Cześć mam pytanko dotyczące żwirowni we Wręczy .Ostatnio byłem z synem i zanim rozłożyłem wędkę podjechała policja spisała mnie postraszyła mandatem i kazała opuścić miejsce.Tylko do mnie podjechała do samochodów które już tam były nie.Poszliśmy na mniejszy staw w celu podłubania okonków. Proszę o pomoc czyja ta woda jest czy można tam łowić jak inni i czy tylko ja miałem takie szczęście że spisali mnie na słupa , postraszyli i odjechali.
Żeby wystawić mandat muszą przedstawić podstawę prawną i nie tylko powołać przepis, ale przytoczyć jego treść. Tych policjantów należało wylegitymować, spisać i wybrać się ze skargą na komisariat.
Po prostu jakiś miejscowy zadzwonił do Józkowego syna, co robi w miejscowej policju, aby przyjechał i pogonił przyjezdnego - "co un bedzie nam ryby zabieroł".
Cześć mam pytanko dotyczące żwirowni we Wręczy .Ostatnio byłem z synem i zanim rozłożyłem wędkę podjechała policja spisała mnie postraszyła mandatem i kazała opuścić miejsce.Tylko do mnie podjechała do samochodów które już tam były nie.Poszliśmy na mniejszy staw w celu podłubania okonków.
Proszę o pomoc czyja ta woda jest czy można tam łowić jak inni i czy tylko ja miałem takie szczęście że spisali mnie na słupa , postraszyli i odjechali.
https://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=2977.0
A jaki podali powód do wystawienia mandatu? Bo jeśli to jest teraz zbiornik prywatny to trzeba było spytać czyj teraz jest i sprawa była by jasna .
Żeby wystawić mandat muszą przedstawić podstawę prawną i nie tylko powołać przepis, ale przytoczyć jego treść. Tych policjantów należało wylegitymować, spisać i wybrać się ze skargą na komisariat.
Po prostu jakiś miejscowy zadzwonił do Józkowego syna, co robi w miejscowej policju, aby przyjechał i pogonił przyjezdnego - "co un bedzie nam ryby zabieroł".