Witam. Od dnia dzisiejszego zacząłem przygotowywać się do Maratonu Wędkarskiego na Mietkowie. I teraz takie pytanie bo planuje też spróbować na żywca (o ile trafie w jakieś "zalesione" dno). I jak sprawa wygląda z kotwiczkami ? Bo kiedyś słyszałem że nie wolno ich stosować. Jak to z tym jest? I jak najlepiej zaczepić żywca ? Gdzieś w okolicy grzbietu? (nigdy nie łowiłem jeszcze na żywca) Za ewentualne błędy przepraszam. Pozdrawiam
ja zachaczam żywca pojedynczym haczykiem rozmiaru 6 za grzbiet, czyli 3-4 mm pod płeytwą grzbietową przebijam go na wylot haczykiem i to cała filozofia.
Witam. Od dnia dzisiejszego zacząłem przygotowywać się do Maratonu Wędkarskiego na Mietkowie. I teraz takie pytanie bo planuje też spróbować na żywca (o ile trafie w jakieś "zalesione" dno). I jak sprawa wygląda z kotwiczkami ? Bo kiedyś słyszałem że nie wolno ich stosować. Jak to z tym jest? I jak najlepiej zaczepić żywca ? Gdzieś w okolicy grzbietu? (nigdy nie łowiłem jeszcze na żywca) Za ewentualne błędy przepraszam. Pozdrawiam
ja zachaczam żywca pojedynczym haczykiem rozmiaru 6 za grzbiet, czyli 3-4 mm pod płeytwą grzbietową przebijam go na wylot haczykiem i to cała filozofia.