Witam Większość użytkowników na forum uważa się za wielkich wyznawców ,,no kill" Piszą o matach ,delikatnym wychaczaniu że najlepiej jest rybę od razu wypuścić bo w siatce sie męczy itp. itd Posuwają się nawet do obelg w stosunku do innych którzy ryby zabierają do domu Wiec mam teraz pytanie Czy żaden z Nich nigdy w Życiu nie łowił na żywca i czy uważają że ryba przekłuta hakiem która kilka godzin walczy żeby się uwolnić mniej cierpi niż ta w siatce ??? Ja uważam ze nie
Niewątpliwie łowienie na żywca NIE JEST HUMANITARNE! Właśnie dlatego wiele lat temu przestawiłem się na metodę spiningową. Sam metoda powinna być zakazana.
Ja nigdy na żywca nie łowiłem ale uważam że to skuteczna metoda. Za dużo też z tym "zabawy" bo trzeba sobie tego żywca złowić przez co traci się dużo czasu. Zgadzam się też z von_trzmielke że ta metoda nie jest humanitarna, zdecydowanie wolę spinning i jestem za całkowitym zakazem takiego łowienia ryb.
Wielu wędkarzy używa jako żywca ryb, które są gatunkami chronionymi. Na przykład Słonecznicy owsianki lub Piekielnicy czy Różanki. I jest to zjawisko dość powszechne. To kolejna przesłanka do zakazu stosowania żywca jako przynęty.
ja jak złapie trawianke to jej nie przepuszczę ląduje na haku. szczupaki i okonie ją uwielbiają. a panowie tak szczerze to ryba więcej czuje niż taka pijawa glizda czy konik polny?
Dlatego najlepiej przestawić się na przynęt sztuczne. Metoda muchowa, spiningowa do dyspozycji. Polecam obie bardzo atrakcyjne. I przy okazji sporo ruchu dla zdrowia. A ile zabawy przy rasowaniu przynęt, albo przy produkcji własnej sztucznych much czy też woblerów!
od tego roku wraca do łask wędkarskich podrywka, łowienie żywca stanie się łatwiejsze , sam ze względów na niezłe wyniki stosowania zestawu żywcowego obojętnie obok tego nie przechodzę, u mnie najłatwiej jest złowić ukleję lub płotkę więc nie ma problemu z gatunkami chronionymi. a co powiecie o systemie drakovića, warte próbowania czy nie .
System Drakovića jest u nas zabroniony. To holowanie martwej rybki. Regulamin określa to wyrażnie. Możne tą metodę stosować tylko na łowiskach specjalnych. Oj poczytajcie trochę regulamin PZW.
to i żywca powinni zakazać i łowienie na filet, a nawet na robaka bo to nie humanitarne, a odławianie tarlaków przez oddziały rybackie PZW nie jest zabronione bo to jest humanitarne?
Cieszy mnie koledzty wasze współczucie dla żywcy ,rosówek dodał bym jeszcze białe robaki i ochotkę Ale....Czy nie zdażyło się wam na spining czy muchówke holować ryby która się humanitarnie wyszarpała z uwięzi.Widziłem takie ryby z porozrywanymi pyskami z wyrwanymi skrzelami i to jest w pożądku? Zywiec jest tak samą agresywną metodą połowu jak spining czy muchówka. Fakt żywiec cierpi,cierpi też płotka bo ma rozerwany pyszczek przez haczyk. Koledzy nie litujmy się nad żywcem i innymi rybami bo fakt jest taki że jedziemy nad wodę powędkować a nie litować się nad rybami.Bo jeszcze ktoś wpadnie na pomysł i wogóle zakażą nam wędkować . I tak najgorzej wychodzą na tym ryby, Naszą powinnością powinien buć obowiązek aby cierpiały jak naj mniej. pozdrawiam
Jo najlepiej zakazać wędkowania bo się wszyscy męczą, temat do niczego bo nic co zostało tu opisane nie jest humanitarne w stosunku do zwierząt. Musimy się pogodzić z tym że posiadamy kły a jak wiadomo to atrybut mięsożerców więc każdy wniosek ma temat humanitaryzmu niema sensu w przypadku kiedy się wędkuje, poluje a idąc dalej hoduje warzywa.
W sprawie żywca to mam tylko jedną wątpliwośc: a mianowicie niekontrolowane zarybianie innymi gatunkami. Na pewno zdarzyło Wam się podczas zarzucania, że wasz zestaw poleciał w jedną a żywczyk w drugą strone. Pal licho jeśli taki żywczyk został złapany w wodzie w której łowimy, jednak gdy przynieśliśmy go z innej hodowli to istnieje ryzyko przenoszenia chorób lub pasożytów do "nowego" środowiska wodnego. Wiem, że jest to zabójczo skuteczna metoda na drapieżnika ale może byc zabójcza dla gatunków rodzimych, zamieszkujących daną wodę.
Loli83, zaprzeczasz sam sobie. W Twoim pierwszym komentarzu piszesz, że nigdy nie łowiłeś na żywca ale to skuteczna metoda, aby później napisac , że cytuję"...żywiec jest po prostu nudny..." koniec cytatu. Myślę, że nie ma bardziej aktywnej metody uganiania sie za drapieżnikiem niż żywcówka (lub martwa rybka) na zestawie spławikowym i wędrówka wzdłuż brzegu.
Ja uważam, że żywiec nie odbiega humanitaryzmem od innych metod wędkowania. Jest to metoda powszechnie stosowana i nie z niknie z realiów nawet gdy zabroni tego prawo, choć nie widzę ku temu powodów. Łowienie na żywca tak jak inne metody ma swoje zalety i choć ja stosuję tą metodę rzadko to nie mam nic przeciwko niej. Uważam, że taki żywiec z kotwicą w grzbiecie nie cierpi więcej od szczupaka z kotwicą w pysku. A jakby tak znalazło się kilku obrońców czerwonego robaka który to w postaci setek tysięcy sztuk ląduje na haku to należy zabronić jego stosowania w wędkarstwie? Raczej nie. Pomyślcie ile żywców, bo tak trzeba nazwać te maleńkie płotki i leszczyki, które męczą się w siatkach uczestników zawodów. Te rybki niejednokrotnie zdychają w siatkach, część po powrocie do wody. Czy powinni zabronić uskuteczniania zawodów często nazywaną przez nas tu obecnych "rzezią? A co do przenoszenia chorób i obcych gatunków z akwenu do akwenu przy pomocy metody żywcowej to jest to teoria mocno naciągana. Tylko pomyślcie jak bardzo ptactwo przenosi te choroby, ikrę ryb a czasem nawet same rybki, zmieniając akwen 30 razy na dzień. To są całe stada kaczek krzyżówek które zeżrą byle co i tak latają ze zbiornika do zbiornika. Ptaki były są i raczej pozostaną tak jak metoda żywcowa.
Zawsze łowiłem na żywca i będę to robił nadal. Czy jest to humanitarne? To tak jak z moralnością... dzisiaj to jest moralne a jutro ktoś wstanie wcześniej i powie że że jest to niemoralne. Wybór należy do nas samych. Czy humanitarne sąubojnie zwierząt? Ilu z szanownych panów , przeciwników żywca ze względów humanitarnych, nie spożywa mięsa lub ryb przez siebie złowionych ? W ramach protestu przeciw uśmiercaniu? Pozdrawiam
loli,to nie prawda że neguje spining a wręcz przeciwnie jestem jego wielkim fanem.Metoda ta jest o wiele skuteczniejsza od żywca Nie wymagajmy od starych weteranów wędkarstwa zaniechania żywca bo wiek nie pozwala im chodzić ze spiningiem dlatego preferują inne metody połowu.Serdecznie przepraszam starszych kolegów nic złego nie przychodzi mi nawet do głowy. Zywiec to żywiec był jest i będzie.Pozdrawiam
Jedyny problem który mi przeszkadza podczas łowienia na żywca to częste plątanie się zestawu w podwodne zaczepy. A jak wiadomo gdzie patyki tam wyniki więc stosuje martwą rybkę w trudnych miejscach.
mapet77 napisałem że żywiec jest skuteczny ponieważ wiem o tym z opinii moich kolegów i nie tylko, ale "skuteczny" w tym przypadku nie znaczy - ciekawy, a odnośnie mojej drugiej wypowiedzi że "...żywiec jest po prostu nudny..." to tak uważam, bo mi się to z nudą kojarzy i za dużo z tym wszystkim roboty. Nigdy nie mogłem się przekonać do tej metody i zdecydowanie wolę spinning.
Tak - a jaka metodę na płotkę Kolega poleca, albo na karasia. Nie wiem czy łowienie na żywca jest niehumanitarne, ale wiem, że jakby cała społeczność wędkarska zaczęła tłuc wody spinningami to o zachwianie równowagi biologicznej byłoby nietrudno
NIE JEST MOŻE HUMANITARNE ALE NIE DŁUGO ZNAJDZIE SIĘ TAKI CO ZAKAŻE ŁAPANIE NA DDZOWNICE ,ROSÓWKI BIAŁE ROBAKI itp.W KTÓRYMŚ Z WYDAŃ MIESIĘCZNIKA WĘDKARZA POLSKIEGO WYPOWIADAŁ SIĘ PROFESOR ,NA TEMAT ODCZUWANIA BUL PRZEZ PRZEZ RYBY ,NAPISAŁ ŻE RYBY ODCZUWAJĄ BUL TYLKO NA POCZĄTKU PODCZAS PRZEBICIA WYNIKA TO Z UNERWIENIA ORGANIZMU INNEGO NIŻ SSAKI
Jak by cała społeczność wędkarzy zaczęła tłuc wodę żywcem to dopiero wtedy by było zachwianie równowagi biologicznej. Wędkarz który łowi na żywca po brani czeka na zaciecie ryby co naj mniej 10 sekund i dopiero wtedy zacina, po wycholowaniu okazu okazuje się ze to jest na przykład 30centymetrowy niewymiarek i taka ryba ma kotwice juz głęboko w przełyko, no niestety nie da się go wyczepić tak żeby przeżył. Ja wędkuję od niedawna i stosuję metodę spiningową ale jeszcze nigdy mi sie nie przytrafiło żeby ryba połknęła głęboko sztuczną przynętę.
no właśnie czy żywiec jest humanitarny? A co to znaczy? Humanitarny - ludzki, miłujący człowieka, szanujący jego godność, odznaczający się humanitarnością, humanitaryzmem. Koleżanki i koledzy!!! mam jedno pytanie, czy następny post na naszym wędkarskim forum będzie pod tytułem `karaluch też człowiek`???? Zgaduję że to co piszę może być kontrowersyjne, ale być może taka ma być. Czytam wszystkie wypowiedzi i nie mogę się nadziwić. Czy to jest portal `zielonych`, czy wędkarzy? Ryba to ryba, tak jak ktoś wcześniej napisał jesteśmy mięsożercami, jeszcze trochę i zaczniemy polemikę na temat tasiemca którego ma jeden z naszych kolegów i zastanawia się czy usunięcie go z jego własnego przewodu pokarmowego jest humanitarne czy nie... Jak tak dalej pójdzie, dojdziemy do wniosku, że wędkarstwo jest niehumanitarne, czyli nieludzkie. Pozdro dla kumatych.....i....na ryby, na spining, na żywca, z ochotką, chruścikiem i oczywiście z regulaminem połowów który jest takim żywcem PZW.....i oczywiście też nie jest do końca humanitarny.......ale przynajmniej beton ma uciechę....Jeszcze raz pozdro dla kumatych(nie zamierzałem tu nikogo obrazić)
skoro wędkujesz od niedawna i to spiningiem skąd wiesz jak zahacza się szczupak przy połowie na żywca? bo ja już sporo ich tą metodą złowiłem i duże i małe i nie miałem problemów z odhaczeniem. a w dziesięć sekund to szczupak jeszcze nie połknie głęboko przynęty tylko ją układa łbem do środka
Od nie dawna to znaczy 2 lata po ośmioletniej przerwie i niestety wiem jak to jest, chodze ze spiningiem i widze co sie dzieje, a na spining naprawde o wiele trodniej jest zaciąć rybę, nie będę o tym pisał bo napewno o tym wiesz. Zdaża się zaobserwować jak łowiący wędkarze na żywca wabią spiningiem drapieżniki i to jest sprawiedliwe? Przecież łowiąc na spining możemy używać tylko jednej wędki.
JA piernicze! Znowu?! Znowu zaczynacie drążyć to zakichane No kill?! Nie no doprawdy to żenujące. Jak to czytam, to dochodzę do wniosku że czas sprzedać wędki. A to zywca zakazać, a to podrywki, a to spinningu, to niehumanitarne, a tamto też nie, Co wy chcecie z tego wędkarstwa zrobić? Związek wegetariański? Animalsizm? Zieloni? Nie wystarczy dbać o przyrodę i stosować regulamin? Po zo znowu ta dyskusja? Było za spokojnie na portalu?
ty brutali chcesz dziurawić te biedne rybeczki? Ty nikczemniku. bierz przykład z co po niektórych uczestników zawodów. Oni nie dziurawią tych swoich sztuk z których każda nadaje się na żywca.
GHOSTMIR nikt tu nie namawia do zaprzestania jakichkolwiek metod, po prostu wyrażamy swoje opinie na ten temat, jeden woli czarne inny białe... tyle. Pozdrawiam Śląsk :)
Nie no pewne, nie jest humanitarna, tak samo z resztą jak całe wędkarstwo dla przyjemności czy polowania. Przecież łowimy dla przyjemności czy polujemy z takich samych pobudek a nie z konieczności. P...nie "etyków" którzy wyznają zasadę: złów i wypuść to czcza demagogia. Przecież hol ryby to dla niej cierpienie, przecież wbity w pys hak też sprawia ból, przecież uszkodzenie śluzu też nie jest obojętne, a będzie bez względu jakiego sprzętu używa się. Ludzie opanujcie się. Czy koleś łowiący w ciągu 3 godz 300 płotek i uklejek i potem je wypuszczający bo się pobawił to postępuje humanitarnie. CCzy kalecząc rybę dla samej przyjemności złowienia jestetyczne i humanitarne? Nie nie jest i nie będzie, bo sprawia tej rybie cierpienie spowodowane przez chęć "rozerwania się" nad wodą. Dla mnie bardzie humanitarny jest wędkarz, który złowi na żywca drapieżnika i zabierze go w celu skonsumowania, niż zboczeniec kaleczący kilkaset ryb dziennie, tylko po to żeby sobie połowić.
Nie tak do końca się z Tobą zgodzę von trzmiele.Nasz LIBERALNY regulamin jest interpretowany na wiele sposobów.Poruszałem ten temat w swoim artykule(Jig z martwą rybką )Jeżeli mam wybierać wolę martwą rybkę nas jigu,niż żywego np karasia zapiętego za grzbiet.
glizdziarz dobrze prawisz. sam myślę że każdy powinien robić jak mu się podoba z tymi żywcami jak ma twarde nerwy niech łapie a ja mdleje na widok przekłutej ryby to niech sobie odpuści i nie zazdrości tym co mogą wypisując że to niehumanitarne
Witam Większość użytkowników na forum uważa się za wielkich wyznawców ,,no kill" Piszą o matach ,delikatnym wychaczaniu że najlepiej jest rybę od razu wypuścić bo w siatce sie męczy itp. itd Posuwają się nawet do obelg w stosunku do innych którzy ryby zabierają do domu Wiec mam teraz pytanie Czy żaden z Nich nigdy w Życiu nie łowił na żywca i czy uważają że ryba przekłuta hakiem która kilka godzin walczy żeby się uwolnić mniej cierpi niż ta w siatce ??? Ja uważam ze nie
Niewątpliwie łowienie na żywca NIE JEST HUMANITARNE!
Właśnie dlatego wiele lat temu przestawiłem się na metodę spiningową.
Sam metoda powinna być zakazana.
Ja nigdy na żywca nie łowiłem ale uważam że to skuteczna metoda. Za dużo też z tym "zabawy" bo trzeba sobie tego żywca złowić przez co traci się dużo czasu. Zgadzam się też z von_trzmielke że ta metoda nie jest humanitarna, zdecydowanie wolę spinning i jestem za całkowitym zakazem takiego łowienia ryb.
Wielu wędkarzy używa jako żywca ryb, które są gatunkami chronionymi. Na przykład Słonecznicy owsianki lub Piekielnicy czy Różanki.
I jest to zjawisko dość powszechne. To kolejna przesłanka do zakazu stosowania żywca jako przynęty.
ja jak złapie trawianke to jej nie przepuszczę ląduje na haku. szczupaki i okonie ją uwielbiają. a panowie tak szczerze to ryba więcej czuje niż taka pijawa glizda czy konik polny?
Dlatego najlepiej przestawić się na przynęt sztuczne. Metoda muchowa, spiningowa do dyspozycji. Polecam obie bardzo atrakcyjne. I przy okazji sporo ruchu dla zdrowia. A ile zabawy przy rasowaniu przynęt, albo przy produkcji własnej sztucznych much czy też woblerów!
od tego roku wraca do łask wędkarskich podrywka, łowienie żywca stanie się łatwiejsze , sam ze względów na niezłe wyniki stosowania zestawu żywcowego obojętnie obok tego nie przechodzę, u mnie najłatwiej jest złowić ukleję lub płotkę więc nie ma problemu z gatunkami chronionymi. a co powiecie o systemie drakovića, warte próbowania czy nie .
System Drakovića jest u nas zabroniony. To holowanie martwej rybki.
Regulamin określa to wyrażnie.
Możne tą metodę stosować tylko na łowiskach specjalnych.
Oj poczytajcie trochę regulamin PZW.
patrzcie jak to jest w Polsce zakazany w Niemczech i Czechach nie zakazany a ryb mają więcej
Ja uważam że ta metoda nie jest humanitarna, ale czasami lepsze efekty daje żywcówka jak spinning. uważam że ta metoda powinna być dalej stosowana
to i żywca powinni zakazać i łowienie na filet, a nawet na robaka bo to nie humanitarne, a odławianie tarlaków przez oddziały rybackie PZW nie jest zabronione bo to jest humanitarne?
ZAKAZ UŻYWANIA METODY ŻYWCOWEJ!!! Zresztą spinning jest fajniejszy i wcale nie mniej skuteczny jak żywiec.
Cieszy mnie koledzty wasze współczucie dla żywcy ,rosówek dodał bym jeszcze białe robaki i ochotkę Ale....Czy nie zdażyło się wam na spining czy muchówke holować ryby która się humanitarnie wyszarpała z uwięzi.Widziłem takie ryby z porozrywanymi pyskami z wyrwanymi skrzelami i to jest w pożądku?
Zywiec jest tak samą agresywną metodą połowu jak spining czy muchówka.
Fakt żywiec cierpi,cierpi też płotka bo ma rozerwany pyszczek przez haczyk.
Koledzy nie litujmy się nad żywcem i innymi rybami bo fakt jest taki że jedziemy nad wodę powędkować a nie litować się nad rybami.Bo jeszcze ktoś wpadnie na pomysł i wogóle zakażą nam wędkować . I tak najgorzej wychodzą na tym ryby,
Naszą powinnością powinien buć obowiązek aby cierpiały jak naj mniej.
pozdrawiam
zgadzam się z tobą Paweł w 100%
pawelek bez przesady! Spinning nie powoduje takich szkód jak opisałeś. A żywiec jest po prostu nudny...
Jo najlepiej zakazać wędkowania bo się wszyscy męczą, temat do niczego bo nic co zostało tu opisane nie jest humanitarne w stosunku do zwierząt. Musimy się pogodzić z tym że posiadamy kły a jak wiadomo to atrybut mięsożerców więc każdy wniosek ma temat humanitaryzmu niema sensu w przypadku kiedy się wędkuje, poluje a idąc dalej hoduje warzywa.
W sprawie żywca to mam tylko jedną wątpliwośc: a mianowicie niekontrolowane zarybianie innymi gatunkami. Na pewno zdarzyło Wam się podczas zarzucania, że wasz zestaw poleciał w jedną a żywczyk w drugą strone. Pal licho jeśli taki żywczyk został złapany w wodzie w której łowimy, jednak gdy przynieśliśmy go z innej hodowli to istnieje ryzyko przenoszenia chorób lub pasożytów do "nowego" środowiska wodnego. Wiem, że jest to zabójczo skuteczna metoda na drapieżnika ale może byc zabójcza dla gatunków rodzimych, zamieszkujących daną wodę.
Loli83, zaprzeczasz sam sobie. W Twoim pierwszym komentarzu piszesz, że nigdy nie łowiłeś na żywca ale to skuteczna metoda, aby później napisac , że cytuję"...żywiec jest po prostu nudny..." koniec cytatu. Myślę, że nie ma bardziej aktywnej metody uganiania sie za drapieżnikiem niż żywcówka (lub martwa rybka) na zestawie spławikowym i wędrówka wzdłuż brzegu.
Ja uważam, że żywiec nie odbiega humanitaryzmem od innych metod wędkowania. Jest to metoda powszechnie stosowana i nie z niknie z realiów nawet gdy zabroni tego prawo, choć nie widzę ku temu powodów. Łowienie na żywca tak jak inne metody ma swoje zalety i choć ja stosuję tą metodę rzadko to nie mam nic przeciwko niej. Uważam, że taki żywiec z kotwicą w grzbiecie nie cierpi więcej od szczupaka z kotwicą w pysku. A jakby tak znalazło się kilku obrońców czerwonego robaka który to w postaci setek tysięcy sztuk ląduje na haku to należy zabronić jego stosowania w wędkarstwie? Raczej nie. Pomyślcie ile żywców, bo tak trzeba nazwać te maleńkie płotki i leszczyki, które męczą się w siatkach uczestników zawodów. Te rybki niejednokrotnie zdychają w siatkach, część po powrocie do wody. Czy powinni zabronić uskuteczniania zawodów często nazywaną przez nas tu obecnych "rzezią? A co do przenoszenia chorób i obcych gatunków z akwenu do akwenu przy pomocy metody żywcowej to jest to teoria mocno naciągana. Tylko pomyślcie jak bardzo ptactwo przenosi te choroby, ikrę ryb a czasem nawet same rybki, zmieniając akwen 30 razy na dzień. To są całe stada kaczek krzyżówek które zeżrą byle co i tak latają ze zbiornika do zbiornika. Ptaki były są i raczej pozostaną tak jak metoda żywcowa.
" zawodów często nazywanych przez nas tu obecnych rzezią" Dodam że ptaki i metoda żywcowa nie wpływa destruktywnie na faunę jak i florę wodną.
Zawsze łowiłem na żywca i będę to robił nadal. Czy jest to humanitarne? To tak jak z moralnością... dzisiaj to jest moralne a jutro ktoś wstanie wcześniej i powie że że jest to niemoralne. Wybór należy do nas samych. Czy humanitarne sąubojnie zwierząt? Ilu z szanownych panów , przeciwników żywca ze względów humanitarnych, nie spożywa mięsa lub ryb przez siebie złowionych ? W ramach protestu przeciw uśmiercaniu? Pozdrawiam
loli,to nie prawda że neguje spining a wręcz przeciwnie jestem jego wielkim fanem.Metoda ta jest o wiele skuteczniejsza od żywca Nie wymagajmy od starych weteranów wędkarstwa zaniechania żywca bo wiek nie pozwala im chodzić ze spiningiem dlatego preferują inne metody połowu.Serdecznie przepraszam starszych kolegów nic złego nie przychodzi mi nawet do głowy.
Zywiec to żywiec był jest i będzie.Pozdrawiam
Jedyny problem który mi przeszkadza podczas łowienia na żywca to częste plątanie się zestawu w podwodne zaczepy. A jak wiadomo gdzie patyki tam wyniki więc stosuje martwą rybkę w trudnych miejscach.
mapet77 napisałem że żywiec jest skuteczny ponieważ wiem o tym z opinii moich kolegów i nie tylko, ale "skuteczny" w tym przypadku nie znaczy - ciekawy, a odnośnie mojej drugiej wypowiedzi że "...żywiec jest po prostu nudny..." to tak uważam, bo mi się to z nudą kojarzy i za dużo z tym wszystkim roboty. Nigdy nie mogłem się przekonać do tej metody i zdecydowanie wolę spinning.
OK loli. Szanuje to. Pozdrawiam
Tak - a jaka metodę na płotkę Kolega poleca, albo na karasia. Nie wiem czy łowienie na żywca jest niehumanitarne, ale wiem, że jakby cała społeczność wędkarska zaczęła tłuc wody spinningami to o zachwianie równowagi biologicznej byłoby nietrudno
NIE JEST MOŻE HUMANITARNE ALE NIE DŁUGO ZNAJDZIE SIĘ TAKI CO ZAKAŻE ŁAPANIE NA DDZOWNICE ,ROSÓWKI BIAŁE ROBAKI itp.W KTÓRYMŚ Z WYDAŃ MIESIĘCZNIKA WĘDKARZA POLSKIEGO WYPOWIADAŁ SIĘ PROFESOR ,NA TEMAT ODCZUWANIA BUL PRZEZ PRZEZ RYBY ,NAPISAŁ ŻE RYBY ODCZUWAJĄ BUL TYLKO NA POCZĄTKU PODCZAS PRZEBICIA WYNIKA TO Z UNERWIENIA ORGANIZMU INNEGO NIŻ SSAKI
Jak by cała społeczność wędkarzy zaczęła tłuc wodę żywcem to dopiero wtedy by było zachwianie równowagi biologicznej. Wędkarz który łowi na żywca po brani czeka na zaciecie ryby co naj mniej 10 sekund i dopiero wtedy zacina, po wycholowaniu okazu okazuje się ze to jest na przykład 30centymetrowy niewymiarek i taka ryba ma kotwice juz głęboko w przełyko, no niestety nie da się go wyczepić tak żeby przeżył. Ja wędkuję od niedawna i stosuję metodę spiningową ale jeszcze nigdy mi sie nie przytrafiło żeby ryba połknęła głęboko sztuczną przynętę.
no właśnie czy żywiec jest humanitarny? A co to znaczy? Humanitarny - ludzki, miłujący człowieka, szanujący jego godność, odznaczający się humanitarnością, humanitaryzmem. Koleżanki i koledzy!!! mam jedno pytanie, czy następny post na naszym wędkarskim forum będzie pod tytułem `karaluch też człowiek`???? Zgaduję że to co piszę może być kontrowersyjne, ale być może taka ma być. Czytam wszystkie wypowiedzi i nie mogę się nadziwić. Czy to jest portal `zielonych`, czy wędkarzy? Ryba to ryba, tak jak ktoś wcześniej napisał jesteśmy mięsożercami, jeszcze trochę i zaczniemy polemikę na temat tasiemca którego ma jeden z naszych kolegów i zastanawia się czy usunięcie go z jego własnego przewodu pokarmowego jest humanitarne czy nie... Jak tak dalej pójdzie, dojdziemy do wniosku, że wędkarstwo jest niehumanitarne, czyli nieludzkie. Pozdro dla kumatych.....i....na ryby, na spining, na żywca, z ochotką, chruścikiem i oczywiście z regulaminem połowów który jest takim żywcem PZW.....i oczywiście też nie jest do końca humanitarny.......ale przynajmniej beton ma uciechę....Jeszcze raz pozdro dla kumatych(nie zamierzałem tu nikogo obrazić)
skoro wędkujesz od niedawna i to spiningiem skąd wiesz jak zahacza się szczupak przy połowie na żywca? bo ja już sporo ich tą metodą złowiłem i duże i małe i nie miałem problemów z odhaczeniem. a w dziesięć sekund to szczupak jeszcze nie połknie głęboko przynęty tylko ją układa łbem do środka
Od nie dawna to znaczy 2 lata po ośmioletniej przerwie i niestety wiem jak to jest, chodze ze spiningiem i widze co sie dzieje, a na spining naprawde o wiele trodniej jest zaciąć rybę, nie będę o tym pisał bo napewno o tym wiesz. Zdaża się zaobserwować jak łowiący wędkarze na żywca wabią spiningiem drapieżniki i to jest sprawiedliwe? Przecież łowiąc na spining możemy używać tylko jednej wędki.
C&R - ludzie zastanówcie sie co macie w swoich wodach....... i co bedziecie mieli za jakis czas...... niedługo to ropuchy bedziecie łowić....
JA piernicze! Znowu?! Znowu zaczynacie drążyć to zakichane No kill?! Nie no doprawdy to żenujące. Jak to czytam, to dochodzę do wniosku że czas sprzedać wędki. A to zywca zakazać, a to podrywki, a to spinningu, to niehumanitarne, a tamto też nie, Co wy chcecie z tego wędkarstwa zrobić? Związek wegetariański? Animalsizm? Zieloni? Nie wystarczy dbać o przyrodę i stosować regulamin? Po zo znowu ta dyskusja? Było za spokojnie na portalu?
ty brutali chcesz dziurawić te biedne rybeczki? Ty nikczemniku. bierz przykład z co po niektórych uczestników zawodów. Oni nie dziurawią tych swoich sztuk z których każda nadaje się na żywca.
W końcu i tak będę winny Mateuszku.
GHOSTMIR nikt tu nie namawia do zaprzestania jakichkolwiek metod, po prostu wyrażamy swoje opinie na ten temat, jeden woli czarne inny białe... tyle. Pozdrawiam Śląsk :)
a to niby ja to napisałem? (-) "ZAKAZ UŻYWANIA METODY ŻYWCOWEJ!!! "
Nie no pewne, nie jest humanitarna, tak samo z resztą jak całe wędkarstwo dla przyjemności czy polowania. Przecież łowimy dla przyjemności czy polujemy z takich samych pobudek a nie z konieczności. P...nie "etyków" którzy wyznają zasadę: złów i wypuść to czcza demagogia. Przecież hol ryby to dla niej cierpienie, przecież wbity w pys hak też sprawia ból, przecież uszkodzenie śluzu też nie jest obojętne, a będzie bez względu jakiego sprzętu używa się.
Ludzie opanujcie się. Czy koleś łowiący w ciągu 3 godz 300 płotek i uklejek i potem je wypuszczający bo się pobawił to postępuje humanitarnie. CCzy kalecząc rybę dla samej przyjemności złowienia jestetyczne i humanitarne? Nie nie jest i nie będzie, bo sprawia tej rybie cierpienie spowodowane przez chęć "rozerwania się" nad wodą.
Dla mnie bardzie humanitarny jest wędkarz, który złowi na żywca drapieżnika i zabierze go w celu skonsumowania, niż zboczeniec kaleczący kilkaset ryb dziennie, tylko po to żeby sobie połowić.
amen
Nie tak do końca się z Tobą zgodzę von trzmiele.Nasz LIBERALNY regulamin jest interpretowany na wiele sposobów.Poruszałem ten temat w swoim artykule(Jig z martwą rybką )Jeżeli mam wybierać wolę martwą rybkę nas jigu,niż żywego np karasia zapiętego za grzbiet.
Ale tą martwą rybję wyholowanie i uśmiercanie też bolało ;-)
glizdziarz dobrze prawisz. sam myślę że każdy powinien robić jak mu się podoba z tymi żywcami jak ma twarde nerwy niech łapie a ja mdleje na widok przekłutej ryby to niech sobie odpuści i nie zazdrości tym co mogą wypisując że to niehumanitarne
odwieśmy wędki na kołek, bo to niehumanitarne hobby - pozdrawiam. Wiecie o co mi chodzi.
Bo chcąc naprawdę być humanitrnymi powinniśmy to zrobić.
i powinniśmy jeszcze przejść na sałatę - choć dziś naukowcy twierdzą, że roślina też czuje ból.