Reklama
  • pawelz 2011-03-18 10:04:15

    Ja u siebie otrzymalem rejestry, ale musiale sam sobie o to zadbac. Poszedlem tam gdzie oplacam karte, poprosilem aby sciagneli mi rejestry i zezwolenia i nie bylo problemu.
    Ludzie, troche wlasnej inicjatywy i samodzielnosci. Nie liczmy na to ze ktos nam wszystko poda jak na tacy. Kiedys , pamietam bylo cos takiego jak oplata 100 zl na wszystkie rzeki poludnia (Dunajec, San, Sola itp). Zeby to zdobyc, specjalnie musialem jechac do Czestochowy. Nie czekalem az mi ktos da.

  • JaroDaw 2011-03-18 11:47:20

    Witam to ja doleje oliwki do ognia. Czy opłacajac składki nie powinienem dostać rejestrow okregów z którymi Kielce podpisały porozumienia ? Dodam jeszcze ze pytajac MĄDRYCH działaczy tak ich nazwijmy usłyszałem ze mam w pisywac wszystko w rejestr kielecki

    Nie wszystkie, ale te o które poprosisz, powinny być wydawane od ręki i tam je powinno się zdać po zakończeniu roku.  Ale .......
    Wcale nie głupie, to co Ci powiedzieli, ale chyba jeszcze nie dozwolone ( tak mi się wydaje). 


    Ja u siebie otrzymalem rejestry, ale musiale sam sobie o to zadbac. Poszedlem tam gdzie oplacam karte, poprosilem aby sciagneli mi rejestry i zezwolenia i nie bylo problemu.
    Ludzie, troche wlasnej inicjatywy i samodzielnosci. Nie liczmy na to ze ktos nam wszystko poda jak na tacy. Kiedys , pamietam bylo cos takiego jak oplata 100 zl na wszystkie rzeki poludnia (Dunajec, San, Sola itp). Zeby to zdobyc, specjalnie musialem jechac do Czestochowy. Nie czekalem az mi ktos da.

    Ja też w zeszłym roku rejestry otrzymałem od ręki, mam nadzieję że z zezwoleniami, nie będzie problemu, ale jak z dopłatą inny okręg ???? Już podobno nie honorują przekazów, ani przelewów. Czy nie powinni dopłat za inny okręg przyjmować w kole macierzystym ? Jak chcę jechać na weekend, może dwa do sieradzkiego, to muszę przejechać dodatkowo w tygodniu 100km w każdą stronę by spotkać się ze skarbnikiem tamtego okręgu ?? kicha 

  • ryukon1975 2011-03-18 12:01:11

    W poniedziałek po papier do Szczecina.
    W wtorek po papier do Rzeszowa.
    W środę po papier do Wrocławia.
    W czwartak po papier do Ełku.
    Po drodze kilka innych.Wędkarz czy turysta.Nie wędkarz bo nie ma czasu łowić,nie turysta bo nie ma czasu zwiedzać.
    Inicjatywa czy brak organizacji w PZW ?
     
    Nie doszukujcie się sensu i logiki w PZW ich nie znajdziecie.:)

  • Reklama
  • pawelz 2011-03-18 12:16:39

    Ludzie, kiedy wreszcie zrozumiecie, ze Zezwolenia wprowadzone w tym roku to nie wymysl PZW ?
    Czy az tak trudno to ogarnac ?. Owszem, mozna miec pretesje, ze nie zablokowano tego durnego przepisu, ale nie jest to wymysl zwiazku.
    Nie jestem sympatykiem naszego zwiazku, czesto o tym pisze, ale akurat w tym wzgledzie, nie moge miec pretensji.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-18 12:20:10

    Kolegom chyba bardziej chodzi o ich "dystrybucję", a nie samo istnienie. Ale ja nie rozumiem czegoś, bo jak ja chciałem zezwolenie na Szczecin i Poznań, zgłosiłem to skarbniczce koła, ona w Okręgu i po tygodniu je miałem. 

  • pawelz 2011-03-18 12:22:21

    Witam to ja doleje oliwki do ognia. Czy opłacajac składki nie powinienem dostać rejestrow okregów z którymi Kielce podpisały porozumienia ? Dodam jeszcze ze pytajac MĄDRYCH działaczy tak ich nazwijmy usłyszałem ze mam w pisywac wszystko w rejestr kielecki

    Nie wszystkie, ale te o które poprosisz, powinny być wydawane od ręki i tam je powinno się zdać po zakończeniu roku.  Ale .......
    Wcale nie głupie, to co Ci powiedzieli, ale chyba jeszcze nie dozwolone ( tak mi się wydaje). 


    Ja u siebie otrzymalem rejestry, ale musiale sam sobie o to zadbac. Poszedlem tam gdzie oplacam karte, poprosilem aby sciagneli mi rejestry i zezwolenia i nie bylo problemu.
    Ludzie, troche wlasnej inicjatywy i samodzielnosci. Nie liczmy na to ze ktos nam wszystko poda jak na tacy. Kiedys , pamietam bylo cos takiego jak oplata 100 zl na wszystkie rzeki poludnia (Dunajec, San, Sola itp). Zeby to zdobyc, specjalnie musialem jechac do Czestochowy. Nie czekalem az mi ktos da.

    Ja też w zeszłym roku rejestry otrzymałem od ręki, mam nadzieję że z zezwoleniami, nie będzie problemu, ale jak z dopłatą inny okręg ???? Już podobno nie honorują przekazów, ani przelewów. Czy nie powinni dopłat za inny okręg przyjmować w kole macierzystym ? Jak chcę jechać na weekend, może dwa do sieradzkiego, to muszę przejechać dodatkowo w tygodniu 100km w każdą stronę by spotkać się ze skarbnikiem tamtego okręgu ?? kicha 


    Problem jest w zezwoleniach. Sama oplata nie wystarczy, aby moc lowic w innym niz wlasny okreg.
    Pewnie dlatego przestano honorowac w niektorych okregach przelewy internetowe. Po to aby delikwent nie zdziwil sie jak dostanie mandat mimo oplaconej dniowki i braku zezwolenia.
    Co komu da oplata przez internet, jak musi i tak miec jeszcze jeden papierek - owe nieszczesne zezwolenie. A sa one drukami scislego zarachowania (rejestry nie byly). dlatego poczta nikt nam ich do domu raczej nie wysle. Niektore okregi (np. Czestochowa) poszly na reke wedkarzom i naciagnely nieco prawo. Umieszczaja wzor dziennego zezwolenia na stronach internetowych. I teoretycznie honoruja takie zezwolenie wraz z oplata. Ale nie jest to regula ogolnopolska.

  • pawelz 2011-03-18 12:25:40

    Kolegom chyba bardziej chodzi o ich "dystrybucję", a nie samo istnienie. Ale ja nie rozumiem czegoś, bo jak ja chciałem zezwolenie na Szczecin i Poznań, zgłosiłem to skarbniczce koła, ona w Okręgu i po tygodniu je miałem.

    Dokladnie tak samo bylo w okregu piotrkowskim. Zglosilem, ze potrzebuje zezwolenia i po kilku dniach odebralem. Po prostu Czestochowa wysyla do siedzib okregow z ktorymi ma podpisane umowy pewna liczbe zezwolen. Osoba u ktorej placilem skladki pojechala do piotrkowa z moimi danymi i tam od razu wypelnili zezwolenia na konkretne osoby. Placic nic nie musze, bo mamy porozumienie z Czestochowa. Identycznie sprawa wygladala z okregiem radomskim.

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-03-18 13:48:54

    Kolegom chyba bardziej chodzi o ich "dystrybucję", a nie samo istnienie. Ale ja nie rozumiem czegoś, bo jak ja chciałem zezwolenie na Szczecin i Poznań, zgłosiłem to skarbniczce koła, ona w Okręgu i po tygodniu je miałem.

    Dokladnie tak samo bylo w okregu piotrkowskim. Zglosilem, ze potrzebuje zezwolenia i po kilku dniach odebralem. Po prostu Czestochowa wysyla do siedzib okregow z ktorymi ma podpisane umowy pewna liczbe zezwolen. Osoba u ktorej placilem skladki pojechala do piotrkowa z moimi danymi i tam od razu wypelnili zezwolenia na konkretne osoby. Placic nic nie musze, bo mamy porozumienie z Czestochowa. Identycznie sprawa wygladala z okregiem radomskim.

    Właśnie o tym piszę, ale co mi po zezwoleniu, jak nie mogę zrobić opłaty na miejscu np : na Sieradzki, z okręgu Częstochowskiego ( dopłata 70zł ). Chyba że mogę, nie pytałem (jeszcze).;)

  • JaroDaw 2011-03-18 14:47:16

    sorka (dopłata 60zł)

  • arus 2011-03-18 15:53:07

    Kol. zadałem tylko proste pytanko mam jeszcze wiele innych ale czy jako członek PZW od ponad 20 lat (z przerwami ) nie mam prawa do jasnego wyjaśnienia praw i obiowiązków członka (bez podtextów) ?

  • kutwa-run1 2011-03-18 18:54:46

    Nie wiem jak w innych okręgach ale okręg wrocławski ustalił z okręgami z którymi podpisał porozumienia, że połów ryb na wodach okręgu PZW, z którymi Wrocław podpisał porozumienie odbywa się bez prowadzenia rejestru i z zezwoleniem wrocławskim. Jak sprawa wydawania zezwoleń w innych okręgach tego nie wiem, ale coś mi się wydaje, że trzeba będzie osobiście takowe odbierać, po zapłaceniu składki oczywiście.

  • Reklama
  • arus 2011-03-18 20:25:03

    Pytanko do kol. Macieja Mastifa (bo czaszmi dobrze gada) czy łowiac poza swoim okręgiem bez rejestru będe ukarany ja ? czy skarbnik,prezes mojego koła który nie wydał mi stosownego rejestru połowu ?

  • JaroDaw 2011-03-18 20:40:13

    Pytanko do kol. Macieja Mastifa (bo czaszmi dobrze gada) czy łowiac poza swoim okręgiem bez rejestru będe ukarany ja ? czy skarbnik,prezes mojego koła który nie wydał mi stosownego rejestru połowu ?

    Już się nie mogę doczekać Maćka odpowiedzi ;)

  • arus 2011-03-18 20:43:41

    No ja tez bo nad woda jak wiadomo ile osób tyle wersji

  • kazik 2011-03-18 20:44:15

    Posiadanie , wydawanie i wreszcie cała zasada ich wprowadzania zrobiła taki mętlik i zamieszanie że mało kto może się w tym połapać . Każdy okręg stworzył po swojemu te zezwolenia i tak : jedne okręgi wpisują wszystkie wody , zasady wędkowania w okręgu , drugie okręgi dzielą te zasady na poszczególne opłaty i porozumienia , inne po prostu wszystko wypisują i nawet RAPR , jeszcze inne wprowadzają rejestry. Niektóre zezwolenia jak np. w rzeszowskim okręgu to pokaźna książeczka którą się długo czyta , a z której mało co wynika , są tam podzielone te zasady na rodzaje opłat , rodzaje porozumień i tak naprawdę to trudno jest coś w tym się doczytać .Do tego zerżnięty RAPR , oczywiście dopisując ,,w okręgu rzeszowskim”.  Na podstawie tego wszystkiego my wędkarze jak  mamy to stosować , jak zachować się kiedy mało to jest zrozumiałe . Następna kwestia to taka że z iloma okręgami mamy porozumienie to tyle tych zezwoleń każdy powinien posiadać . Do tego wędkowanie jednodniowe , czy kilkudniowe to następne zezwolenia .Sterta papieru nas czeka i jeszcze nie można czegoś zgubić bo druk ścisłego zarachowania .  A tak naprawdę to kto mnie rozliczy z tego druku i co się będzie z nim działo po zakończeniu roku . Przecież takie druki należało by zdawać i tu jest znowu dowolność i następna niewiadoma  . Ktoś wydał przepis i jak zwykle nasze władze nie wiedzą jak je wprowadzić w życie . Miało być łatwiej , miał być wykorzystywany Internet , honorowanie przekazów i opłat pocztowych , a wyszło jak zawsze po Polsku – wielki bałagan i ogłupianie większości wędkarzy .  Nie mam pretensji o to że coś takiego zostało wprowadzone , ale mam pretensje że ci co wprowadzali ten zapis nie potrafili tego zrobić porządnie . Na tym przykładzie widać rozwarstwienie PZW i widać że tych okręgów jest stosunkowo za dożo . Tu mamy dobitny przykład czym jest obecny nasz związek PZW . ZG PZW po raz kolejny jest bezradny i zamiast narzucać jakieś ogólne zasady , po prostu odsuną ten problem od siebie i pozwolił okręgom na wolną amerykankę . Więc mamy jak zwykle , bałagan . 

  • arus 2011-03-18 20:57:19

    Kol. Kaziu najciekawsze jest to że nikt do końca nie wie o co chodzi z tym kwitem (rejestr połowu) bo tak jak mi powiedzieli zeby wpisywac w kielecki to np. Jelenia Góra ni ch....ja nie dostanie informacji ile rybek z ich okręgu zjadłem

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-03-18 21:05:21

    Kol. Kaziu najciekawsze jest to że nikt do końca nie wie o co chodzi z tym kwitem (rejestr połowu) bo tak jak mi powiedzieli zeby wpisywac w kielecki to np. Jelenia Góra ni ch....ja nie dostanie informacji ile rybek z ich okręgu zjadłem

    nie koniecznie, jeśli ktoś coś z tych rejestrów sczytuje, może przecież przesłać informację do innych okręgów. Prawda? Ale zdanie kolegów z PSR, czy SSR może być odmienne i powołanie się na słowa skarbnika, czy prezesa koła może nie wystarczyć do uniknięcia konsekwencji.

    dewiza -" nieznajomość przepisów, nie zwalnia od ich stosowania"

  • kazik 2011-03-18 21:18:54

    Z założeń początkowych to zezwolenia miały informować o wodach na jakich możemy łowić i rejestrach połowów . Obecnie w te zezwolenia okręgi wpisały wszystko co im pasowało i jedne wstawiły rejestry , a drugie okręgi nie , wydając osobne . Jedne okręgi honorują rejestry z porozumień a drugie okręgi wymagają własnych . Prawidłowo zezwolenia z rejestrami powinno się zdawać , ale nic konkretnego nie ma na ten temat , poza tym że niektóre wprowadziły karę  10 zł , za brak rejestru , lub brak wypełniania . Ten problem miał być rozwiązany przy wejściu zezwoleń , ale to nie zostało zrobione . Wiem na pewno że w ciągu sezonu musimy się zachować zgodnie z zarządzeniami jakie zostały wprowadzone , ale po zakończeniu roku to chyba już zgodnie z uznaniem . Piszę ogólnie bo w moim okręgu to na pewno zdam rejestr z mojego okręgu gdyż ukarają mnie 10 zł  , a o tych innych okręgach to pomyślę i tu mam dowolność bo niby i tam płaci się (nie we wszystkich) 10 zł , ale kto mnie do tego zmusi , przecież kto będzie się tym interesował że ja akurat pobrałem takie zezwolenie i rejestr .

  • arus 2011-03-18 21:50:58

    Nie znajomość przepisów ????? A jaki to jest przepis że zapytam. Dlaczego nie otrzymałem nowego RAPR ????? Też mam se sam z internetu pobrać ?

  • kazik 2011-03-18 21:52:34

    Wrócę jeszcze do żywca i rejestru . Otóż niektóre okręgi w regulaminach wypełniania wyraźnie mają napisane :

    4. Złowione ryby przeznaczone do zabrania, bez względu na gatunek należy natychmiast wpisać do rejestru, wypełniając przeznaczone do tego rubryki. W przypadku ryb objętych wymiarem ochronnym należy dokonać wpisu dla każdej ryby w oddzielnej rubryce podając długość ryby w cm i jeżeli jest taka możliwość to również wagę. W przypadku ryb nie objętych wymiarem ochronnym wpisujemy pierwsze zabierane ryby, wymieniając gatunek ryby, a po zakończeniu połowu ostateczną liczbę – dotyczy to również okonia.

     Z powyższego jeżeli złowię płotkę , okonia jako żywca to mimo że mam go w sadzyku , czy siatce to pierwszą rybę powinnem wpisać do rejestru . Jak ja udowodnię mając płotkę , okonia , karasia  12 , 15 , 20 centymetrowego  w sadzyku  że ją nie zabiorę do domu , to przecież jest uchylanie się od obowiązku , bo w sadzyku wtedy mogę trzymać i 5 kg . Prawidłowo to powinnem na podrywkę złowić jednego żywca , założyć na wędkę i nie trzymać pozostałych , a jeżeli już chcę użyć następnego to ponownie łowię i zakładam . Zauważcie że podrywki można używać tylko w miejscu łowienia . Po co mi sadzyk jak ryb żywych nie można mi przewozić , bo jak inaczej udowodnię że to ryby akurat z tego łowiska . Ta podrywka to wielkie nieporozumienie i więcej może przysporzyć kłopotów używanie jej , niż żywca pozyskamy np. na spławik .

  • arus 2011-03-18 21:59:58

    Kol. Kaziu niech ktoś mądry (MĄDRY) wyjaśni mi pojęcie "innych wód" . Mieszkając w dorzeczu rzeki Wisły to chyba nie ma innych wód a może znów sie mylę.

  • kazik 2011-03-18 22:16:44

    Inne wody to takie wody które nie podlegają np. . porozumieniu , dodatkowej opłacie , lub po prostu leżą poza okręgiem , lub są administrowane przez obce podmioty , jak prywatni właściciele i spółki itd. Mimo że leżą w dorzeczu tej samej rzeki to polegają innym zasadom . Za inne wody można jeszcze uważać wody nie wymienione a będące w obszarze własności danego podmiotu , okręgu itd. na które ten podmiot ma umowę dzierżawy . Jest to pojęcie ogólne i czasami stosowane skrótowo , zamiast wymieniać to wszystko . Głównie pełne brzmienie , czy definicja innych wód wynika z tego gdzie ten zwrot został użyty .

  • beder1 2011-03-19 10:03:41

    Podejrzewam,że w najbliższym czasie bez sekretarki nad wodą wędkowanie będzie niemożliwe,biurokracja unijna dopada i wędkarzy.

  • Reklama
  • JaroDaw 2011-03-19 10:29:15

    Nie znajomość przepisów ????? A jaki to jest przepis że zapytam. Dlaczego nie otrzymałem nowego RAPR ????? Też mam se sam z internetu pobrać ?

    p Ustawa o rybactwie śródlądowym Art 7 

    „2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.”,



    Kolego co do nowego RAPR, nie każdy go otrzymał, chodź dziwie się że akurat dla kogoś kto ma dostęp do internetu to problem, co mają powiedzieć ci, którzy z sieci nie korzystają ??


    Tu masz link :

    http://www.pzwokon.pl/prawo/regulamin_amatorskiego_polowu_ryb_2011.pdf


  • kutwa-run1 2011-03-20 13:20:04

    Cytat z rejestru połowu ryb dla okręgu Wrocław , powtórzonego w zezwoleniu :" Po złowieniu i zabraniu ryby z łowiska wędkarz ma obowiązek wpisać ją do rejestru wg poniższego wzoru ( tabela )." Pytanie-w którym momencie mam wpisać złowione ryby jeśli chcę działać zgodnie z prawem? Nadmieniam, że nigdzie nie ma wyjaśnień odnośnie słowa " zabraniu".

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-20 13:27:27

    Cytat z rejestru połowu ryb dla okręgu Wrocław , powtórzonego w zezwoleniu :" Po złowieniu i zabraniu ryby z łowiska wędkarz ma obowiązek wpisać ją do rejestru wg poniższego wzoru ( tabela )." Pytanie-w którym momencie mam wpisać złowione ryby jeśli chcę działać zgodnie z prawem? Nadmieniam, że nigdzie nie ma wyjaśnień odnośnie słowa " zabraniu".




    Krótko mówiąc, ....po zakończeniu łowienia. Pakujesz manele, zwijasz się do chaty i w tym czasie wpisujesz ryby, które zabierasz. Wszystko w temacie.


  • kutwa-run1 2011-03-20 13:53:48





    Krótko mówiąc, ....po zakończeniu łowienia. Pakujesz manele, zwijasz się do chaty i w tym czasie wpisujesz ryby, które zabierasz. Wszystko w temacie.


    Wiesz co Mastiff, ja nie zadawałem tego pytania bezpodstawnie. Implikacje wynikające z tak ustanowionego przepisu są dla jego wykonawcy problematyczne ponieważ według mnie można zrobić tak: wpisać przed wrzuceniem do siatki, wpisać przed opuszczeniem łowiska no i wpisać po odejściu z łowiska na odległość np. 10 m. Mam wyobraźnię, prawda? Jak myślisz można ten przepis tak interpretować?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-20 14:07:26





    Krótko mówiąc, ....po zakończeniu łowienia. Pakujesz manele, zwijasz się do chaty i w tym czasie wpisujesz ryby, które zabierasz. Wszystko w temacie.


    Wiesz co Mastiff, ja nie zadawałem tego pytania bezpodstawnie. Implikacje wynikające z tak ustanowionego przepisu są dla jego wykonawcy problematyczne ponieważ według mnie można zrobić tak: wpisać przed wrzuceniem do siatki, wpisać przed opuszczeniem łowiska no i wpisać po odejściu z łowiska na odległość np. 10 m. Mam wyobraźnię, prawda? Jak myślisz można ten przepis tak interpretować?




    Każdy przepis ma dowolność interpretacji, każdy. Kwestia tylko właśnie w jego prawidłowej interpretacji. Ale myślę, że tutaj łatwość tej interpretacji nie powinna budzić wątpliwości. Bo :

    "Po złowieniu i zabraniu ryby z łowiska wędkarz ma obowiązek wpisać ją do rejestru..."

    Więc chyba to jest dość jasne, że zabiera się ryby po skończonym łowieniu, bo wcześniej muszą być tylko w siatce. A jak się chce wpisywać byle co, to wcale nie trzeba wychodzić z domu na ryby. Rejestr w rękę i cudujesz ile chcesz, bez ruszania się na ryby. Sumy po 100 kilo, 40 kilowe karpie, sandacze 15 kilowe, szczupaki 30 kilowe.....tylko po co. Kwestia lojalności i etyki.




  • kutwa-run1 2011-03-20 14:32:16

    Dla mnie prawo musi być jasne i czytelne. Siedzisz za kółkiem, ja jeżdżę zawodowo i nie chciałbym poruszać się po polskich drogach gdzie każdy interpretuje przepisy jak chce. Tutaj wszyscy piszą o czym myślą i mam tylko nadzieję, że ktoś z wyższych władz PZW to czyta. Jak czytam wpisy niektórych kolegów z innych okręgów, gdzie te przepisy są jasne i czytelne, to aż im zazdroszczę.

  • nantai 2011-03-21 15:48:03

    Ostatnio miałem taką sytuację, jechaliśmy na rybki nad rzeke, w połowie drogi uzmysłowiłem sobie że nie mam ze soba rejestru i wracam do samochodu, po drodze jak wracalismy podjechał do nas zielony samochodzik, z samochodu wyskoczyło 3 straznikow leśnych i zazyczyli sobie dokumenty, zezwolenie, karte itd.... Oczywiscie nie mialem i gostek sie ze mną kłócił ze mandat ze sprawa itd.. Ale po dłuzszej rozmowie upomnial mnie i zagrozil ze jesli nei bede miał to mandat 200 zł; kolega tez miał podobny przypadek tylko ze on sam zapomniał wpisac do rejestru gdzie łapał, ale nie miał wedki w wodzie tylko jak wracał z wedkowania i tak samo straz go zatrzymała i chcieli mu mandat wlepic za to ze nie wpisał. Czy straz ma prawo legitymowac kazdego w lesie? Czy ma prawo straszyc, wlpeic mandat wedkarzowi ktory spaceruje po lesie z wedka złozoną?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-21 15:55:19

    Ostatnio miałem taką sytuację, jechaliśmy na rybki nad rzeke, w połowie drogi uzmysłowiłem sobie że nie mam ze soba rejestru i wracam do samochodu, po drodze jak wracalismy podjechał do nas zielony samochodzik, z samochodu wyskoczyło 3 straznikow leśnych i zazyczyli sobie dokumenty, zezwolenie, karte itd.... Oczywiscie nie mialem i gostek sie ze mną kłócił ze mandat ze sprawa itd.. Ale po dłuzszej rozmowie upomnial mnie i zagrozil ze jesli nei bede miał to mandat 200 zł; kolega tez miał podobny przypadek tylko ze on sam zapomniał wpisac do rejestru gdzie łapał, ale nie miał wedki w wodzie tylko jak wracał z wedkowania i tak samo straz go zatrzymała i chcieli mu mandat wlepic za to ze nie wpisał. Czy straz ma prawo legitymowac kazdego w lesie? Czy ma prawo straszyc, wlpeic mandat wedkarzowi ktory spaceruje po lesie z wedka złozoną?




    Straż PSR, SL, Policja, mają prawo wylegitymować i skontrolować Ciebie, twój bagaż i samochód także poza łowiskiem. Jesli wędkarz wraca z łowiska, lub się na nie udaje, a wszystkie okoliczności mogą na to wskazywać, wtedy PSR ma prawo do podjęcia czynności kontrolnych. 

  • obzejter 2011-03-21 15:58:18

    niedługo będzie trzeba sekretarkę na ryby wozić żeby ci na bierząco wpisywała co złowiłeś i ile paranoja

     

  • nantai 2011-03-21 16:13:50

    no ok, co do legitymowania spoko, ale czy mogą mi wlepic mandat skoro nie miałem kija zamoczonego, za to ze nie mam wpisanego miejsca połowu?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-21 16:42:53

    no ok, co do legitymowania spoko, ale czy mogą mi wlepic mandat skoro nie miałem kija zamoczonego, za to ze nie mam wpisanego miejsca połowu?




    No nie mieli prawa wypisać mandatu, jeśli nie łowiłeś ryb. Jeśli byłeś już na stanowisku i rozkładałeś sprzęt (rozpoczynałeś połów), lecz w tym czasie nie wpisałeś jeszcze w rejestr daty i miejsca połowu, to mandat się należał. Ale napisałeś, że mandatem nie zostałes ukarany. Koledze jednakże mandat się należał.

  • arus 2011-03-22 07:12:13

    Witam w rejstrze który wydał mi okręg kielecki w instrukcji w pkt 4 jest napisane "Brak rejestru i wpisanych danych spowoduje wyproszenie z łowiska p;rzez kontrolującego (SSR,PSR,Policję) i przekazanie sprawy do Sądu Koleżeńskiego."
    Nigdzie nie ma wzmianki o mandacie karnym . Nic też nie jest napisane aby Straż lesna miała prawo do kontroli rejestru połowu.

  • Andrzej66 2011-03-22 16:30:06

    Nie czytałem tych wszystkich wpisów w tym temacie.

    Nigdy wcześniej nie wypełniałem rejestru nad wodą (jedni gadali tak, inni inaczej, a jeszcze inni, że u nas nie trza nad wodą). Na zebraniu sam osobiście pytałem się prezesa okręgu bydgoskiego jak to jest z rejestrem. Jego odpowiedz:
    -Przed łowieniem wpisać datę i łowisko.
    -Po łowieniu wpisać zabrane ryby, a wagę w domu odnotować.
    Wszystko.

  • andrzej1952 2011-03-22 20:35:00

    w tym rejestrze brakuje mi jeszcze tabelki dotyczącej płci rybki, przynależności partyjnej oraz religijnej -totalna bzdura ten RAPR aż wstyd się z wędką pokazać sąsiadom

  • andrzej1952 2011-03-22 20:42:50

    czy ty widzisz co piszesz???? dlaczego mandat ZASTRZELIĆ kłusola a co!!! a rodzinę na sybir do piątego pokolenia.. a co..

  • JaroDaw 2011-03-26 09:25:11

    Kolegom chyba bardziej chodzi o ich "dystrybucję", a nie samo istnienie. Ale ja nie rozumiem czegoś, bo jak ja chciałem zezwolenie na Szczecin i Poznań, zgłosiłem to skarbniczce koła, ona w Okręgu i po tygodniu je miałem.

    Dokladnie tak samo bylo w okregu piotrkowskim. Zglosilem, ze potrzebuje zezwolenia i po kilku dniach odebralem. Po prostu Czestochowa wysyla do siedzib okregow z ktorymi ma podpisane umowy pewna liczbe zezwolen. Osoba u ktorej placilem skladki pojechala do piotrkowa z moimi danymi i tam od razu wypelnili zezwolenia na konkretne osoby. Placic nic nie musze, bo mamy porozumienie z Czestochowa. Identycznie sprawa wygladala z okregiem radomskim.

    Właśnie o tym piszę, ale co mi po zezwoleniu, jak nie mogę zrobić opłaty na miejscu np : na Sieradzki, z okręgu Częstochowskiego ( dopłata 70zł ). Chyba że mogę, nie pytałem (jeszcze).;)

    No i muszę z tego miejsca chylić czoła w kierunku PZW ok Częstochowa, okazuje się że można wszystko załatwić na miejscu . http://www.pzw.org.pl/19/wiadomosci/38900/63/skladki_czlonkowskie_okregowe_na_ochrone_i_zagospodarowanie_wod_

  • czato22 2011-06-03 21:23:17

    Uważa że największym debilizmem było wprowadzenie tych głupawych rejestrów ryb
    Pozdro czato.

  • sylwek434 2014-11-10 10:27:57

     List z zapytaniem do ZG PZW napisał Mariusz Gut  Pytanie:  rozdział IV pkt 3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby  przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5  Przepis ten budzi wiele kontrowersji i interpretacji wśród wędkarzy. W związku z powyższym proszę o interpretację.  - czy dotyczy to również ryb martwych ( w okresie jesiennym często łowi się na tzw. mrożonki - wcześniej złowione i zamrożone), czy muszą one pochodzić z wody w której są używane  - co kryje się pod określeniem wód z których zostały pozyskane (czy jest to obwód, dane łowisko, rzeka itp.  - czy ryby przeznaczone na żywca muszą być wpisane do rejestru,  Przypadek:  złowione ryby (płoć) wpisuję do rejestru, zabieram do domu, przechowuję w stanie żywym w oczku wodnym np. 2 miesiące , przywożę nad łowisko i łowię wykorzystując je jako żywiec,  żywce te daję również koledze ( brak u niego wpisu odnośnie pozyskania płoci w danym łowisku). Proszę o interpretacje powyższego przypadku.  ..........................................................................  Odpowiedź  Szanowny Kolego  Proszę powiedzieć tym wędkarzom, że czytanie przepisów to nie jest to samo co oglądanie kolorowych obrazków w ciekawych pismach. Tak więc sprawa wygląda, tak, jak jest opisana w tych przepisach RAPR, które są wprost cytatem z Ustawy o rybactwie śródlądowym.  ad. 1. Tak dotyczy to również ryb martwych, przepis bowiem mówi o rybach przeznaczonych na przynętę, a nie o rybach żywych lub martwych. O rybach żywych przeznaczonych na przynętę przepis ten (RAPR 3.11) stwierdza tylko, że można je przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce, jak w pkt. 3,5. Tak więc także to co Kolega nazywa mrożonkami musi pochodzić z wód, w których zostały pozyskane.    ad. 2. pojęcie wód oznacza teren objęty granicami obwodu rybackiego. Jeśli jest nim jezioro to z tego właśnie jeziora, jeśli rzeka to oznacza, że z danej rzeki wraz z jej obwodem rybackim. Wynika to z faktu, że gospodarkę rybacką, której zasady określa operat rybacki, prowadzi się w określonym obwodzie rybackim. Wprowadzanie tam gatunków obcych dla tego obwodu lub pochodzących z innych obwodów może tę gospodarkę zaburzyć.    ad 3. Ryby przeznaczone na przynętę nie muszą być wpisywane do rejestru bowiem są one złowione tylko ,,tymczasowo"", z przeznaczeniem do ponownego wykorzystania już jako przynęta. Do rejestru, jak sama nazwa wskazuje, wpisujemy połowy, a więc te ryby, które stały się pożytkami z danej wody i zostały złowione po to by je zabrać, wycofać z wody. Rejestr służy do oceny ubytków w rybostanie danej wody (obwodu rybackiego), a także efektów presji wędkarskiej oraz struktury rybostanu, a więc zebrania informacji ważnych z punktu widzenia gospodarki rybackiej w danym obwodzie rybackim.    Tak więc, zgodnie z przytoczoną wyżej interpretacją postępowanie przytoczone, jako przypadek jest niewłaściwe, bowiem ryby zabrane do domu, nawet jako jeszcze żywe stały się już pożytkiem i tym  1 / 33Forum wędkarskie WTV - Wędkarstwo, Telewizja, Sklep hand made i Forum Wygenerowano: 10 November, 2014, 09:06 samym zostały wycofane z rybostanu danej wody. W trakcie pobytu w innej wodzie były poddane jej oddziaływaniu, np. chorobom w niej zawartej, i teraz po ponownym wprowadzeniu do wody mogą stać się rozsadnikiem patogenów.  Jeśli zaś chodzi o przekazanie tych ryb koledze, to nie jest to możliwe, ze względu na przepis RAPR 3.4, który zabrania wędkarzom rozdawania złowionych ryb na terenie łowiska. Wędkarz pozyskuje ryby w trakcie swojego połowu, bo na to uzyskał zezwolenie od rybackiego użytkownika wód, traktuje te ryby zgodnie z ich przeznaczeniem i po zakończeniu połowu wpisuje do rejestru, by przekazać rybackiemu użytkownikowi wód informację niezbędną do prowadzenia dokumentacji rybackiej w danym obwodzie rybackim.    Antoni Kustusz  rzecznik prasowy ZG PZW ============================================================

  • sylwek434 2014-11-10 10:34:25

    to trzeba wpisywać czy nie ?

  • Arcymisiek 2014-11-10 13:27:12

    to trzeba wpisywać czy nie ?

    Patrz ad. 3.

  • pawelz 2014-11-10 13:46:47

    Dla mnie pkt 3 jest kompletnie bez sensu.
    "
    ad 3. Ryby przeznaczone na przynętę nie muszą być wpisywane do rejestru bowiem są one złowione tylko ,,tymczasowo"", z przeznaczeniem do ponownego wykorzystania już jako przynęta. Do rejestru, jak sama nazwa wskazuje, wpisujemy połowy, a więc te ryby, które stały się pożytkami z danej wody i zostały złowione po to by je zabrać, wycofać z wody. Rejestr służy do oceny ubytków w rybostanie danej wody (obwodu rybackiego), a także efektów presji wędkarskiej oraz struktury rybostanu, a więc zebrania informacji ważnych z punktu widzenia gospodarki rybackiej w danym obwodzie rybackim. "

    Tzn ze jak ryba zostala wykkorzystana jako przyneta i zdechla na haczyku to juz nie jest ubytkiem ?. Nie wiem czy wszyscy pamietaja, ale w dawnych czasach (jak szczupak mial 40cm wymiar ochronny) jednym z lepszych "zywcow" na duzego suma byl szczupak. Przynajmniej tak uwazano. Czy jesli teraz wpakuje 51cm szczupaka do siatki i nie wpisze, bo bedzie na suma, to OK. Nie ma ubytku ?. PS, zamiast szczupaka mozemy zastosowac np 35cm jazia, bo nic innego nie bylo pod reka. Rozumiem ze wtedy taka ryba nie musi byc wpisana. A co jesli chcemu uzyc jej jako trupka ?. Moge takiego jazia zabic, bez wpisywania. No bo to zywiec. ?.

  • Arcymisiek 2014-11-10 14:23:37

    Fakt, ten zapisek jest jakiś trochę durnowaty... Wygląda na to, że możesz takiemu wymiarowemu Jaziowi, Karpiowi dać w pałę i zapiąć na hak - nie odnotowując tego faktu w rejestrze. To co tutaj jest określone jako "pożytek z wody", można interpretować jako korzyść materialną. Czyli, zabijając i nie biorąc nie ma ubytków,(joke) bo w naturze nic nie ginie. hehe:):)

  • sylwek434 2014-11-10 17:59:27

    Tego jazia czy karpia na koniec musisz wpisać w rejestr jeśli zamierzasz zabrac,ale nie oto chodzi.Patrzcie kto to podpisał.to jest rzecznik ZG PZW, czyli oficjalna interpretacja.Strażnicy nie mają prawa karać za niewpisane żywce ,czy się mylę?

  • unix 2014-11-10 22:51:22


    Panowie, nie dajmy się zwariować i nie popadajmy w paranoje. Póki żywca (żywego) nie bierzesz do domu to go nie wpisujesz. 
    A szczupaki prowadzą rejestr zeżartych ryb dla PZW?  
    Zapytaj o to strażnika jak Ci powie, że żywiec zostanie przecież zjedzony :)

    Pozdrawiam



Reklama
Reklama