
przepisik dalej jest i nawet z fotkami (brrrrrrrrr)
http://forum.wedkuje.pl/post/zupa-z-karpia/323082/0
mmmmmmmm palce lizać
Te grzanki, to bym zjadł....... Ale ten urżnięty rybi łeb????
No w sumie to można te łby wyjąć nie? A kolega jadł kiedyś tzw. głowiznę? Nie ma różnicy. Tu odcięty łeb i tam odcięty łeb. Wygląda to tak, że wędkarz czuje obrzydzenie do rybiej głowy. Czy myśliwy będzie odczuwał obrzydzenie do dziczego łba? Dlatego estetyka jest pojęciem względnym i jak ktoś lubi, to może sobie taki łeb że tak powiem oblizać. Smaczny jest. A jak ktoś nie lubi, to zje sam rosół z grzankami. Tak, to jest zdjęcie z tego przepisu.
Tomasz jadłeś to? Sam robiłeś? Wyszło? Bo mnie wychodzi zarąbiście.
no raz próbowałem zrobić i masz rację głowa też jest dobra
To w mojej rodzinie inaczej sie ta zupe robi :)
Nie wiem bo nie robilem ani nie wiem jak sie robi, ale z tego co widzialem to jest w niej:
Karp - przede wszystkim glowy,ogony,pletwy. CebulaRodzynkiMigdaly PrzyprawyMarchewka
Tyle wiem ze jest na pewno. Zupe probowalem ale mi nie podchodzi ze wzgledu na to ze jest slodka. Tak tak slodka :) nie wiem jak ta z przepisu wyzej.
Jak nie zapomne to napisze po swietach jak sie to robi. I taka ciekawostka tylko i wylacznie moja babcia ja umie robic.
O ile dobrze pamiętam , to grzaneczki były wytworem Sniperka ??? A przepisik widniał w relacji ze zlotu w Wilczynie Leśnym ???
Dobrze prawisz...:))))) a kucharzem był Mirek !!! Takiej zupy i jej smaku się nie zapomina,,,
Zupe można ugotowac prawie ze wszstkiego (nawet na tłustym druku i zardzewiałym gwożdziu)
ALE zupa rybna to coś takiego co jest smakiem wysublimowanym z łowiska na ktorym zostały złapane ryby i tutaj pragne zaznaczyc ,że nie jestem zwolennikim zup rybnych z ryb morskich,
ale temat zupy z karpia to temat dociekawych inspiracji, bo sam karp jest ryba b.ciekawą smakowo....i to może byc dobre.
Ciekawą zupe gotował Charzewski w jednym z odcinków Zjedz Rosję - była to zupa ze smażonki z sandacza - mi tam ślina ciekła na sam widok tej zupki.. domyślam się, że skoro z sandacza to musiała być pyszna.