Jestem ciekaw co sądzicie o zawodach spinningowych. Jak w takiej sytuacji chronić drapieżnika, skoro ryba złapana na zawodach musi być natychmiast zabita. Gdyby zsumować w skali roku wszystkie ryby złowione na zawodach tylko dla punktów, to kilka, a może kilkanaście ton rocznie drapieżnika we wodzie mniej. Jakie rozwiązania proponujecie?
Jestem ciekaw co sądzicie o zawodach spinningowych. Jak w takiej sytuacji chronić drapieżnika, skoro ryba złapana na zawodach musi być natychmiast zabita. Gdyby zsumować w skali roku wszystkie ryby złowione na zawodach tylko dla punktów, to kilka, a może kilkanaście ton rocznie drapieżnika we wodzie mniej. Jakie rozwiązania proponujecie?