Na to pytanie będzie tyle odpowiedzi ilu wędkarzy. Zależy to od odległości na jakiej łowisz. Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m dlatego na duże odległości lepsza plecionka. Zależy od tego co leży na dnie ( rośliny, patyki, muszle, kamienie ). Niektóre przynęty inaczej prezentują się na żyłce która jest sztywniejsza niż na miekkiej plecionce. W połowach gruntowych ważna w żyłce bedzie odporność na przetarcia i mała rozciągliwość. Z mojej strony mogę polecić żyłki dedykowane dla gruntowców VDE Robinson Pro Feeder lub Robinson Method Feeder. Są mało rozciągliwe i odporne na przetarcia Pro Feeder ma powłokę z fluorocarbonu
Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m
Mam prośbe.
Skoro na 100 m zylka rozciaga sie o 20 m, wiec na metrze powinna dać się rozciagnąc o 20 cm.
Czy zechcialbyś nagrać filmik i zaprezentowac tu, jak to metrowa zylka rozciaga się do 120 cm ( oczywiscie nie pajęczyna 0,1o, ale normalna zylka gruntowa , uzywana do dalekich rzutow, więc nie cieńsza jak te 0,24-0,26
Czekam z niecierpliwościa i pewnie nie tylko ja :-)
Powiem tak:
Przy zacięciu ( zakladam klasyczne łowienie na bombke, więc wędka leży poziomo szczytem do wody i tniemy od poziomu do pionu ), prz wędce rzędu 360 cm rzeczywiste skrócenie zyłki wynisi ok 2 - 2,5 m i to wystarcza by zaciąc rybę . Mogłbym pokazac obliczenia, ale po co.
GDYBY zylka byla tak rozciagliwa, trzeba by zdrowo biegnąc z wedką od brzegu by zaciąć ;-)
I tyle w temacie gigantycznych rozciagliwosci zylek :-)
"Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m .."
Panie Woś-bardzo ciekawe -rozumiem ,że Pan to zmierzył.?
Bo przecież inaczej by Pan takiej rewelacji nie głosił.
Oczywiście mierzyłem. Mierzyem wiele żylek i procentowo rozciągliwość zazwyczaj była około 12-15% a więc na metrze mogłem ją rozciągnać do 112-115cm. Rozciągałem żyłki i do 20%, która to była żyłka teraz nie pamiętam. Nie są to żadne rewelacje. Informacje o rozciągliwości żyłek możecie znaleźć w internecie. Może uwierzycie bardziej doświadczonemu wędkarzowi Kamilowi Waliciemu. Obejrzyjcie dla leniwych 22 minuta i 40sekunda
https://www.youtube.com/watch?v=6jermZBY6qw
Nie wiem jak jest na 100 m ale wiem jak jest na 180 m. Na żyłce miałem problemy z sygnalizacją brań a na plecionce mam nawet pojedyncze piknięcia czego na żyłce nie było.
Używałem dwóch żyłek zacnych firm - Kordy i Jet Fisha 0,35 mm. Robiliśma nawet próbę jak się zestaw zachowuje bo wywoziliśmy pod wyspę i z płytkiej wody w dzień zrobiliśmy sonie symulacją brania. Dopiero po przejściu dobrych 20 m sygnałek zaczął pikać ale to na rybach było już musztardą po obiedzie bo ryba była już w zaczepie. Przy plecionce po około metrze góra 150 cm sygnałek pika.
Dodam, że używam swingera FOX z napinaczem ustawionym na maksa i dociążeniem ramienia przesuniętym maksymalnie do tyłu.
Przy feederach zdecydowanie lepsza jest żyłka bo nie sądzę, żebyś rzucał na jakieś astronomiczne odległości.
JK
JKarp... tak się zastanawiam nad tym co napisaleśw kwestii eksperymentu.
Bo przeciez nawet na maksymalnym przesunieciu dociążenia siła potrzebna do podniesienia ramienia swingera nie jest jakaś potężna, a na pewno nie taka, by dalo się żyłkę aż tak rozciągnąć , zanim choc odrobine podniesie się swinger.
Czy więc przypadkiem ( tu misiam totalnie ) paradoksalnie w grę nie wchodzi sztywność i pamięć ksztaltu zylki o.35 , a nie jej rozciągliwiść, w tym sensie, ze po prostu ( pomimo teoretycznego napięcia ) zylka w wodzie nie jest prosta, a biegnie jakimiś lukami i dopiero po skasowaniu tych luków sygnalek pika ( zakładam, ze branie jest wzdluż zylki, bo przy lowieniu " na sztywno" ryba może iść w bok razem z ciężarkiem i rzeczywiście branie nie jest widoczne
Plecionka jest totalnie wiotka, więc jej prawie idealne napięcie jest o wiele prostsze.
Bo trudno mi uwierzyc, ze jakiś tam swinger daje taki opór , by latwiej byloby rozciągnąć o 20 m żylkę 0,35 niż podnieść swingerek
P.S tu oczywiscie ( jak pisalem ) misiam
Tak na marginesie.. znam ludzi i w jeziorach lowiących na pionowo stojące wedki z dzwonkiem i to nie na feedery a zwykłe gruntowki ze sztywnymi szczytwokami ... i to łowiących calkiem skutecznie.
Czyżby ( przy średnim rzucie 50 m ) za każdym razem ryba musiala z hakiem przeplynąc 5 m by zobaczyli branie ?
Cholera... skoro łowia przelotowo, to powinni mieć jedno widoczne branie na 15-20 niewidocznych, a naprawde rzadko wyciągaja puste haki pomimo braku widocznego brania
JKarp ciekawe jest ten wasz eksperyment ale jakoś nie chce mi się wierzyć :) Moim zdaniem nie wchodzi tu w grę rozciągliwość żyłki, bo żeby ją rozciągnąć wasz swinger musiałby ważyć dobre parę kilo,moim zdaniem żyłka stawia większe opory w wodzie i do dobrego naprężenia przy takich odległościach potrzeba naprawdę ciężkiej np. bombki. Piszesz że używaliście żyłki 0,35 a czy plecionka też był średnicy 0,35 ? Ciekawe to jest więc korzystając z wolnego weekendu sprawdzę jutro ile rozciągnę żyłkę " na sztywno" na różnych odległościach a jak trochę będzie cieplej to sprawdzę to w wodzie :) Mama jeszcze jedno pytanie, choć aż głupio mi je zadać komuś kto łowi pewnie dłużej jak ja żyję :) jak naprężącie żyłkę i ustawiacie swingery i jakiego obciążenia urzywacie przy tych 180m ? :)))
To nie siła gra tu kluczową rolę ale rozciągliwość i bezwład żyłki. I to nie swinger aż tak napina żyłkę a moim zdaniem jej bezwład. Popatrz sobie jak dział swinger Foxa - choć powiem Ci, że napinacz działający w stronę brzegu żyłkę napina ale z jaką siłą to nie wiem. Nie potrafię teraz znaleźć opisu moich swingerów - wstawiam model nowszy różniący się sposobem zapinania i zwalniania żyłki. Mówią, że te pierwsze czyli moje są lepsze ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=vfR7ABA9x5c
Ta sprążyna napinacza jest dość mocna a u mnie mam zakres do "trzech" a nie "dwóch".
Pytanie nie jest głupie ;-)
Jest to taki sam zestaw jak do ciężarka ołowianego z tym, że zamiast ciężarka wywozi się przymocowany na gumce recepturce ...kamień. Tu około 12:00 jest pokazany taki zestaw.
https://www.youtube.com/watch?v=lObY1wdFHrc
Adasiu żyłki które używałem to jest zupełnie inna bajka niż nasze "wiodących" firm. Uwierz, że nie mają pamięci i nie przypominają sprężynki. Jak chcesz zobaczyć różnicę w sygnalizacji brań to proszę "
https://www.youtube.com/watch?v=fRKwpacq658
Nasz eksperyment wyglądał podobnie.
JK
Koleś szuka linki do feedera ,a wy mu tu mieszacie z wywózkami na 200 m swingerami jakiegoś foxa ;) i żyłką 0 35 mm.
Obejrzyj sobie kolego filmik MRK.CZ https://www.youtube.com/watch?v=7333zQEhYOA "Jak vidíme záběr" widać na nim że faktycznie lepiej sygnalizuje branie plecionka .
Ale zadaj sobie pytanie czy warto wydawać na dobrą tonącą plecionkę?
i po co? jeśli na żyłce też zobaczysz branie?
Na internecie jest sporo podobnych pytań
https://www.google.pl/search?q=plecionka+do+feedera&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=UnJXWeGyK6fVXuuvqdgE
Kolego kup żyłkę do feedera ( np sufix feeder mono) średnica żyłki zależy od spodziewanych ryb i wagi zestawu .
Ja do lekkich zestawów na drobnice, szczególnie wiosną i jesienią stosuję żyłkę 0,20 mm ,
zaś do cięższych zestawów ,lub gdy spodziewam się leszcza karpika czy lina stosuję żyłkę 0,25 mm.
Na "moim" Rpoznowie, by sięgnąc starego koryta Dunajca ( a tam sobie mieszkają interesujące mnie rybki ) musze ciepnąc co najmniej te 70m, zwykle wale ponad 80.
I jedynym czynnikiem jaki zmusil by mnie do zamiany zylki na plecionkę byłaby regularna obecność tzw"obżartych haków " bez jakiejkolwiek sygnalizacji brania, czyli znak, ze ryba żeruje, a ja nie widze brań.
Nie mam znaczącej ilości takich przypadków (a te pojedyncze które mam skladam na karb zsunięcia się przynety z haka np. przy ściąganiu )
Więc stosuję zylkę i tyle.
Nawiasem mowiąc używanie plecionki przy dalekich rzutach wymaga naprawdę wysokiej klasy wedzisk, bo plecionka - przy zerowej praktycznie rozciągliwości - straszliwie katuje wędzisko podczas rzutu i jego polamanie, czy rozwarstwienie nie jest niczym niesamowitym .
O ochronie palca wskazującego nie wspomnę, znajomy paskudnie i doslownie do kości rozciał opuszek palca przy solidnymc rzucie ciężkim zestawem , zaliczając bodajże osiem szwów i dośc dlugi powrót do pelnej sprawności
Oczywiście pisze tu o rzutach pod te 100 m zestawem o wadze kolo 100 g , a nie o lagodnych wyrzutach 25-35 m zestawem -20-30 g :-)
Wkońcu konkret odpowiedź pytanie powstało z takie powodu że na feedera zaczynałem łapać na plecionce i postanowiłem zakupic się w nową wędke i usłyszałem że ponoć jest lepsza żyłka na feedera tylko obawy mam inne chodzi mi bardziej o to jak często żyłka potrafi się splątać czy po jakimś czasię się skręca w dziwne sposoby i miałem nadzieję że usłeszę coś na ten temat bo niewiem czy może jednak zmieć na tą tańsza żyłkę czy zostać przy tej plecionce i wydać pare groszy więcej
Witam na feedera lepsza jest żyłka czy plecionka? .Jeśli ma to jakieś znaczenie to łapie przeważnie na jeziorach
Zakup sobie żyłkę i nie kombinuj z plecionką pod feedera !
A ja łapię muchy, a łowię na żyłki i plecionki w zależności od rybek na których to poławianie się nastawiam.
Na to pytanie będzie tyle odpowiedzi ilu wędkarzy. Zależy to od odległości na jakiej łowisz. Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m dlatego na duże odległości lepsza plecionka. Zależy od tego co leży na dnie ( rośliny, patyki, muszle, kamienie ). Niektóre przynęty inaczej prezentują się na żyłce która jest sztywniejsza niż na miekkiej plecionce. W połowach gruntowych ważna w żyłce bedzie odporność na przetarcia i mała rozciągliwość. Z mojej strony mogę polecić żyłki dedykowane dla gruntowców VDE Robinson Pro Feeder lub Robinson Method Feeder. Są mało rozciągliwe i odporne na przetarcia Pro Feeder ma powłokę z fluorocarbonu
Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m Mam prośbe.
Skoro na 100 m zylka rozciaga sie o 20 m, wiec na metrze powinna dać się rozciagnąc o 20 cm.
Czy zechcialbyś nagrać filmik i zaprezentowac tu, jak to metrowa zylka rozciaga się do 120 cm ( oczywiscie nie pajęczyna 0,1o, ale normalna zylka gruntowa , uzywana do dalekich rzutow, więc nie cieńsza jak te 0,24-0,26
Czekam z niecierpliwościa i pewnie nie tylko ja :-)
"Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m .."
Panie Woś-bardzo ciekawe -rozumiem ,że Pan to zmierzył.?
Bo przecież inaczej by Pan takiej rewelacji nie głosił.
Powiem tak:
Przy zacięciu ( zakladam klasyczne łowienie na bombke, więc wędka leży poziomo szczytem do wody i tniemy od poziomu do pionu ), prz wędce rzędu 360 cm rzeczywiste skrócenie zyłki wynisi ok 2 - 2,5 m i to wystarcza by zaciąc rybę . Mogłbym pokazac obliczenia, ale po co.
GDYBY zylka byla tak rozciagliwa, trzeba by zdrowo biegnąc z wedką od brzegu by zaciąć ;-)
I tyle w temacie gigantycznych rozciagliwosci zylek :-)
"Żyłka na 100 metrach może rozciągnąć się o 20m .."
Panie Woś-bardzo ciekawe -rozumiem ,że Pan to zmierzył.?
Bo przecież inaczej by Pan takiej rewelacji nie głosił.
Oczywiście mierzyłem. Mierzyem wiele żylek i procentowo rozciągliwość zazwyczaj była około 12-15% a więc na metrze mogłem ją rozciągnać do 112-115cm. Rozciągałem żyłki i do 20%, która to była żyłka teraz nie pamiętam. Nie są to żadne rewelacje. Informacje o rozciągliwości żyłek możecie znaleźć w internecie. Może uwierzycie bardziej doświadczonemu wędkarzowi Kamilowi Waliciemu. Obejrzyjcie dla leniwych 22 minuta i 40sekunda https://www.youtube.com/watch?v=6jermZBY6qw
Nie wiem jak jest na 100 m ale wiem jak jest na 180 m. Na żyłce miałem problemy z sygnalizacją brań a na plecionce mam nawet pojedyncze piknięcia czego na żyłce nie było.
Używałem dwóch żyłek zacnych firm - Kordy i Jet Fisha 0,35 mm. Robiliśma nawet próbę jak się zestaw zachowuje bo wywoziliśmy pod wyspę i z płytkiej wody w dzień zrobiliśmy sonie symulacją brania. Dopiero po przejściu dobrych 20 m sygnałek zaczął pikać ale to na rybach było już musztardą po obiedzie bo ryba była już w zaczepie. Przy plecionce po około metrze góra 150 cm sygnałek pika.
Dodam, że używam swingera FOX z napinaczem ustawionym na maksa i dociążeniem ramienia przesuniętym maksymalnie do tyłu.
Przy feederach zdecydowanie lepsza jest żyłka bo nie sądzę, żebyś rzucał na jakieś astronomiczne odległości.
JK
Żylka będzie lepsza na początek, wybacza wiele błędów jakie się mogą zdarzyć. Plecionka potrzebuje znacznie więcej wiary w własne siły.
Wiary we własne siły, odpowiedniego sprzętu czyli kołowrotka z idealnym hamulcem i wędki z dobrymi przelotkami.
JK
JKarp... tak się zastanawiam nad tym co napisaleśw kwestii eksperymentu.
Bo przeciez nawet na maksymalnym przesunieciu dociążenia siła potrzebna do podniesienia ramienia swingera nie jest jakaś potężna, a na pewno nie taka, by dalo się żyłkę aż tak rozciągnąć , zanim choc odrobine podniesie się swinger.
Czy więc przypadkiem ( tu misiam totalnie ) paradoksalnie w grę nie wchodzi sztywność i pamięć ksztaltu zylki o.35 , a nie jej rozciągliwiść, w tym sensie, ze po prostu ( pomimo teoretycznego napięcia ) zylka w wodzie nie jest prosta, a biegnie jakimiś lukami i dopiero po skasowaniu tych luków sygnalek pika ( zakładam, ze branie jest wzdluż zylki, bo przy lowieniu " na sztywno" ryba może iść w bok razem z ciężarkiem i rzeczywiście branie nie jest widoczne
Plecionka jest totalnie wiotka, więc jej prawie idealne napięcie jest o wiele prostsze.
Bo trudno mi uwierzyc, ze jakiś tam swinger daje taki opór , by latwiej byloby rozciągnąć o 20 m żylkę 0,35 niż podnieść swingerek
P.S tu oczywiscie ( jak pisalem ) misiam
Tak na marginesie.. znam ludzi i w jeziorach lowiących na pionowo stojące wedki z dzwonkiem i to nie na feedery a zwykłe gruntowki ze sztywnymi szczytwokami ... i to łowiących calkiem skutecznie. Czyżby ( przy średnim rzucie 50 m ) za każdym razem ryba musiala z hakiem przeplynąc 5 m by zobaczyli branie ? Cholera... skoro łowia przelotowo, to powinni mieć jedno widoczne branie na 15-20 niewidocznych, a naprawde rzadko wyciągaja puste haki pomimo braku widocznego brania
JKarp ciekawe jest ten wasz eksperyment ale jakoś nie chce mi się wierzyć :) Moim zdaniem nie wchodzi tu w grę rozciągliwość żyłki, bo żeby ją rozciągnąć wasz swinger musiałby ważyć dobre parę kilo,moim zdaniem żyłka stawia większe opory w wodzie i do dobrego naprężenia przy takich odległościach potrzeba naprawdę ciężkiej np. bombki. Piszesz że używaliście żyłki 0,35 a czy plecionka też był średnicy 0,35 ? Ciekawe to jest więc korzystając z wolnego weekendu sprawdzę jutro ile rozciągnę żyłkę " na sztywno" na różnych odległościach a jak trochę będzie cieplej to sprawdzę to w wodzie :) Mama jeszcze jedno pytanie, choć aż głupio mi je zadać komuś kto łowi pewnie dłużej jak ja żyję :) jak naprężącie żyłkę i ustawiacie swingery i jakiego obciążenia urzywacie przy tych 180m ? :)))
To nie siła gra tu kluczową rolę ale rozciągliwość i bezwład żyłki. I to nie swinger aż tak napina żyłkę a moim zdaniem jej bezwład. Popatrz sobie jak dział swinger Foxa - choć powiem Ci, że napinacz działający w stronę brzegu żyłkę napina ale z jaką siłą to nie wiem. Nie potrafię teraz znaleźć opisu moich swingerów - wstawiam model nowszy różniący się sposobem zapinania i zwalniania żyłki. Mówią, że te pierwsze czyli moje są lepsze ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=vfR7ABA9x5c
Ta sprążyna napinacza jest dość mocna a u mnie mam zakres do "trzech" a nie "dwóch".
Pytanie nie jest głupie ;-)
Jest to taki sam zestaw jak do ciężarka ołowianego z tym, że zamiast ciężarka wywozi się przymocowany na gumce recepturce ...kamień. Tu około 12:00 jest pokazany taki zestaw.
https://www.youtube.com/watch?v=lObY1wdFHrc
Adasiu żyłki które używałem to jest zupełnie inna bajka niż nasze "wiodących" firm. Uwierz, że nie mają pamięci i nie przypominają sprężynki. Jak chcesz zobaczyć różnicę w sygnalizacji brań to proszę "
https://www.youtube.com/watch?v=fRKwpacq658
Nasz eksperyment wyglądał podobnie.
JK
Koleś szuka linki do feedera ,a wy mu tu mieszacie z wywózkami na 200 m swingerami jakiegoś foxa ;) i żyłką 0 35 mm.
Obejrzyj sobie kolego filmik MRK.CZ https://www.youtube.com/watch?v=7333zQEhYOA "Jak vidíme záběr" widać na nim że faktycznie lepiej sygnalizuje branie plecionka .
Ale zadaj sobie pytanie czy warto wydawać na dobrą tonącą plecionkę?
i po co? jeśli na żyłce też zobaczysz branie?
Na internecie jest sporo podobnych pytań
https://www.google.pl/search?q=plecionka+do+feedera&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=UnJXWeGyK6fVXuuvqdgE
Kolego kup żyłkę do feedera ( np sufix feeder mono) średnica żyłki zależy od spodziewanych ryb i wagi zestawu .
Ja do lekkich zestawów na drobnice, szczególnie wiosną i jesienią stosuję żyłkę 0,20 mm ,
zaś do cięższych zestawów ,lub gdy spodziewam się leszcza karpika czy lina stosuję żyłkę 0,25 mm.
Jarek to wyszło jakby samo z siebie. Ten filmik co linkujesz też pokazuje jak sygnalizowane są brania na żyłce a jak na plecionece.
JK
Na "moim" Rpoznowie, by sięgnąc starego koryta Dunajca ( a tam sobie mieszkają interesujące mnie rybki ) musze ciepnąc co najmniej te 70m, zwykle wale ponad 80.
I jedynym czynnikiem jaki zmusil by mnie do zamiany zylki na plecionkę byłaby regularna obecność tzw"obżartych haków " bez jakiejkolwiek sygnalizacji brania, czyli znak, ze ryba żeruje, a ja nie widze brań.
Nie mam znaczącej ilości takich przypadków (a te pojedyncze które mam skladam na karb zsunięcia się przynety z haka np. przy ściąganiu )
Więc stosuję zylkę i tyle.
Nawiasem mowiąc używanie plecionki przy dalekich rzutach wymaga naprawdę wysokiej klasy wedzisk, bo plecionka - przy zerowej praktycznie rozciągliwości - straszliwie katuje wędzisko podczas rzutu i jego polamanie, czy rozwarstwienie nie jest niczym niesamowitym .
O ochronie palca wskazującego nie wspomnę, znajomy paskudnie i doslownie do kości rozciał opuszek palca przy solidnymc rzucie ciężkim zestawem , zaliczając bodajże osiem szwów i dośc dlugi powrót do pelnej sprawności
Oczywiście pisze tu o rzutach pod te 100 m zestawem o wadze kolo 100 g , a nie o lagodnych wyrzutach 25-35 m zestawem -20-30 g :-)
Wkońcu konkret odpowiedź pytanie powstało z takie powodu że na feedera zaczynałem łapać na plecionce i postanowiłem zakupic się w nową wędke i usłyszałem że ponoć jest lepsza żyłka na feedera tylko obawy mam inne chodzi mi bardziej o to jak często żyłka potrafi się splątać czy po jakimś czasię się skręca w dziwne sposoby i miałem nadzieję że usłeszę coś na ten temat bo niewiem czy może jednak zmieć na tą tańsza żyłkę czy zostać przy tej plecionce i wydać pare groszy więcej